Nasze ślepe i głuche służby

Nasze ślepe i głuche służby

Dodano:   /  Zmieniono: 
– Dziś o terrorystach wiemy tyle, ile dostaniemy w raportach od służb sojuszniczych. Nie mamy źródeł na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Nic nie wiemy, bo przez ostatnie lata nikomu nie zależało na służbach – mówi osoba związana z Agencją Wywiadu.

O tym, co się stało w służbach cywilnych, bo to one są przede wszystkim odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa, świadczą liczby. Przez ostatnie osiem lat z Agencji Wywiadu, czyli najbardziej elitarnej z polskich służb, odeszło według różnych źródeł od 15 do 30 proc. doświadczonych pracowników, w tym przede wszystkim oficerów liniowych. Podobnie wygląda sytuacja kadrowa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. – Celowo doprowadzono u nas do samozwolnienia niemal całej kadry z czasów PiS. Odeszło lub zostało zmuszonych do odejścia ok. 1500 funkcjonariuszy, którzy rozpoczęli pracę po 1991 r. To ogromna masa 40-letnich emerytów – mówi „Wprost” oficer pracujący w ABW.

Więcej możesz przeczytać w 48/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także