Duch stu worków ryżu

Duch stu worków ryżu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po dziesięciu latach recesji premier Koizumi próbuje ożywić gospodarkę Japonii
Pod koniec XIX wieku, u progu ery Meiji, do jednej z japońskich prowincji, w której zapanował głód, przysłano sto worków ryżu. Zarządca prowincji nie ugiął się przed żądaniami rozdania pożywienia między potrzebujących. Sprzedał je, a pieniądze przeznaczył na budowę szkoły. Do takiej przypowieści odwołał się podczas exposé w parlamencie nowy premier Japonii, Junichiro Koizumi, sugerując kierunek polityki swego rządu.

Zwycięstwo outsidera
W przeciwieństwie do większości programów gospodarczych aplikowanych krajowi w ciągu ostatniej dekady program nowego premiera nie ma na celu jedynie krótkoterminowego ożywienia gospodarki poprzez pompowanie w nią pieniędzy publicznych. Zdaniem Koizumiego, nadszedł czas bolesnych reform strukturalnych, których skutkiem ma być poprawa efektywności i konkurencyjności drugiej gospodarki świata. Premier nie ukrywa, że ceną za leczenie ekonomii będzie przejściowa recesja.
Jeszcze przed kilkoma tygodniami niewielu obserwatorów wierzyło, że Koizumi ma szansę objąć funkcję szefa Partii Liberalno-Demokratycznej, a co za tym idzie - również stanowisko premiera. Ostatecznie przytłaczającą większością głosów wygrał on jednak wewnątrzpartyjną batalię z byłym premierem i szefem największej frakcji parlamentarnej PLD, Ryutaro Hashimoto. Zwycięstwo to było tym bardziej zaskakujące, że w przeciwieństwie do rywala, zwolennika ostrożnych, wypróbowanych posunięć, Koizumi nie zawahał się stanąć w szranki pod hasłem niepopularnych reform.
Na nominację Koizumiego pozytywnie zareagowały zarówno rynki finansowe, jak i społeczeństwo, udzielając mu aż 87-procentowego poparcia. Czy przełoży się to na zwycięstwo PLD w rozpisanych na koniec lipca wyborach do izby wyższej parlamentu? Niewykluczone, zwłaszcza na tle mizernego, ledwie ośmioprocentowego poparcia dla ustępującego premiera Yoshiro Moriego.

Lekarstwo na recesję
Rząd Koizumiego zamierza przede wszystkim ograniczyć dług publiczny, który osiągnął już bezprecedensową skalę 130 proc. PKB. Począwszy od przyszłorocznego budżetu, wartość nowo emitowanych obligacji skarbu państwa ma pozostawać na stałym poziomie 30 bln jenów (248 mld USD) rocznie. Później dług zostanie poważnie zredukowany. Innym problemem od dawna nękającym gospodarkę Japonii są tzw. złe kredyty pogrążające sektor bankowy. Ich wartość różne źródła szacują na 35-70 bln jenów (287-574 mld USD). Japońskie banki zostaną zobowiązane do pozbycia się nieściągalnych wierzytelności w ciągu dwóch, trzech lat. Koizumi zamierza ponadto przygotować do prywatyzacji słynny system pocztowych kas oszczędnościowych (nazywanych czasem "drugim budżetem państwa"), do czego nawoływał już od wielu miesięcy.
W projekcie programu gospodarczego rządu mniej uwagi poświęcono metodom ożywienia rynku kapitałowego. Pod koniec urzędowania zajmował się tym premier Mori, zamierzając powołać finansowany częściowo ze środków publicznych fundusz przejmowania akcji od banków. Fundusz ten miał się przyczynić do zrównoważenia przejściowej nadpodaży na tokijskiej giełdzie, wynikającej z masowej wyprzedaży akcji i rozluźniania typowych dla gospodarki japońskiej powiązań kapitałowych między bankami a kredytowanymi przedsiębiorstwami. Koizumi zapowiedział przygotowanie systemu zachęt podatkowych, mających skłonić do gry na giełdzie indywidualnych inwestorów.

Sto spokojnych dni?
Czy premierowi uda się przeforsować te śmiałe reformy? Na jego niekorzyść działa to, że sytuacja zewnętrzna nie sprzyja szybkim zmianom. Słabnąca gospodarka światowa nie pozwala żywić nadziei na zwiększenie eksportu. Na przeszkodzie realizacji zamierzeń Koizumiego mogą również stanąć względy polityczne. Aplikowanie społeczeństwu bolesnej terapii niespełna trzy miesiące przed wyborami jest niezwykle ryzykowne. Może spowodować falę bankructw nieefektywnych przedsiębiorstw, a co za tym idzie - wzrost bezrobocia. Rząd Koizumiego może natrafić na opór również w szeregach własnej partii, szczególnie wśród tak zwanej starej gwardii PLD.

Więcej możesz przeczytać w 21/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0