Czekam na wybuch

Czekam na wybuch

Krzysztof Łoziński
Krzysztof Łoziński / Źródło: Newspix.pl / Michal Fludra
Jeśli świat obiegną obrazki szarpanego przez policję Lecha Wałęsy, będę się cieszył. Dzięki temu ludzie przejrzą na oczy – mówi Krzysztof Łoziński, szef Komitetu Obrony Demokracji.

Wybiera się pan 10 lipca na Krakowskie Przedmieście, żeby wziąć udział w kontrmanifestacji w czasie obchodów miesięcznicy smoleńskiej?

Wybieram się, choć w KOD zdania co do tej formy protestu są podzielone. Dlatego będę tam jako osoba prywatna, a nie lider Komitetu. Uważam, że nastał czas, gdy trzeba się radykalnie przeciwstawić temu, co się teraz dzieje w Polsce. Będziemy protestować w sposób zdecydowany, ale pokojowy. Nerwy trzeba trzymać na wodzy.

Zapowiadana obecność Lecha Wałęsy na manifestacji pana cieszy?

Tak, choć wiem, że to dla niego niełatwa decyzja. Lech Wałęsa nie jest już najmłodszy, ma swoje kłopoty zdrowotne, przepychanki z policją to nie jest najlepsze, co go może spotkać. Ale podjął taką decyzję i ma do niej prawo.

Nie boi się pan, że świat obiegną obrazki, jak Lech Wałęsa jest szarpany przez policję?

Gdyby takie obrazki obiegły świat, to tylko bym się cieszył. Może dzięki temu ludzie przejrzą na oczy i docenią powagę sytuacji. Pamiętajmy, że Wałęsa broni nie tylko demokracji, ale i dobrej pamięci o pierwszej Solidarności. Przecież dzisiaj narracja PiS jest prosta: Solidarność z 1980 r. to byli agenci, esbecy i partyjniacy. Tym samym chcą odebrać twarz i życiorys 10 mln ludzi.

KOD ma jeszcze szansę wyjść z kryzysu?

Ma szansę. Nie dopuszczam myśli, że może być inaczej.

Ludzie od was odeszli.

Zaczynają wracać.

Ale masowe manifestacje już wam się nie udają.

Bo Polacy wciąż mają mentalność pół-poddanych, a nie obywateli. Wielu oczekuje, że ktoś będzie wydawał im polecenia. Z kolei tych, którzy wcześniej chodzili na nasze marsze, ogarnęło pewne znużenie. Potrzeba iskry, która spowoduje wybuch, nową energię. Znając PiS, prędzej czy później taka iskra się pojawi.

A jeśli się nie pojawi? Na razie w sondażach partia rządząca trzyma się mocno.

Do ludzi kiedyś w końcu dotrze, że jeśli nie będą się interesować polityką, to polityka zainteresuje się nimi. Przecież podporządkowanie sądów przez PiS to ostatni zakręt przed pełną dyktaturą. Wielu ludzi myśli, że to dotyczy tylko procesów politycznych, a naprawdę dotyczy wszystkich.

Przesadza pan.

Dlaczego? Bo na ulicach jest spokojnie? Bo ludzie chodzą do pracy? Nie powinno nas zwieść złudzenie normalności. Gdybyśmy jakimś cudem przenieśli się na ulice Berlina w 1938 r., również zobaczylibyśmy normalne miasto i normalnych ludzi. Terror rozwija się podskórnie, po cichu. Długo jest niewidoczny.

Naprawdę pan przesadza.

Pesymista to dobrze poinformowany optymista. Nie przesadzam. Największy błąd, jaki można zrobić, to nie docenić przeciwnika. Cała klasa polityczna już nieraz ten błąd popełniła. Długo uważano, że Jarosław Kaczyński jest niepoważny, że plecie na wyrost, że nic z tego nie będzie. Nie doceniono jego zdolności do knucia. Nie mam wątpliwości, że jego celem jest twarda dyktatura.

To znaczy?

Wyborów albo nie będzie w ogóle, albo będą fikcyjne. Po podporządkowaniu sądów, PiS przejmie Państwową Komisję Wyborczą. Ludzie kochani, nie bądźcie naiwni, przestańcie wierzyć, że oni mają zamiar przestrzegać jakiekolwiek prawa! Wiem, co mówię, ja tych ludzi znam od bardzo dawna.

