Wszystko, co najważniejsze

Wszystko, co najważniejsze

Jest jak jest i robię to, co mam zrobić – o roli ojca i opiece nad nieuleczalnie chorą córką Julią opowiada Adam Pokorski.

rozmawiała Sylwia Zarzycka

Jaka jest twoja definicja męskości?

Facet powinien być silny, odpowiedzialny, opiekuńczy, kochający i wymagający. Musi troszczyć się o swoją rodzinę, dbać o dzieci i żonę.

Jakim jesteś ojcem?

Odpowiedzialnym. To najważniejsza dla mnie cecha. Jestem ojcem, który fizycznie jest cały czas ze swoimi dziećmi. Nie uciekam od tego i nigdy nie uciekałem. Czasami udaję twardego, ale taki do końca nie jestem. Mając dorastające dziecko, musiałem jednak być bardzo stanowczy.

A mężem?

Ciężko jest mi samego siebie opisywać. Musiałabyś zapytać Kasię. Na pewno nie zapominam dat, rocznic i staram się dbać o to, co mamy.

Pytałam kiedyś Kasię. Powiedziała mi wiele, a między innymi to, że masz na klacie wytatuowane imiona swoich czterech dziewczyn.

No mam.

Skąd ten tatuaż?

Byłem kiedyś nad morzem z córkami – z Paulinką i Julką. W pewnym momencie powiedziałem, że zostawię je na chwilę i poszedłem zrobić tatuaż. To był spontaniczny odruch. Cztery imiona moich dziewczyn: żony Kasi oraz córek – Pauliny i Julki oraz zmarłej Natalki.

Pokażesz?

Tak.

Piękny tatuaż. Jakie duże litery…

Ten tatuaż miał oznaczać, że one są na stałe. Na zawsze w moim życiu.

One są dla ciebie najważniejsze?

Rodzina jest zawsze najważniejsza. One, rodzice i rodzeństwo.

Co jeszcze jest ważne?

Chyba to, żeby nie stwarzać sztucznych problemów. Problem jest wtedy, gdy rzeczywiście jest, a nie wtedy, kiedy nam się wydaje, że jest. Nie lubię, gdy ktoś stwarza problemy i konflikty. Unikam tego u nas w domu.

Jesteś szczególnym ojcem. Opiekujesz się na co dzień nieuleczalnie chorą córeczką. Co dolega Julce?

Julka ma wiele różnych chorób. Przede wszystkim czterokończynowe porażenie mózgowe. Jest mocno spastyczna. Nie chodzi, nie siedzi, nie mówi, nie widzi, nie utrzymuje samodzielnie główki. Przeszła wiele operacji. Julka miała jeszcze siostrzyczkę bliźniaczkę, która odeszła.

Jaka była przyczyna choroby?

Julka i jej siostra urodziły się przedwcześnie. Już w trakcie ciąży żona miała obawy. Wszystko było takie niepewne, nie do końca wyjaśnione. Nie wiadomo było, czy ciąża jest jednoczy dwujajowa, czy jednoowodniowa czy dwuowodniowa. Pamiętam, że czas ciąży to był ciągły stres. 1 listopada 2007 r. urodziły się dziewczynki, w 26. tygodniu. Takie dwie małe kruszynki.

Co się później wydarzyło?

W szpitalu, po miesiącu, zmarła Natalka. Od listopada do stycznia byliśmy z Kasią na oddziale praktycznie codziennie. To był szpital w Poznaniu. Później już tylko ja jeździłem do Julki, a Kasia zostawała w domu. Kiedy Julkę przenieśli do Gorzowa, to byliśmy z nią znowu razem. W końcu wróciliśmy do domu. Julka miała wtedy 20 tygodni i ważyła 2000 g.

W którym momencie mieliście już pewność, że Julka będzie całe życie chora?

Dość wcześnie. Już w szpitalu lekarze mówili nam o jej stanie zdrowia. W szpitalu w Gorzowie uświadomiono nas jeszcze, że dziecko nie widzi.

W tak trudnych sytuacjach często szuka się odpowiedzi na wiele pytań, wsparcia duchowego. Jak ty sobie tłumaczyłeś chorobę Julki i śmierć Natalki?

Przyjmowałem do wiadomości każde doświadczenie i każdą informację. Nie starałem sobie tłumaczyć tego, co się dzieje, w żaden sposób.

To tak bardzo po męsku…

Tak. Jest jak jest i robię to, co mam zrobić.

Trudne to było dla ciebie?

Na początku bardzo. Widzisz dwie małe kruszynki i nie wiesz, jak się zachować. Miały takie małe okularki, osłony na oczy. Nie możesz dotknąć, przytulić, nie możesz nic zrobić. Do dziś pamiętam tę salę w szpitalu, w której leżały, dźwięk, obraz, chodzące pompy. To było przytłaczające. Całkiem inne doświadczenie niż to, gdy urodziła się Paulinka, nasza pierwsza córka. Ona była zdrowa. Mieliśmy od razu kontakt.

Powiedziano wam, że Julka będzie żyła rok. Zaakceptowałeś to?

Nie. Nie dopuszczałem nawet do siebie takiej myśli. Wiedziałem, że będzie chora, ale robiliśmy wszystko, żeby jej stan się poprawiał. Walczyliśmy o nią. Po powrocie ze szpitala ruszyła lawina działań. Szukaliśmy lekarstw, lekarzy, cudów. Wiele informacji przeczytaliśmy w internecie, na portalach dla rodziców, których dzieci mają takie same schorzenia. Na początku człowiek jest bezradny, bo nic nie wie. Pamiętam, że gdy podczas pierwszych spacerów Julka prężyła się, wywijała, płakała, to nie wiedziałem, co robić. Nikt nam nie powiedział takich rzeczy. My nawet nie wiedzieliśmy, co to są te napięcia. Ze szpitala czuliśmy się niemalże wyrzuceni i mieliśmy poczucie, że najlepiej, abyśmy tam już w ogóle nie wracali. Z portali, od innych rodziców dowiedzieliśmy się, że trzeba rehabilitować dziecko i masować. Przez pierwsze dziewięć miesięcy masowałem Julkę dwa razy dziennie.

Przestałeś pracować?

Gdy Julka przyjechała ze szpitala do domu, to na początku jeszcze jeździłem do pracy, ale później zdecydowaliśmy z Kasią, że ona będzie pracować ze względu na to, że miała etat i stałą pracę, a ja prowadziłem działalność. Jej praca dawała większą pewność na stabilizację.

Ta decyzja była dla ciebie trudna?

Nie. To nie było trudne ani wtedy, ani teraz. Patrzę na Julkę jak na zdrowe dziecko, a do opieki nad nią podchodzę zadaniowo, jak żołnierz. Zajmuję się córką non stop od ośmiu lat i nie jest to dla mnie żadne poświęcenie. Tylko w momentach, gdy słyszę, że dzieci z naszej fundacji odchodzą, przypominam sobie, jak ciężko jest chora i że nas też to może spotkać.

Jak wygląda twój normalny dzień?

Bardzo różnie. Zależy, o której wstanę, bo my się z Kasią zmieniamy. Kasia wieczorem kładzie się z Julką, a w nocy ja wstaję – o godz. 3, 4, 5, czasami jeszcze częściej, a czasami rzadziej. Od rana jestem już z nią, od ok. godz. 9. Później przychodzi nasza opiekunka – pani Zosia, która nam pomaga. W międzyczasie robię coś wokół domu, a w ciągu dnia mamy wizyty lekarskie, z hospicjum, robię zakupy.

Jakie czynności wykonujesz przy Julce?

Wszystkie, których Julka potrzebuje. Rehabilituję, przygotowuję posiłki, masuję, bawię się z nią, przewijam. Julka jest dzieckiem leżącym i nie potrafi nic samodzielnie zrobić.

Sam rehabilitujesz Julkę?

Tak, a dodatkowo dwa razy w tygodniu przychodzi rehabilitant. Uczyłem się rehabilitacji ponad dwa lata w ośrodku rehabilitacyjnym, do którego Julkę na początku zawoziliśmy. Jak się nauczyłem, to już nie było sensu tam jeździć.

Nie tęsknisz czasami za zwykłym życiem sprzed choroby Julii?

Czasami tęsknię, ale z drugiej strony, gdy Julka niekiedy spędza noc poza domem, u teściów, to chodzę z kąta w kąt i nie mogę sobie znaleźć miejsca.

Co ci daje Julka?

Dużo radości. Uczy cierpliwości i tego, że nie wszystko układa się tak, jak sobie zaplanujesz. Nie wiadomo, kiedy zachoruje. Nagle ma wymioty i wszystkie plany biorą w łeb. Uśmiech Julki rekompensuje jednak wszystko. To dla nas największa nagroda. Na to zawsze czekamy i robimy wszystko, żeby się jak najczęściej śmiała.

Pamiętasz, jak wyglądało twoje życie, zanim Julka przyszła na świat?

Pewnie, że pamiętam. Różnica jest kolosalna. Wtedy więcej zajmowałem się sobą, pracą, często wyjeżdżaliśmy. Prowadziłem firmę. Byliśmy z Kasią bardzo skupieni na pracy i na zarabianiu pieniędzy.

A wasz związek z Kasią się zmienił?

Tak. Przede wszystkim spędzamy ze sobą więcej czasu. Nie ma czasu na pierdoły, trzeba się zmobilizować i działać w jednym celu – usprawniania Julki. Kasia się zmieniła. Stała się bardziej cierpliwa, bo wcześniej była taka trochę narwana. Julka nauczyła ją cierpliwości, pokory, zwolnienia szybkiego tempa życia i takiego wyważenia wszystkiego. Życie z chorym dzieckiem jest trudne. Każde z nas czasami wpada w różne dołki, ale staramy się sobie nawzajem pomagać. Myślę jednak, że ja jestem bardziej stabilny niż Kasia, dlatego staram się ją wspierać, gdy przychodzą te słabsze momenty.

A jak odnalazła się w tej sytuacji wasza zdrowa córka – Paulina?

Gdy dziewczynki się urodziły, Paulina miała 12 lat. Pamiętam, że bałem się jej powiedzieć, że jej siostry są tak ciężko chore, a później, że Natalka odeszła. Ale ona podeszła do tego w taki naturalny sposób. Później, gdy Julka była już w domu, wiele się dla niej zmieniło, ponieważ my z żoną byliśmy bardzo skupieni na walce o życie Julki, na jej leczeniu, rehabilitacji. Staraliśmy się jednak nigdy nie obciążać tym Paulinki. Zdrowe dzieci w takich rodzinach jak nasza są zawsze trochę pokrzywdzone, bo większość uwagi skupia się na chorym dziecku. Paulina to odczuwała i niejednokrotnie miała do nas o to pretensje. Zresztą w pełni uzasadnione. Ale przy chorym dziecku inaczej się nie da. To praca 24 godziny na dobę.

Jak reagują na chorobę Julki ludzie?

Ja na to zupełnie nie zwracam uwagi. Nie interesuje mnie to. Nie zauważam, czy ktoś jest wścibski, czy też nie. Gdy ktoś zapyta o stan zdrowia Julki, to po prostu odpowiadam. Często z Julką jeżdżę na mecze piłki nożnej. Ona lubi hałas. To ją fajnie mobilizuje i pobudza. Często spaceruję tam po bieżni. Ludzie podchodzą, zagadują. Ci, co nas znają, są przyzwyczajeni.

Wielu mężczyzn nie daje rady z chorym dzieckiem i odchodzi. Jak myślisz, dlaczego tak jest?

Ciężko powiedzieć, ponieważ każda sytuacja jest inna. Nie chcę nikogo oceniać, ale myślę, że czasami odejście jest po prostu wygodniejsze. Wygodniej jest zapłacić alimenty i mieć święty spokój. Myślę, że w naszym kraju jest większe przyzwolenie na to, że mężczyzna odchodzi. Kobieta w takiej sytuacji zostałaby zlinczowana. Rodzice opuszczają zdrowe dzieci, a co dopiero chore. To jest ogromna odpowiedzialność. Pierwsze lata to wielka niewiadoma, ciągła walka o zdrowie i życie na walizkach. Wszystkiego musisz się nauczyć. W ogóle my, mężczyźni, jako ojcowie mamy gorzej. Pamiętam, jak Julka leżała w szpitalu. Żeby do niej wejść, musiałem mieć duże ilości zgód i pozwoleń. Miałem określony z góry czas, w którym mogłem z nią być.

Nie chcieli cię wpuścić do szpitala?

Było to trudne. Na noc z dzieckiem mogła zostać tylko kobieta, ponieważ przy dzieciach czuwały same kobiety, a że wszyscy są w jednej sali, to dla mężczyzny było to trudne.

Co mógłbyś powiedzieć ojcu, któremu właśnie urodziło się ciężko chore dziecko?

Przede wszystkim to, żeby nie bał się choroby. Chore dziecko tak naprawdę więcej daje, niż zabiera, ale zanim to zrozumiesz i zobaczysz, upłynie bardzo dużo czasu. W naszym przypadku pierwsze półtora roku to była jazda. Julka ciągle przeraźliwie płakała. Nie było mowy o spaniu, odpoczynku. W końcu jednak przestała i zaczęła się uśmiechać. To, że w ten sposób reaguje, jest dla nas największą nagrodą. Inaczej nie może. Mamy z nią bardzo głęboki kontakt. Tu zupełnie nie chodzi o fizyczność, bo na poziomie fizycznym, oprócz uśmiechu, Julka niczego nie potrafi zrobić ani okazać, ale ja dokładnie wiem, jaki jest jej stan w danym momencie. Czytam rzeczy, których ludzie z zewnątrz nie dostrzegają. Poznaję po oddechu, co się z nią dzieje. Niektórzy mówią: „Co ty tam widzisz, co ty tam wiesz”, a ja widzę i wiem wszystko. Po tym, jak oddycha, potrafię powiedzieć, co zrobi i co się z nią za chwilę stanie. Poza tym mógłbym jeszcze powiedzieć, że z chorobą dziecka nigdy nie zostajesz sam. Wokół pojawiają się ludzie, o których istnieniu nigdy wcześniej nie wiedziałeś, a którzy dają ogrom pomocy i wsparcia. Wystarczy się tylko rozejrzeć. Ty jesteś przykładem i twoja fundacja także. Wielkie podziękowania za wsparcie, którym obdarzasz całą naszą rodzinę. Jest ono nieocenione.

Dziękuję. Wiesz, że ja po prostu bardzo lubię to robić. Cieszę się, że mogę wam pomóc. Powiedz jeszcze, co jest dla ciebie największą nagrodą?

Uśmiech Julki. I to, że po prostu jest z nami. Ludzie, którzy nie przeżyli choroby dziecka, nigdy tego nie zrozumieją. Gdy mówimy, że chore dziecko bardzo wiele nas uczy, inni mówią, że w taki sposób tłumaczymy sobie naszą mękę. Odpowiadamy wtedy, że to dla nas wcale nie jest żadna męka.

A co jest najtrudniejsze?

Najtrudniejsza jest myśl, że Julka odejdzie. To jest najgorsze. Tego się boję. Nie potrafię nawet wyobrazić sobie tej chwili. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 45/2017
Więcej możesz przeczytać w 45/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2017 (1810)

  • Życzenia dla Polski 5 lis 2017, 20:00 JACEK POCHŁOPIEŃ, redaktor naczelny Polsko, nie jesteś ty już niewolnicą! (…) Nie przyszły ciebie poprzeć karabiny Ni wiodły za cię bój komety w niebie, Ni z Jakubowej zstąpiły drabiny W pomoc anioły. Powstałaś przez siebie! W... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 5 lis 2017, 20:00 ZANOSI SIĘ NA TO, ŻE W TYM TYGODNIU ZAPADNĄ NARESZCIE DECYZJE DOTYCZĄCE REKONSTRUKCJI RZĄDU, a nawet zostaną ogłoszone, co zakończy wielotygodniowe spekulacje na ten temat. Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS,... 6
  • Obraz tygodnia 5 lis 2017, 20:00 100 – tyle lat, wg Światowego Forum Ekonomicznego, zajmie światu osiągnięcie równości płci w życiu społecznym i gospodarczym Wygrany „Trzy kolory. Czerwony” znalazł się na 2. miejscu listy najlepszych filmów wszech czasów... 8
  • Info radar 5 lis 2017, 20:00 Pogranicze będzie centrum biznesu Suwałki stają się centrum biznesowym północno-wschodniej części Polski i jednocześnie pomostem łączącym przedsiębiorców z kraju oraz z Rosji, Litwy, Łotwy i Białorusi. Wyjątkowe położenie... 12
  • Jawne przez tajne 5 lis 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI Władza, jeśli chce utajnić przed obywatelami jakąś sprawę, to nadaje jej klauzulę poufności. Tak było, kiedy prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz kilka lat temu nadała klauzulę tajności przedwstępnej umowie prywatyzacyjnej... 12
  • Dwie wątroby Mariana. I inne pomnikowe bzdury. 5 lis 2017, 20:00 CAŁY ŚWIAT JUŻ WIE, ŻE HARVEY WEINSTEIN MOLESTOWAŁ KOBIETY. Jest producentem filmowym, właścicielem wytwórni filmowej, pracuje w Hollywood, robi filmy, które zdobywają Oscary, i może wykreować gwiazdę. W sumie kto miał molestować,... 14
  • Lewo 5 lis 2017, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka Szczęsny NIECZĘSTO STOIMY W OBLICZU WYDARZEŃ, KTÓRYCH NIE SPOSÓB ZINTERPRETOWAĆ, a których wymowa jest silniejsza niż jakakolwiek interpretacja. Piotr Szczęsny ze swoim aktem samospalenia... 16
  • Prawo 5 lis 2017, 20:00 Dżihad dnia niepodległości PAMIĘTACIE? ARNOLD TOYNBEE (BOŻE, PRAWIE STO LAT TEMU!), odwołując się do starożytnego Rzymu (Boże, to jeszcze dawniej!), uważał, że późne imperium rzymskie stanowiło „państwo uniwersalne”: zmęczone... 16
  • Wprost do celu 5 lis 2017, 20:00 W 1992 r. „Wprost” kończy 10 lat. Po raz pierwszy wybiera Człowieka Roku i umacnia swoją pozycję na rynku wydawniczym, docierając co tydzień do 1,5 mln czytelników! 18
  • Mówią, że spałam z połową parlamentu 5 lis 2017, 20:00 Polski parlament przypomina bombę erotyczną, wyczuwa się w nim seksualne napięcie – mówiła w 1992 r. Marzena Domaros vel Anastazja Potocka, bohaterka największejpolitycznej seksafery III RP. 19
  • Bohaterka największej politycznej seksafery III RP: Mówią, że spałam z połową parlamentu 7 lis 2017, 19:14 Polski parlament przypomina bombę erotyczną, wyczuwa się w nim seksualne napięcie – mówiła w 1992 r. Marzena Domaros vel Anastazja Potocka, bohaterka największej politycznej seksafery III RP. 19
  • Wigilijny opłatek narodowej zgody 5 lis 2017, 20:00 Czy Jarosław Kaczyński i Lech Wałęsa potrafią podać sobie rękę do zgody? Lista uczestników takiej uroczystości może być dłuższa, niech politycy zrobią Polakom prezent na święta – mówi Mieczysław Wachowski, owiany legendą doradca, minister stanu oraz szef gabinetu prezydenta... 20
  • Czuję się współwinna 5 lis 2017, 20:00 – My to przeżyjemy jako naród. Społeczeństwo się odbuduje i wymiecie tych PiS-owców z Dudą na czele – mówi prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog. 26
  • Szkoła janczarów 5 lis 2017, 20:00 JAN ROKITA Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury stworzył niemal dekadę temu minister Zbigniew Ćwiąkalski. I można się domyślać, iż fakt, że Ćwiąkalski jest profesorem prawa na UJ, nie był bez znaczenia dla umieszczenia jej... 29
  • Jesteśmy bardziej podzieleni niż przed wojną 5 lis 2017, 20:00 Martwię się o obóz dobrej zmiany. Głębokich reform sądownictwa nie można robić bez wsparcia środowiska sędziowskiego, traktując je jako ludzi do wymiany – mówi Jan Olszewski, były premier. 30
  • Czy Polska sama się obroni? 5 lis 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK generał broni Musimy mieć armię, która będzie w przyszłości zdolna sama obronić ojczyznę” – powiedział jeden z ważnych polityków. Deklaracja polityczna, lecz militarnie niemożliwa do zrealizowania nawet za 10... 34
  • Nie jestem żołnierzem Kościoła 5 lis 2017, 20:00 Jest wiele przykazań kościelnych, które dzisiaj nie mają żadnego znaczenia. Wszystko to trzeba przemyśleć od nowa, część zlikwidować. To trudny moment dla ludzi małej wiary – mówi ks. Adam Boniecki, redaktor senior „Tygodnika Powszechnego”. 37
  • Nowe kobiety Kaczyńskiego 5 lis 2017, 20:00 Annę Siarkowską, Małgorzatę Janowską i Andżelikę Możdżanowską – trzy posłanki, które niedawno dołączyły do obozu Zjednoczonej Prawicy, łączy to, że dobrze wiedzą, czego chcą i potrafią to zdobywać. 40
  • Jak lis został stróżem kurnika 5 lis 2017, 20:00 Sprawa zwrotu kamienicy przy Nabielaka odsłania wszystkie aspekty afery reprywatyzacyjnej. 44
  • Wszystko, co najważniejsze 5 lis 2017, 20:00 Jest jak jest i robię to, co mam zrobić – o roli ojca i opiece nad nieuleczalnie chorą córką Julią opowiada Adam Pokorski. 47
  • Dlaczego ludzie wierzą Jerzemu Ziębie 5 lis 2017, 20:00 W zeszłym tygodniu pisaliśmy o fenomenie popularności naczelnego uzdrowiciela RP. Teraz dr Krzysztof Puchalski wyjaśnia, dlaczego oficjalna medycyna nie zaspokaja potrzeb pacjentów. 50
  • Jak on manipuluje 5 lis 2017, 20:00 KOMENTARZ SZYMON KRAWIEC „Artykuł pisany jest na zlecenie... nie wiem tylko czyje, bo oczywiście tego mi nie powiedziano” – to pierwsza reakcja Jerzego Zięby na okładkowy tekst z zeszłego tygodnia. Jeszcze w niedzielę, 29... 51
  • Życie i śmierć eleganckiego mordercy 5 lis 2017, 20:00 Stworzona przez Krzysztofa Langa w filmie „Ach, śpij kochanie” sylwetka wielokrotnego zabójcy Władysława Mazurkiewicza to pomieszanie fikcji i prawdy. 52
  • Edycja Limitowana – Jerzy Dudek 6 lis 2017, 8:59 CITIZEN prezentuje serię 500 numerowanych zegarków sygnowanych przez Jerzego Dudka - dostępnych tylko w Polsce. 55
  • Królowie pieniądza 5 lis 2017, 20:00 Waszyngtoński prawnik „bez poglądów” Jerome Powell będzie nowym szefem amerykańskiego banku centralnego. Będzie miał większą władzę, niż większość polityków mogłaby sobie zamarzyć. 56
  • Hossa Bessa 5 lis 2017, 20:00 346 metrów sprzedane 5,15 mld dolarów – za taką kwotę Li Ka-shing, najbogatszy człowiek w Hongkongu, sprzedał swój drapacz chmur The Center. Nabywcą została spółka zarejestrowana na brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Li Ka-shing... 60
  • Prawdziwe święto przemysłu 5 lis 2017, 20:00 Druga edycja Targów Innowacyjnych Rozwiązań Przemysłowych Warsaw Industry Week odbędzie się w Ptak Warsaw Expo 14–16 listopada. 61
  • Prawo i firma 5 lis 2017, 20:00 Polscy przedsiębiorcy niechętnie korzystają z rad prawników. Ze szkodą dla siebie i własnego biznesu. 62
  • Know How 5 lis 2017, 20:00 Telewizja z obrazu Rzadko zdarza się urządzenie tak niecodzienne. Samsung pokazał telewizor The Frame, który oprócz pełnienia tradycyjnej roli odbiornika jest też po prostu obrazem. Możemy go zawiesić na ścianie lub postawić na... 63
  • Drugie życie małej czarnej 5 lis 2017, 20:00 360 mln zł przychodu i 20 mln zł zysku w 2016 r. to bilans Grupy VIVE. O tym, jak działa branża handlu odzieżą używaną, mówi Agnieszka Servaas, wiceprezes zarządu VIVE Textile Recycling. 64
  • Koniec katalońskiej jesieni 5 lis 2017, 20:00 Sytuacja w Katalonii wraca do punktu wyjścia. Polityków, którzy doprowadzili do ogłoszenia niepodległości, czekają procesy, a w grudniu w zbuntowanej autonomii odbędą się nowe wybory. 67
  • To się nie mogło udać 5 lis 2017, 20:00 Gnębienie Katalończyków to mit – mówi Francisco de Borja Lasheras z European Council on Foreign Relations. 68
  • USA: rosyjska ruletka 5 lis 2017, 20:00 Wpływy rosyjskie w Stanach sięgają dalej, niż wyobrażają to sobie najwięksi wrogowie Donalda Trumpa. Na celowniku obok prezydenta są już nie tylko Clintonowie i Barack Obama, ale nawet FBI. 70
  • Bo oni mieszkają w gettach... 5 lis 2017, 20:00 EWA WANAT Turcy się w Niemczech nie integrują. Multi-kulti nie działa. Po zeszłorocznych demonstracjach niemieckich Turków wyrażających poparcie dla Erdoğana nawet w liberalnych mediach pojawiły się głosy, że może należałoby... 73
  • Sporny Dzień Niepodległości 5 lis 2017, 20:00 11 listopada stał się świętem państwowym w Polsce dopiero w 1937 r. Wcześniej obozy polityczne świętowały różne daty, dzisiaj walczą o to, by tę jedną świętować po swojemu. 74
  • Żyj, kochaj i lecz się 5 lis 2017, 20:00 Ze schizofrenią można normalnie żyć i pracować. Warunkiem jest wczesne rozpoznanie choroby, prawidłowe leczenie i systematyczne przyjmowanie leków. 76
  • Tak hartowała się stal 5 lis 2017, 20:00 Zamieszanie wybuchło, gdy Katarzyna Nosowska ogłosiła zawieszenie zespołu. Jeśli Hey miałby nie wrócić, byłby to koniec zjawiska, które wybuchło z siłą, jakiej polska scena muzyczna nie widziała. 78
  • Ludzki pan 5 lis 2017, 20:00 Szykując się do roli Thora, Chris Hemsworth inspirował się Mikiem Tysonem. Bo i bohater filmu to mniej nordycki bóg, a bardziej człowiek, nawet jeśli z przedrostkiem super. 82
  • Czasem najważniejsza jest prostota 5 lis 2017, 20:00 Napędzają mnie ludzie i ich historie. Dlatego moja najnowsza płyta nosi tytuł „Gatunek L” – mówi raper Grubson. 84
  • Wydarzenie 5 lis 2017, 20:00 Nędznicy na bogato Nawet jeśli ktoś – co trudno sobie wyobrazić – nie czytał powieści Victora Hugo, to i tak zna historię Jeana Valjeana, który po kradzieży bochenka chleba na wiele lat trafia na galery. Nieludzka kara zmienia go w... 86
  • Film 5 lis 2017, 20:00 Brunatna Polska Andrzej Jakimowski, autor m.in. „Zmruż oczy”, nie odnajduje już w rzeczywistości poezji. „Pewnego razu w listopadzie” jest filmem oschłym, wydartym ze współczesności. Ważnym. Grana przez Agatę Kuleszę nauczycielka... 88
  • Muzyka 5 lis 2017, 20:00 W góry po latach Zmarły w 2013 r. Wojciech Kilar, wybitny kompozytor, w latach 70. dokonał zwrotu w swej twórczości – odszedł od awangardy i zafascynował się brzmieniami religijnymi i ludowymi. „Muzyka polskich gór” to zbiór... 90
  • Książka 5 lis 2017, 20:00 Urok opowieści „BUDOWNICZY RUIN” UKAZAŁ SIĘ W POLSCE W 1972 R. W powieści – młodego wówczas, dziś już nieżyjącego – austriackiego pisarza Herberta Rosendorfera czytelnicy znaleźli nie tylko barwne nawiązania do barokowych... 92
  • Kalejdoskop 5 lis 2017, 20:00 Podróż do wnętrza głowy Listopad to doskonały miesiąc, by porozmawiać o śmierci. Agata Duda-Gracz proponuje nam swego rodzaju moralitet, którego bohaterowie to zarówno ludzie z krwi i kości, jak i symbole ludzkich typów. Monumentalna... 93
  • Volvo Ocean Race – igranie z żywiołem 5 lis 2017, 20:00 Osiem miesięcy na wodach czterech oceanów. Siedem załóg startujących w regatach ma do pokonania 45 tys. mil morskich. 94
  • Poczta (bardzo) Polska 5 lis 2017, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Często ostatnio stoję w kolejce na poczcie. Gapię się na wystawione wszędzie dookoła towary. Wzbiera we mnie poczucie wyobcowania, jak zwykle, kiedy jestem zderzony z tzw. najszerszym odbiorcą. Czyżby to jednak ze mną... 96
  • Tadżykistan: między dyktaturą a Państwem Islamskim 5 lis 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI W Duszanbe, stolicy Tadżykistanu, ląduję o czwartej w nocy. Nienawidzę takiego pomieszania dnia z nocą. Zwłaszcza gdy rano, po drzemce w samolocie i dwóch godzinach snu w hotelu, trzeba przemawiać w Madżlisi Namojandagon... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany