Komu zagra Play

Komu zagra Play

Użytkownik smartfona, zdjęcie ilustracyjne
Użytkownik smartfona, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. sharaku215
W ciągu 10 lat ze start-upu stali się drugą największą siecią w Polsce. Teraz telekom Play wchodzi na giełdę. Kusi wielkimi zyskami, sutą dywidendą, ale czy w Polsce może zarobić jeszcze więcej?

Wśród pracowników sieci Playa krąży anegdotka o tym, jak to do Polski przyjechał Thor Björgólfsson. Najbogatszy człowiek w Islandii z 1,8 mld dolarów majątku, kontrolujący dokładnie 49,7 proc. udziałów w operatorze Play. Polscy pracownicy zamówili mu na lotnisko nowiutkie BMW X5 z szoferem. Witają go na hali przylotów, idą na parking, a tam… auta nie ma. Thor myślał, że to jakiś żart. Chwycił za telefon i zadzwonił do swojego kolegi, rosyjskiego multimiliardera Romana Abramowicza. „Roman, ty wiesz, że samochody kradną nie tylko w Rosji?” – zaśmiewał się przez telefon. Pracownicy zabrali Thora na postój taksówek.

Pierwszą taryfą do wzięcia była stara skoda fabia. A za nią stał już nowiutki mercedes. Pracownicy chcieli dać 50 zł kierowcy fabii, żeby pojechać drugim w kolejce mercedesem. Ale odezwała się taksówkarska solidarność, kierowca mercedesa na takie przekupstwo nie pozwolił i Thor musiał jechać skodą. Wsiadł do auta, otworzył walizkę i wyciągnął szampana Dom Pérignon (ok. 900 zł za butelkę). Pił go z gwinta z pracownikami w drodze do biura Play. To było już po tym, jak Björgólfsson dostał od losu drugie życie. Tuż po upadku Lehman Brothers we wrześniu 2008 r. znalazł się na granicy bankructwa. Sprzedał posiadłości w Rosji, Islandii, prywatny samolot, jacht i ulubione ferrari. Ale po paru latach powrócił do klubu miliarderów. Ma głowę do biznesu. Podobnie jak jego wspólnik w Play, grecki biznesmen Panos Germanos (kontroluje 50,3 proc. udziałów w Play). O nim też pracownicy Playa mają kilka anegdotek. Niestety, już mniej spektakularnych. – Bardzo skromny. Jak leci samolotem, to zawsze w klasie ekonomicznej. Z lotniska do centrum Warszawy nie jeździ limuzyną. Nawet nie zamawia taksówki. Idzie do kasy, kupuje bilet i wsiada w pociąg – opowiadają. Obaj panowie przez ostatnie kilka lat nosili się z decyzją o sprzedaży swoich udziałów w telekomie Play. Ale jak się już sprzedać, to przynajmniej drogo. 27 lipca Play zadebiutuje na warszawskiej giełdzie. I będzie to największy debiut na Książęcej od sześciu lat. Przy cenie 44 zł za akcję fundusze kontrolowane przez Islandczyka z Grekiem mogą zgarnąć ponad 5,3 mld zł.

ZA ROK SIĘ ZWINĄ

„W dzisiejszych czasach telefon komórkowy to świetna zabawa, urządzenie służące rozrywce oraz grze, stąd Play” – mówił podczas debiutu sieci w marcu 2007 r. Chris Bannister, ówczesny szef telekomu.

Plan był prosty. Rozwalić konkurencję niższymi cenami i już w pierwszym roku zgarnąć 500 tys. klientów. Ale niższa cena to nie wszystko. Germanos z Björgólfssonem pompowali ogromne pieniądze w reklamę. Kampania marketingowa przedstawiająca Polakom markę Play miała 250 mln zł budżetu. Reklamy zalały wszystkie media. Na starcie nie dawano sieci za dużych szans. Pracownicy, którzy przechodzili wtedy do Play z innych telekomów, słyszeli od swoich szefów: „Wynegocjuj chociaż dobrą pensję, bo oni podziałają w Polsce z rok i się zwiną”. Na koniec 2007 r. Play miał 2 proc. rynku pod względem liczby klientów. Trzy lata później już ponad 11 proc. I tak rok w rok rósł średnio o 2-3 proc. Dzisiaj z udziałami na poziomie 27 proc. ma tytuł wicelidera. O jeden punkt procentowy wyprzedzają go tylko Francuzi z Orange. Ale Play wcale tytułu lidera do szczęścia nie potrzebuje.

