Dziewczyna z ganem

Dziewczyna z ganem

Plakaty do filmu "Kobiety mafii"
Plakaty do filmu "Kobiety mafii" / Źródło: Facebook / Patryk Vega
Teraz każda rzecz może zostać odczytana jako coś niepożądanego. Wystarczy założyć koszulkę na lewą stronę i już jest dopisywane, że jesteś osobą wspierającą lewicę – mówi Agnieszka Dygant. „Kobiety mafii” już w kinach.

Patrząc przez pryzmat jednej z pierwszych ról, w jakiej mogłem panią oglądać, czyli Czarnej z serialu „Fala zbrodni”, odnoszę wrażenie, że lubi pani bohaterki, które nie mają równo pod sufitem.

Ja bym powiedziała, że ta dziewczyna z „Fali zbrodni” w porównaniu z moją ostatnią bohaterką z „Kobiet mafii” była całkiem normalna. Nie była jakaś niezbalansowana psychicznie. Ale faktycznie, lubię grać takie zwariowane, twarde dziewczyny. Kręcą mnie takie role. I nie wiem, czemu tak jest. Może wynika to z takiej feministycznej przekory, że mogę się pokazać jako dziewczyna z ganem, która jest silniejsza od facetów wokoło.

To dlaczego uciekła pani od tego wizerunku wykreowanego przez „Falę zbrodni” do zupełnie innej „Niani”?

Nigdzie nie uciekłam. „Fala” nie miała takiego szerokiego odbioru, żebym musiała zrywać z wizerunkiem twardzielki. Tym bardziej że wcześniej grałam wesołą dziewczynę w „Na dobre i na złe” i gdy pojawiła się propozycja zagrania w „Fali zbrodni”, to poczułam, że mogę w końcu zrealizować jedno z moich marzeń. Zawsze chciałam być taką Sigourney Weaver z „Obcego”, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Intuicyjnie szukałam takiej właśnie postaci.

I tu pojawił się Patryk Vega, który lubi przełamywać dotychczasowy wizerunek danego aktora. Rzeźbi w nim jak w glinie.

Jemu wręcz sprawia to dziką przyjemność, że widzi aktorów w nowy sposób. Zupełnie inny niż reżyserzy przed nim. Jeśli chodzi o mnie, to nigdy nie pytałam Patryka, kiedy pojawił się u niego pomysł, by się do mnie zwrócić i zaprosić do współpracy. Kontakt ze sobą mieliśmy jeszcze długo przed filmem „Pitbull: Nowe porządki”, kiedy odezwał się do mnie w sprawie innego scenariusza, którego realizacja jednak nie doszła do skutku. Ale wtedy już wiedziałam, że jestem w polu jego zainteresowań.

To jego podejście przyciąga do niego aktorów?

Być może. Mnie się wydaje, że tym, co najczęściej do Patryka przyciąga, są te niesamowite scenariusze, które ze sobą przynosi. Role, które pisze, są esencjonalne, krwiste i bardzo mocne. Dialogi bardzo realistyczne, bliskie temu, co słyszymy na co dzień na ulicy. Sceny nieoczywiste, bardzo często zabarwione czarnym humorem. Aktorzy szukają takich rzeczy. Chcą, by ich następna rola wymagała od nich całkowitej przemiany. Pracy nad sobą i wielkiego przygotowania.

Często widzowie utożsamiają panią z filmem, w którym pani gra, wychodząc z założenia, że w stu procentach popiera pani jego tematykę? Chodzi mi o „Botoks”.

Kiedy dostałam scenariusz „Botoksu”, nie widziałam w nim treści, które mogłyby zostać odebrane jako zagrażające wolności kobiet czy antyfeministyczne. Wręcz przeciwnie. Miałam wrażenie, że obcuję z materiałem bardzo bliskim kobiecie. Jej psychiki. Samotności w ekstremalnych chwilach w życiu. Niestety, w Polsce jest tak, że jak się mówi o papieżu Janie Pawle II i o aborcji, to zawsze będzie z tego krzyk. Są tematy tabu, które z jakichś tam powodów są zakazane… Pół biedy, kiedy poruszają je osoby powszechnie uznane za autorytety – jest to wąska grupa – ale jeśli za temat zabiera się Patryk Vega, człowiek kręcący filmy o bandziorach, to siłą rzeczy natychmiast robi się z tego wielką aferę. Jeśli chodzi o moją rolę w „Botoksie”, to starałam się wejść w skórę kobiety, która straciła dziecko i już następnego mieć nie może. Zdawało mi się, że taka kobieta to strasznie przeżywa. Jest to przecież traumatyczne doznanie, odciskające piętno na całym życiu, niezależnie od jej przekonań politycznych czy religijnych. A fakt, że po stracie dziecka chce je pochować, nie wydał mi się niczym złym ani wymierzonym w wolność kobiet. Raczej czymś emocjonalnym i osobistym. W takich chwilach spychamy na bok sprawy wiary czy poglądy. Z powodu tej sceny pojawiły się bardzo srogie oceny, które były, moim zdaniem, nieadekwatne. Nagle zaczętzarzucać żeńskiej części obsady, że zagrała w tym filmie z wyrachowania.

Tu już wchodzimy na grunt gustów, a mnie bardziej chodziło o identyfikowanie przez widza aktora z rolą, którą gra. Nie każdy, kto gra nazistę, od razu jest fanem ideologii nazistowskiej.

Oczywiście, ale jeśli ktoś gra nazistę w filmie, który gloryfikuje nazizm, no to już jest pewien statement. Wszystko zależy od wydźwięku danej produkcji. Dla mnie „Botoks” nie jest manifestem antyaborcyjnym. Jego bohaterki w absolutnie świadomy sposób dokonują własnych wyborów. Czy jest to aborcja, pogrzeb zarodka czy in vitro. Mam jednak wrażenie, że ten film złapał kontekst polityczny i stąd ten cały hejt. Dzisiaj w Polsce jest, jak jest. Ustawa antyaborcyjna może być zaostrzona, i to jest problem. I nie rozwiążą go filmy, które przedstawią aborcję jak wypad do spa. Można oczywiście też zachować się poprawnie politycznie i temat omijać, tylko zawsze mi się wydawało, że nie od tego są artyści.

W Polsce jest chyba tylko przyzwolenie na poruszanie w sztuce tematów uczuciowych, a każde pójście dalej wywołuje sprzeciw. Tak było przy „Pokłosiu”, „Idzie” czy „Wołyniu”.

Dobrze powiedziane. Jest z tym pewien problem. Zwłaszcza ostatnio jesteśmy bardzo wyczuleni na to, co się wokół nas dzieje. Każda, nawet najmniejsza, rzecz może zostać odczytana jako coś niepożądanego. Wystarczy założyć koszulkę na lewą stronę i już jest dopisywane, że jesteś osobą wspierającą lewicę.

Z drugiej strony teraz gra pani kobietę handlującą narkotykami i trudno mi uwierzyć, że ludzie wyciągną z tego wniosek, że Agnieszka Dygant wspiera ruchy pragnące legalizacji twardych narkotyków.

Nie, ponieważ nie jest to temat społeczny. Problemy kobiet w Polsce, w Europie i na świecie to jest temat społeczny. Jest o czym mówić i jest dużo do zrobienia. I dlatego „Botoks” wywołał tyle skrajnych emocji.

Była radość, gdy zobaczyła pani, że mimo negatywnych recenzji poszło na ten film 2,7 mln widzów?

Do Vegi przyciągają scenariusze. Role, które pisze, są esencjonalne, krwiste i bardzo mocne. Aktorzy szukają takich rzeczy.

Ja na to nie patrzę, choć faktycznie po fali krytyki, z którą musiałam się zmierzyć, była to miła informacja. Wtedy zdałam sobie sprawę, że te reakcje są ostro przesadzone. Nie można obrazić się na 3 mln Polaków, bo poszli na ten film.

Zagrała pani w dwóch najbardziej kasowych filmach zeszłego roku: „Botoksie” i „Listach do M. 3”, które łącznie obejrzało 6 mln widzów.

Czasami tak się zdarza. Choć akurat w tej sprawie mam niewiele do powiedzenia. „Listy do M”. to była już trzecia odsłona. Lubię postać, którą w tej serii gram i jeśli będzie kolejna część, to też chętnie w niej zagram.

Jest taka moda, że porzuca się dochodowe projekty?

Jest coś takiego w naszym środowisku aktorskim, że jeżeli coś jest sukcesem komercyjnym, to wypada to skrytykować i się od tego zdystansować.

Przez to, że ostatni rok był rekordowy dla kin, można odnieść wrażenie, że Polacy czują głód polskich produkcji.

I tak, i nie. Oczywiście, że widzowie w Polsce chcą oglądać nowe polskie filmy i nie ma w tym nic dziwnego. Jednak chcą też chodzić na sprawdzone rzeczy, czego znakomitym przykładem są właśnie „Listy do M”.. Osoby, które zdecydowały się na ten seans, z góry wiedziały, co zobaczą na ekranie, jakich bohaterów. Jest to tytuł, który daje im pewne poczucie bezpieczeństwa i gwarancję dobrze spędzonego czasu.

Sukces filmów Vegi to efekt tęsknoty widzów za kinem gangsterskim, które odeszło w zapomnienie wraz z początkiem XXI w.?

Faktycznie, ten gatunek kina trochę zniknął z naszego rynku, a jest to temat bardzo atrakcyjny, który przyjemnie się ogląda. A jeśli dodamy do tego fakt, że historie, które widzimy na ekranie, zostały zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami, to już w ogóle. Do tego Patryk ma genialną więź z widzem i trafia w jego potrzeby. Nie jestem przekonana, czy gdyby wróciło to kino lat 90. w wydaniu kogoś innego, to tak samo uwiodłoby publiczność.

O tym przekonamy się już niedługo przy okazji premiery filmu „Pitbull. Ostatni pies” Pasikowskiego.

Trudno jest porównywać tych dwóch twórców, którzy korzystają z zupełnie innego języka filmowego. Z kompletnie różnych stylów.

Podobno miała pani znaczący wpływ na ostateczny kształt wizualny granej przez siebie postaci.

Blizna na policzku była moim pomysłem. Jest ona czymś transformatywnym. Automatycznie w oczach wielu ludzi moja bohaterka staje się mniej atrakcyjna, a co za tym idzie – pewnie też zakompleksiona. Również z tego powodu jest przez otoczenie bardzo niedoceniana. Dodatkowo, gdy przechodzi transformację w ganguskę, ta blizna dodaje jej respektu. Tatuaże zdobiące jej ciało sprawiają, że łatwiej poznać jej historię. Dają nam do zrozumienia, że to nie jest taka grzeczna dziewczynka, jak się wszystkim wydaje. Ma przeszłość. Pewnie kryminalną. Jeden z jej tatuaży ukazuje dziecko, więc pewnie jest też matką. W głowie widza tworzy się niejako jej biografia, której nie widzimy na ekranie.

Vega jest otwarty na większą ingerencję aktora w wymyślone przez niego postaci?

Bardzo sobie ceni, gdy aktor przychodzi z jakąś swoją propozycją, pomysłami. Nie musi koniecznie wszystkich wcielać w życie, ale widać, że sprawia mu radość słuchanie różnych wizji. Czuje wtedy, że aktor jest zaangażowany, że chce, tak jak on, by ten film wyszedł jak najlepiej.

Budując tę rolę, opierała się pani nie tylko na scenariuszu. Spotkała się pani również z kobietą, która była protoplastką tej postaci.

Ja się z nią spotkałam z czystej ludzkiej ciekawości. Nie liczyłam na to, że poznanie jej pomoże mi w budowie roli. Takie zabiegi nie zawsze są pomocne. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłam. Wygrała jednak ciekawość. Pomyślałam, że być może nigdy w życiu nie pojawi się już okazja, by spotkać kogoś, kto tyle przeszedł. Podczas rozmowy opowiedziała mi, jak te sceny wyglądały z jej perspektywy, podając szczegóły, których w scenariuszu nie znalazłam. To pomogło mi zrozumieć nastrój, jaki panował podczas niektórych wydarzeń. A czasem nawet odczarował pewne sytuacje, zdzierając z nich ten filmowy mistycyzm.

Strach przed tym pierwszym spotkaniem się pojawił?

Byłam bardzo spięta przed jej poznaniem, bo nie wiedziałam, czego się spodziewać. Patryk oczywiście zapewniał mnie, że nie jest to osoba, która mogłaby mi zrobić krzywdę. Gdyby tak było, to nie umówiłby nas na spotkanie. Zresztą to teraz jest kobieta z poukładanym życiem osobistym, co pokazuje, że z tego środowiska da się wyjść cało.

W pewnym momencie zrobiła sobie pani przerwę od aktorstwa. I to wcale nie taką krótką…

Dwie przerwy. Pierwszą zrobiłam, gdy urodziłam dziecko. Postanowiłam całą swoją uwagę poświęcić synowi, zajmować się tylko nim. Trwało to trzy lata. Później wróciłam i akurat tak się złożyło, że zrobiliśmy serial „Prawo Agaty” i film „Listy do M”.. Następnie po czterech latach grania w tym serialu TVN postanowiłam zrobić sobie kolejną przerwę. Tym razem na dwa lata.

Dlaczego?

Ponieważ kręcenie serialu jest bardzo czasochłonne i zdałam sobie sprawę, jak wiele tracę z życia syna. Chciałam mieć w nim większy udział. Stąd ta druga przerwa. I przez pewien czas mi to wystarczało…

…aż przestało.

Przestało. Zaczęłam źle znosić brak pracy. Zauważyłam, że staję się wredna dla wszystkich wokół. Zdałam sobie sprawę, że już nawet sama siebie wnerwiam. Ponadto zauważyłam, że zaczęłam tracić pewność siebie. Więc jak się nadarzyła okazja, by wyjść i zaangażować się w nową produkcję, to wystrzeliłam z domu jak z procy. Zwłaszcza że Xawery chodzi teraz do szkoły, więc za dnia bez skrupułów mogę zająć się swoimi sprawami.

I teraz szuka pani tego balansu pomiędzy pracą a życiem prywatnym?

Dokładnie. Zresztą praca na planie filmowym daje nam pewną dozę wolności. Nie musimy pojawiać się tam codziennie. Mamy 30 dni zdjęciowych rozrzuconych w czasie, z czego nie występujemy we wszystkich. Łatwiej złapać ten balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Jednak nie mówię serialom kategorycznego „nie”, bo nie mam aż takiego komfortu, by przyjąć taką postawę. Nie kręcimy tyle filmów w roku, by aktor mógł się tylko z nich utrzymać. Na razie szukam ciekawego i dobrego scenariusza telewizyjnego. A uwielbiam i telewizję, i kino. Są aktorzy, którzy wybierają pracę w teatrze. Mnie do niego nie ciągnie.

Dlaczego?

Nie wiem. Lubię ten moment na planie, kiedy jestem tylko ja i kamera. Chwilę, kiedy rodzi się to perfekcyjne ujęcie, które już na zawsze zostanie uwiecznione na taśmie. W teatrze przeraża mnie powtarzalność. Wystawianie tej samej sztuki co wieczór. Ale może mówię tak dlatego, że teatr nigdy się mną nie zainteresował. Próbowałam po szkole dostać się do dwóch teatrów. Byłam na rozmowach sezonowych, ale to się nie do końca udało. Było tam sporo innych młodych dziewczyn i nie dostałam tej pracy. Później przez przypadek zdarzył się projekt kinowy, następnie telewizyjny i ta cała machina ruszyła. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 10/2018
Więcej możesz przeczytać w 10/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2018 (1826)

  • Polska centralna, Polska lokalna 4 mar 2018, 20:00 JACEK POCHŁOPIEŃ, redaktor naczelny Jaki powinien być współczesny polityk? Jeśli ktoś pamięta koniec ciemnego okresu w historii Polski, a więc lata 80. ubiegłego wieku, jeśli pojęcie Solidarności nie jest mu znane tylko z kart... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 4 mar 2018, 20:00 PREZYDENT ANDRZEJ DUDA WRÓCIŁ DO ŁASK PREZESA PIS JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO. W partii już się nie mówi, że trzeba szukać kandydata do wyścigu prezydenckiego w 2020 r. – Naszym kandydatem na to stanowisko jest dziś prezydent i ma być... 8
  • Obraz tygodnia 4 mar 2018, 20:00 150 tys. zwiedzających obejrzało w londyńskiej British Library wystawę „Harry Potter: A History of Magic”. Reszta wielbicieli młodego czarodzieja może obejrzeć wirtualną wersję wystawy, od marca dostępną na stronie artsandculture.... 11
  • Info radar 4 mar 2018, 20:00 Syria i Wunderwaffe Putina Władimir Putin znów pręży muskuły. Z jednej strony pozuje na orędownika pokoju, oferując korytarze humanitarne dla syryjskich cywilów z miasta Guta pod Damaszkiem, których masakrują setkami rosyjskie samoloty.... 12
  • Nadchodzi chińskie tsunami 4 mar 2018, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI DO 2022 R. PONAD 75 PROC. CHIŃSKICH, miejskich konsumentów zarobi od 9 tys. do 34 tys. dolarów rocznie. Klasa średnia gwałtownie wzrasta. Przypomnę, że Państwo Środka zamieszkuje blisko 1,4 mld ludzi. Ponad 50 proc. z nich... 15
  • Raz, dwa, trzy – obcym będziesz ty… 4 mar 2018, 20:00 NA JEDNYM Z AMERYKAŃSKICH UNIWERSY- TETÓW PRZEPROWADZONO DUŻE BADANIA nad poziomem empatii w 63 krajach z całego świata. Polska zajęła trzecie miejsce… od końca. Końcówkę rankingu dzielimy z Litwą i Łotwą, a o 60 miejsc jesteśmy... 16
  • Kto skorzystał na Marcu 4 mar 2018, 20:00 W WYDARZENIACH MARCOWYCH CZTEROLATKI NIE BRAŁY UDZIAŁU, no to nie brałem; pierwszy raz kwiaty pod tablicą na UW składałem w 1981 r. Na 25-lecie i kolejne rocznice byłem za to gotowy. Z braku ORMO i ZOMO laliśmy się (na idee tylko) z... 16
  • W przyszłość i w przeszłość 4 mar 2018, 20:00 W 2008 r. Polacy mieli nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. A wszystko dzięki piłce nożnej, w której zaczęliśmy odnosić pierwsze sukcesy od lat. Zaczynaliśmy się też mierzyć z trudną historią. Człowiekiem Roku tygodnika... 18
  • Spowiedź Marii Kaczyńskiej 4 mar 2018, 20:00 Była odważna, niezależna, inteligentna. Nie bała się mówić tego, co myśli. Budziła sympatię, nawet wśród przeciwników politycznych jej męża. Na łamach „Wprost” po raz pierwszy zdecydowała się publicznie odpowiedzieć na... 19
  • Wszyscy ludzie Morawieckiego 4 mar 2018, 20:00 Musimy znaleźć własną ścieżkę rozwoju gospodarczego, kopiowanie innych państw nie wchodzi w grę – mówił Mateusz Morawiecki, Człowiek Roku 2017 tygodnika „Wprost”. 21
  • Państwo to my 4 mar 2018, 20:00 W Polakach drzemie ogromne pragnienie niesienia pomocy i jedności – mówi Łukasz Ossowski, sołtys wsi Rytel, laureat nagrody specjalnej „Wprost”, który latem ubiegłego roku stał się symbolem walki ze skutkami nawałnic. 26
  • Cienie na służbach 4 mar 2018, 20:00 Mariusz Kamiński zna wszystkie tajemnice PiS. Podobno ma szafę pełną haków. Teraz sam musi się tłumaczyć z kontaktów swego otoczenia z gangsterami. 30
  • Polscy prowokatorzy 4 mar 2018, 20:00 Kiedy w połowie lutego na jakimś portalu wschodnim przeczytałem, że gubernator ukraińskiego Zakarpacia zrzuca na Polaków winę za podpalenie tamtejszej siedziby mniejszości węgierskiej, pomyślałem: „Mój Boże! Kolejny polakożerca... 34
  • Odmrażanie ustawy frankowej 4 mar 2018, 20:00 Rusza prezydencki projekt pomocy frankowiczom, sejmowa podkomisja zajmująca się tą sprawą ma nowego szefa – Tadeusza Cymańskiego. Ale sektor bankowy jest bardzo sceptyczny. 36
  • Jestem duchowo Żydem 4 mar 2018, 20:00 Jestem Polakiem, a to oznacza, że z mlekiem matki, a dokładnie z językiem i kulturą, wyssałem wspólnotę żydowsko-polską. A jako chrześcijanin jestem duchowo Żydem. 39
  • 1968 4 mar 2018, 20:00 Na jezdni rozrzucone buty, przewrócony rower. Na noszach nieprzytomny 27-letni student socjologii w Berlinie Zachodnim, jeden z przywódców studenckiej rewolty 1968 r. – Rudi Dutschke. Przed chwilą postrzelony. Był charyzmatycznym liderem.... 41
  • Nie być feministką to obciach 4 mar 2018, 20:00 Nawet jeśli 8 marca nie wyjdziemy masowo na ulice, to sprawy kobiet zaistniały głęboko w świadomości społecznej. Mój dziadek nie dotknąłby dziecięcego wózka, mój ojciec pchał wózek na spacerach, a mój partner wziął urlop tacierzyński i nosił dziecko w chuście – mówi Barbara... 43
  • Dieta, fitness i Pismo Święte 4 mar 2018, 20:00 W ramach rekolekcji wielkopostnych zamiast nudnych kazań wierni wybierają duchowe spa, oczyszczający post i rozwój osobisty z zakonnikiem w roli coacha. 46
  • Chciałem kogoś zabić 4 mar 2018, 20:00 Fizjoterapeuta Samuel N. był zdrowy psychicznie, kiedy uderzył siekierą w głowę 10-latki – orzekł Sąd Najwyższy, ostatecznie odrzucając argumenty obrony o niepoczytalności skazanego. 50
  • By małym żyło się lepiej 4 mar 2018, 20:00 Weszła w życie tzw. Konstytucja biznesu. Sztandarowe dzieło premiera Morawieckiego, które ma odmienić życie małych i średnich przedsiębiorców. Co z tego wyszło? Sprawdzamy. 55
  • Recepty na długi szpitali 4 mar 2018, 20:00 Prawo restrukturyzacyjne umożliwia szpitalom wyjście z pętli zadłużenia. 60
  • Strategia przynosi efekty 4 mar 2018, 20:00 Dobrze, że weszliśmy na rynek mieszkaniowy, jest dobra koniunktura – mówi Maciej Jankiewicz, prezes Polskiego Holdingu Nieruchomości, i opowiada również o sytuacji w segmencie nieruchomości komercyjnych. 61
  • Szybciej, lepiej, fajniej 4 mar 2018, 20:00 Doroczne święto urządzeń mobilnych w Barcelonie tym razem skradł nowy Samsung Galaxy S9. Ale nowości było więcej. Oto najważniejsze z nich. 62
  • Imperator Xi 4 mar 2018, 20:00 Komunistyczna dynastia w Chinach rezygnuje z kolektywnego zarządzania imperium. Partia zmienia konstytucję, żeby prezydent Xi Jinping mógł rządzić dożywotnio. 65
  • Skalpel życia i śmierci 4 mar 2018, 20:00 Jeżeli chirurg źle zoperuje chorego z nowotworem, nie pomogą mu nawet najlepsze programy lekowe – mówi prof. Adam Dziki, chirurg specjalizujący się w operacjach jelita grubego. 69
  • Kuszą, karmią, a nawet upijają 4 mar 2018, 20:00 Często wkładamy dużo wysiłku w uprawianie pięknych roślin w ogródkach, wykosztowujemy się na cięte kwiaty dla ukochanych i zapominamy, że ich ujmująca uroda nie jest przeznaczona dla nas. 72
  • Dziewczyna z ganem 4 mar 2018, 20:00 Teraz każda rzecz może zostać odczytana jako coś niepożądanego. Wystarczy założyć koszulkę na lewą stronę i już jest dopisywane, że jesteś osobą wspierającą lewicę – mówi Agnieszka Dygant. „Kobiety mafii” już w kinach. 77
  • Niewidzialni pośrednicy 4 mar 2018, 20:00 Hity chcemy mieć tego samego dnia, co reszta świata. Ceną jest mordercza praca tłumacza, którą niestety mało kto docenia. 82
  • Podróż w jedną stronę 4 mar 2018, 20:00 Pół wieku po wydarzeniach Marca ’68. w „Księdze wyjścia” Mikołaj Grynberg przypomina losy Żydów, którzy musieli Polskę opuścić. I tych, którzy zostali. 86
  • Twarz Berlina, twarz Europy 4 mar 2018, 20:00 Życie filmów z ostatniego Berlinale będzie dłuższe niż sam festiwal. Bo opisują problemy, które szybko nie znikną. 89
  • Film 4 mar 2018, 20:00 KOMEDIA Omyłki grabarza FRANCUSKA KOMEDIA JEST W ŚWIETNEJ FORMIE. Nakache i Toledano, Agnès Jaoui, Dany Boon czy Julie Delpy zamiast oglądać się na amerykańskie wzorce, znaleźli własną receptę na ten gatunek. Pautonnier portretuje... 91
  • Muzyka 4 mar 2018, 20:00 Wesele scyzoryków Wiecie, że pan młody powinien włożyć pannie młodej pieniądze do lewego buta? A kawałek chleba w biustonoszu panny młodej zapewni w domu chleb powszedni? Przynajmniej tak było na Kielecczyźnie. A jak jest dzisiaj?... 92
  • Książka 4 mar 2018, 20:00 Programatorka Kim jest Naomi Klein? Przede wszystkim komentatorką współczesnego świata i zachodzących w nim procesów społecznych i ekonomicznych, których ofiarą każdorazowo są zwykli ludzie. Jej oceny są dla wielu tak przekonujące,... 93
  • Kalejdoskop 4 mar 2018, 20:00 Coś na kształt świdra TEMAT ROSJI, AUTOR LITWIN, REŻYSER UKRAINIEC – to wszystko powinno nas obchodzić, a jakoś obchodzić nie chce. Może to wina tekstu, gdzie jedyną pełnokrwistą postacią jest demoniczny watażka, tytułowy Masara... 94
  • Imbir między sushi 4 mar 2018, 20:00 Klasyczny swing obok eksperymentów – Lotos Jazz Festival Bielska Zadymka Jazzowa to prawdziwe święto różnorodności. 95
  • Kulturalna trzynastka 4 mar 2018, 20:00 Piotr Stramowski AKTOR TEATRALNY I FILMOWY, ZNANY M.IN. Z „PITBULLA” I „BOTOKSU”. OBECNIE MOŻNA GO OGLĄDAĆ W FILMIE „KOBIETY MAFII”. 1. Najbardziej znienawidzona lektura? „Potop” i „Nad Niemnem” – to było nie do... 96
  • Pandora z puszki 4 mar 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Anglicy śmieją się z nas, że gdy zapytasz Polaka, jak się masz, ten zaraz zaczyna narzekać. Tymczasem oni od razu walą ci formułkę, że cudownie, a ty? I tobie nie pozostaje nic innego, jak też potwierdzić, że... 97
  • Wolność za Wielką Wodą, czyli pewnego razu w Ameryce... 4 mar 2018, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Hameryka, Hameryka... Właśnie wróciłem zza Wielkiej Wody. Byłem w moim ulubionym amerykańskim mieście – Waszyngtonie. Stolica USA jest dla mnie stokroć milsza, spokojniejsza i bardziej elegancka niż żywiołowy,... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany