Pogoda dla rentierów

Pogoda dla rentierów

W Polsce lepiej być rentierem niż przedsiębiorcą
WIESŁAW KACZMAREK, poseł SLD, były minister gospodarki:
- Wysokie i ciągle rosnące bezrobocie spowodowane jest przede wszystkim malejącym tempem wzrostu gospodarczego, a nie tylko wyżem demograficznym. Potwierdzają to ostatnie oceny Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który zweryfikował prognozę wzrostu PKB w Polsce w 2001 r. - zamiast 4 proc. ma on wynieść 3 proc.

W ostatnich latach poważnie spadło też tempo wzrostu inwestycji, co oznacza mniejszy ruch w gospodarce i zapotrzebowanie na pracę. Dochodzi do tego ograniczenie możliwości eksportowych. Zbyt wysoki kurs złotego w połączeniu z inflacją powoduje, że eksporterzy nie osiągają zysków. Dodajmy do tego spadek realnej wartości dochodów ludności oraz wydłużający się cykl obiegu pieniądza. Przedsiębiorstwa zmuszone są kredytować siebie nawzajem, a to grozi utratą płynności finansowej. Natomiast właściciele firm muszą ograniczać działalność, a więc także redukować liczbę zatrudnionych.
Firmy nie są w stanie finansować rozwoju z własnych środków, a korzystanie z kredytów jest przy obecnym poziomie stóp procentowych utrudnione. Zresztą polskie przedsiębiorstwa i tak są bardzo zadłużone - wartość ich zobowiązań przekroczyła 30 mld dolarów. Inwestycje zagraniczne - w tym roku szacuje się je na 10 mld dolarów - mają głównie charakter portfelowy, tzn. pieniądze lokowane są w papiery wartościowe, bo to przynosi największy zysk. Wszystko to świadczy o tym, że w Polsce nie ma dziś warunków sprzyjających inwestowaniu w sferę produkcyjną. Prowadzone przedsięwzięcia rozpoczęte zostały przeważnie jeszcze w połowie lat 90. i były lokowane głównie w specjalnych strefach ekonomicznych.
Nie podzielam często formułowanej ostatnio opinii, że za wzrost bezrobocia odpowiedzialność ponosi minister skarbu, bo prywatyzacja spowodowała redukcję zatrudnienia. Prywatyzując przedsiębiorstwa, minister z reguły zabiegał o zachowanie tzw. pakietu socjalnego, sprowadzającego się do wydłużonego okresu przymusowego zatrudnienia. Mam wrażenie, że wielu polityków poczuło się dzięki temu zwolnionych od odpowiedzialności za podejmowanie decyzji sprzyjających tworzeniu miejsc pracy. Tymczasem pakiet socjalny niczego tak naprawdę nie załatwia, lecz jedynie odkłada "egzekucję", czyli racjonalizację struktury zatrudnienia.
Do wzrostu liczby bezrobotnych przyczynia się też w pewnym stopniu kodeks pracy. Ustala on biurokratyczne reguły, nie uwzględniające charakteru poszczególnych firm. Sprawa ta ma jednak znaczenie wtórne. Na decyzje w sferze działalności gospodarczej największy wpływ mają czynniki makroekonomiczne. Mówiąc nieco cynicznie, przedsiębiorcom bardziej się opłaca inwestować na rynku kapitałowym niż w sferze produkcji. Innymi słowy, w Polsce lepiej być rentierem niż przedsiębiorcą.
Nie można też zapominać o roli państwa w rozwijaniu projektów infrastrukturalnych. Nie wykorzystujemy na przykład kapitału zgromadzonego w wyniku reformy emerytalnej. Jest on kierowany na rynek finansowy i inwestowany głównie w papiery rządowe.
Okładka tygodnika WPROST: 22/2001
Więcej możesz przeczytać w 22/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0