Podatek recesyjny

Podatek recesyjny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wprowadzenie podatku importowego uderzyłoby we wszystkich sprzedawców
Prof. CEZARY JÓZEFIAK, członek Rady Polityki Pieniężnej:
Sugestia wprowadzenia na pewien czas powszechnego podatku importowego była przejawem szoku po ujawnieniu ogromu trudności grożących przyszłorocznemu budżetowi. Gdy szok minął i zaczęto myśleć bardziej racjonalnie, w wypowiedziach zarówno przedstawicieli rządu, jak i szykującej się do władzy opozycji pojawił się sceptycyzm, a nawet niechęć do podatku importowego. Na tej podstawie można wyrazić optymistyczne przekonanie, że podatek ten nie zostanie wprowadzony.

Pomysł z podatkiem importowym był rzeczywiście niefortunny. Jego wady łatwo wymienić. Podnoszenie kosztów produkcji, powodujące pogorszenie wyników finansowych, co prowadzi do ograniczania produkcji i zatrudnienia. Podnoszenie cen importowanych dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych, co obniża dochody realne konsumentów i działa zniechęcająco na inwestorów. Zmniejszanie opłacalności eksportu z powodu wzrostu kosztów importowanych komponentów. Gdyby nawet zwracano eksporterom podatek importowy, część pieniędzy eksporterów byłaby zamrażana, co podnosiłoby koszty u tych eksporterów. Na koniec wymienić trzeba ostry spór, w jaki niechybnie weszlibyśmy z Unią Europejską i Światową Organizacją Handlu.
Pomysł podobał się jednak niektórym przedsiębiorcom - tym mianowicie, którzy nie radzą sobie z konkurencją importerów, oraz tym, którzy w produkcji nie używają materiałów z importu. Podatek importowy poprawiłby ich pozycję konkurencyjną. Widząc taką względną korzyść, przedsiębiorcy ci nie zwracają uwagi na to, że wspomniane wyżej skutki wprowadzenia podatku importowego zmniejszają realny popyt, uderzając we wszystkich sprzedawców.
To, że nie zauważa tego pewna grupa przedsiębiorców, nie jest dziwne. Ale gdy jeden z posłów opozycyjnych, zajmujący się sprawami gospodarczymi, nie zauważa, że podatek wpływa na gospodarkę nie tylko pozytywnie, to już jest smutne. Pochwalił on podatek importowy za to, że spowoduje zwiększenie dochodów budżetowych, poprawi sytuację krajowych wytwórców i przyniesie korzyści producentom wykorzystującym krajowe materiały. Poseł nie znalazł ani jednej wady tego podatku. Jestem przekonany, że ci rządowi i opozycyjni politycy, którzy wyrazili wątpliwości co do celowości wprowadzenia podatku importowego, uwzględniali nie tylko jego skutki bezpośrednie, ale i pośrednie. Podatek dawałby impuls inflacyjny i impuls recesyjny. Pierwszy działa korzystnie na dochody budżetu, bo od wyższych cen płaci się wyższy podatek; drugi działa niekorzystnie, bo od mniejszej ilości sprzedanych towarów płaci się mniejsze podatki. Ostatecznego skutku podatku importowego dla budżetu nie da się ustalić przed dokładnym jego zbilansowaniem. Może się on okazać dodatni lub ujemny. Nawet gdyby budżet zyskał na podatku, to gospodarka z pewnością poniosłaby straty w postaci mniejszej produkcji i niższego zatrudnienia.
Więcej możesz przeczytać w 37/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0