Napędzanie migracji

Napędzanie migracji

Uchodźcy, którzy płyną do wybrzeży Grecji
Uchodźcy, którzy płyną do wybrzeży Grecji / Źródło: Newspix.pl / fot. ABACA
Płynący obecnie do Europy imigranci nie są ofiarami wojen. To komercyjni klienci przemytniczych biur podróży, w których działalności dużą rolę odgrywają organizacje humanitarne.

Jakub Mielnik, LA VALLETTA, MALTA

U progu lata nabrzeże Grand Harbour w stolicy Malty La Valletcie pełne jest wielopiętrowych wycieczkowców wożących zamożnych europejskich emerytów po Morzu Śródziemnym. Dokładnie takie same luksusowe statki wykorzystywane są w reklamach przemytników imigrantów do Europy, wzorujących swoje ogłoszenia na ofertach europejskich biur podróży. Co prawda, organizowane przez nich morskie przeprawy odbywają się w chińskich pontonach albo w przeładowanych do granic możliwości starych rybackich krypach, ale same ogłoszenia koją niepokój potencjalnych klientów obrazkami tych samych luksusowych cruiserów, które cumują w La Valletta. Oczywiście można też znaleźć propozycje all-inclusive dla wymagających klientów, którzy od rejsu przez morze wolą wygodną podróż samolotem z fałszywym paszportem z wbitą już wizą Schengen. To jednak zabawa dla bogaczy, których stać na zapłacenie od 8 do 12 tys. dolarów za lot w jedną stronę bez gwarancji przekroczenia granicy UE.

Dla zwykłych zjadaczy chleba są spartańskie pakiety: rejs z Libii za ok. 1000 dolarów albo z Turcji do Grecji od 500 do 700 dolarów, w zależności od tego, czy płyniemy pontonem, czy motorówką. W przeciwieństwie do europejskich biur podróży, które podnoszą ceny w sezonie wakacyjnym, przemytnicy oferują wtedy zniżki, bo pogoda jest lepsza, co pozwala zabrać na pokład więcej pasażerów bez ryzykowania wywrócenia statku na wzburzonym morzu. Zresztą to ryzyko i tak jest ostatnio minimalne. Wbrew temu, co oglądamy w telewizji, przeprawa z Libii do Włoch nie ma już nic wspólnego z dramatyczną epopeją. Pasażerowie, wysyłani przez przemytników do Europy, nie wypływają nawet na otwarte morze, nie mówiąc o konieczności pokonania 275 mil morskich dzielących kontrolowany przez przemytników libijski port Zuwarah od Sycylii. W odległości zaledwie 12 mil morskich od brzegów libijskich na imigrantów czeka flotylla nowoczesnych statków należących do pozarządowych organizacji, które podejmują ich na pokład i całych i zdrowych wiozą do najbliższego włoskiego portu. Według danych włoskiego MSW tylko w ostatnim tygodniu czerwca do brzegów gościnnej Italii przybiło w komfortowych warunkach ponad 20 tys. ludzi. Władze w Rzymie zapowiedziały więc, że albo statki fundacji humanitarnych i ich finanse zostaną poddane ścisłej kontroli, albo Włochy zamkną dla nich swoje porty. Działalność takich organizacji, jak: holenderskie Jugend Rettet, Boat Refugee Foundation, Sea-Watch, Lifeboat i Sea-Eye z Niemiec czy MOAS z Malty, które wydają miliony euro na czarterowanie wyspecjalizowanych jednostek ratunkowych, już od dawna budzi wątpliwości.

– Oni działają jak przedsiębiorstwo taksówkowe dla przemytników i nielegalnych imigrantów – oświadczył kilka miesięcy temu Fabrice Leggeri, szef unijnej agencji ochrony granic Frontex, jednak słowa te zostały zignorowane w Brukseli i ostro skrytykowane przez zwolenników otwarcia Europy dla imigracji. Unia podtrzymuje przecież swoją decyzję o wycofaniu finansowania ochrony granic morskich UE przez włoską marynarkę wojenną, która do 2015 r. przejmowała 95 proc. płynących do Europy ludzi. Obecnie na pokłady włoskich okrętów trafia tylko połowa imigrantów. Resztą zajmują się dobrze wyposażeni wolontariusze i coraz więcej jest głosów, że gorliwość, z jaką prowadzą oni swoje akcje, zachęca tylko przemytników do eskalacji procederu. Ich pobudki są szlachetne i trudno z nimi dyskutować. Jednak śledczy mają wątpliwości, czy motywem działania niektórych organizacji jest wyłącznie humanitarny idealizm. Sycylijski prokurator Carmelo Zuccaro zajmujący się badaniem przemytu ludzi i wyzysku pozyskanej tą drogą taniej siły roboczej przez mafie we Włoszech w wywiadzie dla „La Stampa” przyznał, że niektóre organizacje pozarządowe operujące na Morzu Śródziemnym mogą współpracować z przemytnikami. Biorąc pod uwagę ilości rozbitków podejmowanych przez nich u wybrzeży Libii, zastanawiający jest np. brak zgłoszeń alarmowych do Centrum Koordynacji Ratownictwa Morskiego w Rzymie. Oficjalna akcja wymagałaby zawiadomienia włoskiej marynarki wojennej patrolującej te wody. Ta co prawda przyjmuje imigrantów na pokład, ale jednocześnie topi albo rekwiruje jednostki przemytników. Wolontariusze się tym nie zajmują. Znane są za to przypadki wyłączania przez nich transponderów umożliwiających namierzenie ich jednostek w chwili przejmowania ładunku imigrantów. Służby przechwytywały także połączenia telefoniczne wykonywane z pokładu statków ratunkowych do Libii, co sugeruje umawianie miejsc spotkań z przemytnikami.

IDEALIŚCI I NAJEMNICY

Jedną z najbardziej znanych organizacji tego typu jest MOAS, czyli Migrant Offshore Aid Station. Fundacja dysponuje na Morzu Śródziemnym specjalistycznym statkiem o nazwie „Phoenix”, wyposażonym m.in. w nowoczesnego drona klasy wojskowej. Siedzibą MOAS jest Malta, gdzie zarejestrowano jej głównego sponsora, firmę Tangiers Group, zajmującego się ubezpieczeniami w rejonach konfliktów na całym świecie, w tym także w Iraku, Afganistanie, Libii i innych krajach, w których działają gangi organizujące masowy ruch migracyjny do Europy. Klientami Tangiers Group są najemnicy, pracownicy misji humanitarnych, dziennikarze i misjonarze, a sprzedawane przez nich polisy oferują poza pokryciem kosztów leczenia także ewakuację z zagrożonego rejonu, a nawet pokrycie kosztów okupu w przypadku porwania. Właścicielem Tangiers Group jest pochodzący z Luizjany Christopher Catrambone, który szczyci się tym, że pierwsze 10 mln dolarów zarobił, zanim skończył 30 lat, pracując jako inspektor ubezpieczeniowy w Iraku i Afganistanie. Catrambone, który w Luizjanie był podobno ministrantem i rozważał nawet zostanie księdzem, stworzył MOAS wraz z żoną, Włoszką o imieniu Regina. Impulsem miało być zaangażowanie papieża Franciszka w kryzys migracyjny.

MOAS uważana jest na Malcie za katolicką fundację dobroczynną, choć jednocześnie trudno jest znaleźć tam chętnych do oficjalnego komentowania działalności Christophera Catrambone. Sama fundacja, mimo że dysponuje efektowną stroną internetową i sprawnym biurem prasowym, okazuje się wyjątkowo wstrzemięźliwa w kontaktach z dziennikarzami. Spotkanie z jej przedstawicielami zostaje odwołane w ostatniej chwili. Rzecznik MOAS Giulio Tiberio Marostica przysyła jedynie krótkie oświadczenie, z którego wynika, że MOAS współpracuje z włoską strażą przybrzeżną i innymi instytucjami, a także przestrzega międzynarodowego prawa morskiego. Tymczasem Włosi zaniepokojeni tempem, w jakim organizacje pozarządowe dostarczają im nielegalnych imigrantów, chcą kontroli ich finansów pod kątem ewentualnych śladów datków od ludzi bądź instytucji, kojarzonych z przemytem ludzi. Malta, która po krachu finansowym na Cyprze przejęła wiele zarejestrowanych tam spółek offshore, jest wygodnym miejscem do inwestowania pieniędzy zarabianych przez przemytników z Libii. Szczególnie że na wyspie schroniło się wielu zamożnych zwolenników pułkownika Kaddafiego wraz z rodzinami. Jednym z nich jest Sari Albaaga, syn pułkownika libijskiej armii, który za wspieranie Kaddafiego zginął z rąk rebeliantów. 25-latek sam musiał ratować życie. Zamiast jednak ryzykować niebezpieczną przeprawę morską, przyleciał na Maltę samolotem, płacąc przemytnikom 3 tys. dolarów za krótki lot. Dziś jest jedną z twarzy organizacji pozarządowej Spark15 zajmującej się integrowaniem imigrantów i uchodźców, którzy trafili na Maltę.

POLSKA WINA

Nawet jeśli podejrzenia włoskich śledczych o współpracy fundacji typu MOAS z przemytnikami są bezpodstawne, ciągle pozostaje wątpliwość: czy ludzie, którym udzielana jest pomoc, mają szansę na legalny pobyt w UE. To ważne pytanie, bo przecież jednym z głównych argumentów podnoszonych przeciwko państwom takim jak Polska, które odmawiają przyjmowania obcokrajowców, jest konieczność pomocy ofiarom wojen na Bliskim Wschodzie. Tyle że przytłaczająca większość zwożonych z wód wokół Libii do sycylijskich portów przez MOAS i podobne im organizacje nie ma nic wspólnego z uchodźcami. – Ludzie płynący obecnie z Libii do Włoch nie kwalifikują się do relokacji, bo większość z nich to imigranci zarobkowi z Afryki. Uchodźców z terenów ogarniętych wojnami, jak Syria czy Erytrea, praktycznie nie ma – przyznaje Jean-Pierre Schembri, przedstawiciel European Asylum Support Office, unijnej agendy zajmującej się odsiewaniem azylantów próbujących uzyskać prawo pobytu w UE, której siedziba znajduje się na Malcie. W przypadku imigrantów z Nigerii, stanowiących znaczny odsetek przybywających obecnie do Europy, szansa na uzyskanie azylu wynosi zaledwie 3 proc.

To nie zniechęca jednak nikogo do szukania szczęścia w Europie, której rozterki związane z przyjmowaniem imigrantów są doskonale znane przemytnikom. Obawy przed złapaniem podczas nielegalnego przekraczania granicy też są niewielkie, bo zawsze można liczyć na uczynnych europejskich wolontariuszy, oferujących bezpieczny kurs na Sycylię. To jeden z powodów, dla których po zamknięciu szlaku migracyjnego z Turcji przez Bałkany Europa zaczyna obawiać się kolejnej wielkiej fali przybyszów, tym razem z Libii. Unia Europejska jak zwykle działa powoli. Warto jednak docenić, że apele Polski i innych krajów wstrzemięźliwych wobec przyjmowania imigrantów o uszczelnienie granic UE i nawiązanie współpracy z sąsiadami zostały w końcu wysłuchane. Częścią tego planu jest uporządkowanie pracy organizacji pozarządowych torpedujących próby ograniczenia imigracji do UE. To może być jednak trudne, bo rzecznik MOAS deklaruje wprost: „Tak długo, jak będą ludzie dość zdesperowani, by ryzykować przeprawę przez morze, będziemy kontynuować naszą misję, bo wierzymy, że nikt nie zasługuje na śmierć na morzu”. Szlachetna deklaracja brzmi trochę jak groźba, jednak UE ciągle woli szukać gdzie indziej źródeł kryzysu migracyjnego. — Moglibyśmy wiele zmienić, gdyby kraje członkowskie wywiązały się ze swoich zobowiązań – oświadczył w ubiegłym tygodniu wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans, jasno wskazując, że winę ponoszą takie kraje jak Polska, które odrzucają unijny program relokacji. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 28/2017
Więcej możesz przeczytać w 28/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Najwiecej tych mafi przemytniczych jest z włoch wiec niech sobie ich zostawia

    Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2017 (1794)

    • Polskie wartości, o które warto walczyć 9 lip 2017, 20:22 Plac Krasińskich dzieli od Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie kilkaset metrów. W czwartek, 6 lipca, zobaczyliśmy na tle pomnika Powstania Warszawskiego Polskę dumną, bohaterską, ze wspaniałą przeszłością, słuchaliśmy poruszającego wystąpienia prezydenta supermocarstwa. Czy... 3
    • Niedyskrecje parlamentarne 9 lip 2017, 20:00 PREMIER BEATA SZYDŁO ZNOWU PODPADŁA PREZESOWI PIS JAROSŁAWOWI KACZYŃSKIEMU. 6
    • Obraz tygodnia 9 lip 2017, 20:00 3,58 mld zł wpłynęło w ciągu ostatnich 10 lat na konta klubów Ekstraklasy – wynika z raportu Deloitte. Najlepiej zarabiającą drużyną była Legia Warszawa (207,4 mln), podium uzupełniały Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Na samych... 8
    • Info radar 9 lip 2017, 20:00 Śmierć z wyroku sądu Sprawa Charliego Garda ujawniła głęboki dylemat etyczny nowoczesnej medycyny: kto ma prawo decydować o życiu? Charlie Gard ma 11 miesięcy i cierpi na nieuleczalną genetyczną chorobę mitochondrialną. Ma uszkodzony... 11
    • Zdarzyło się jutro 9 lip 2017, 20:00 Gwóźdź Budki i zniżka od Donalda. 14
    • Moda na antyamerykanizm 9 lip 2017, 20:00 POMNIK POWSTANIA WARSZAWSKIEGO, POD KTÓRYM PRZEMAWIAŁ DONALD TRUMP, jest pod względem stylistycznym pomnikiem sowieckim. Wielkie postacie, dosłowność odzwierciedlanej sceny, wojenny heroizm wymowy całości – wypisz wymaluj dzieło rodem z ZSRR. 15
    • Raj 9 lip 2017, 20:00 NA PROWINCJI DEKOMUNIZACJA IDZIE PEŁNĄ PARĄ. Zmienia się nazwy ulic, obala pomniki, spycha w niebyt wielkie głazy postawione po wojnie dla upamiętnienia czyjegoś lokalnego bohaterstwa. Nikt już nie śmie powiedzieć, że np. bohater,... 15
    • Sny o potędze 9 lip 2017, 20:00 Wizyta Trumpa w Warszawie i jego wsparcie dla porozumienia gospodarczego państw Trójmorza wzmocnią nie tylko nasz sojusz z USA, lecz także naszą pozycję w Unii. 16
    • Problemy Unii nas zbliżają 9 lip 2017, 20:00 O tym, kto naprawdę dzieli dziś Unię Europejską, i o znaczeniu inicjatywy Trójmorza mówi Balázs Molnár, sekretarz stanu ds. europejskich Węgier. 19
    • Wojna światów 9 lip 2017, 20:00 Wielkiej mowy Donalda Trumpa na placu Krasińskich słuchaliśmy z przejęciem, gdyż usłyszeliśmy w niej iście romantyczną apoteozę polskości. Amerykański prezydent mówił o polskiej historii językiem, jakiego nie słyszeliśmy nigdy... 21
    • Igranie z emocjami 9 lip 2017, 20:00 Władysław Frasyniuk i Lech Wałęsa wezwali Polaków, by przybyli zablokować najbliższą miesięcznicę smoleńską. Żeby stanęli naprzeciwko Jarosława Kaczyńskiego w obronie wolności obywatelskich i demokracji. Czy to początek wojny polsko-polskiej czy gesty ciągle mieszczące się w... 23
    • W opozycji jest zbyt wielu wodzów 9 lip 2017, 20:00 Jeśli przyjmiemy, że można blokować miesięcznice, to dlaczego nie można blokować Parady Równości? – pyta Leszek Miller 26
    • Czekam na wybuch 9 lip 2017, 20:00 Jeśli świat obiegną obrazki szarpanego przez policję Lecha Wałęsy, będę się cieszył. Dzięki temu ludzie przejrzą na oczy – mówi Krzysztof Łoziński, szef Komitetu Obrony Demokracji. 28
    • Lider KOD: Nie mam wątpliwości, że celem Kaczyńskiego jest twarda dyktatura 9 lip 2017, 20:40 W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” Krzysztof Łoziński mówił m.in. o przyszłości Komitetu Obrony Demokracji oraz możliwych scenariuszach dla Polski. 28
    • Układanka prezesa 9 lip 2017, 20:00 Po kongresie PiS i Zjednoczonej Prawicy układ sił w partii wyraźnie się zmienił. Prezes osłabił frakcję Beaty Szydło i ojca Tadeusza Rydzyka, wzmocnił natomiast Mateusza Morawieckiego i zakon PC. 32
    • Mafia, Bierut i Warszawa 9 lip 2017, 20:00 JAN ŚPIEWAK Dekret Bieruta, na mocy którego na własność Warszawy przechodziły wszelkie grunty w przedwojennych granicach miasta, był aktem stworzonym przez stalinistę, ale sam stalinowski nie był. Podobne akty nacjonalizujące... 35
    • Puszcza mówi o Polsce 9 lip 2017, 20:00 Teraz naszą wspólną sprawą jest Puszcza Białowieska, potem będzie nią wspólna Polska we wspólnej Europie – uważa Adam Wajrak, działacz ekologiczny, autor książek przyrodniczych, dziennikarz. 36
    • Gwałciciele z pigułką 9 lip 2017, 20:00 Policja ostrzega: pigułka gwałtu staje się coraz popularniejsza. Zwłaszcza w wakacje, kiedy okazji do wykorzystania potencjalnej ofiary jest więcej, a nasza czujność jest stępiona. Sprawcy zazwyczaj znikają bez śladu. 40
    • Mężu, wracaj do domu 9 lip 2017, 20:00 Dla katolików skupionych we Wspólnocie Trudnych Małżeństw „Sychar” cywilny rozwód nie istnieje. Wiara każe im trwać w związku mimo jego rozpadu i do końca życia czekać na powrót prawowitego małżonka. Nawet z dziećmi z kolejnego małżeństwa. 47
    • Frustrat na parkingu 9 lip 2017, 20:00 Ciężko zranił przypadkową kobietę, bo nie układało mu się z konkubiną. 50
    • Międzynarodowe aspiracje Ptak Warsaw Expo 9 lip 2017, 20:00 Chcemy być najważniejszym obiektem targowym w tej części Europy – mówi Tomasz Szypuła, prezes zarządu Ptak Warsaw Expo 53
    • Komu zagra Play 9 lip 2017, 20:00 W ciągu 10 lat ze start-upu stali się drugą największą siecią w Polsce. Teraz telekom Play wchodzi na giełdę. Kusi wielkimi zyskami, sutą dywidendą, ale czy w Polsce może zarobić jeszcze więcej? 54
    • Kup pan start-up 9 lip 2017, 20:00 Negocjacje start-upów z inwestorami to jak opowiadanie snów. Pierwsi widzą jasną przyszłość. Drudzy tylko zamglony obraz. 58
    • Wsparcie dobrych pomysłów 9 lip 2017, 20:00 Bez odpowiedniego wsparcia start-upy się nie rozwiną. Konieczne są fundusze zajmujące się inwestowaniem w takie firmy. 61
    • Płacz i nie płać 9 lip 2017, 20:00 Ponad 3 mld zł przyniósł podatek bankowy w 2016 r. Wszyscy myśleli, że banki dostosują się do zasady „płać i płacz”. Tak się jednak nie stało. 62
    • Hossa Bessa 9 lip 2017, 20:00 Lot po węgiersku LOT otwiera swoją pierwszą bazę zagraniczną. Na lotnisku w Budapeszcie będzie stacjonował polski boeing 787-8 dreamliner do obsługi połączeń ze stolicy Węgier do Nowego Jorku i Chicago. Do tej pory Węgrzy nie mieli... 66
    • Biuro na miarę biznesu 9 lip 2017, 20:00 Biznes potrzebuje indywidualnych rozwiązań. Jednym z nich są tzw. elastyczne biura – mówi Michał Kuropieska, prezes Office Hub. 67
    • Napędzanie migracji 9 lip 2017, 20:00 Płynący obecnie do Europy imigranci nie są ofiarami wojen. To komercyjni klienci przemytniczych biur podróży, w których działalności dużą rolę odgrywają organizacje humanitarne. 68
    • Globalna apokalipsa? 9 lip 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Globalne ocieplenie zmienia oblicze świata, środowisko, wywołuje niepokoje społeczne, zmienia… ludzi. Wiadomo, że poziom wód się systematycznie podnosi, bo czapa lodowa na Arktyce „zwija się”, a... 72
    • Gównoprawda 9 lip 2017, 20:00 EWA WANAT Od ponad roku mieszkam w Berlinie. Jestem obywatelką Unii Europejskiej (na razie...), więc sobie mieszkam tam, gdzie mi się w ramach Unii podoba. Dziś akurat bardziej podoba mi się Berlin. To niby tylko 100 km od granicy z Polską,... 73
    • Leczenie siecią 9 lip 2017, 20:00 Szpitale oplotła sieć ministra Konstantego Radziwiłła. Dzięki temu mają się zająć leczeniem, a nie walką o kontrakty z NFZ. 74
    • Serce za burtą 9 lip 2017, 20:00 Kilka świetnych ośrodków leczących serce znalazło się poza siecią szpitali. Jeśli nie dostaną finansowania, przestaną istnieć. 76
    • Kosmiczne ambicje, przyziemne problemy 9 lip 2017, 20:00 Polskie firmy i instytuty naukowe mają ambicje, by znaleźć się w elitarnym gronie podwykonawców projektów kosmicznych. 77
    • Rasa nie istnieje 9 lip 2017, 20:00 Mieszkańcy Namibii i Nigerii pod względem barwy skóry nie są podobni do Szweda, ale większość ich genów bardziej się od siebie różni niż geny każdego z nich od genów tego samego Szweda – pisze brytyjski genetyk. 79
    • Ładne rzeczy! 9 lip 2017, 20:00 Wzornictwo mogłoby być naszą marką i hitem eksportowym, czego dowiodła gdyńska wystawa „Elementarz polskiego designu”. 82
    • Niewiarygodnie piękne dziedzictwo 9 lip 2017, 20:00 O wolności w sztuce, nie tylko muzycznej, mówi nam jeden z najwybitniejszych współczesnych jazzmanów Wynton Marsalis. 87
    • Pralnia mózgów 9 lip 2017, 20:00 Na festiwalu Transatlantyk czeka nas polska premiera „Napalmu” Claude’a Lanzmanna. To ostatnio jeden z wielu dokumentów o Korei Północnej. Co fascynuje filmowców w tym piekle na ziemi? 90
    • Wydarzenie 9 lip 2017, 20:00 SZTUKA Labirynt polskości Pomysł był prosty: na przykładzie zbiorów najstarszego polskiego Muzeum Narodowego pokazać kulturowy mianownik dla całego narodu, zastanowić się nad tym, co nas łączy w czasach, w których wszystko zdaje się... 92
    • Powyżej średniej 9 lip 2017, 20:00 MUZYKA Piekielnie sprawna robota CHOĆ WIELBICIELE TWÓRCZOŚCI PAWŁA ŁUKASZEWSKIEGO CHCIELIBY W NIM WIDZIEĆ MUZYCZNEGO MISTYKA NA MIARĘ MESSIAENA CZY PÄRTA, jest on raczej wytrawnym pragmatykiem. Warszawski kompozytor stworzył wokół... 94
    • Marta Kuligowska: To się państwu spodoba 9 lip 2017, 20:00 ODPOCZYWAM, BIEGAJĄC, WTEDY NAJCZĘŚCIEJ SŁUCHAM AUDIOBOOKÓW. Niektórych to dziwi, dla mnie to kwestia odbioru lektora. Maciek Stuhr świetnie przeczytał „Króla” Szczepana Twardocha, prawie wyskoczyłam z butów, tak mną wstrząsnął.... 96
    • Jankes w Warszawie 9 lip 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Richard Nixon, Gerald Ford, Jimmy Carter, George Bush, Bill Clinton, George Walker Bush, Barack Obama, Donald Trump. Wszyscy oni odwiedzili Polskę. Niektórzy dwa razy, a inni nawet trzykrotnie. Z ostatnich 10 prezydentów USA w... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany