Liczba ta jest ponaddwukrotnie wyższa niż podawane dotąd oficjalne dane na temat aresztowań związanych z serią trzech zamachów samobójczych na zamknięte osiedla dla dyplomatów i obcokrajowców, przeprowadzonych w nocy z 11 na 12 maja na przedmieściach stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadu. W zamachach zginęło 35 osób, w tym 9 Amerykanów.
Jak wyjaśniają przedstawiciele władz, wynika to m.in. stąd, że wśród 124 podejrzanych są także bojownicy islamscy zatrzymani podczas obławy, która poprzedziła o kilka dni zamachy. Policja znalazła wówczas znaczne ilości broni, amunicji i materiałów wybuchowych oraz dokumenty zapowiadające akcje terrorystyczne.
W ubiegłym tygodniu Arabia Saudyjska wezwała wszystkich ukrywających się członków nielegalnych ugrupowań by oddali się w ręce władz, idąc za przykładem jednego z prawdopodobnych przywódców Al-Kaidy, współodpowiedzialnego za zamachy w Rojadzie, który poddał się kilka dni wcześniej.
em, pap