MENU

Dodano:   /  Zmieniono: 
Płyta
Aimee Mann jest wokalistką, kompozytorką oraz autorką wykonywanych przez siebie ballad rockowych. Najnowszy album artystki "Bachelor No. 2" to klasyczny przykład płyty autorskiej. Intymna i spokojna muzyka (nie znajdziemy tu krzykliwych wokaliz ani przerażająco ostrych riffów) może sprawić wiele przyjemności wyrobionym wielbicielom dobrego rocka głównie za sprawą zróżnicowanych aranżacji. Wiele tu odniesień do późnych Beatlesów, z dyskretnymi smyczkami w tle, a w kilku miejscach Mann śpiewa jak najlepsza Kate Bush. Kilka piosenek z albumu, takich jak "Red Wines", "Satellite" czy "Backfire", z pewnością zasługuje na miano przeboju.
Jacek Borowski

Wydarzenia - POLSKA
Matka i córka, aktorka dramatyczna i dziennikarz zajmujący się kulturą, przedstawiciel firmy Lloyda i stara teściowa - postaci te pojawiają się w staroświeckim saloniku w sztuce "Zdaniem Amy" Davida Hare’a, którą wyreżyserował Mariusz Grzegorzek w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pozornie niewiele wiąże poszczególne wątki, w sumie jednak składają się one na obraz gorzkiego i nieprostego życia współczesnej Anglii. Córka Amy, grana z ujmującą wrażliwością przez Dominikę Ostałowską, pozostaje w związku z początkującym dziennikarzem Dominikiem (Szymon Bobrowski), człowiekiem ambitnym i egotycznym. Matka Esme (Joanna Szczepkowska), wybitna aktorka w sile wieku, jest złego zdania o Dominiku już choćby z powodu jego zawodu. Uważa też, że wykorzystuje on córkę, i chce doprowadzić do zerwania ich związku. Niestety, zakochana Amy wychodzi za Dominika. Mijają lata, Esme jest bezrobotną aktorką, grywającą czasem w serialach, którymi niegdyś gardziła, a których obecnie broni. Dominik zrobił karierę w telewizji i zdradza Amy z gwiazdą filmową. Esme za namową Franka (Krzysztof Stroiński) - sąsiada, który chce się z nią żenić - utopiła wszystkie pieniądze w firmie Lloyda. O ile afera ze starą angielską firmą, która poniosła wielkie straty, niewiele mówi polskiemu widzowi, o tyle problemy miłosne Amy, przekonanej, że trzeba się poświęcać dla mężczyzny o ambicjach artystycznych, mają charakter uniwersalny. Do najwspanialszych w przedstawieniu należą sceny kłótni córki z matką o ukochanego mężczyznę, w których matka ma rację w ocenie człowieka, a racja córki jest po stronie serca. Poruszająca jest także obrona sztuki teatru ze strony Esme i jej atak na krytykę i telewizję. Wreszcie ostatnia sekwencja przedstawienia, która dzieje się za kulisami teatru: Esme charakteryzuje się przed wyjściem na scenę. Jest w tym wzniosłość, samotność, magiczny rytuał. Świetna sztuka Hare’a w precyzyjnej reżyserii Grzegorzka z wybitnymi kreacjami Szczepkowskiej, Ostałowskiej i Bobrowskiego kończy się apoteozą teatru.
Anna Schiller

To już kolejne przedsięwzięcie Ery Jazzu - po występach The Kronos Quartet, Dina Saluzziego z Alem DiMeolą, Jana Garbarka z Hilliard Ensemble i Ala DiMeoli z Orkiestrą Kameralną Amadeus - łączące muzykę poważną z jazzem. 11 maja w Poznaniu, 12 maja we Wrocławiu oraz 13 maja w Warszawie wystąpi po raz pierwszy w Polsce Trio Jacques’a Loussiera. W każdym z tych miast francuski pianista zagra inny program, łączący utwory baroku (Bach, Vivaldi) z muzyką francuską XX wieku (Ravel, Satie, Debussy). Jacques Loussier pojawił się po raz pierwszy na scenie jazzowej na początku lat 60., gdy wzorem swojego ulubionego zespołu Modern Jazz Quartet zaczął prezentować Bacha swingowanego, z towarzyszeniem basu i perkusji. Jego nagrania, sprzedawane w milionowych nakładach, przyczyniły się do utrwalenia mody na "ujazzawianie" muzyki klasycznej, której hołdowali w tych latach m.in. The Swingle Singers czy Krzysztof Komeda. Od tego czasu przeróbki klasyków stały się popularne - to z nich wykształciła się forma tzw. muzaka, czyli "tapety" muzycznej odtwarzanej w windach, na lotniskach czy w restauracjach. Pojawiły się też jednak formy bardziej wyrafinowane - na polskim gruncie w ostatnich latach zaowocowały szczególnie przeróbkami utworów Chopina (Andrzej Jagodziński, Leszek Możdżer, Włodzimierz Nahorny). Loussier przez wszystkie te lata pozostał przy własnej, dość prostej stylistyce, ale poszerzył repertuar. Obok wielu nagrań muzyki Bacha (ostatnio "Wariacje Goldbergowskie") stworzył jazzowe wersje "Czterech pór roku" Vivaldiego, utworów fortepianowych Debussy’ego, "Gymnopedies" i "Gnossiennes" Erika Satie oraz "Bolera" Ravela. Loussier, absolwent paryskiego konserwatorium, wywodzi swój sposób muzykowania z wieku XVII, kiedy to dużą rolę odgrywała improwizacja. "Niestety, w XIX wieku ta tradycja zanikła. W rzeczywistości tylko ją odnawiam" - twierdzi pianista.
Dorota Szwarcman

Książka
Od początków lat 70. Wasilij Mitrochin, szef kartoteki Pierwszego Zarządu Głównego KGB, czyli wywiadu zagranicznego ZSRR, przez dwanaście lat kopiował materiały operacyjne i personalne teczki agentów. Kiedy Amerykanie odrzucili jego ofertę ich sprzedaży, Mitrochin zgłosił się do Brytyjczyków. Ci nie tylko w 1992 r. przerzucili emerytowanego funkcjonariusza wywiadu z podmoskiewskiej daczy do Wielkiej Brytanii, ale w wyniku akcji ť la James Bond przenieśli ukryte na tej samej daczy notatki do gmachu brytyjskiej ambasady w Moskwie. Na podstawie uzyskanych od Mitrochina bezcennych danych doszło do zdemaskowania setek radzieckich agentów i tzw. nielegałów nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale i w innych krajach zachodnich. "Archiwum Mitrochina" to wydana przez Muzę fascynująca książka o radzieckich operacjach wywiadowczych od zwycięstwa rewolucji październikowej do 1984 r., przygotowana przez Christophera Andrew na podstawie materiałów skopiowanych przez Mitrochina. Większość z nich ma już charakter historyczny, ale nie brak też dokumentów dotyczących wydarzeń z ostatnich lat, związanych z akcjami KGB przeciwko "Solidarności" czy dysydentom radzieckim. Czytelnika uderzyć może łatwość i zasięg infiltracji instytucji zachodnich przez radziecką bezpiekę, bezmyślne niszczenie najlepszych kadr radzieckiego wywiadu przez ogarniętego manią prześladowczą Józefa Stalina i mało konkretne odniesienia do przedsięwzięć wywiadu ZSRR z ostatnich lat.
Więcej możesz przeczytać w 19/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0