Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ziemia na ekobombie
Nie jestem ekonomistą, ale wydaje mi się, że poziom rozwoju polskiej gospodarki nie pozwala na większe ekologiczne przedsięwzięcia ("Ziemia na ekobombie", nr 9). Nie oznacza to jednak, iż mamy "się opierać o łopatę", tłumacząc, że i tak jesteśmy za biedni, żeby cokolwiek zrobić. W wolnorynkowej rzeczywistości szefowie firm zastanawiają się w pierwszej kolejności nad opłacalnością produkcji, co jest zrozumiałe. Szkoda tylko, że niemal nikt nie zastanawia się nad ochroną środowiska. W miejscowości, z której pochodzę, od kilku lat istnieje firma przetwarzająca warzywa. Ścieki odprowadza bezpośrednio do i tak niezbyt czystego jeziora. Sanepid już raz nakazał zamknięcie zakładu. Firma ta mogłaby sobie wprawdzie pozwolić na wybudowanie oczyszczalni ścieków, ale jej kierownictwo jakoś nie widzi takiej potrzeby. Po śmiesznie krótkim przymusowym postoju zakład wznowił działalność - jest bodajże największym pracodawcą w regionie. Politycy zasiadający w samorządach wolą się chwalić swoimi osiągnięciami, niż tłumaczyć się z porażek, do których niewątpliwie można by zaliczyć wysokie bezrobocie. Przyznam, że ten konflikt interesów nie jest łatwy do złagodzenia. Powinniśmy jednak zacząć myśleć długoterminowo. Poważniej traktując problematykę ochrony środowiska, uda nam się może poprawić wizerunek Polski w świecie. Pozytywne efekty nie będą odczuwalne natychmiast, ale opłaca się poczekać.

DOMINIK UNTHAN
Frankfurt nad Menem

Medialne podatki
ZAiKS nie rozszerza swojego prawa do partycypowania we wszystkich przychodach ("Medialne podatki", dodatek "Wprost. Intermedia", nr 10). Jako przedstawiciel ZAiKS-u uczestniczyłem w kontrolach ponad stu stacji radiowych i telewizyjnych. Niejednokrotnie okazywało się, że dana stacja wykazywała w rozliczeniach przesyłanych do naszego związku przychody, które nie powinny się znaleźć w podstawie do obliczania tantiem. Wskazywaliśmy wówczas nadawcy, co nie jest brane pod uwagę, a wysokość należności była korygowana. Oczywiście, jest wielu nadawców, którzy prawidłowo podają wysokość swoich przychodów, ale sporo stacji je zaniżało. Czasem wynikało to z przeoczenia lub niewłaściwej interpretacji umowy. Ale co można powiedzieć, gdy z rejestru sprzedaży wynika, że przychody wyniosły ponad 100 tys. zł, a szef stacji nakazuje (i potwierdza to swoim podpisem na dokumencie księgowym), by wykazać niecałe 40 tys. zł? Jak można zareagować, gdy nadawca nie informuje ZAiKS-u o 600 tys. zł uzyskanych z reklam sponsorowanych, tłumacząc, że radca prawny "nie zauważył" stosownego zapisu w umowie? "Rekordzista" zaniżył swoje przychody o ponad 700 tys. zł. A jak wygląda stosunek procentowy przychodów ukrytych do deklarowanych? Otóż, w takim ujęciu "rekord" wynosi ponad 390 proc. I jeszcze jedno: nie zdarzyło mi się, aby w stacjach skupionych wokół jednej ze spółek stwierdzić jakieś większe uchybienia. Z kolei prawie wszystkie stacje związane z innym podmiotem zaniżały swoje dane. O czym to świadczy? Przecież ogólne zasady księgowania są w Polsce takie same dla wszystkich podmiotów gospodarczych.

ROMAN SOROCZYŃSKI
Warszawa
Więcej możesz przeczytać w 12/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.