POD NIEBEM GWIAZD ŻYJEMY

– Chcemy być liderem pod względem przychodów i obsługi. Sam udział w rynku nie jest najważniejszy – mówi Marcin Gruszka, rzecznik prasowy Play. Dodaje, że już teraz jeden konkurent reklamuje się, że jest największą siecią. Potem widzi reklamę drugiego konkurenta, a tam hasło: „Najlepsza sieć”. – My nie chcemy uczestniczyć w tym wyścigu – tłumaczy. Kiedy Plus zaczął oferować sprzedaż prądu i gazu, Play też zaczął się temu przyglądać. – Po analizach obejmujących badanie opinii naszych klientów uznaliśmy, że to bez sensu. Zysk z takich dodatkowych usług byłby minimalny, oscylujący wokół zera. (Również z badań wyszło, że nasi klienci wcale tego nie oczekują). Może i brzmi to fajnie, ale wolimy trzymać się tego, na czym się znamy, czyli usług telekomunikacyjnych – tłumaczy Gruszka. Kiedy T-Mobile zaczął oferować obok telefonów konta bankowe, Play zareagował podobnie. Pomyślał, przeanalizował i wyszło, że się nie opłaca. Sieć zresztą sama o sobie mówi, że jest „smart innowatorem”. Co to znaczy?

Korzysta z pomysłów innych i wprowadza je w lepszej od konkurencji ofercie. To nie Play, ale Plus dał Polakom superszybki internet LTE. To nie Play, ale Plus dał Polakom pierwsze iPhone’y 4 w ofercie. I bardzo prawdopodobne, że Play nie będzie też pierwszym telekomem w kraju, który wprowadzi polskich klientów do technologii 5G (internet nawet 100 razy szybszy od LTE). Poczeka na resztę i przygotuje taką ofertę, że konkurencja będzie musiała się sporo napocić, żeby ją przebić. Taka biznesowa filozofia. Gruszka mówi, że się sprawdza, bo do salonów sprzedaży rzadko przychodzą pasjonaci nowych technologii, którzy chcą konkretny model telefonu, bo ma ośmiordzeniowy procesor, taki a taki rozmiar matrycy i określoną rozdzielczość. – Najczęściej klienci przychodzą do nas, biorą do ręki dwa telefony i wybierają ten, który im się bardziej podoba – mówi. O kolejnych klientów nie walczy się już ceną, bo marże są tak wyśrubowane, że bardziej obniżać się nie da. Liczą się obsługa klienta i wizerunek marki, stąd plejada gwiazd w reklamach Playa. Te reklamy nudzą nawet pracowników Playa. Ciągle ten sam szablon z bohaterem podchodzącym do kasy obsługiwanej przez dwóch sprzedawców. Ale ważne, że skuteczne, bo taka różnorodność gwiazd (sportu, filmu, muzyki, telewizji) powoduje, że reklama trafia do szerokiego grona odbiorców. „Wykorzystanie plejady gwiazd to dobra droga, bo jeśli odbiorca nie lubi lub nie zna któregoś z celebrytów, to kolejny może okazać się jego idolem. Z tak szeroką paletą znanych postaci Playa zawsze trafi w czyjeś gusta” – komentował reklamy Playa Tomasz Mazurek związany wcześniej z łódzką agencją interaktywną Imagine. Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, że reklama jest dla Playa ważna, to mała ciekawostka. W 2016 r. Play wydał na działania marketingowe 198 mln zł, czyli o 4 mln zł więcej niż na pensje dla wszystkich pracowników.

TELEFON OD STUHRA

Ale napływ kolejnych klientów może się teraz nieco przyblokować. W lutym tego roku minął czas na rejestracje kart prepaid. Nowych prepaidów bez podania danych osobowych od roku w Polsce kupować nie można. Przed wejściem w życie nowego prawa każdy z czterech największych polskich telekomów sprzedawał średnio 300-400 tys. starterów prepaid miesięcznie. Po tym, jak dane do rejestracji trzeba podawać, sprzedaż spadła o połowę. Drugi cios przyszedł miesiąc temu – Bruksela zniosła w Unii roaming. Operatorzy nie mogą już doliczać sobie dodatkowych opłat i za rozmowy, SMS-y oraz internet płacimy w innych krajach UE tyle, ile w Polsce. O tym, jak mocno uderzyło to w telekomy, jeszcze nie wiadomo, ale według szacunków firmy konsultingowej EY roczne zyski największych polskich operatorów mogą się pomniejszyć nawet o 55 mln zł. Inne problemy to wpadki wizerunkowe Playa, jak ta sprzed dwóch tygodni, kiedy abonentów fioletowej sieci budził w nocy telefon.

– Po odebraniu połączenia telekom zachęcał do udziału w konkursie, w którym można było razem z Jerzym Stuhrem nagrać audiobooka „Seksmisji”. Sieć musiała przeprosić za późne godziny, w których były wykonywane telefony. Wiadomo, że to głupi błąd systemu, a nie jakaś ludzka złośliwość – komentuje Gruszka. Pytam, czy o tym wszystkim wiedzą właściciele: Grek Germanos i Islandczyk Björgólfsson. Czy angażują się w polski biznes, czy działają przez wynajętych menedżerów, którzy mają za zadanie głównie dowozić dobry wynik finansowy? O dziwo, właściciele bardzo polskim biznesem się interesują. Są na tyle zaangażowani, że albo oni osobiście, albo wysłani przez nich przedstawiciele praktycznie co tydzień odwiedzają Polskę. Pracownicy Playa mówią, że z jednej strony to dobrze, że ktoś tak pochyla się nad firmą. Z drugiej strony źle, bo tak wielkie zaangażowanie trochę krępuje zarząd, który przecież wie, co ma robić. Germanos i Björgólfsson długo nosili się z zamiarem sprzedaży swoich udziałów w Playu. Co jakiś czas w mediach był wypuszczany balon próbny z napisem: „Play idzie na sprzedaż”. I potem nic się nie działo. Grecko-islandzkiemu duetowi w sprzedaży mieli doradzać Szwajcarzy z UBS i Amerykanie z Bank of America Merrill Lynch. Akcjonariusze mieli wycenić swój biznes na 12 mld zł. Wycenili… i tak się rozeszli. W końcu wypaliła możliwość debiutu na giełdzie. Czy dla sieci i jej klientów to coś zmieni? Nie za bardzo, bo pieniądze z akcji trafią do funduszy kontrolowanych przez dwójkę właścicieli, a potem na wykup obligacji, czyli po prostu na spłatę długów. Ale niewykluczone, że po tym, jak Play już zadebiutuje na Książęcej, pojawi się emisja akcji, którą spółka wykorzysta na inwestycje.

NA GOLASA PRZED KONKURENCJĄ

Play będzie musiał rozebrać się też przed konkurencją. Obecność na giełdzie zmusi do publikowania raportów na temat sytuacji finansowej, co dotychczas można było dyskretnie ukrywać. Trzeba będzie też uważać na to, co się mówi i co się obiecuje, bo Komisja Nadzoru Finansowego z tych obietnic składanych inwestorom będzie rozliczać. No i pytanie: Jak Play będzie sobie na tej giełdzie radzić? – Telekom przyzwyczaił wszystkich do poprawiania swoich wyników z roku na rok. W porównaniu z innymi operatorami na polskim rynku jego wyniki wyglądają bardzo dobrze. Pojawia się pytanie o utrzymanie tak pozytywnych trendów w przyszłości – mówi Paweł Szpigiel, analityk z domu maklerskiego mBanku. Bo polski rynek jest dość równomiernie podzielony. Każda z czterech największych sieci (Plus, Orange, T-Mobile i w końcu Play) ma mniej więcej po jedną czwartą udziałów. I nic nie wskazuje na to, że miałoby się to jakoś spektakularnie zmienić. Zdaniem Szpigiela Play mógłby jeszcze podkręcić swoje wyniki, gdyby rozszerzył swoją ofertę na tereny mniej zurbanizowane po tym, jak zdobył częstotliwość 800 MHz. Pojawiają się też zagrożenia ze strony konkurencji. Na przykład Orange od lutego tego roku przyciągnęło już 200 tys. klientów do korzystania ze swojej nowej usługi Orange Love, która daje internet, telefon stacjonarny i komórkowy oraz telewizję w jednym pakiecie. I z megaszybkością, bo Francuzi oferują swoją usługę poprzez ciągle rozbudowywaną sieć światłowodową.

Play czegoś takiego nie ma. Ma za to świetne zarządzanie, które przekłada się na najwyższe w branży przychody przypadające na jednego pracownika (ponad 2 mln zł przychodu i 700 tys. zł zysku na jednego zatrudnionego w 2016 r.). I już wiadomo, że tymi wynikami finansowymi będzie kusił inwestorów. Konkurencja z Orange, która już jest na warszawskiej giełdzie, zapowiedziała, że w tym roku akcjonariuszom dywidendy nie wypłaci. Według analityków w przyszłym roku również nie podzieli się zyskami. Tymczasem Play zapowiada, że za 2017 r. wypłaci 650 mln zł. Brzmi bardzo kusząco, jeśli spojrzymy na współczynnik ilości dywidendy do ceny za akcję. – W przypadku Playa może wynieść ponad 6 proc. Cyfrowy Polsat, właściciel sieci Plus, ma stopę dywidendy na poziomie 1-2 proc. – mówi Szpigiel. Nic dziwnego, że po debiucie nie przewiduje się też zmian w zarządzie Playa. Ten twardo nie zmienia się już od ośmiu lat. Na jego czele Jørgen Bang-Jensen, z pochodzenia Duńczyk, który 10 lat mieszkał w Austrii. Cechuje go typowy dla Skandynawów minimalizm: nie ma swojego gabinetu w biurze ani szofera z limuzyną. Do pracy dociera często Warszawską Koleją Dojazdową. Zarząd będzie miał zresztą jeszcze większą motywację do pracy, bo akcje trafią też do 100 kluczowych menedżerów i pracowników Playa. Nie będą mogli ich sprzedawać przez trzy lata, więc m.in. od ich pracy będzie zależeć, czy po czasie tzw. lock-upu, czyli zakazu sprzedaży, cena za papier będzie wyższa, czy niższa niż na debiucie. Ale jaka będzie na starcie, dowiemy się 27 lipca. Maksymalna cena za akcję została wyznaczona na 44 zł. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 28/2017
Więcej możesz przeczytać w 28/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2017 (1794)

  • Polskie wartości, o które warto walczyć 9 lip 2017, 20:22 Plac Krasińskich dzieli od Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie kilkaset metrów. W czwartek, 6 lipca, zobaczyliśmy na tle pomnika Powstania Warszawskiego Polskę dumną, bohaterską, ze wspaniałą przeszłością, słuchaliśmy poruszającego wystąpienia prezydenta supermocarstwa. Czy... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 9 lip 2017, 20:00 PREMIER BEATA SZYDŁO ZNOWU PODPADŁA PREZESOWI PIS JAROSŁAWOWI KACZYŃSKIEMU. 6
  • Obraz tygodnia 9 lip 2017, 20:00 3,58 mld zł wpłynęło w ciągu ostatnich 10 lat na konta klubów Ekstraklasy – wynika z raportu Deloitte. Najlepiej zarabiającą drużyną była Legia Warszawa (207,4 mln), podium uzupełniały Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Na samych... 8
  • Info radar 9 lip 2017, 20:00 Śmierć z wyroku sądu Sprawa Charliego Garda ujawniła głęboki dylemat etyczny nowoczesnej medycyny: kto ma prawo decydować o życiu? Charlie Gard ma 11 miesięcy i cierpi na nieuleczalną genetyczną chorobę mitochondrialną. Ma uszkodzony... 11
  • Zdarzyło się jutro 9 lip 2017, 20:00 Gwóźdź Budki i zniżka od Donalda. 14
  • Moda na antyamerykanizm 9 lip 2017, 20:00 POMNIK POWSTANIA WARSZAWSKIEGO, POD KTÓRYM PRZEMAWIAŁ DONALD TRUMP, jest pod względem stylistycznym pomnikiem sowieckim. Wielkie postacie, dosłowność odzwierciedlanej sceny, wojenny heroizm wymowy całości – wypisz wymaluj dzieło rodem z ZSRR. 15
  • Raj 9 lip 2017, 20:00 NA PROWINCJI DEKOMUNIZACJA IDZIE PEŁNĄ PARĄ. Zmienia się nazwy ulic, obala pomniki, spycha w niebyt wielkie głazy postawione po wojnie dla upamiętnienia czyjegoś lokalnego bohaterstwa. Nikt już nie śmie powiedzieć, że np. bohater,... 15
  • Sny o potędze 9 lip 2017, 20:00 Wizyta Trumpa w Warszawie i jego wsparcie dla porozumienia gospodarczego państw Trójmorza wzmocnią nie tylko nasz sojusz z USA, lecz także naszą pozycję w Unii. 16
  • Problemy Unii nas zbliżają 9 lip 2017, 20:00 O tym, kto naprawdę dzieli dziś Unię Europejską, i o znaczeniu inicjatywy Trójmorza mówi Balázs Molnár, sekretarz stanu ds. europejskich Węgier. 19
  • Wojna światów 9 lip 2017, 20:00 Wielkiej mowy Donalda Trumpa na placu Krasińskich słuchaliśmy z przejęciem, gdyż usłyszeliśmy w niej iście romantyczną apoteozę polskości. Amerykański prezydent mówił o polskiej historii językiem, jakiego nie słyszeliśmy nigdy... 21
  • Igranie z emocjami 9 lip 2017, 20:00 Władysław Frasyniuk i Lech Wałęsa wezwali Polaków, by przybyli zablokować najbliższą miesięcznicę smoleńską. Żeby stanęli naprzeciwko Jarosława Kaczyńskiego w obronie wolności obywatelskich i demokracji. Czy to początek wojny polsko-polskiej czy gesty ciągle mieszczące się w... 23
  • W opozycji jest zbyt wielu wodzów 9 lip 2017, 20:00 Jeśli przyjmiemy, że można blokować miesięcznice, to dlaczego nie można blokować Parady Równości? – pyta Leszek Miller 26
  • Czekam na wybuch 9 lip 2017, 20:00 Jeśli świat obiegną obrazki szarpanego przez policję Lecha Wałęsy, będę się cieszył. Dzięki temu ludzie przejrzą na oczy – mówi Krzysztof Łoziński, szef Komitetu Obrony Demokracji. 28
  • Lider KOD: Nie mam wątpliwości, że celem Kaczyńskiego jest twarda dyktatura 9 lip 2017, 20:40 W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” Krzysztof Łoziński mówił m.in. o przyszłości Komitetu Obrony Demokracji oraz możliwych scenariuszach dla Polski. 28
  • Układanka prezesa 9 lip 2017, 20:00 Po kongresie PiS i Zjednoczonej Prawicy układ sił w partii wyraźnie się zmienił. Prezes osłabił frakcję Beaty Szydło i ojca Tadeusza Rydzyka, wzmocnił natomiast Mateusza Morawieckiego i zakon PC. 32
  • Mafia, Bierut i Warszawa 9 lip 2017, 20:00 JAN ŚPIEWAK Dekret Bieruta, na mocy którego na własność Warszawy przechodziły wszelkie grunty w przedwojennych granicach miasta, był aktem stworzonym przez stalinistę, ale sam stalinowski nie był. Podobne akty nacjonalizujące... 35
  • Puszcza mówi o Polsce 9 lip 2017, 20:00 Teraz naszą wspólną sprawą jest Puszcza Białowieska, potem będzie nią wspólna Polska we wspólnej Europie – uważa Adam Wajrak, działacz ekologiczny, autor książek przyrodniczych, dziennikarz. 36
  • Gwałciciele z pigułką 9 lip 2017, 20:00 Policja ostrzega: pigułka gwałtu staje się coraz popularniejsza. Zwłaszcza w wakacje, kiedy okazji do wykorzystania potencjalnej ofiary jest więcej, a nasza czujność jest stępiona. Sprawcy zazwyczaj znikają bez śladu. 40
  • Mężu, wracaj do domu 9 lip 2017, 20:00 Dla katolików skupionych we Wspólnocie Trudnych Małżeństw „Sychar” cywilny rozwód nie istnieje. Wiara każe im trwać w związku mimo jego rozpadu i do końca życia czekać na powrót prawowitego małżonka. Nawet z dziećmi z kolejnego małżeństwa. 47
  • Frustrat na parkingu 9 lip 2017, 20:00 Ciężko zranił przypadkową kobietę, bo nie układało mu się z konkubiną. 50
  • Międzynarodowe aspiracje Ptak Warsaw Expo 9 lip 2017, 20:00 Chcemy być najważniejszym obiektem targowym w tej części Europy – mówi Tomasz Szypuła, prezes zarządu Ptak Warsaw Expo 53
  • Komu zagra Play 9 lip 2017, 20:00 W ciągu 10 lat ze start-upu stali się drugą największą siecią w Polsce. Teraz telekom Play wchodzi na giełdę. Kusi wielkimi zyskami, sutą dywidendą, ale czy w Polsce może zarobić jeszcze więcej? 54
  • Kup pan start-up 9 lip 2017, 20:00 Negocjacje start-upów z inwestorami to jak opowiadanie snów. Pierwsi widzą jasną przyszłość. Drudzy tylko zamglony obraz. 58
  • Wsparcie dobrych pomysłów 9 lip 2017, 20:00 Bez odpowiedniego wsparcia start-upy się nie rozwiną. Konieczne są fundusze zajmujące się inwestowaniem w takie firmy. 61
  • Płacz i nie płać 9 lip 2017, 20:00 Ponad 3 mld zł przyniósł podatek bankowy w 2016 r. Wszyscy myśleli, że banki dostosują się do zasady „płać i płacz”. Tak się jednak nie stało. 62
  • Hossa Bessa 9 lip 2017, 20:00 Lot po węgiersku LOT otwiera swoją pierwszą bazę zagraniczną. Na lotnisku w Budapeszcie będzie stacjonował polski boeing 787-8 dreamliner do obsługi połączeń ze stolicy Węgier do Nowego Jorku i Chicago. Do tej pory Węgrzy nie mieli... 66
  • Biuro na miarę biznesu 9 lip 2017, 20:00 Biznes potrzebuje indywidualnych rozwiązań. Jednym z nich są tzw. elastyczne biura – mówi Michał Kuropieska, prezes Office Hub. 67
  • Napędzanie migracji 9 lip 2017, 20:00 Płynący obecnie do Europy imigranci nie są ofiarami wojen. To komercyjni klienci przemytniczych biur podróży, w których działalności dużą rolę odgrywają organizacje humanitarne. 68