Z czasów pierwszej Solidarności?

Niektórych nawet dłużej. Antoniego Macierewicza poznałem w 1968 r., byłem wtedy tzw. komandosem, zbierałem podpisy pod listem otwartym do Sejmu, w którym protestowaliśmy przeciwko zdjęciu „Dziadów”. Na dziedzińcu UW podszedł do mnie student pierwszego roku historii, którego zapamiętałem, bo gadał dziwne rzeczy. Że jest zwolennikiem Che Guevary i Fidela Castro i że ma pretensje do Chruszczowa, że w czasie kryzysu kubańskiego nie wypowiedział wojny Stanom Zjednoczonym. Potem spotkałem go ponownie, już w czasach KOR, dowiedziałem się, że się nazywa Macierewicz. Zafascynowany był partyzantką Tupaca Amaru w Peru. Lewak absolutny.

Później mieliście jeszcze kontakt?

W KOR zetknęliśmy się od czasu do czasu, ale on był wtedy pierwszą ligą, a ja zaledwie jednym ze współpracowników. Pamiętam rozmowę z nim tuż przed stanem wojennym, kiedy czuć już było duże napięcie społeczne. Ja twierdziłem, że powinniśmy przystopować z demonstracjami i wszystkim, co może stać się pretekstem do jeszcze większego konfliktu. Antek twierdził, że trzeba robić strajki, bo „ludzie nie mają co żreć”. Pamiętam, jak mu odpowiedziałem: „Antek, to prawda, w sklepach są puste półki, ale od strajków się nie zapełnią”.

A Jarosława Kaczyńskiego?

W czasach współpracy z KOR poznałem obu braci Kaczyńskich. Znałem ich, ale ich nie lubiłem. Wiecie, to nie był typ ludzi, z którymi mógłbym zawrzeć bliższą znajomość.

Jarosław się różnił od Lecha?

Moim zdaniem niespecjalnie. Rozpowszechniana obecnie wizja „dobrego Lecha” i „złego Jarosława” mnie nie przekonuje. Jeden i drugi później potwornie szkodzili Polsce.

Nawet wtedy, gdy działali w Solidarności?

Mówię o „później”. I bez przesady z tą działalnością. W czasach legalnej Solidarności Jarosław był zwykłym pracownikiem biurowym Ośrodka Badań Społecznych, przy regionie. Wiem, że nawetsię nie zapisał do Solidarności.

Jest pan pewien?

Potwierdza to Maciej Jankowski, który był przewodniczącym Solidarności na UW, gdzie zatrudniony był Kaczyński. Wtedy do związku można było się zapisać tylko w miejscu pracy, tyle że obecny prezes PiS tego nie zrobił. A to znaczy, że nie mógł być członkiem Solidarności.

Nawet jeśli formalnie się nie zapisał, to w szeroko pojętym ruchu Solidarności działał.

Bardzo mało. Tymczasem robi z siebie bohatera w momencie, gdy wiele osób pamięta, że żadnym bohaterem nie był. Nie podnosiłbym tego, gdyby on dziś w kierunku moim czy Władka Frasyniuka nie krzyczał: „komuniści i złodzieje”. W KOD jakieś 60-70 proc. członków to ludzie pierwszej Solidarności. Kto jak kto, ale Jarosław, człowiek, który był jawnym dekownikiem i odgrywał w naszym ruchu marginalną rolę, nie ma prawa nas tak wyzywać.

Wróćmy do planów KOD.

Po pierwsze, musimy mieć własne media. Może telewizja KOD, na początek internetowa, ale docelowo chcemy wejść na platformę satelitarną. To byłaby taka współczesna Wolna Europa.

Znowu pan przesadza. Mamy w Polsce wolne media, są media prywatne, niektóre mocno sprzyjające opozycji.

Ale cały czas są na te media zakusy, naciski finansowe, próby przejęcia. Nie mam wątpliwości, że ten proces będzie się pogłębiał i musimy być na to przygotowani. Dlatego stworzymy też własną gazetę wydawaną przez profesjonalne wydawnictwo i mającą normalny kolportaż.

A swoje błędy rozliczycie? Mateusz Kijowski dostał zarzuty przywłaszczenia 121 tys. zł i poświadczenia nieprawdy. Jest już Mateuszem K., ale ciągle jest w KOD.

Nie mamy służb policyjnychani aparatu represji. Jestem za tym, żeby jego sprawę wyjaśnił sąd. Co do zarzutów prokuratury, to choć są do nich podstawy, niepokoi mnie gorliwość organów ścigania przy jednoczesnej bezczynności w sprawach, w które zamieszani są ludzie obecnej władzy.

A sam KOD nie powinien się ostatecznie odciąć od Mateusza Kijowskiego?

Po walnym zjeździe zaczyna u nas działalność sąd koleżeński. Na wniosek komisji rewizyjnej walny zjazd złożył do niego wniosek o zajęcie się sprawą Mateusza. Bez sugestii wyniku.

Ma pan pewność, że teraz na czele KOD stoją uczciwi ludzie?

Tak. Poza tym wprowadziliśmy przejrzyste zasady finansowe. Zdecydowaliśmy, że członkowie zarządu, którzy pracują w biurze, powinni dostawać pensje, by nie było już pokusy jakichś kombinacji. Nie można od ludzi wymagać harowania od rana do wieczora za darmo. Nie ma dziś możliwości zrobienia przelewu po kryjomu. Konieczne są dwa podpisy.

Jak wiele osób dostaje dziś pieniądze za pracę w KOD?

Na dziś trzech pracowników i nikt z członków zarządu. Ale wystąpiliśmy do Komisji Rewizyjnej o przyznanie kontraktów dla czterech osób.

Za duże pieniądze?

Bardzo nieduże. Wystąpiliśmy dla dwóch osób o 2,6 tys. zł, dla mnie o 2,1 tys., i jednej o 2 tys. To poziom bliski płacy minimalnej.

Co teraz jest priorytetem KOD?

W tej chwili najważniejsze jest zjednoczenie całej opozycji. Zarówno parlamentarnej, jak i ruchów społecznych.

Pytanie, czy ktoś tym jest jeszcze zainteresowany. I czy osłabiony KOD jest jeszcze dla parlamentarnych partii partnerem do dyskusji.

Powinien być. Politycy muszą zrozumieć, że nie jesteśmy w piaskownicy i że to nie jest czas na kłótnie o łopatkę i wiaderko. Muszą też zrozumieć, że jeśli będą sami, to przegrają. My przegramy bez polityków, a politycy bez nas.

KOD chciałby być patronem takiego porozumienia?

Pewnie tak, ale nie jest to łatwe. Nie ma się co oszukiwać, że przez te wszystkie awantury KOD bardzo wiele stracił. Przede wszystkim dobrą opinię, wizerunek i zaufanie ludzi. Dopóki tego nie odzyskamy, nikt się z nami liczyć nie będzie. Dlatego tak ważne jest odcięcie się od tego całego bagna, pokazanie, że KOD to uczciwi ludzie.

Władysław Frasyniuk wam pomoże? Niektórzy widzą w nim lidera opozycji.

Znakomity człowiek. Uczciwy i twardy. Przeżył swoje piekło za komuny. Ma ogromny autorytet.

I ambicje?

W tym problem, że nie. Wielokrotnie z nim rozmawiałem, zresztą nie tylko ja, namawialiśmy, żeby się zaangażował, a nawet stanął na czele opozycji. Tyle że on nie chce wracać do polityki. To raczej polityka chce przyjść do niego. Został w nią wmontowany trochę wbrew woli, na szczęście w to wszedł i mam nadzieję, że już zostanie.

Co będzie, jeśli dostanie zarzuty za udział w manifestacji i naruszenie nietykalności policjanta?

Śmieszne. Człowiek trenujący boks „naruszył”, a policjantowi nic nie jest. Jeśli PiS chce to zrobić, to proszę bardzo, niech strzela sobie w stopę. To tylko nakręci jego popularność i niechęć do PiS. Jak za czasów KOR, będziemy chodzić na procesy, będziemy nagłaśniać.

Mówi pan tak, jakby się szykował do podziemia.

