Ładne rzeczy!

Ładne rzeczy!

Ładne rzeczy!
Ładne rzeczy!
Wzornictwo mogłoby być naszą marką i hitem eksportowym, czego dowiodła gdyńska wystawa „Elementarz polskiego designu”.

Łukasz Gazur

Nie uwierzysz! Pokazują tu taki kryształowy koszyczek z Krosna, jaki dostaliśmy w prezencie ślubnym” – mówił do telefonu rozbawiony monter przygotowujący światła do wystawy „Elementarz polskiego designu”. Zakończona w niedzielę ekspozycja, która właśnie rozpoczęła międzynarodowe tournée, przypomniała, że Polacy potrafili i potrafią projektować ładne przedmioty. Na „Elementarz polskiego designu” w Centrum Designu Gdynia złożyło się 100 obiektów, które powstały w ciągu ostatnich 100 lat. Niektóre są ikoniczne, inne – zupełnie zapomniane. Ale wszystkie stanowią świadectwo rozwoju polskiego wzornictwa przemysłowego.

– Wiele z nich Polacy pamiętają z przeszłości. Niektóre znów wracają dzięki modzie – tłumaczy Ewa Solarz, kuratorka wystawy przygotowanej przez Instytut Adama Mickiewicza w ramach Gdynia Design Days. Gdyńska ekspozycja miała ambicje pokazania etapów rozwoju polskiego wzornictwa, tworzenia nowoczesnych projektów będących znakiem swoich czasów i jednocześnie odwołujących się do kanonicznych rozwiązań. Ta prezentacja miała zachwycać nie tylko przez sentyment. Jej zadaniem było także trafić do zagranicznego widza. W ramach międzynarodowej części programu „Niepodległa” – za którą odpowiada IAM – przypominającego o odzyskaniu przez Polskę niepodległości będzie prezentowana także na zagranicznych wystawach. Już wiadomo, że jeszcze we wrześniu odwiedzi Węgry, a następnie Niemcy, Izrael oraz Włochy.

Powrót do przeszłości

Wśród projektów natychmiast kojarzonych z designem – jak meble, szkło czy porcelana – do „Elementarza polskiego designu” trafiły także zjawiska mniej oczywiste: kroje liter, logo, zabawki, lokomotywa, neon, szybowiec, skuter, Ptasie Mleczko czy polska gra sportowa – gumowe kółko ringo. W Gdyni zaprezentowano zarówno projekty współczesne, jak i te, które zdążyły zyskać miano klasyki. Czasem były to prototypy, które nigdy nie weszły do masowej produkcji – jak krzesło RM-56 Romana Modzelewskiego. Czasem wręcz unikaty mające już rangę dzieła sztuki – jak projekty drewnianych zabawek Zofii Stryjeńskiej.

Patrząc na nasz design, można zauważyć historyczną ciągłość – polskie projekty to nie samorodki, one są osadzone w historii. Pewne wzory powracają. Motywem spinającym przeszłość i teraźniejszość jest choćby sztuka ludowa. Ta sama, która w 1925 r. przyniosła pawilonowi narodowemu znad Wisły kilkadziesiąt (sic!) nagród na Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu. Umiejętne połączenie motywów z geometrią w stylu modnego wówczas art déco – przefiltrowane przez wrażliwość ówczesnych artystów, takich jak Zofia Stryjeńska, Wojciech Jastrzębowski, Karol Stryjeński czy Jan Szczepkowski – uwiodło zachodnią krytykę. I stało się na lata stylem obowiązującym w Polsce międzywojennej. Potem znów, za sprawą Cepelii, było modne i rozpoznawalne w okresie PRL. Dziś z tych tropów poszukiwań w sztuce ludowej korzysta wielu współczesnych wytwórców – choćby Moho Design, którego projekt dywanu naśladującego wycinanki łowickie stał się międzynarodową sensacją dzięki prestiżowemu wyróżnieniu w świecie projektowania Red Dot Award. Niektóre wzory powracają w nowych odsłonach. Tak sięstało z parowozem z otuliną aerodynamiczną z 1936 r., którego kształt zyskał życie pozagrobowe dzięki Pesie z 2014 r. Z kolei krzesło z plecionym siedziskiem Teresy Kruszewskiej powróciło dzięki Krystianowi Kowalskiemu.