  • Globalna apokalipsa? 9 lip 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Globalne ocieplenie zmienia oblicze świata, środowisko, wywołuje niepokoje społeczne, zmienia… ludzi. Wiadomo, że poziom wód się systematycznie podnosi, bo czapa lodowa na Arktyce „zwija się”, a... 72
  • Gównoprawda 9 lip 2017, 20:00 EWA WANAT Od ponad roku mieszkam w Berlinie. Jestem obywatelką Unii Europejskiej (na razie...), więc sobie mieszkam tam, gdzie mi się w ramach Unii podoba. Dziś akurat bardziej podoba mi się Berlin. To niby tylko 100 km od granicy z Polską,... 73
  • Leczenie siecią 9 lip 2017, 20:00 Szpitale oplotła sieć ministra Konstantego Radziwiłła. Dzięki temu mają się zająć leczeniem, a nie walką o kontrakty z NFZ. 74
  • Serce za burtą 9 lip 2017, 20:00 Kilka świetnych ośrodków leczących serce znalazło się poza siecią szpitali. Jeśli nie dostaną finansowania, przestaną istnieć. 76
  • Kosmiczne ambicje, przyziemne problemy 9 lip 2017, 20:00 Polskie firmy i instytuty naukowe mają ambicje, by znaleźć się w elitarnym gronie podwykonawców projektów kosmicznych. 77
  • Rasa nie istnieje 9 lip 2017, 20:00 Mieszkańcy Namibii i Nigerii pod względem barwy skóry nie są podobni do Szweda, ale większość ich genów bardziej się od siebie różni niż geny każdego z nich od genów tego samego Szweda – pisze brytyjski genetyk. 79
  • Ładne rzeczy! 9 lip 2017, 20:00 Wzornictwo mogłoby być naszą marką i hitem eksportowym, czego dowiodła gdyńska wystawa „Elementarz polskiego designu”. 82
  • Niewiarygodnie piękne dziedzictwo 9 lip 2017, 20:00 O wolności w sztuce, nie tylko muzycznej, mówi nam jeden z najwybitniejszych współczesnych jazzmanów Wynton Marsalis. 87
  • Pralnia mózgów 9 lip 2017, 20:00 Na festiwalu Transatlantyk czeka nas polska premiera „Napalmu” Claude’a Lanzmanna. To ostatnio jeden z wielu dokumentów o Korei Północnej. Co fascynuje filmowców w tym piekle na ziemi? 90
  • Wydarzenie 9 lip 2017, 20:00 SZTUKA Labirynt polskości Pomysł był prosty: na przykładzie zbiorów najstarszego polskiego Muzeum Narodowego pokazać kulturowy mianownik dla całego narodu, zastanowić się nad tym, co nas łączy w czasach, w których wszystko zdaje się... 92
  • Powyżej średniej 9 lip 2017, 20:00 MUZYKA Piekielnie sprawna robota CHOĆ WIELBICIELE TWÓRCZOŚCI PAWŁA ŁUKASZEWSKIEGO CHCIELIBY W NIM WIDZIEĆ MUZYCZNEGO MISTYKA NA MIARĘ MESSIAENA CZY PÄRTA, jest on raczej wytrawnym pragmatykiem. Warszawski kompozytor stworzył wokół... 94
  • Marta Kuligowska: To się państwu spodoba 9 lip 2017, 20:00 ODPOCZYWAM, BIEGAJĄC, WTEDY NAJCZĘŚCIEJ SŁUCHAM AUDIOBOOKÓW. Niektórych to dziwi, dla mnie to kwestia odbioru lektora. Maciek Stuhr świetnie przeczytał „Króla” Szczepana Twardocha, prawie wyskoczyłam z butów, tak mną wstrząsnął.... 96
  • Jankes w Warszawie 9 lip 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Richard Nixon, Gerald Ford, Jimmy Carter, George Bush, Bill Clinton, George Walker Bush, Barack Obama, Donald Trump. Wszyscy oni odwiedzili Polskę. Niektórzy dwa razy, a inni nawet trzykrotnie. Z ostatnich 10 prezydentów USA w... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany