Nie być feministką to obciach

Nie być feministką to obciach

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka / Źródło: Newspix.pl / fot. Jakub Nicieja
Nawet jeśli 8 marca nie wyjdziemy masowo na ulice, to sprawy kobiet zaistniały głęboko w świadomości społecznej. Mój dziadek nie dotknąłby dziecięcego wózka, mój ojciec pchał wózek na spacerach, a mój partner wziął urlop tacierzyński i nosił dziecko w chuście – mówi Barbara Nowacka z komitetu Ratujmy Kobiety.

Pamięta pani atmosferę ubiegłorocznych demonstracji 8 marca?

Doskonale! Na demonstracjach, na manifach i ulicznych akcjach były tłumy kobiet. To pokazywało odkłamanie stereotypów na temat feminizmu.

Tylko że w tym roku na taki entuzjazm i tłumy już się nie zanosi. Wtedy kobiety wciąż jeszcze jednoczyła sprawa aborcji.

Rzeczywiście, trwał entuzjazm po sukcesie czarnych protestów. Zatrzymałyśmy PiS, w całej Polsce zaczął się rozwijać ruch wzmacniający kobiety, nie tylko w sprawie aborcji. Ale taka jest dynamika wszystkich protestów: najpierw następuje poruszenie, a potem ludzie nie mają tak wielkiej motywacji, by wyjść z domu. Tak było z protestami przeciw ustawom o sądach – w lipcu pod Senatem były tysiące, w grudniu staliśmy tam w kilkadziesiąt osób. Podobnie wielkie demonstracje KOD przeszły do historii, chociaż sprawy pozostały aktualne. Ale jeśli nawet teraz nie wyjdziemy masowo na ulice, to świadomość społeczna głęboko się zmieniła. Kobiety poczuły się mocne, zmotywowane i istotne politycznie.

Zagrożenie mamy wciąż to samo, bo Sejm znowu odrzucił liberalizujący przepisy o aborcji projekt Ratujmy Kobiety, który pani przedstawiała, i przyjął zaostrzający je projekt Zatrzymaj Aborcję. Było o tym głośno, jednak nie ma dużego odzewu.

Odzew społeczny w sprawie aborcji był widoczny przy zbiórce podpisów pod projektem. Tym razem zaangażowało się w nią dużo więcej osób niż rok wcześniej. To dowód, że chociaż spadła dynamika protestów, zmieniła się świadomość. Zbieraliśmy podpisy z ludźmi z KOD, którzy, jak mówili, jeszcze niedawno uważali, że obecna ustawa jest dobra, ale teraz widzą, że „kompromis” to fałsz. Kilka lat temu za liberalizacją ustawy było kilkanaście procent społeczeństwa, a teraz badania IPSOS dla OKO.press pokazują ponad 40-proc. poparcie. To efekt dwóch kampanii Ratujmy Kobiety. Czarne protesty nie gromadziły tak wielkich tłumów, dlatego że były wyłącznie „pro choice”.

One były przeciwko barbarzyństwu, które procedowała władza i przeciw olbrzymiej arogancji PiS. Odnalazło się w nich też młode pokolenie, które przecież wcześniej nie protestowało w obronie Trybunału Konstytucyjnego. A teraz ktoś im wkładał ręce w prywatność. Kiedy władza sięga za głęboko w ich życie, reagują. Obecny projekt zaostrzający przepisy o aborcji nie wydaje się na pierwszy rzut oka tak okrutny, bo nie przewiduje karania kobiet więzieniem, choć dodaje zakaz aborcji ze względu na wady płodu. Likwiduje dostęp do badań prenatalnych, ale nie tak jawnie. Więc ten projekt budzi oburzenie, ale nie mobilizuje do protestów. Panuje też poczucie, że może to jest tylko na chwilę, bo wkrótce wygra opozycja, a te dwa lata wytrzymamy. Twórcom obecnego projektu może udać się go sprawnie przeforsować. Tą metodą PiS udaje się wprowadzić także inne ultrakonserwatywne rozwiązania, chociażby ostatni pomysł, że szkolni katecheci mają być wychowawcami klas. To jest metoda „powolnego gotowania żaby”, przyzwyczailiśmy się, że ciągle wrzucają coś nowego. A wśród tych powolnie gotowanych żab są też prawa kobiet.

Co do aborcji, to strona pro life zdominowała sposób mówienia na ten temat. Sformułowanie „życie poczęte” stało się powszechne. Dyskurs przesunął się na prawo.

Strona ultraprawicowa zawsze mówiła o zakazie aborcji. Zmieniło się to, że wbiła do głów posłom PiS, że bez tego ich partia nie będzie miała poparcia. Przecież kilkanaście lat temu Jarosław Kaczyński doprowadził do odejścia z partii Marka Jurka, który głosował za zakazem aborcji. Kaczyński wiedział, że w jego elektoracie nie ma potrzeby wprowadzenia tego zakazu. Po tamtej stronie dyskurs przesunął się więc na prawo. Ale po naszej stronie też się przesunął, co widać właśnie po tej zmianie świadomości dotyczącej obłudy „kompromisu”.

W odpowiedzi na antyaborcyjne billboardy środowisk pro life strona pro choice odpowiedziała billboardami „jedna z trzech twoich znajomych miała aborcję, nie jesteś sama”. Akcji towarzyszy hasło „aborcja jest OK”. W środowiskach pro choice wybuchła dyskusja, czy to nie jest zbyt radykalne.

Każda strona potrzebuje haseł, które dla większości będą radykalne. Inaczej nie ma centrum. Bardzo dobrze, że pojawiają się głosy kobiet, które mówią: przestańcie zakłamywać aborcję. A dyskusja wybuchła, bo my, po stronie lewicowo-feministycznej, różnimy się między sobą. Ktoś powie, że aborcja jest zawsze dramatem, co dla mnie jest nieprawdą. A ktoś inny powie, że aborcja jest OK i też wzbudzi sprzeciw. Dla mnie aborcja to zawsze jest dylemat, ale są kobiety, dla których nie jest. Nie musimy się zawsze w 100 proc. ze sobą zgadzać. Dobrze, że prowadzimy te dyskusje, bo tamta strona widzi, że nie jesteśmy zaszczute ich językiem. Po prawej stronie są tacy, którzy za aborcję chcą karać kobiety więzieniem, są też tacy, którzy uważają, że to przesada, i tacy, którzy mówią, żeby zostawić „kompromis”, ale ograniczyć dostęp do aborcji klauzulą sumienia. Nie oczekujmy więc, że po naszej stronie wszyscy będą mówić jednym głosem. Część kobiet na pewno uznała, że kiedy w Sejmie, przedstawiając projekt Ratujmy Kobiety, mówiłam o zlepku komórek, było to za ostre. Ale dla mnie istotne jest to, czy chcą tego prawa. Nie słowa.

Jednak o słowa właśnie toczy się bój. Od nich wychodzimy, tworząc prawo, bo jeśli to jest zlepek komórek, to można go usunąć, a jeśli to jest człowiek, to nie możemy go zabić.

To kwestia wiary, a nie można od niej wychodzić, tworząc uniwersalne prawo.

Trwa akcja pod hasłem „nie jestem feministką”. Kobiety nagrywają filmiki, w których mówią, dlaczego nie są feministkami. Z tego, co mówią, wynika jednak, że żyją jak feministki, choć się z nimi nie identyfikują.

Z jednej strony mamy miliony zdjęć z hashtagiem czarny protest, a z drugiej – kilkadziesiąt filmików z hasłem „nie jestem feministką”. Tu nie ma równowagi. Owszem, są dziewczyny z filmików i są takie, które uważają, że bycie feministką uczyni nas mocnymi. Dla mnie niebycie feministką jest obciachowe. Jeżeli decydujemy o tym, jak żyjemy, jeżeli mamy prawa wyborcze, kształcimy się, świadomie wychowujemy dzieci – jesteśmy feministkami. Myślę, że te dziewczyny z filmików uznają tę prawdę, a odcinają się od słowa na „f” po to właśnie, by go użyć, bo ono jest popularne. Chcą zaistnieć.

Kolejny feministyczna akcja, która w ostatnim roku wstrząsnęła wszystkimi środowiskami to #metoo.

Nie wstrząsnęła. Jeżeli ta akcja miała przynieść realne uwolnienie kobiet od wszechobecnej przemocy seksualnej, to wydarzyło się za mało. Uderzyła wyłącznie w elity. Nie zeszła tam, gdzie powinna, gdzie kobiety na co dzień mają do czynienia z opresją, są przymuszane do pracy za seks lub godzą się na obłapywanie przez szefa, bo czują, że nie mają wyjścia. Powiedzmy jasno: bycie gwiazdą Hollywood to wybór, a praca w spożywczym w małej miejscowości, gdzie nie ma pracy, już nie. Kobiety nie powiedzą, co je spotkało, bo nie mają wsparcia i nie będą miały za co żyć. I dopóki nie zostaną wzmocnione właśnie te dziewczyny, nie możemy mówić o sukcesie akcji. Ona nie trafiła nawet do urzędów, uderzyła w media, w których miała wsparcie i w których była rozumiana. To ważne, ale to za mało. Jest też druga strona tej akcji. Bo choć uważam, że kobiety trzeba zawsze wzmacniać, to uważam też, że robienie publicznych linczów i egzekucji, co głównie miało miejsce w Stanach Zjednoczonych, nie rozwiąże problemu molestowania. Prześladowcy zejdą do podziemia, słabsze kobiety nadal będą ofiarami, stracimy też ważnych sojuszników.

Jak akcja miała dotrzeć tam, gdzie jest potrzebna?

To zadanie dla związków zawodowych i dla organizacji kobiecych.

One są w małych miejscowościach?

Są. Może nie wszędzie prężne organizacje, ale są pojedyncze dziewczyny, które zaczynają działać. Konieczne jest zbudowanie sieci wsparcia, żeby kobiety wiedziały, do kogo się zwrócić. Czarne protesty dały wielu kobietom to, że potrafią zlokalizować w swoim miasteczku dziewczyny, które mają podobne poglądy. To jednak jest proces, a mnie się marzy, by tę opresję przerwać jak najszybciej. Druga rzecz to bezpieczeństwo ekonomiczne, które pozwoli sprzeciwić się „opresorowi”. I poczucie, że jeżeli pójdziemy z tym do sądu, to będziemy potraktowane godnie.

Jakie jeszcze problemy kobiet są ważne tu i teraz?

Dla jednej dziewczyny ważny jest dostęp do środków antykoncepcyjnych dzień po, a dla innej alimenty. Trzeba przyznać, że prawo dotyczące alimentów zostało poprawione, ale nie zapominajmy, że stało się to dzięki konsekwentnej pracy organizacji pozarządowych. System emerytalny uderza w kobiety – dostają świadczenia nawet o dwie trzecie mniejsze niż mężczyźni z powodu niższych zarobków i nieliczonych do składek urlopów wychowawczych. Brak żłobków i przedszkoli to nie tylko powód do odkładania decyzji o macierzyństwie, ale też wpychanie naszych matek i babć w opiekę nad dziećmi. Do tego dochodzi opieka nad starszymi rodzicami, niepełnosprawnymi dziećmi. Statystyki pokazują, że to też spada na kobiety.

Potrzebne są rozwiązania systemowe czy akcje uświadamiające?

Jedno i drugie. Istnieją rozwiązania, ale do nich potrzebne są zmiany systemowe. A władza skupia się na piętnowaniu organizacji pomagających kobietom. Walczy z gwałtami, podnosząc kary za nie, ale bez edukacji równościowej liczba gwałtów się nie zmniejszy. Jednocześnie PiS trzyma w swoich szeregach senatora Bonkowskiego czy posła Zbonikowskiego, choć głośne są oskarżenia wobec nich o przemoc. A jak politycy wyrażali się o kobietach idących w czarnych protestach?! Co mówili o mnie, kiedy przedstawiałam projekt Ratujmy Kobiety? Oni mnie lżyli, obrażali, wyzywali.

Co można zrobić? Proponować projekty obywatelskie, co zapowiedziała pani po spotkaniu środowisk lewicowych?

Oczywiście. I będziemy je składać. Przygotowujemy się też do debat o służbie zdrowia i systemie emerytalnym. Partie lewicowe muszą mieć wspólny pakiet rozwiązań. Niedotyczący tylko kobiet, lecz także ich. Do tego potrzeba silnej mobilizacji politycznej kobiet i ona jest. Widzę to w małych miejscowościach, gdzie stowarzyszenia, nawet pozbawione dotacji, działają, pomagają. Widzę, jak świetnie działają Dziewuchy Dziewuchom, Strajk Kobiet. Już nie trzeba z dużych miast animować spotkań dla grup kobiecych w małych miejscowościach, one same pytają, czy ktoś do nich przyjedzie na spotkanie. Obudziły się, chcą działać. Bardzo dużo się zmieniło od czasu, kiedy zaangażowałam się w ruch feministyczny w 1991 r. Tak dobrze jak teraz, nie było nigdy. Jednak nigdy nie było również tak źle ze strony państwa. I myślę, że pierwsze wynika z drugiego, bo my się zawsze mobilizujemy, kiedy jest strach, że możemy utracić wywalczone prawa.

Poparcie dla PiS wciąż jest duże.

To przebudzenie nie przekłada się natychmiast na nastroje wyborcze. Zmiana społeczna następuje powoli. Babcia opowiadała mi, że mój dziadek nigdy na spacerze nie dotknął dziecięcego wózka, bo to było niemęskie. Mój ojciec prowadził wózek na spacerach. A mój partner nosił dzieci w chuście. I wziął urlop tacierzyński jako pierwszy w swojej instytucji. To się dzieje też w mniejszych miejscowościach, tam na placach zabaw też są ojcowie. Dzisiaj powszechnie się uważa, że niepłacenie alimentów to okradanie własnych dzieci, choć dawniej tak się na to nie patrzyło. Nie ma akceptacji dla przemocy domowej, a kiedyś kobieta z podbitym okiem budziła co najwyżej politowanie. Nie widzimy już na ulicy rodziców bijących dzieci, tego już nie wolno robić. To są efekty edukacji społecznej. Jestem dobrej myśli, bo zmiany cywilizacyjne są nieuchronne. Równość, prawa człowieka to wartości powszechnie przyjmowane nawet przez te dziewczyny z kartkami „nie jestem feministką”. Feministkom zależało, żeby każda kobieta mogła się wypowiedzieć publicznie i one się wypowiadają. Bądźmy różne i mówmy, co uważamy za stosowne, ważne, żebyśmy mogły to robić. Byśmy były wolne. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 10/2018
Więcej możesz przeczytać w 10/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2018 (1826)

  • Polska centralna, Polska lokalna 4 mar 2018, 20:00 JACEK POCHŁOPIEŃ, redaktor naczelny Jaki powinien być współczesny polityk? Jeśli ktoś pamięta koniec ciemnego okresu w historii Polski, a więc lata 80. ubiegłego wieku, jeśli pojęcie Solidarności nie jest mu znane tylko z kart... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 4 mar 2018, 20:00 PREZYDENT ANDRZEJ DUDA WRÓCIŁ DO ŁASK PREZESA PIS JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO. W partii już się nie mówi, że trzeba szukać kandydata do wyścigu prezydenckiego w 2020 r. – Naszym kandydatem na to stanowisko jest dziś prezydent i ma być... 8
  • Obraz tygodnia 4 mar 2018, 20:00 150 tys. zwiedzających obejrzało w londyńskiej British Library wystawę „Harry Potter: A History of Magic”. Reszta wielbicieli młodego czarodzieja może obejrzeć wirtualną wersję wystawy, od marca dostępną na stronie artsandculture.... 11
  • Info radar 4 mar 2018, 20:00 Syria i Wunderwaffe Putina Władimir Putin znów pręży muskuły. Z jednej strony pozuje na orędownika pokoju, oferując korytarze humanitarne dla syryjskich cywilów z miasta Guta pod Damaszkiem, których masakrują setkami rosyjskie samoloty.... 12
  • Nadchodzi chińskie tsunami 4 mar 2018, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI DO 2022 R. PONAD 75 PROC. CHIŃSKICH, miejskich konsumentów zarobi od 9 tys. do 34 tys. dolarów rocznie. Klasa średnia gwałtownie wzrasta. Przypomnę, że Państwo Środka zamieszkuje blisko 1,4 mld ludzi. Ponad 50 proc. z nich... 15
  • Raz, dwa, trzy – obcym będziesz ty… 4 mar 2018, 20:00 NA JEDNYM Z AMERYKAŃSKICH UNIWERSY- TETÓW PRZEPROWADZONO DUŻE BADANIA nad poziomem empatii w 63 krajach z całego świata. Polska zajęła trzecie miejsce… od końca. Końcówkę rankingu dzielimy z Litwą i Łotwą, a o 60 miejsc jesteśmy... 16
  • Kto skorzystał na Marcu 4 mar 2018, 20:00 W WYDARZENIACH MARCOWYCH CZTEROLATKI NIE BRAŁY UDZIAŁU, no to nie brałem; pierwszy raz kwiaty pod tablicą na UW składałem w 1981 r. Na 25-lecie i kolejne rocznice byłem za to gotowy. Z braku ORMO i ZOMO laliśmy się (na idee tylko) z... 16
  • W przyszłość i w przeszłość 4 mar 2018, 20:00 W 2008 r. Polacy mieli nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. A wszystko dzięki piłce nożnej, w której zaczęliśmy odnosić pierwsze sukcesy od lat. Zaczynaliśmy się też mierzyć z trudną historią. Człowiekiem Roku tygodnika... 18
  • Spowiedź Marii Kaczyńskiej 4 mar 2018, 20:00 Była odważna, niezależna, inteligentna. Nie bała się mówić tego, co myśli. Budziła sympatię, nawet wśród przeciwników politycznych jej męża. Na łamach „Wprost” po raz pierwszy zdecydowała się publicznie odpowiedzieć na... 19
  • Wszyscy ludzie Morawieckiego 4 mar 2018, 20:00 Musimy znaleźć własną ścieżkę rozwoju gospodarczego, kopiowanie innych państw nie wchodzi w grę – mówił Mateusz Morawiecki, Człowiek Roku 2017 tygodnika „Wprost”. 21
  • Państwo to my 4 mar 2018, 20:00 W Polakach drzemie ogromne pragnienie niesienia pomocy i jedności – mówi Łukasz Ossowski, sołtys wsi Rytel, laureat nagrody specjalnej „Wprost”, który latem ubiegłego roku stał się symbolem walki ze skutkami nawałnic. 26
  • Cienie na służbach 4 mar 2018, 20:00 Mariusz Kamiński zna wszystkie tajemnice PiS. Podobno ma szafę pełną haków. Teraz sam musi się tłumaczyć z kontaktów swego otoczenia z gangsterami. 30
  • Polscy prowokatorzy 4 mar 2018, 20:00 Kiedy w połowie lutego na jakimś portalu wschodnim przeczytałem, że gubernator ukraińskiego Zakarpacia zrzuca na Polaków winę za podpalenie tamtejszej siedziby mniejszości węgierskiej, pomyślałem: „Mój Boże! Kolejny polakożerca... 34
  • Odmrażanie ustawy frankowej 4 mar 2018, 20:00 Rusza prezydencki projekt pomocy frankowiczom, sejmowa podkomisja zajmująca się tą sprawą ma nowego szefa – Tadeusza Cymańskiego. Ale sektor bankowy jest bardzo sceptyczny. 36
  • Jestem duchowo Żydem 4 mar 2018, 20:00 Jestem Polakiem, a to oznacza, że z mlekiem matki, a dokładnie z językiem i kulturą, wyssałem wspólnotę żydowsko-polską. A jako chrześcijanin jestem duchowo Żydem. 39
  • 1968 4 mar 2018, 20:00 Na jezdni rozrzucone buty, przewrócony rower. Na noszach nieprzytomny 27-letni student socjologii w Berlinie Zachodnim, jeden z przywódców studenckiej rewolty 1968 r. – Rudi Dutschke. Przed chwilą postrzelony. Był charyzmatycznym liderem.... 41
  • Nie być feministką to obciach 4 mar 2018, 20:00 Nawet jeśli 8 marca nie wyjdziemy masowo na ulice, to sprawy kobiet zaistniały głęboko w świadomości społecznej. Mój dziadek nie dotknąłby dziecięcego wózka, mój ojciec pchał wózek na spacerach, a mój partner wziął urlop tacierzyński i nosił dziecko w chuście – mówi Barbara... 43
  • Dieta, fitness i Pismo Święte 4 mar 2018, 20:00 W ramach rekolekcji wielkopostnych zamiast nudnych kazań wierni wybierają duchowe spa, oczyszczający post i rozwój osobisty z zakonnikiem w roli coacha. 46
  • Chciałem kogoś zabić 4 mar 2018, 20:00 Fizjoterapeuta Samuel N. był zdrowy psychicznie, kiedy uderzył siekierą w głowę 10-latki – orzekł Sąd Najwyższy, ostatecznie odrzucając argumenty obrony o niepoczytalności skazanego. 50
  • By małym żyło się lepiej 4 mar 2018, 20:00 Weszła w życie tzw. Konstytucja biznesu. Sztandarowe dzieło premiera Morawieckiego, które ma odmienić życie małych i średnich przedsiębiorców. Co z tego wyszło? Sprawdzamy. 55
  • Recepty na długi szpitali 4 mar 2018, 20:00 Prawo restrukturyzacyjne umożliwia szpitalom wyjście z pętli zadłużenia. 60
  • Strategia przynosi efekty 4 mar 2018, 20:00 Dobrze, że weszliśmy na rynek mieszkaniowy, jest dobra koniunktura – mówi Maciej Jankiewicz, prezes Polskiego Holdingu Nieruchomości, i opowiada również o sytuacji w segmencie nieruchomości komercyjnych. 61
  • Szybciej, lepiej, fajniej 4 mar 2018, 20:00 Doroczne święto urządzeń mobilnych w Barcelonie tym razem skradł nowy Samsung Galaxy S9. Ale nowości było więcej. Oto najważniejsze z nich. 62
  • Imperator Xi 4 mar 2018, 20:00 Komunistyczna dynastia w Chinach rezygnuje z kolektywnego zarządzania imperium. Partia zmienia konstytucję, żeby prezydent Xi Jinping mógł rządzić dożywotnio. 65
  • Skalpel życia i śmierci 4 mar 2018, 20:00 Jeżeli chirurg źle zoperuje chorego z nowotworem, nie pomogą mu nawet najlepsze programy lekowe – mówi prof. Adam Dziki, chirurg specjalizujący się w operacjach jelita grubego. 69
  • Kuszą, karmią, a nawet upijają 4 mar 2018, 20:00 Często wkładamy dużo wysiłku w uprawianie pięknych roślin w ogródkach, wykosztowujemy się na cięte kwiaty dla ukochanych i zapominamy, że ich ujmująca uroda nie jest przeznaczona dla nas. 72
  • Dziewczyna z ganem 4 mar 2018, 20:00 Teraz każda rzecz może zostać odczytana jako coś niepożądanego. Wystarczy założyć koszulkę na lewą stronę i już jest dopisywane, że jesteś osobą wspierającą lewicę – mówi Agnieszka Dygant. „Kobiety mafii” już w kinach. 77
  • Niewidzialni pośrednicy 4 mar 2018, 20:00 Hity chcemy mieć tego samego dnia, co reszta świata. Ceną jest mordercza praca tłumacza, którą niestety mało kto docenia. 82
  • Podróż w jedną stronę 4 mar 2018, 20:00 Pół wieku po wydarzeniach Marca ’68. w „Księdze wyjścia” Mikołaj Grynberg przypomina losy Żydów, którzy musieli Polskę opuścić. I tych, którzy zostali. 86
  • Twarz Berlina, twarz Europy 4 mar 2018, 20:00 Życie filmów z ostatniego Berlinale będzie dłuższe niż sam festiwal. Bo opisują problemy, które szybko nie znikną. 89
  • Film 4 mar 2018, 20:00 KOMEDIA Omyłki grabarza FRANCUSKA KOMEDIA JEST W ŚWIETNEJ FORMIE. Nakache i Toledano, Agnès Jaoui, Dany Boon czy Julie Delpy zamiast oglądać się na amerykańskie wzorce, znaleźli własną receptę na ten gatunek. Pautonnier portretuje... 91
  • Muzyka 4 mar 2018, 20:00 Wesele scyzoryków Wiecie, że pan młody powinien włożyć pannie młodej pieniądze do lewego buta? A kawałek chleba w biustonoszu panny młodej zapewni w domu chleb powszedni? Przynajmniej tak było na Kielecczyźnie. A jak jest dzisiaj?... 92
  • Książka 4 mar 2018, 20:00 Programatorka Kim jest Naomi Klein? Przede wszystkim komentatorką współczesnego świata i zachodzących w nim procesów społecznych i ekonomicznych, których ofiarą każdorazowo są zwykli ludzie. Jej oceny są dla wielu tak przekonujące,... 93
  • Kalejdoskop 4 mar 2018, 20:00 Coś na kształt świdra TEMAT ROSJI, AUTOR LITWIN, REŻYSER UKRAINIEC – to wszystko powinno nas obchodzić, a jakoś obchodzić nie chce. Może to wina tekstu, gdzie jedyną pełnokrwistą postacią jest demoniczny watażka, tytułowy Masara... 94
  • Imbir między sushi 4 mar 2018, 20:00 Klasyczny swing obok eksperymentów – Lotos Jazz Festival Bielska Zadymka Jazzowa to prawdziwe święto różnorodności. 95
  • Kulturalna trzynastka 4 mar 2018, 20:00 Piotr Stramowski AKTOR TEATRALNY I FILMOWY, ZNANY M.IN. Z „PITBULLA” I „BOTOKSU”. OBECNIE MOŻNA GO OGLĄDAĆ W FILMIE „KOBIETY MAFII”. 1. Najbardziej znienawidzona lektura? „Potop” i „Nad Niemnem” – to było nie do... 96
  • Pandora z puszki 4 mar 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Anglicy śmieją się z nas, że gdy zapytasz Polaka, jak się masz, ten zaraz zaczyna narzekać. Tymczasem oni od razu walą ci formułkę, że cudownie, a ty? I tobie nie pozostaje nic innego, jak też potwierdzić, że... 97
  • Wolność za Wielką Wodą, czyli pewnego razu w Ameryce... 4 mar 2018, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Hameryka, Hameryka... Właśnie wróciłem zza Wielkiej Wody. Byłem w moim ulubionym amerykańskim mieście – Waszyngtonie. Stolica USA jest dla mnie stokroć milsza, spokojniejsza i bardziej elegancka niż żywiołowy,... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany