"Waszyngtoński snajper" stanął przed sądem

"Waszyngtoński snajper" stanął przed sądem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rozpoczął się proces Lee Boyda Malvo, jednego z dwóch "snajperów", którzy w październiku zeszłego roku strzelali do przypadkowych ludzi w Waszyngtonie i okolicach zabijając 10 osób.
18-letni Malvo, imigrant z Jamajki, nie przyznaje się do winy. W śledztwie oskarżony opowiedział, jak strzelał do ofiar, ale jego adwokaci dowodzą, że miał ograniczoną zdolność kierowania swymi czynami, gdyż był pod przemożnym wpływem swego starszego o ponad 20 lat wspólnika, Johna Allena Muhamada.

Obrońcy twierdzą, że 42-letni Muhamad zrobił Malvo "pranie mózgu". Młody chłopak, wychowywany przez samotną matkę, traktował go jak przybranego ojca. Obserwatorzy-eksperci prawni wątpią jednak, czy przyjęta przez adwokatów taktyka przyniesie sukces.

Proces Muhamada, byłego zawodowego żołnierza, weterana wojny nad Zatoką Perską, toczy się od czterech tygodni w innej miejscowości tego samego stanu, Virginia Beach. Obie oddalone są o  ponad 150 km od miejsc zbrodni - rozprawy zorganizowano tam wychodząc z założenia, że w pobliżu Waszyngtonu trudno znaleźć ławników, którzy mieliby nie zabarwiony emocjami stosunek do sprawy.

Proces Malvo rozpoczął się od selekcji ławy przysięgłych. Oskarżony odpowiada w Chesapeake w stanie Wirginia na razie tylko za jedno morderstwo, na 47-letniej Lindzie Franklin, pracownicy FBI, zabitej strzałem z karabinu pod sklepem Home Depot na południowych przedmieściach stolicy.

Malvo postawiono trzy zarzuty - oprócz zabójstwa także terrorystycznej próby wymuszenia od rządu okupu w wysokości 10 mln dolarów w zamian za zaprzestanie mordów oraz nielegalnego posiadania broni. Podobnie jak Muhamadowi, grozi mu kara śmierci.

sg, pap