Jak twierdzi mediolański dziennik, kluczową rolę w makabrycznej intrydze odegrał iracki fotoreporter Bilal Hussein, który przed dwoma miesiącami został dyscyplinarnie zwolniony z pracy przez AP, między innymi za kontakty z podejrzanymi grupami. Jedna z nich poinformowała właśnie w środę o zabiciu Włocha. Zdjęcia zwłok oraz włoskiego paszportu Hussein sprzedał swemu byłemu pracodawcy.
Chodziło o wyłudzenie pieniędzy - uważa "Corriere della Sera" stawiając tezę, że Santoro zginął prawdopodobnie w wypadku samochodowym w okolicach miasta Ramadi, a iracka grupa bandytów wykorzystała jego zwłoki fingując jego zabicie. Wtedy - twierdzi dziennik - do akcji wkroczył iracki fotoreporter, który poinformował o porwaniu i zabiciu obywatela włoskiego w Iraku, a następnie sprzedał zdjęcia.
ss, pap