Niewidzialni pośrednicy

Niewidzialni pośrednicy

Hity chcemy mieć tego samego dnia, co reszta świata. Ceną jest mordercza praca tłumacza, którą niestety mało kto docenia.

Dariusz Kuźma

Rekordową liczbę ponad 34 tys. książek wydano w Polsce w 2016 r. – wynika z przygotowywanego cyklicznie przez Bibliotekę Narodową raportu „Ruch Wydawniczy w Liczbach”. Wlicza się w to zarówno beletrystykę i literaturę faktu, jak i publikacje naukowe. Z tego 7 tys. (21 proc.) stanowiły tytuły przełożone z języków obcych, w ponad połowie przypadków – z angielskiego. Pośród tych 7 tys. znajdziemy aż 80 proc. wszystkich wydanych w kraju komiksów, 62 proc. literatury dla młodzieży, 60 proc. nakładów powieści sensacyjnych oraz 57 proc. rocznego dorobku fantastyki. A więc większość hitów czytelniczych i najgoręcej dyskutowanych książek, które z jednej strony współtworzą w Polsce kulturowy ferment, a z drugiej poszerzają horyzonty myślowe. Bo nawet jeśli mowa o epatującym pop-psychologią przeboju Pauli Hawkins „Dziewczyna z pociągu” o alkoholiczce zatracającej się w dziwnych fantazjach, to przedstawia on czytelnikowi inne realia, konteksty, punkty widzenia. Sęk w tym, że ta kulturowa odmienność i obce nam społeczne realia czasem trudno przekładają się na polską mentalność i język. Szczególnie ten drugi, który jest w jednych obszarach bardziej elastyczny od angielskiego, niemieckiego czy szwedzkiego, a w innych ograniczony dostępnym słownictwem, uwarunkowaną historycznie frazeologią, odmiennymi idiomami. A przecież język – i mówiony, i pisany – determinuje nie tylko sposób ukazywania postaci oraz świata przedstawionego na kartach książki, lecz także nasze postrzeganie rzeczywistości. Literackie historie muszą zatem zostać najpierw przefiltrowane przez wyobraźnię, wrażliwość, wiedzę i kompetencje językowe osób, których nadrzędnym celem jest jak najwierniejsze przełożenie intencji i stylu autora, aby ułatwić czytelnikowi odbiór jak najbliższy oryginałowi. Nie wiąże się to ze ślepym trzymaniem się pierwowzoru, bo jak mówił translatorski klasyk Stanisław Barańczak, „Przekłady są jak kobiety – albo piękne, albo wierne”. Proste?

Zawód służebny

Wręcz przeciwnie, praca tłumacza literatury jest nad wyraz skomplikowana i wymaga nie tylko ogromnej, nieustannie aktualizowanej wiedzy z zakresu języka polskiego, lecz także wyrabianych latami siedzenia przed komputerem umiejętności humanistycznych. – W przekładzie bardzo dużo zależy od kompetencji tłumacza, który musi wyczuć granice dla danej książki, zastanowić się, co było dla autora ważne, czy specyfika jego kultury usprawiedliwia obcość tekstu, czy też chciał on dotrzeć przede wszystkim do serca czytelnika, co pozwala na większe spolszczenie – mówi Rafał Lisowski, tłumacz, który przełożył na polski kilkadziesiąt książek: od „Listów” Kurta Vonneguta po hit zeszłego roku, osadzoną na głębokim amerykańskim Południu „Kolej podziemną. Czarną krew Ameryki” Colsona Whiteheada. – To zawód, że tak powiem, służebny, ponieważ służymy i autorowi, i czytelnikowi, ale jednocześnie sami jesteśmy autorami.

