Nadużycia elit politycznych

Nadużycia elit politycznych

O nadużycia stanowisk oskarża się polityków od Paryża do Kijowa. Problemy z prawem mają była premier Francji i były wicepremier (obecnie doradca premiera) Ukrainy.
Belgijski wymiar sprawiedliwości oskarżył Edith Cresson, byłą francuską premier, następnie zasiadającą w Komisji Europejskiej, o fałszowanie dokumentów i  nadużycie stanowiska.

Zarzuty dotyczą lat 1995-99, kiedy Cresson była europejskim komisarzem ds. edukacji i nauki. Zdaniem belgijskiej prokuratury, wykorzystała wówczas wysokie stanowisko dla własnych interesów.

Przed takimi samymi zarzutami stanie również paru współpracowników byłej komisarz. Niektórych dodatkowo oskarżono o  korupcję.

Pani Cresson jest podejrzana o wypłacenie z unijnej kasy 70 tysięcy euro, które po znajomości dostał jej przyjaciel dentysta Rene Berthelot. Chodzi o pieniądze, które Berthelot zarobił jako "ekspert od AIDS" Komisji Europejskiej na stanowisku specjalnie stworzonym z polecenia świeżo mianowanej komisarz ds. edukacji i  nauki.

Ujawnienie tego skandalu, a także paru innych afer, było jedną z  bezpośrednich przyczyn zbiorowej dymisji całego składu Komisji Europejskiej na początku 1999 roku. Przewodniczącym był wówczas Luksemburczyk Jacques Santer.

Jak się później okazało, 24-stronicowy "raport" dentysty, owoc jego półtorarocznej "pracy" dla Komisji, został przepisany ze  starego opracowania sporządzonego przez pewnego stażystę.

***

Natomiast ukraińska milicja zatrzymała byłego wicepremiera ds. przemysłu rolnego i doradcę obecnego szefa rządu, Leonida Kozaczenkę. Jest on podejrzany o nadużywanie stanowiska służbowego i uchylanie się od płacenia podatków.

W poniedziałek prokuratura wszczęła przeciwko Kozaczence sprawę karną. Wiąże się ona z ubiegłorocznymi kontraktami na eksport zboża. Prokuratura ustaliła, że w wyniku działania Kozaczenki na  rzecz wielkich eksporterów krajowych państwo straciło co najmniej 1,5 mld hrywien (prawie 300 mln dolarów).

Byłemu wicepremierowi grozi za to od 5 do 8 lat więzienia.

Kozaczenko jest też podejrzany o uchylanie się od płacenia podatków. Sprawa dotyczy roku 2000, gdy był dyrektorem generalnym jednej z dużych firm rolniczych.

Dryżczanyj poinformował ponadto, że sprawa Kozaczenki jest jedną z 90, jakie prokuratura wszczęła po przeprowadzeniu w całym kraju wnikliwej kontroli rynku sprzedaży zbóż.

Jeśli sprawa Kozaczenki trafi do sądu, będzie to jedna z  najgłośniejszych afer korupcyjnych w historii niepodległej Ukrainy. Nie zdarzało się dotychczas, aby na ławie oskarżonych sadzano prominentów politycznych, jeśli nie znaleźli się w  opozycji do urzędującego prezydenta kraju Leonida Kuczmy.

Kozaczenko był wicepremierem w poprzednim rządzie Anatolija Kinacha od czerwca do listopada ubiegłego roku. Pod koniec zeszłego roku został doradcą obecnego premiera Wiktora Janukowycza. Karierę zaczynał w czasach ZSRR od stanowiska brygadzisty w kołchozie.

sg, pap

Czytaj także

 0