Dzisiaj jeszcze nie, ale w przyszłości nie mogę tego wykluczyć. Ja w więzieniu już byłem, Kaczyński i Ziobro jeszcze nie. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 28/2017
Więcej możesz przeczytać w 28/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2017 (1794)

  • Polskie wartości, o które warto walczyć 9 lip 2017, 20:22 Plac Krasińskich dzieli od Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie kilkaset metrów. W czwartek, 6 lipca, zobaczyliśmy na tle pomnika Powstania Warszawskiego Polskę dumną, bohaterską, ze wspaniałą przeszłością, słuchaliśmy poruszającego wystąpienia prezydenta supermocarstwa. Czy... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 9 lip 2017, 20:00 PREMIER BEATA SZYDŁO ZNOWU PODPADŁA PREZESOWI PIS JAROSŁAWOWI KACZYŃSKIEMU. 6
  • Obraz tygodnia 9 lip 2017, 20:00 3,58 mld zł wpłynęło w ciągu ostatnich 10 lat na konta klubów Ekstraklasy – wynika z raportu Deloitte. Najlepiej zarabiającą drużyną była Legia Warszawa (207,4 mln), podium uzupełniały Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Na samych... 8
  • Info radar 9 lip 2017, 20:00 Śmierć z wyroku sądu Sprawa Charliego Garda ujawniła głęboki dylemat etyczny nowoczesnej medycyny: kto ma prawo decydować o życiu? Charlie Gard ma 11 miesięcy i cierpi na nieuleczalną genetyczną chorobę mitochondrialną. Ma uszkodzony... 11
  • Zdarzyło się jutro 9 lip 2017, 20:00 Gwóźdź Budki i zniżka od Donalda. 14
  • Moda na antyamerykanizm 9 lip 2017, 20:00 POMNIK POWSTANIA WARSZAWSKIEGO, POD KTÓRYM PRZEMAWIAŁ DONALD TRUMP, jest pod względem stylistycznym pomnikiem sowieckim. Wielkie postacie, dosłowność odzwierciedlanej sceny, wojenny heroizm wymowy całości – wypisz wymaluj dzieło rodem z ZSRR. 15
  • Raj 9 lip 2017, 20:00 NA PROWINCJI DEKOMUNIZACJA IDZIE PEŁNĄ PARĄ. Zmienia się nazwy ulic, obala pomniki, spycha w niebyt wielkie głazy postawione po wojnie dla upamiętnienia czyjegoś lokalnego bohaterstwa. Nikt już nie śmie powiedzieć, że np. bohater,... 15
  • Sny o potędze 9 lip 2017, 20:00 Wizyta Trumpa w Warszawie i jego wsparcie dla porozumienia gospodarczego państw Trójmorza wzmocnią nie tylko nasz sojusz z USA, lecz także naszą pozycję w Unii. 16
  • Problemy Unii nas zbliżają 9 lip 2017, 20:00 O tym, kto naprawdę dzieli dziś Unię Europejską, i o znaczeniu inicjatywy Trójmorza mówi Balázs Molnár, sekretarz stanu ds. europejskich Węgier. 19
  • Wojna światów 9 lip 2017, 20:00 Wielkiej mowy Donalda Trumpa na placu Krasińskich słuchaliśmy z przejęciem, gdyż usłyszeliśmy w niej iście romantyczną apoteozę polskości. Amerykański prezydent mówił o polskiej historii językiem, jakiego nie słyszeliśmy nigdy... 21
  • Igranie z emocjami 9 lip 2017, 20:00 Władysław Frasyniuk i Lech Wałęsa wezwali Polaków, by przybyli zablokować najbliższą miesięcznicę smoleńską. Żeby stanęli naprzeciwko Jarosława Kaczyńskiego w obronie wolności obywatelskich i demokracji. Czy to początek wojny polsko-polskiej czy gesty ciągle mieszczące się w... 23
  • W opozycji jest zbyt wielu wodzów 9 lip 2017, 20:00 Jeśli przyjmiemy, że można blokować miesięcznice, to dlaczego nie można blokować Parady Równości? – pyta Leszek Miller 26
  • Czekam na wybuch 9 lip 2017, 20:00 Jeśli świat obiegną obrazki szarpanego przez policję Lecha Wałęsy, będę się cieszył. Dzięki temu ludzie przejrzą na oczy – mówi Krzysztof Łoziński, szef Komitetu Obrony Demokracji. 28