Projektant nawet nie ukrywa, że „Oyster” zrodził się właśnie dzięki temu, że kiedyś zobaczył mebel z czasów PRL. Krzesło było tak zniszczone, że nawet nie miało siedziska, ale jego kształt wydawał się Kowalskiemu tak nowoczesny, że nie mógł przejść obok niego obojętnie. Przykłady można mnożyć. – Kilka lat temu, gdy Instytut Adama Mickiewicza zaczął zapraszać zachodnich dziennikarzy, by zapoznawali się z polską kulturą, ci zobaczyli m.in. projekty z czasów PRL. I się nimi zachwycili, zaczęli o nich pisać. Tak nastała na nie moda. Nagle okazało się, że ta szara polska komuna miała jednak całkiem dobre wzornictwo. I to zwróciło na nie uwagę wielu młodych ludzi, także nowego pokolenia projektantów – tłumaczy Agnieszka Jacobson-Cielecka, kuratorka wystaw designu, dziennikarka, animatorka wydarzeń promujących wzornictwo, członkini rad programowych polskich i europejskich festiwali, dyrektor artystyczna School of Form na Uniwersytecie SWPS. To zrodziło także inny trend: reedycje niektórych wzorów. Wystarczy wspomnieć fabrykę w Ćmielowie, która na fali mody na design z przeszłości powróciła do swoich flagowych projektów. Z kolei Muzeum Narodowe w Warszawie myśli o tym, by przygotować serię drewnianych zabawek autorstwa Stryjeńskiej. Takie podejście niesie ze sobą ryzyko zatrzymania się na wzornictwie przeszłości, powtarzalności wzorów i odtwórczości. Ale Jacobson-Cielecka uspokaja: – Mody turlają się w kółko. To nic złego, tak dzieje się w wielu miejscach na świecie. Te reedycje często pojawiają się w nowych odsłonach i nowych technologiach. Proszę zwrócić uwagę, że nawet jeśli Ćmielów nie zmienia formy, to często zamawia nowe, współczesne zdobienia. Z kolei fotel RM-56, który wrócił na rynek dzięki firmie Vzór, pojawia się już jako mebel stworzony z nowych materiałów.

To wszystko pokazuje jedno: gdyby w PRL lepiej wykorzystano potencjał naszego wzornictwa, nad Wisłą istniałaby firma porównywalna ze szwajcarską Vitrą, która nie tylko osiągnęła komercyjny sukces, lecz także stała się jedną z marek kraju Helwetów.

Proza życia, poezja designu

Polacy znów doceniają wzornictwo. Ale inaczej niż np. Skandynawowie. Po latach szarej komuny i przaśnych latach 90. chcą po prostu otaczać się pięknymi przedmiotami od znanych projektantów. My jesteśmy designerscy, Skandynawowie – bardziej praktyczni. Po drugiej stronie Bałtyku ceniony projekt oznacza prostotę i dostępność, u nas – nazwiska projektanckich gwiazd i wysokie ceny, co celnie wypunktował Marcin Wicha w swojej książce sprzed dwóch lat „Jak przestałem kochać design”. Prezes jednego z największych duńskich przedsiębiorstw meblarskich, firmy Fritz Hansen, Jacob Holm podobno pierwsze krzesło Arne Jacobsena, legendy tamtejszego narodowego wzornictwa, zakupił jako 18-latek. Ale tłumaczy to prozą życia, a nie poezją designu: – Kiedy przyjechałem na studia, wynająłem puste mieszkanie. Nic tam nie było. Więc poszedłem i kupiłem krzesło. Takie, na jakim siedziałem w domu, a także później w szkole. A po chwili zaznacza jeszcze: – Ale gdybym był Finem, pewnie kupiłbym krzesło Alvara Aalto.

Szwedzi i Duńczycy zwracają uwagę na współpracę, kooperatywy, oszczędność materiałów, lokalność. Finowie do tego mają jeszcze wsparcie państwa, które w designie widzi sposób na biznes i narodowy PR. Tam dziś „designerskie” to zaprojektowane w zgodzie z postulatami ekologii i ergonomii. Stąd reedycje wzorów to tyle co recykling. Dobry projekt trwa przez pokolenia. Ale dziś dobry design to także etyczna produkcja (czyli np. niewykorzystująca taniej siły roboczej z Azji). – Takiego podejścia jeszcze nam brakuje. Choć dostrzegam, że w młodym pokoleniu projektantów to się zmienia, bo i zmieniają się odbiorcy. Są coraz bardziej świadomi – tłumaczy Agnieszka Jacobson-Cielecka. Nasi projektanci są coraz bardziej świadomi może dlatego, że są też coraz bardziej znani – nawet jeśli wciąż nie należą do światowej czołówki. Bo choć lubimy podkreślać, że projekty znad Wisły trafiają do grona wyróżnionych Red Dot Award, to jednak trzeba pamiętać, że publicystyczne określenie tej nagrody jako „Oscar w dziedzinie designu” jest jednak na wyrost, a wyróżnień przyznawanych jest kilkadziesiąt w różnych kategoriach. – Wciąż nie jest tak, że na pytanie o Polskę pada odpowiedź: „Świetny design”. Choć na pewno jest coraz lepiej. Natomiast z pewnością mamy i bardzo mocne punkty, jak polska ilustracja dziecięca, która za każdym razem podczas prestiżowych targów książki dziecięcej w Bolonii budzi szacunek, zdobywa nagrody i wyróżnienia – tłumaczy Ewa Solarz.

My chcemy muzeum!

Zdaniem dr. Andrzeja Szczerskiego, wykładowcy historii sztuki na UJ i wicedyrektora Muzeum Narodowego w Krakowie, Polacy mają we wzornictwie niemało zasług. – Na design należy patrzeć jak na portret pokazujący nasz cywilizacyjny rozwój. I wbrew obiegowym opiniom mamy w tym względzie spore osiągnięcia. A ergonomia, czyli dostosowywanie przedmiotów do kształtu ludzkiego ciała czy psychiki, to wręcz nasza specjalność – tłumaczy.

Polska wciąż nie doczekała się Muzeum Designu z prawdziwego zdarzenia. Ale dziś dwa najważniejsze muzea narodowe – w Warszawie i Krakowie – już myślą o stworzeniu takich galerii. Choć każde chce zaaranżować je na swój sposób. Zbiory MN w Warszawie gnieżdżą się w Otwocku Wielkim, gdzie w dawnych pałacowych stajniach mieści się magazyn a w nim 25 tys. obiektów. Obok legendarnych już projektów Marii Chomentowskiej, Teresy Kruszewskiej, Mariana Sigmunda leżą współczesne obiekty autorstwa Renaty Kalarus, Tomka Rygalika i Oskara Zięty. Trzon kolekcji to produkty przekazane w roku 1978 MNW przez Wandę Telakowską, szefową Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Od tamtego czasu doczekały się tylko wystaw czasowych – w tym głośnej „Chcemy być nowocześni” z 2011 r. – Były chęci, ale nie było możliwości. Mimo to wciąż myśleliśmy o tym, by tę kolekcję pokazać. Dopiero kiedy udało się wygospodarować przestrzeń, mogliśmy zacząć projektować scenariusz takiej galerii – tłumaczy Anna Maga z Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie już w listopadzie zostanie otwarta Galeria Wzornictwa Polskiego.

W GWP zobaczymy najciekawsze prace polskich projektantów, z różnych epok i środowisk: od kręgu zakopiańskiego przez Stowarzyszenie Warsztaty Krakowskie, Spółdzielnię Artystów Plastyków „Ład” czy różne projekty okresu powojennego, aż po najlepsze przykłady polskiego designu z dzisiejszych czasów. Niestety wszystko musi się zmieścić na 300 mkw. Pod Wawelem miejsca będzie więcej – bo na ten cel przeznaczono budynek nieczynnego hotelu Cracovia, stojący naprzeciwko głównej siedziby Muzeum Narodowego w Krakowie. W zaprojektowanym przez Witolda Cęckiewicza gmachu znajdzie się miejsce na opowieść nie tylko o polskim designie, ale i architekturze. Doktor Andrzej Szczerski podkreśla, że ekspozycja w Cracovii snuć się będzie od roku 1900 po współczesność. – W tym muzeum nie zabraknie także ubrań, projektów graficznych, a nawet naszych gier komputerowych, które zrobiły na świecie wręcz furorę. Co więcej: dziś modny jest food design, czyli projektowanie jedzenia. Dlaczego dla takiego zjawiska nie miałoby znaleźć się miejsce w naszym muzeum? – pyta Szczerski. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 28/2017
Więcej możesz przeczytać w 28/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2017 (1794)

  • Polskie wartości, o które warto walczyć 9 lip 2017, 20:22 Plac Krasińskich dzieli od Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie kilkaset metrów. W czwartek, 6 lipca, zobaczyliśmy na tle pomnika Powstania Warszawskiego Polskę dumną, bohaterską, ze wspaniałą przeszłością, słuchaliśmy poruszającego wystąpienia prezydenta supermocarstwa. Czy... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 9 lip 2017, 20:00 PREMIER BEATA SZYDŁO ZNOWU PODPADŁA PREZESOWI PIS JAROSŁAWOWI KACZYŃSKIEMU. 6
  • Obraz tygodnia 9 lip 2017, 20:00 3,58 mld zł wpłynęło w ciągu ostatnich 10 lat na konta klubów Ekstraklasy – wynika z raportu Deloitte. Najlepiej zarabiającą drużyną była Legia Warszawa (207,4 mln), podium uzupełniały Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Na samych... 8
  • Info radar 9 lip 2017, 20:00 Śmierć z wyroku sądu Sprawa Charliego Garda ujawniła głęboki dylemat etyczny nowoczesnej medycyny: kto ma prawo decydować o życiu? Charlie Gard ma 11 miesięcy i cierpi na nieuleczalną genetyczną chorobę mitochondrialną. Ma uszkodzony... 11
  • Zdarzyło się jutro 9 lip 2017, 20:00 Gwóźdź Budki i zniżka od Donalda. 14
  • Moda na antyamerykanizm 9 lip 2017, 20:00 POMNIK POWSTANIA WARSZAWSKIEGO, POD KTÓRYM PRZEMAWIAŁ DONALD TRUMP, jest pod względem stylistycznym pomnikiem sowieckim. Wielkie postacie, dosłowność odzwierciedlanej sceny, wojenny heroizm wymowy całości – wypisz wymaluj dzieło rodem z ZSRR. 15
  • Raj 9 lip 2017, 20:00 NA PROWINCJI DEKOMUNIZACJA IDZIE PEŁNĄ PARĄ. Zmienia się nazwy ulic, obala pomniki, spycha w niebyt wielkie głazy postawione po wojnie dla upamiętnienia czyjegoś lokalnego bohaterstwa. Nikt już nie śmie powiedzieć, że np. bohater,... 15
  • Sny o potędze 9 lip 2017, 20:00 Wizyta Trumpa w Warszawie i jego wsparcie dla porozumienia gospodarczego państw Trójmorza wzmocnią nie tylko nasz sojusz z USA, lecz także naszą pozycję w Unii. 16
  • Problemy Unii nas zbliżają 9 lip 2017, 20:00 O tym, kto naprawdę dzieli dziś Unię Europejską, i o znaczeniu inicjatywy Trójmorza mówi Balázs Molnár, sekretarz stanu ds. europejskich Węgier. 19
  • Wojna światów 9 lip 2017, 20:00 Wielkiej mowy Donalda Trumpa na placu Krasińskich słuchaliśmy z przejęciem, gdyż usłyszeliśmy w niej iście romantyczną apoteozę polskości. Amerykański prezydent mówił o polskiej historii językiem, jakiego nie słyszeliśmy nigdy... 21
  • Igranie z emocjami 9 lip 2017, 20:00 Władysław Frasyniuk i Lech Wałęsa wezwali Polaków, by przybyli zablokować najbliższą miesięcznicę smoleńską. Żeby stanęli naprzeciwko Jarosława Kaczyńskiego w obronie wolności obywatelskich i demokracji. Czy to początek wojny polsko-polskiej czy gesty ciągle mieszczące się w... 23
  • W opozycji jest zbyt wielu wodzów 9 lip 2017, 20:00 Jeśli przyjmiemy, że można blokować miesięcznice, to dlaczego nie można blokować Parady Równości? – pyta Leszek Miller 26
  • Czekam na wybuch 9 lip 2017, 20:00 Jeśli świat obiegną obrazki szarpanego przez policję Lecha Wałęsy, będę się cieszył. Dzięki temu ludzie przejrzą na oczy – mówi Krzysztof Łoziński, szef Komitetu Obrony Demokracji. 28
  • Lider KOD: Nie mam wątpliwości, że celem Kaczyńskiego jest twarda dyktatura 9 lip 2017, 20:40 W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” Krzysztof Łoziński mówił m.in. o przyszłości Komitetu Obrony Demokracji oraz możliwych scenariuszach dla Polski. 28
  • Układanka prezesa 9 lip 2017, 20:00 Po kongresie PiS i Zjednoczonej Prawicy układ sił w partii wyraźnie się zmienił. Prezes osłabił frakcję Beaty Szydło i ojca Tadeusza Rydzyka, wzmocnił natomiast Mateusza Morawieckiego i zakon PC. 32
  • Mafia, Bierut i Warszawa 9 lip 2017, 20:00 JAN ŚPIEWAK Dekret Bieruta, na mocy którego na własność Warszawy przechodziły wszelkie grunty w przedwojennych granicach miasta, był aktem stworzonym przez stalinistę, ale sam stalinowski nie był. Podobne akty nacjonalizujące... 35
  • Puszcza mówi o Polsce 9 lip 2017, 20:00 Teraz naszą wspólną sprawą jest Puszcza Białowieska, potem będzie nią wspólna Polska we wspólnej Europie – uważa Adam Wajrak, działacz ekologiczny, autor książek przyrodniczych, dziennikarz. 36
  • Gwałciciele z pigułką 9 lip 2017, 20:00 Policja ostrzega: pigułka gwałtu staje się coraz popularniejsza. Zwłaszcza w wakacje, kiedy okazji do wykorzystania potencjalnej ofiary jest więcej, a nasza czujność jest stępiona. Sprawcy zazwyczaj znikają bez śladu. 40
  • Mężu, wracaj do domu 9 lip 2017, 20:00 Dla katolików skupionych we Wspólnocie Trudnych Małżeństw „Sychar” cywilny rozwód nie istnieje. Wiara każe im trwać w związku mimo jego rozpadu i do końca życia czekać na powrót prawowitego małżonka. Nawet z dziećmi z kolejnego małżeństwa. 47
  • Frustrat na parkingu 9 lip 2017, 20:00 Ciężko zranił przypadkową kobietę, bo nie układało mu się z konkubiną. 50
  • Międzynarodowe aspiracje Ptak Warsaw Expo 9 lip 2017, 20:00 Chcemy być najważniejszym obiektem targowym w tej części Europy – mówi Tomasz Szypuła, prezes zarządu Ptak Warsaw Expo 53
  • Komu zagra Play 9 lip 2017, 20:00 W ciągu 10 lat ze start-upu stali się drugą największą siecią w Polsce. Teraz telekom Play wchodzi na giełdę. Kusi wielkimi zyskami, sutą dywidendą, ale czy w Polsce może zarobić jeszcze więcej? 54
  • Kup pan start-up 9 lip 2017, 20:00 Negocjacje start-upów z inwestorami to jak opowiadanie snów. Pierwsi widzą jasną przyszłość. Drudzy tylko zamglony obraz. 58
  • Wsparcie dobrych pomysłów 9 lip 2017, 20:00 Bez odpowiedniego wsparcia start-upy się nie rozwiną. Konieczne są fundusze zajmujące się inwestowaniem w takie firmy. 61
  • Płacz i nie płać 9 lip 2017, 20:00 Ponad 3 mld zł przyniósł podatek bankowy w 2016 r. Wszyscy myśleli, że banki dostosują się do zasady „płać i płacz”. Tak się jednak nie stało. 62
  • Hossa Bessa 9 lip 2017, 20:00 Lot po węgiersku LOT otwiera swoją pierwszą bazę zagraniczną. Na lotnisku w Budapeszcie będzie stacjonował polski boeing 787-8 dreamliner do obsługi połączeń ze stolicy Węgier do Nowego Jorku i Chicago. Do tej pory Węgrzy nie mieli... 66
  • Biuro na miarę biznesu 9 lip 2017, 20:00 Biznes potrzebuje indywidualnych rozwiązań. Jednym z nich są tzw. elastyczne biura – mówi Michał Kuropieska, prezes Office Hub. 67
  • Napędzanie migracji 9 lip 2017, 20:00 Płynący obecnie do Europy imigranci nie są ofiarami wojen. To komercyjni klienci przemytniczych biur podróży, w których działalności dużą rolę odgrywają organizacje humanitarne. 68
  • Globalna apokalipsa? 9 lip 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Globalne ocieplenie zmienia oblicze świata, środowisko, wywołuje niepokoje społeczne, zmienia… ludzi. Wiadomo, że poziom wód się systematycznie podnosi, bo czapa lodowa na Arktyce „zwija się”, a... 72
  • Gównoprawda 9 lip 2017, 20:00 EWA WANAT Od ponad roku mieszkam w Berlinie. Jestem obywatelką Unii Europejskiej (na razie...), więc sobie mieszkam tam, gdzie mi się w ramach Unii podoba. Dziś akurat bardziej podoba mi się Berlin. To niby tylko 100 km od granicy z Polską,... 73
  • Leczenie siecią 9 lip 2017, 20:00 Szpitale oplotła sieć ministra Konstantego Radziwiłła. Dzięki temu mają się zająć leczeniem, a nie walką o kontrakty z NFZ. 74
  • Serce za burtą 9 lip 2017, 20:00 Kilka świetnych ośrodków leczących serce znalazło się poza siecią szpitali. Jeśli nie dostaną finansowania, przestaną istnieć. 76
  • Kosmiczne ambicje, przyziemne problemy 9 lip 2017, 20:00 Polskie firmy i instytuty naukowe mają ambicje, by znaleźć się w elitarnym gronie podwykonawców projektów kosmicznych. 77
  • Rasa nie istnieje 9 lip 2017, 20:00 Mieszkańcy Namibii i Nigerii pod względem barwy skóry nie są podobni do Szweda, ale większość ich genów bardziej się od siebie różni niż geny każdego z nich od genów tego samego Szweda – pisze brytyjski genetyk. 79
  • Ładne rzeczy! 9 lip 2017, 20:00 Wzornictwo mogłoby być naszą marką i hitem eksportowym, czego dowiodła gdyńska wystawa „Elementarz polskiego designu”. 82
  • Niewiarygodnie piękne dziedzictwo 9 lip 2017, 20:00 O wolności w sztuce, nie tylko muzycznej, mówi nam jeden z najwybitniejszych współczesnych jazzmanów Wynton Marsalis. 87
  • Pralnia mózgów 9 lip 2017, 20:00 Na festiwalu Transatlantyk czeka nas polska premiera „Napalmu” Claude’a Lanzmanna. To ostatnio jeden z wielu dokumentów o Korei Północnej. Co fascynuje filmowców w tym piekle na ziemi? 90
  • Wydarzenie 9 lip 2017, 20:00 SZTUKA Labirynt polskości Pomysł był prosty: na przykładzie zbiorów najstarszego polskiego Muzeum Narodowego pokazać kulturowy mianownik dla całego narodu, zastanowić się nad tym, co nas łączy w czasach, w których wszystko zdaje się... 92
  • Powyżej średniej 9 lip 2017, 20:00 MUZYKA Piekielnie sprawna robota CHOĆ WIELBICIELE TWÓRCZOŚCI PAWŁA ŁUKASZEWSKIEGO CHCIELIBY W NIM WIDZIEĆ MUZYCZNEGO MISTYKA NA MIARĘ MESSIAENA CZY PÄRTA, jest on raczej wytrawnym pragmatykiem. Warszawski kompozytor stworzył wokół... 94
  • Marta Kuligowska: To się państwu spodoba 9 lip 2017, 20:00 ODPOCZYWAM, BIEGAJĄC, WTEDY NAJCZĘŚCIEJ SŁUCHAM AUDIOBOOKÓW. Niektórych to dziwi, dla mnie to kwestia odbioru lektora. Maciek Stuhr świetnie przeczytał „Króla” Szczepana Twardocha, prawie wyskoczyłam z butów, tak mną wstrząsnął.... 96
  • Jankes w Warszawie 9 lip 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Richard Nixon, Gerald Ford, Jimmy Carter, George Bush, Bill Clinton, George Walker Bush, Barack Obama, Donald Trump. Wszyscy oni odwiedzili Polskę. Niektórzy dwa razy, a inni nawet trzykrotnie. Z ostatnich 10 prezydentów USA w... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany