Hiszpańska lekcja

Hiszpańska lekcja

Dodano:   /  Zmieniono: 
Unia nie musi wprowadzać ograniczeń na rynku pracy
JOSEP PIQUE, minister spraw zagranicznych Hiszpanii:
- Twierdzenie, że Hiszpania domaga się od Brukseli większych dotacji z funduszy strukturalnych w zamian za zgodę na siedmioletnie ograniczenie swobodnego przepływu siły roboczej, jest tendencyjne. Hiszpania jedynie konsekwentnie zmierza do osiągnięcia przeciętnego dla krajów unii poziomu rozwoju. Przecież zgodnie z logiką rozwoju Unii Europejskiej od 2006 r. fundusze strukturalne będą ograniczane, a niektóre hiszpańskie regiony nie będą już uprawnione do otrzymywania środków pomocowych. Zresztą ważne jest, by jak najszybciej ich w ogóle nie potrzebowały.
Kwestia swobodnego przepływu siły roboczej nie jest przedmiotem przetargu. Chodzi o coś znacznie prostszego - uznanie przez Radę Ministrów UE tzw. efektu statystycznego. Właściwie został on już uznany w ostatnim raporcie na temat działań kohezyjnych. W skrócie chodzi o to, by znaleźć rozwiązania minimalizujące lub neutralizujące negatywne skutki rozszerzenia unii dla obecnych biorców funduszy strukturalnych. Byłoby nierozsądne, gdyby biedniejsze państwa piętnastki finansowały rozszerzenie.
Nasze stanowisko w kwestii ograniczeń przepływu siły roboczej jest wstrzemięźliwe. Nie podzielamy obaw Niemiec i Austrii, podobnie jak kiedyś nie podzielaliśmy argumentów wspólnoty, gdy w traktacie akcesyjnym wprowadzała dla Hiszpanów wydłużone okresy przejściowe. Nawiasem mówiąc, okres przejściowy dotyczący migracji siły roboczej został później skrócony. Mało tego, nasi robotnicy zaczęli masowo wracać z zagranicy. Obecnie w Hiszpanii mieszka znacznie więcej cudzoziemców niż Hiszpanów w krajach piętnastki. Myślę, że po rozszerzeniu to samo wydarzy się w nowych państwach członkowskich. Gotowi jesteśmy otwarcie i konstruktywnie dyskutować o politycznych i psychologicznych obiekcjach wyrażanych przez niektóre państwa członkowskie. W zamian oczekujemy elastyczności partnerów w sprawach spornych z naszego punktu widzenia. Nasze doświadczenia uczą, że unia nie musi wprowadzać ograniczeń na rynku pracy. Wystarczy klauzula zabezpieczająca: ograniczenia wprowadzano by dopiero wtedy, gdyby zachwiana została równowaga na lokalnych rynkach pracy.
Integracja z Europą przyspieszyła modernizację hiszpańskiej gospodarki. Wiele firm zostało zmuszonych do poprawy konkurencyjności. Jestem pewien, że te same mechanizmy okażą się korzystne także dla Polski. Sądzę, że wiele naszych doświadczeń przyda się Polsce w łagodzeniu kosztów członkostwa, optymalizacji środków i skracaniu okresów dostosowawczych. Szczególnie istotne może być prześledzenie restrukturyzacji przemysłu ciężkiego, rolnictwa, wdrażania strategii dla małych i średnich przedsiębiorstw, reformowania polityki społecznej i zatrudnienia. Równie ciekawe dla Polski może być nasze doświadczenie w kwestii wykorzystania programów strukturalnych, szczególnie tych przeznaczonych na poprawę infrastruktury, rozwój terenów wiejskich i wyrównywanie poziomu rozwoju w regionach.
Więcej możesz przeczytać w 21/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0