Tworzymy wersję polską, poniekąd arbitralnie, która będzie funkcjonowała w polskiej świadomości i kulturze. Właśnie dlatego tłumaczy literackich często określa się autorami przekładu. I nie jest to wyolbrzymienie, jeśli wziąć pod uwagę zakres wykonywanych przez nich prac. Zawód tłumacza to nie tylko tłumaczenie, lecz także dziesiątki godzin spędzonych w internecie, na wertowaniu słowników, w bibliotekach, w poszukiwaniu najlepszych odpowiedników i przyswajaniu tła społeczno-kulturowego opowieści. – Pamiętam, że gdy tłumaczyłem „Kolej podziemną”, chyba ze dwie godziny przeczesywania internetu zajęło mi znalezienie, jak nazywa się część kwiatostanu bawełny, którą zbierają bohaterowie – wspomina Lisowski. – Whitehead ma tendencję do łączenia stylu współczesnego z archaizowanym słownictwem, więc spędziłem również sporo czasu na postarzaniu języka. A gdy tłumaczyłem niedawno kryminał z akcją osadzoną w środowisku narkomanów w Filadelfii, żeby lepiej poczuć klimat tego miejsca, obejrzałem film dokumentalny na ten temat, na który natknąłem się w sieci. Nie wiem, czy to było niezbędne, ale mnie pomogło. Wszystko zależy od indywidualnej metody tłumacza. Krótko mówiąc, nie ma jednej szkoły tłumaczeń, jednak spoczywająca na barkach autora przekładu odpowiedzialność jest zawsze ogromna. Złe tłumaczenie – albo naszpikowane kalkami językowymi i błędami frazeologicznymi, trzymające się niewolniczo oryginału i brzmiące w rezultacie nie po polsku, albo zbyt kreatywne i tracące przez to kontakt z materiałem wyjściowym – może książce mocno zaszkodzić.

– Może ją zabić, a przez to nie będzie możliwości wznowienia jej, drugiej szansy – podkreśla Lisowski. – Nawet doskonała książka może przepaść w tłumaczeniu. Mimo to kwestia dobrego przekładu bywa wciąż bagatelizowana. A przecież każdemu tłumaczeniu należy poświęcić czas i energię. Magdalena Budzińska, redaktor prowadząca nagradzanego za jakość publikacji Wydawnictwa Czarne, zarysowuje poziom skomplikowania całego procesu. – Nieustanne śledzenie katalogów zagranicznych wydawców, list nagrodzonych tytułów, zagranicznej prasy, dwie recenzje tytułu, którego zakup rozważamy, następnie przekład, który w zależności od objętości i stopnia trudności książki trwa nawet 10 miesięcy (a minimalnie pół roku), redakcja językowa i merytoryczna (co najmniej dwukrotna lektura), konsultacja specjalisty, jeśli temat tego wymaga, dwie korekty, projekt, dobór zdjęć, jeśli to konieczne, opracowanie indeksu, jeśli książka tego wymaga, skład, łamanie, druk.

I to wyłącznie sam proces produkcji – wyjaśnia Budzińska. – Rynek nie jest jakoś wielce dochodowy, wszyscy słyszeliśmy o pogarszającym się stanie polskiego czytelnictwa, ale ten rynek stał się jednocześnie przepełniony – tłumaczy Lisowski. – Jestem zdania, że powinno pojawiać się mniej tytułów, ale lepiej wyselekcjonowanych. To jasne, że jeśli wydawnictwo musi miesięcznie wyprodukować – bo książki stały się produktami – całą masę tytułów, to nie ma czasu na ich dopracowanie. Ten sam budżet zamiast na pięć trzeba rozłożyć na dziesięć pozycji – dodaje. Niestety często najłatwiej zaoszczędzić na przekładzie. Są wydawnictwa, które traktują tłumaczy jak partnerów, starając się zapewnić im godziwe warunki pracy, ale też takie, które opierają się na różnych formach wyzysku. – Oferują kiepskie płace, nierzadko wymuszają od tłumaczy oddawanie praw autorskich na stałe, co oznacza, że nie będą musiały już więcej za nie płacić – wyjaśnia Lisowski, który jest również członkiem zarządu Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury, organizacji liczącej już ponad 200 profesjonalistów, zajmującej się m.in. integrowaniem środowiska tłumaczy oraz ochroną ich interesów.

– Mam szczęście, pracuję z dobrymi wydawcami, którym niestraszny jest termin sześciomiesięczny czy roczny, natomiast często słyszę o sytuacjach, w których wydawnictwo odzywa się z pytaniem, czy da się przetłumaczyć na za półtora miesiąca 20 arkuszy (jeden arkusz to 22 strony po 1800 znaków) – kontynuuje Lisowski. – Sam termin jest nierealny, ale nie ma przez to także czasu na redakcję, nie wspominając nawet o korekcie autorskiej, którą gwarantuje prawo, ale wydawnictwa często o tym zapominają. Gdy książka musi być wydana „na już”, a przekład zrobiony „na wczoraj” – co nierzadko wiąże się z publikacjami, według których powstał mający właśnie premierę film – dochodzi do wypaczeń typowych dla wolnych zawodów. Z braku funduszy i innych zleceń niektórzy zgadzają się na gorsze warunki. – Znajduje się tłumacz, ale zasuwa po 12 godzin dziennie, nie ma kiedy odetchnąć i sczytać tego, co już zrobił. Można tak pracować, ale człowiek przestaje być efektywny. Przekład będzie na czas, ale po łebkach – zaznacza Lisowski.