  • Lider KOD: Nie mam wątpliwości, że celem Kaczyńskiego jest twarda dyktatura 9 lip 2017, 20:40 W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” Krzysztof Łoziński mówił m.in. o przyszłości Komitetu Obrony Demokracji oraz możliwych scenariuszach dla Polski. 28
  • Układanka prezesa 9 lip 2017, 20:00 Po kongresie PiS i Zjednoczonej Prawicy układ sił w partii wyraźnie się zmienił. Prezes osłabił frakcję Beaty Szydło i ojca Tadeusza Rydzyka, wzmocnił natomiast Mateusza Morawieckiego i zakon PC. 32
  • Mafia, Bierut i Warszawa 9 lip 2017, 20:00 JAN ŚPIEWAK Dekret Bieruta, na mocy którego na własność Warszawy przechodziły wszelkie grunty w przedwojennych granicach miasta, był aktem stworzonym przez stalinistę, ale sam stalinowski nie był. Podobne akty nacjonalizujące... 35
  • Puszcza mówi o Polsce 9 lip 2017, 20:00 Teraz naszą wspólną sprawą jest Puszcza Białowieska, potem będzie nią wspólna Polska we wspólnej Europie – uważa Adam Wajrak, działacz ekologiczny, autor książek przyrodniczych, dziennikarz. 36
  • Gwałciciele z pigułką 9 lip 2017, 20:00 Policja ostrzega: pigułka gwałtu staje się coraz popularniejsza. Zwłaszcza w wakacje, kiedy okazji do wykorzystania potencjalnej ofiary jest więcej, a nasza czujność jest stępiona. Sprawcy zazwyczaj znikają bez śladu. 40
  • Mężu, wracaj do domu 9 lip 2017, 20:00 Dla katolików skupionych we Wspólnocie Trudnych Małżeństw „Sychar” cywilny rozwód nie istnieje. Wiara każe im trwać w związku mimo jego rozpadu i do końca życia czekać na powrót prawowitego małżonka. Nawet z dziećmi z kolejnego małżeństwa. 47
  • Frustrat na parkingu 9 lip 2017, 20:00 Ciężko zranił przypadkową kobietę, bo nie układało mu się z konkubiną. 50
  • Międzynarodowe aspiracje Ptak Warsaw Expo 9 lip 2017, 20:00 Chcemy być najważniejszym obiektem targowym w tej części Europy – mówi Tomasz Szypuła, prezes zarządu Ptak Warsaw Expo 53
  • Komu zagra Play 9 lip 2017, 20:00 W ciągu 10 lat ze start-upu stali się drugą największą siecią w Polsce. Teraz telekom Play wchodzi na giełdę. Kusi wielkimi zyskami, sutą dywidendą, ale czy w Polsce może zarobić jeszcze więcej? 54
  • Kup pan start-up 9 lip 2017, 20:00 Negocjacje start-upów z inwestorami to jak opowiadanie snów. Pierwsi widzą jasną przyszłość. Drudzy tylko zamglony obraz. 58
  • Wsparcie dobrych pomysłów 9 lip 2017, 20:00 Bez odpowiedniego wsparcia start-upy się nie rozwiną. Konieczne są fundusze zajmujące się inwestowaniem w takie firmy. 61
  • Płacz i nie płać 9 lip 2017, 20:00 Ponad 3 mld zł przyniósł podatek bankowy w 2016 r. Wszyscy myśleli, że banki dostosują się do zasady „płać i płacz”. Tak się jednak nie stało. 62
  • Hossa Bessa 9 lip 2017, 20:00 Lot po węgiersku LOT otwiera swoją pierwszą bazę zagraniczną. Na lotnisku w Budapeszcie będzie stacjonował polski boeing 787-8 dreamliner do obsługi połączeń ze stolicy Węgier do Nowego Jorku i Chicago. Do tej pory Węgrzy nie mieli... 66
  • Biuro na miarę biznesu 9 lip 2017, 20:00 Biznes potrzebuje indywidualnych rozwiązań. Jednym z nich są tzw. elastyczne biura – mówi Michał Kuropieska, prezes Office Hub. 67
  • Napędzanie migracji 9 lip 2017, 20:00 Płynący obecnie do Europy imigranci nie są ofiarami wojen. To komercyjni klienci przemytniczych biur podróży, w których działalności dużą rolę odgrywają organizacje humanitarne. 68
  • Globalna apokalipsa? 9 lip 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Globalne ocieplenie zmienia oblicze świata, środowisko, wywołuje niepokoje społeczne, zmienia… ludzi. Wiadomo, że poziom wód się systematycznie podnosi, bo czapa lodowa na Arktyce „zwija się”, a... 72
  • Gównoprawda 9 lip 2017, 20:00 EWA WANAT Od ponad roku mieszkam w Berlinie. Jestem obywatelką Unii Europejskiej (na razie...), więc sobie mieszkam tam, gdzie mi się w ramach Unii podoba. Dziś akurat bardziej podoba mi się Berlin. To niby tylko 100 km od granicy z Polską,... 73
  • Leczenie siecią 9 lip 2017, 20:00 Szpitale oplotła sieć ministra Konstantego Radziwiłła. Dzięki temu mają się zająć leczeniem, a nie walką o kontrakty z NFZ. 74
  • Serce za burtą 9 lip 2017, 20:00 Kilka świetnych ośrodków leczących serce znalazło się poza siecią szpitali. Jeśli nie dostaną finansowania, przestaną istnieć. 76
  • Kosmiczne ambicje, przyziemne problemy 9 lip 2017, 20:00 Polskie firmy i instytuty naukowe mają ambicje, by znaleźć się w elitarnym gronie podwykonawców projektów kosmicznych. 77
  • Rasa nie istnieje 9 lip 2017, 20:00 Mieszkańcy Namibii i Nigerii pod względem barwy skóry nie są podobni do Szweda, ale większość ich genów bardziej się od siebie różni niż geny każdego z nich od genów tego samego Szweda – pisze brytyjski genetyk. 79
  • Ładne rzeczy! 9 lip 2017, 20:00 Wzornictwo mogłoby być naszą marką i hitem eksportowym, czego dowiodła gdyńska wystawa „Elementarz polskiego designu”. 82
  • Niewiarygodnie piękne dziedzictwo 9 lip 2017, 20:00 O wolności w sztuce, nie tylko muzycznej, mówi nam jeden z najwybitniejszych współczesnych jazzmanów Wynton Marsalis. 87
  • Pralnia mózgów 9 lip 2017, 20:00 Na festiwalu Transatlantyk czeka nas polska premiera „Napalmu” Claude’a Lanzmanna. To ostatnio jeden z wielu dokumentów o Korei Północnej. Co fascynuje filmowców w tym piekle na ziemi? 90
  • Wydarzenie 9 lip 2017, 20:00 SZTUKA Labirynt polskości Pomysł był prosty: na przykładzie zbiorów najstarszego polskiego Muzeum Narodowego pokazać kulturowy mianownik dla całego narodu, zastanowić się nad tym, co nas łączy w czasach, w których wszystko zdaje się... 92
  • Powyżej średniej 9 lip 2017, 20:00 MUZYKA Piekielnie sprawna robota CHOĆ WIELBICIELE TWÓRCZOŚCI PAWŁA ŁUKASZEWSKIEGO CHCIELIBY W NIM WIDZIEĆ MUZYCZNEGO MISTYKA NA MIARĘ MESSIAENA CZY PÄRTA, jest on raczej wytrawnym pragmatykiem. Warszawski kompozytor stworzył wokół... 94
  • Marta Kuligowska: To się państwu spodoba 9 lip 2017, 20:00 ODPOCZYWAM, BIEGAJĄC, WTEDY NAJCZĘŚCIEJ SŁUCHAM AUDIOBOOKÓW. Niektórych to dziwi, dla mnie to kwestia odbioru lektora. Maciek Stuhr świetnie przeczytał „Króla” Szczepana Twardocha, prawie wyskoczyłam z butów, tak mną wstrząsnął.... 96
  • Jankes w Warszawie 9 lip 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Richard Nixon, Gerald Ford, Jimmy Carter, George Bush, Bill Clinton, George Walker Bush, Barack Obama, Donald Trump. Wszyscy oni odwiedzili Polskę. Niektórzy dwa razy, a inni nawet trzykrotnie. Z ostatnich 10 prezydentów USA w... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany