Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 

Zęby pamięci

Japońscy naukowcy stwierdzili istnienie związku między żuciem a funkcjonowaniem pamięci u osób starszych. Nowe informacje jakiś czas zachowywane są w hipokampie. Gdy z wiekiem stan komórek tej struktury zaczyna się pogarszać, słabnie nasza pamięć krótkotrwała. Starsi ludzie z powodu braku zębów trzonowych mniej przeżuwają. Niektórzy badacze sugerują związek między złym stanem uzębienia a słabą pamięcią. Tezę tę postanowił zbadać Minoru Onozuka z Gifu University School of Medicine. Przeprowadził eksperyment na genetycznie zmodyfikowanych myszach, u których szybko wystąpiły oznaki starzenia się (wypadanie sierści, katarakta czy coraz mniejsza zdolność do zapamiętywania). Onozuka usunął niektórym gryzoniom zęby trzonowe. Pamięć zwierząt sprawdzono w labiryncie wodnym. Młode bez względu na stan uzębienia bez trudu znajdowały ukrytą platformę. Wyniki starych myszy z pełnym uzębieniem były tylko trochę gorsze. Natomiast te, którym usunięto trzonowce, nie potrafiły zapamiętać jej lokalizacji. Badanie ich hipokampów ujawniło powód tych trudności: tkanka glejowa, z jakiej zbudowana jest ta część mózgu, była znacznie osłabiona. Następnie Onozuka monitorował za pomocą rezonansu magnetycznego pracę mózgu człowieka w czasie żucia. Okazało się, że wtedy właśnie hipokamp się uaktywnia. Eksperyment ten wykazał zatem, że żucie jest niezmiernie ważne dla zachowania dobrej pamięci w starszym wieku. Zdaniem naukowca, kolejne badania mogą wyjaśnić przyczynę tej zależności. Trzeba też pamiętać, że ludzie często żują gumę, aby uwolnić się od napięcia. Hipokamp zaś odgrywa pewną rolę w kontroli poziomu hormonu stresu we krwi. Dlatego w wypadku osób starszych stres może powodować osłabienie pamięci krótkotrwałej.

Implant na krzepliwość
U osób cierpiących na hemofilię nawet najmniejsze skaleczenie może spowodować długotrwały krwotok. Choroba wywołana jest dysfunkcją zawartych w krwi białek odpowiedzialnych za jej krzepliwość: prokonwertyny lub czynnika Christmasa. Terapia polega na podawaniu pacjentom potrzebnych białek, wyizolowanych z krwi dawców (co wiąże się z ryzykiem skażenia jej na przykład wirusami) lub syntetycznych (co jest bardzo kosztowne, a poza tym może prowadzić do rozwoju przeciwciał niwelujących efekty leczenia). Harvey Pollard z Akademii Medycznej w Maryland stworzył implant przywracający krwi zdolność krzepnięcia. Urządzenie przypominające solniczkę zawiera substancję uaktywniającą prokonwertynę. Aparat umieszcza się w silnie unaczynionej błonie otrzewnowej, dzięki czemu krew może cały czas przez niego przepływać. Implant przetestowano już na świnkach morskich i małpach, u których krzepliwość udało się przywrócić po miesiącu. Teraz trzeba jeszcze wykonać żmudne próby kliniczne.

Głośna przyjemność

Naukowcy zawsze się zastanawiali, dlaczego słuchanie głośnej muzyki sprawia ludziom wielką przyjemność. Zespół badaczy pod przewodnictwem Neila Todda z Uniwersytetu w Manchesterze, eksperta w dziedzinie percepcji muzyki, odkrył, że woreczek (przedni twór pęcherzykowaty błędnika błoniastego), wchodzący w skład narządu przedsionkowego, silnie reaguje na pewne częstotliwości. Jest on jednak wrażliwy jedynie na znaczne natężenie dźwięku (powyżej 90 decybeli). Narząd przedsionkowy zaś połączony jest z podwzgórzem, które odpowiada za odczuwanie przyjemności. To może wyjaśniać, dlaczego słuchanie głośnej muzyki może być tak ekscytujące.

Precyzyjne cięcie

Pewna ręka to jedna z ważniejszych cech chirurgów, dlatego wielu lekarzy nie pije alkoholu dzień przed operacją, a w dniu zabiegu rezygnuje z kawy. Niektórzy zażywają nawet beta-blokery, by zapobiec ewentualnemu drżeniu dłoni. Naukowcy z Pittsburgha znaleźli jednak lepsze rozwiązanie. Skonstruowali detektor ruchu skalpela. Testy przeprowadzone w Instytucie Okulistyki w szpitalu w Baltimore wykazały, że końcówka instrumentu trzymanego przez chirurga może się przesuwać nawet o pół milimetra, a drżenia występują cyklicznie. Naukowcy postawili więc tezę, że powinny być do przewidzenia. Aby to sprawdzić, Cameron Riviere napisał program komputerowy rejestrujący ruchy ręki i przemieniający je na fale o trzech długościach. Po przeanalizowaniu ich zmian w czasie Riviere ustalił, jakie fale będą eliminowały drżenie. Obecnie trwają prace nad skonstruowaniem urządzenia, które po umieszczeniu na końcu instrumentu chirurgicznego będzie neutralizować mimowolne ruchy ręki lekarza. Aparat taki mógłby mieć wiele zastosowań, na przykład ułatwiałby pisanie czy wykonywanie codziennych czynności przez osoby z chorobą Parkinsona czy po udarach.

Więcej możesz przeczytać w 13/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Opracował:
 0