#czekamnaprzelew

To może chociaż można z tych przekładów nieźle wyżyć? W teorii tak, jeśli ma się płynność zleceń, ale podobnie jak przedstawiciele większości wolnych zawodów, tłumacz jest zdany na łaskę pracodawców. A ci, jeśli nie chcą płacić lub sami nie są tymczasowo wypłacalni, przeciągają termin rozliczenia miesiącami. Zdarzają się pozwy sądowe, ale w większości przypadków tłumacze – niechętni, aby szargać sobie reputację – potulnie oczekują dnia wypłaty. Wedle badań przeprowadzanych przez Stowarzyszenie Tłumaczy Literatury w ostatnich dwóch dekadach płace tłumaczy wzrosły naprawdę minimalnie, mimo że wartość rynku książki powiększyła się niemal dwukrotnie. Standardowa stawka za wspomniany przez Lisowskiego arkusz to 500-700 zł brutto. Zdolny tłumacz jest w stanie przełożyć sześć-osiem arkuszy miesięcznie, czyli – uśredniając – na umowę o dzieło zarobić ok. 4 tys. zł brutto. Wychodzi około siedmiu stron, albo 12,5 tys. znaków, dziennie.

Dodajmy, że nierzadko w tym samym czasie tłumacz pracuje nad kilkoma projektami, które wymagają osobnego zbierania informacji i odmiennej językowej stylizacji. Jeśli wziąć pod uwagę ogrom wykonywanej przez autorów przekładu literackiego pracy oraz to, że z perspektywy społecznej pozostają oni wciąż przeważnie niewidzialni, nie powinno dziwić, iż zawód ten jest uznawany za idealistyczny. I wymaga nie tylko kompetencji językowych, umiejętności humanistycznych i sporej odporności psychicznej, lecz także poczucia humoru. Znamienne, że najpopularniejszym – choć zdecydowanie gorzkim – branżowym żartem jest wykorzystywane w różnych kontekstach #CzekamNaPrzelew. Na szczęście są też enklawy, gdzie tłumacze mogą czuć się docenieni. Od ćwierć wieku nagrody przyznaje im miesięcznik „Literatura na Świecie”, w zeszłym roku w pięciu kategoriach. Co dwa lata w kwietniu odbywają się Gdańskie Spotkania Tłumaczy Literatury „Odnalezione w tłumaczeniu”. Każda edycja ma za temat przewodni wybrany obszar językowy: w roku 2013 były to języki skandynawskie, w 2015 – język angielski, w 2017 hasło festiwalu brzmiało „Małe języki, wielka literatura”.

Również tutaj przyznawana jest dla tłumacza nagroda – patronuje jej Tadeusz Boy-Żeleński. Wydaje się, że sytuacja powoli zmienia się na lepsze. Zarówno w kontekście świadomości pracy tłumacza, jak i wagi przekładu w budowaniu kulturowych i społecznych pomostów oraz poszerzaniu horyzontów myślowych czytelników. Mimo że poziom czytelnictwa w kraju nie napawa optymizmem (jedynie 10 proc. respondentów przeczytało rocznie siedem lub więcej książek – dane za raportem Biblioteki Narodowej „Stan czytelnictwa w Polsce w 2016 roku”), wciąż rośnie popyt na coraz większą oraz bardziej zróżnicowaną ofertę literacką. Oczywiście profesjonalnie wykonaną i najlepiej, jeśli gotową jak najszybciej od daty oryginalnej premiery. Nie wszyscy w tym wyścigu uczestniczą. – Konkurujemy jakością, nie szybkością, nasi czytelnicy nie szukają u nas chwilowych i modnych zagranicznych bestsellerów, tylko dobrze dobranych, przetłumaczonych i zredagowanych książek – wyjaśnia Budzińska. – W książkach szybkich specjalizują się po prostu inni wydawcy. Mniej wymagający czytelnicy to też częściej ci, którzy sięgają po popularne, komercyjne tytuły, a tych mamy bardzo mało – dodaje redaktor Wydawnictwa Czarne. Nie zmienia to faktu, że żyjemy w kulturze przesytu, która napędza się nowością, nieustannie poszukując kolejnych afrodyzjaków, a świat wokół nas staje się z dnia na dzień coraz trudniejszy do odszyfrowania. Dlatego powinniśmy nie tylko nauczyć się polegać na różnego rodzaju pośrednikach budujących naszą świadomość kulturową, lecz także ich doceniać. Bez ich wkładu pozostanie nam wyłącznie kultura chaosu. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 10/2018
Więcej możesz przeczytać w 10/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2018 (1826)

  • Polska centralna, Polska lokalna 4 mar 2018, 20:00 JACEK POCHŁOPIEŃ, redaktor naczelny Jaki powinien być współczesny polityk? Jeśli ktoś pamięta koniec ciemnego okresu w historii Polski, a więc lata 80. ubiegłego wieku, jeśli pojęcie Solidarności nie jest mu znane tylko z kart... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 4 mar 2018, 20:00 PREZYDENT ANDRZEJ DUDA WRÓCIŁ DO ŁASK PREZESA PIS JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO. W partii już się nie mówi, że trzeba szukać kandydata do wyścigu prezydenckiego w 2020 r. – Naszym kandydatem na to stanowisko jest dziś prezydent i ma być... 8
  • Obraz tygodnia 4 mar 2018, 20:00 150 tys. zwiedzających obejrzało w londyńskiej British Library wystawę „Harry Potter: A History of Magic”. Reszta wielbicieli młodego czarodzieja może obejrzeć wirtualną wersję wystawy, od marca dostępną na stronie artsandculture.... 11
  • Info radar 4 mar 2018, 20:00 Syria i Wunderwaffe Putina Władimir Putin znów pręży muskuły. Z jednej strony pozuje na orędownika pokoju, oferując korytarze humanitarne dla syryjskich cywilów z miasta Guta pod Damaszkiem, których masakrują setkami rosyjskie samoloty.... 12
  • Nadchodzi chińskie tsunami 4 mar 2018, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI DO 2022 R. PONAD 75 PROC. CHIŃSKICH, miejskich konsumentów zarobi od 9 tys. do 34 tys. dolarów rocznie. Klasa średnia gwałtownie wzrasta. Przypomnę, że Państwo Środka zamieszkuje blisko 1,4 mld ludzi. Ponad 50 proc. z nich... 15
  • Raz, dwa, trzy – obcym będziesz ty… 4 mar 2018, 20:00 NA JEDNYM Z AMERYKAŃSKICH UNIWERSY- TETÓW PRZEPROWADZONO DUŻE BADANIA nad poziomem empatii w 63 krajach z całego świata. Polska zajęła trzecie miejsce… od końca. Końcówkę rankingu dzielimy z Litwą i Łotwą, a o 60 miejsc jesteśmy... 16
  • Kto skorzystał na Marcu 4 mar 2018, 20:00 W WYDARZENIACH MARCOWYCH CZTEROLATKI NIE BRAŁY UDZIAŁU, no to nie brałem; pierwszy raz kwiaty pod tablicą na UW składałem w 1981 r. Na 25-lecie i kolejne rocznice byłem za to gotowy. Z braku ORMO i ZOMO laliśmy się (na idee tylko) z... 16
  • W przyszłość i w przeszłość 4 mar 2018, 20:00 W 2008 r. Polacy mieli nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. A wszystko dzięki piłce nożnej, w której zaczęliśmy odnosić pierwsze sukcesy od lat. Zaczynaliśmy się też mierzyć z trudną historią. Człowiekiem Roku tygodnika... 18
  • Spowiedź Marii Kaczyńskiej 4 mar 2018, 20:00 Była odważna, niezależna, inteligentna. Nie bała się mówić tego, co myśli. Budziła sympatię, nawet wśród przeciwników politycznych jej męża. Na łamach „Wprost” po raz pierwszy zdecydowała się publicznie odpowiedzieć na... 19
  • Wszyscy ludzie Morawieckiego 4 mar 2018, 20:00 Musimy znaleźć własną ścieżkę rozwoju gospodarczego, kopiowanie innych państw nie wchodzi w grę – mówił Mateusz Morawiecki, Człowiek Roku 2017 tygodnika „Wprost”. 21
  • Państwo to my 4 mar 2018, 20:00 W Polakach drzemie ogromne pragnienie niesienia pomocy i jedności – mówi Łukasz Ossowski, sołtys wsi Rytel, laureat nagrody specjalnej „Wprost”, który latem ubiegłego roku stał się symbolem walki ze skutkami nawałnic. 26
  • Cienie na służbach 4 mar 2018, 20:00 Mariusz Kamiński zna wszystkie tajemnice PiS. Podobno ma szafę pełną haków. Teraz sam musi się tłumaczyć z kontaktów swego otoczenia z gangsterami. 30
  • Polscy prowokatorzy 4 mar 2018, 20:00 Kiedy w połowie lutego na jakimś portalu wschodnim przeczytałem, że gubernator ukraińskiego Zakarpacia zrzuca na Polaków winę za podpalenie tamtejszej siedziby mniejszości węgierskiej, pomyślałem: „Mój Boże! Kolejny polakożerca... 34
  • Odmrażanie ustawy frankowej 4 mar 2018, 20:00 Rusza prezydencki projekt pomocy frankowiczom, sejmowa podkomisja zajmująca się tą sprawą ma nowego szefa – Tadeusza Cymańskiego. Ale sektor bankowy jest bardzo sceptyczny. 36
  • Jestem duchowo Żydem 4 mar 2018, 20:00 Jestem Polakiem, a to oznacza, że z mlekiem matki, a dokładnie z językiem i kulturą, wyssałem wspólnotę żydowsko-polską. A jako chrześcijanin jestem duchowo Żydem. 39
  • 1968 4 mar 2018, 20:00 Na jezdni rozrzucone buty, przewrócony rower. Na noszach nieprzytomny 27-letni student socjologii w Berlinie Zachodnim, jeden z przywódców studenckiej rewolty 1968 r. – Rudi Dutschke. Przed chwilą postrzelony. Był charyzmatycznym liderem.... 41
  • Nie być feministką to obciach 4 mar 2018, 20:00 Nawet jeśli 8 marca nie wyjdziemy masowo na ulice, to sprawy kobiet zaistniały głęboko w świadomości społecznej. Mój dziadek nie dotknąłby dziecięcego wózka, mój ojciec pchał wózek na spacerach, a mój partner wziął urlop tacierzyński i nosił dziecko w chuście – mówi Barbara... 43
  • Dieta, fitness i Pismo Święte 4 mar 2018, 20:00 W ramach rekolekcji wielkopostnych zamiast nudnych kazań wierni wybierają duchowe spa, oczyszczający post i rozwój osobisty z zakonnikiem w roli coacha. 46
  • Chciałem kogoś zabić 4 mar 2018, 20:00 Fizjoterapeuta Samuel N. był zdrowy psychicznie, kiedy uderzył siekierą w głowę 10-latki – orzekł Sąd Najwyższy, ostatecznie odrzucając argumenty obrony o niepoczytalności skazanego. 50
  • By małym żyło się lepiej 4 mar 2018, 20:00 Weszła w życie tzw. Konstytucja biznesu. Sztandarowe dzieło premiera Morawieckiego, które ma odmienić życie małych i średnich przedsiębiorców. Co z tego wyszło? Sprawdzamy. 55
  • Recepty na długi szpitali 4 mar 2018, 20:00 Prawo restrukturyzacyjne umożliwia szpitalom wyjście z pętli zadłużenia. 60
  • Strategia przynosi efekty 4 mar 2018, 20:00 Dobrze, że weszliśmy na rynek mieszkaniowy, jest dobra koniunktura – mówi Maciej Jankiewicz, prezes Polskiego Holdingu Nieruchomości, i opowiada również o sytuacji w segmencie nieruchomości komercyjnych. 61
  • Szybciej, lepiej, fajniej 4 mar 2018, 20:00 Doroczne święto urządzeń mobilnych w Barcelonie tym razem skradł nowy Samsung Galaxy S9. Ale nowości było więcej. Oto najważniejsze z nich. 62
  • Imperator Xi 4 mar 2018, 20:00 Komunistyczna dynastia w Chinach rezygnuje z kolektywnego zarządzania imperium. Partia zmienia konstytucję, żeby prezydent Xi Jinping mógł rządzić dożywotnio. 65
  • Skalpel życia i śmierci 4 mar 2018, 20:00 Jeżeli chirurg źle zoperuje chorego z nowotworem, nie pomogą mu nawet najlepsze programy lekowe – mówi prof. Adam Dziki, chirurg specjalizujący się w operacjach jelita grubego. 69
  • Kuszą, karmią, a nawet upijają 4 mar 2018, 20:00 Często wkładamy dużo wysiłku w uprawianie pięknych roślin w ogródkach, wykosztowujemy się na cięte kwiaty dla ukochanych i zapominamy, że ich ujmująca uroda nie jest przeznaczona dla nas. 72
  • Dziewczyna z ganem 4 mar 2018, 20:00 Teraz każda rzecz może zostać odczytana jako coś niepożądanego. Wystarczy założyć koszulkę na lewą stronę i już jest dopisywane, że jesteś osobą wspierającą lewicę – mówi Agnieszka Dygant. „Kobiety mafii” już w kinach. 77
  • Niewidzialni pośrednicy 4 mar 2018, 20:00 Hity chcemy mieć tego samego dnia, co reszta świata. Ceną jest mordercza praca tłumacza, którą niestety mało kto docenia. 82
  • Podróż w jedną stronę 4 mar 2018, 20:00 Pół wieku po wydarzeniach Marca ’68. w „Księdze wyjścia” Mikołaj Grynberg przypomina losy Żydów, którzy musieli Polskę opuścić. I tych, którzy zostali. 86
  • Twarz Berlina, twarz Europy 4 mar 2018, 20:00 Życie filmów z ostatniego Berlinale będzie dłuższe niż sam festiwal. Bo opisują problemy, które szybko nie znikną. 89
  • Film 4 mar 2018, 20:00 KOMEDIA Omyłki grabarza FRANCUSKA KOMEDIA JEST W ŚWIETNEJ FORMIE. Nakache i Toledano, Agnès Jaoui, Dany Boon czy Julie Delpy zamiast oglądać się na amerykańskie wzorce, znaleźli własną receptę na ten gatunek. Pautonnier portretuje... 91
  • Muzyka 4 mar 2018, 20:00 Wesele scyzoryków Wiecie, że pan młody powinien włożyć pannie młodej pieniądze do lewego buta? A kawałek chleba w biustonoszu panny młodej zapewni w domu chleb powszedni? Przynajmniej tak było na Kielecczyźnie. A jak jest dzisiaj?... 92
  • Książka 4 mar 2018, 20:00 Programatorka Kim jest Naomi Klein? Przede wszystkim komentatorką współczesnego świata i zachodzących w nim procesów społecznych i ekonomicznych, których ofiarą każdorazowo są zwykli ludzie. Jej oceny są dla wielu tak przekonujące,... 93
  • Kalejdoskop 4 mar 2018, 20:00 Coś na kształt świdra TEMAT ROSJI, AUTOR LITWIN, REŻYSER UKRAINIEC – to wszystko powinno nas obchodzić, a jakoś obchodzić nie chce. Może to wina tekstu, gdzie jedyną pełnokrwistą postacią jest demoniczny watażka, tytułowy Masara... 94
  • Imbir między sushi 4 mar 2018, 20:00 Klasyczny swing obok eksperymentów – Lotos Jazz Festival Bielska Zadymka Jazzowa to prawdziwe święto różnorodności. 95
  • Kulturalna trzynastka 4 mar 2018, 20:00 Piotr Stramowski AKTOR TEATRALNY I FILMOWY, ZNANY M.IN. Z „PITBULLA” I „BOTOKSU”. OBECNIE MOŻNA GO OGLĄDAĆ W FILMIE „KOBIETY MAFII”. 1. Najbardziej znienawidzona lektura? „Potop” i „Nad Niemnem” – to było nie do... 96
  • Pandora z puszki 4 mar 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Anglicy śmieją się z nas, że gdy zapytasz Polaka, jak się masz, ten zaraz zaczyna narzekać. Tymczasem oni od razu walą ci formułkę, że cudownie, a ty? I tobie nie pozostaje nic innego, jak też potwierdzić, że... 97
  • Wolność za Wielką Wodą, czyli pewnego razu w Ameryce... 4 mar 2018, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Hameryka, Hameryka... Właśnie wróciłem zza Wielkiej Wody. Byłem w moim ulubionym amerykańskim mieście – Waszyngtonie. Stolica USA jest dla mnie stokroć milsza, spokojniejsza i bardziej elegancka niż żywiołowy,... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany