W perspektywie ogórka

W perspektywie ogórka

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie wierzę proroctwu Leszka Millera o pojawieniu się gruszek na wierzbie
"Nigdy dotąd nie widziałem tylu ludzi, którzy stracili głowę i bredzili, jak gdyby dla powiększenia zamętu"
Jerzy Stempowski w liście do Gustawa Herlinga-Grudzińskiego


Korespondent zmarłego rok temu neapolitańczyka pisał te słowa nieomal równo czterdzieści lat temu, gdy Paryż obawiał się desantu zbuntowanych Algierczyków. Zbyt byłem wtedy jeszcze niedorosły, by pamiętać szczegóły polskich reakcji na zagrożenie, które zawisło nad V Republiką. Późniejsze lektury podpowiadały mi jednak zawsze, że dla Francuzów tamten czas był rzeczywiście groźny. To może tłumaczyć, dlaczego do bredzących polityków Stempowski zaliczył nie tylko cały ówczesny establishment znad Sekwany, ale nawet samego generała Charles’a de Gaulle’a, który próbował ratować sytuację dramatycznymi wystąpieniami telewizyjnymi. Stempowski pisze jednak dalej: "Najsmutniejszy był widok ludu paryskiego, zrezygnowanego, obojętnego, gotowego podporządkować się każdemu zwycięzcy".
Słowo "lud" brzmi dziś cokolwiek staroświecko i wydaje się wyjęte z jakiegoś przedpotopowego słownika. Chyba że (by nie ryzykować posądzenia o brak szacunku dla demokracji) pisać je wielką literą. I wprawdzie Lud ogląda teraz telewizję częściej niż czterdzieści lat temu, to i tak mam wrażenie, że mimo innego sztafażu nadal gotów jest się podporządkować każdemu zwycięzcy. Choć może należałoby rzecz ująć odrobinę inaczej: zrezygnowany i obojętny Lud polski A.D. 2001 nie ma zamiaru się podporządkować żadnemu zwycięzcy. Każdego ma i będzie miał w nosie, a coraz bliższe wybory parlamentarne potraktuje jak, nie przymierzając, "nominacje" u "Wielkiego Brata". Innymi słowy, nastawiony jest raczej na wyrzucanie tych, którymi się zmęczył, niż na szukanie nowych przywódców z sensownymi propozycjami lub na pozytywną ocenę tych, którzy bredzą mniej niż inni.
Wbrew kalendarzowym tendencjom (lato właśnie prezentuje nam swe słoneczne wdzięki) nie da się wciąż mówić o sezonie ogórkowym. Najbliższe dni znów każą nam zwrócić uwagę na Jedwabne. Nad byłym ministrem sprawiedliwości z PiS zawisł cień kapitana UOP, nad chwilowo urlopowanym wiceministrem obrony z AWSP - cień jego asystenta. Nadal urzędujący przywódca SLD jednym zręcznym bon motem uczynił zeszły piątek czarnym dla złotówki (ach, ten talent do bon motów...). OPZZ i "Solidarność" sprawnie i pokojowo podzieliły się spadkiem po CRZZ i w ten sposób skarbowi państwa ubędzie drobnych kilkadziesiąt milionów złotych. Mimo liberalno-demokratycznych zaśpiewów "trzej tenorzy" z PO porządkują demokrację w swych szeregach w całkiem staropartyjnym stylu.
A Lud? W sondażach opinii publicznej Lud co tydzień daje w kość Unii Wolności, żeby się żadnemu prof. Geremkowi nie wydawało, że już przestał być przemądrzały. Niestety, Andrzej Wajda chyba za późno zabrał się do swojej "Zemsty" i wygląda na to, że będzie to zemsta już po wrześniowej herbacie.
Z powyższego wywodu wynika pewna wiedza przyrodniczo-hodowlana. Tak oto rośnie na naszych oczach letnio-jesienny ogórek. Hartowany jest przez niepogodę, potem złapie kilka promieni słońca, aż wreszcie uzyska modelowy kształt i będzie gotów do schrupania. Choć nie wierzę proroctwu Leszka Millera o pojawieniu się gruszek na wierzbie, przyznaję, że nawet bez niego rosną nam - wbrew botanice - ogórki wieloletnie, znacznie bardziej pokrzywione, niż mogłaby to sobie wyobrazić nie tylko Komisja Europejska, ale nawet specjaliści z SGGW, i bardziej gorzkie niż w poprzednich zbiorach. Nie grozi nam desant algierskich spadochroniarzy, ale taki desant ogórków, że "zrezygnowany i obojętny" Lud będzie się musiał mocno zastanowić, co zrobić z taką ilością mizerii. Bauc twierdzi, że na śmietankę nie będzie nas stać. Chyba wie, co mówi. Będziemy jeść na sucho i bez popitki. Taka będzie kanikuła.
Więcej możesz przeczytać w 28/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.