Baby PC

Baby PC

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dzieci korzystające z komputera i Internetu rozwijają się szybciej niż ich rówieśnicy, którzy tego nie robią, a także zyskują przewagę w szkole - dowodzą psychologowie. Z badań Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego wynika, że dzieci, które w przedszkolu korzystały z aplikacji i gier edukacyjnych, są inteligentniejsze, sprawniej czytają i liczą, a po latach częściej kończą studia i uzyskują atrakcyjne posady. Dlatego rośnie liczba skomputeryzowanych przedszkoli, coraz bogatsza jest też oferta multimedialnych programów edukacyjnych i serwisów internetowych dla najmłodszych.

Wirtualne kredki
Elektroniczna małpka Kiki pomaga maluchom zapamiętać literki, a alfabet poznają dzięki komputerowemu Reksiowi. Długa jest lista programów, które uczą najmłodszych pisania, czytania, liczenia i rysowania. Dzięki multimedialnemu wydawnictwu "Kolory i kształty" firmy Albion dzieci w wieku od trzech do dziewięciu lat zdobywają wiedzę o figurach geometrycznych i rozwijają wyobraźnię przestrzenną. Program pomaga też rozbudzić wrażliwość na kolory. "Bolek i Lolek na tropie zaginionej księgi ortografii" (wydawnictwo Aidem Media) przybliża zaś maluchom zasady pisowni.
Podstawy matematyki przedszkolaki poznają dzięki programowi "Moje pierwsze 1, 2, 3" (Optimus Pascal Multimedia), rozwiązując specjalnie dobrane zadania-zagadki i uczestnicząc w grach doskonalących umiejętność liczenia.

Cyberprzedszkole
- Często wykorzystujemy multimedialne zestawy do leczenia dysgrafii i dysleksji - mówi Anna Iwańska z warszawskiej Prywatnej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Multimedialne pomoce naukowe i terapeutyczne oferują swoim wychowankom przedszkola.
- Maluchy uczestniczące w multimedialnych zabawach są radosne, potrafią się skupić. Trudno się więc dziwić, że rodzice coraz częściej pytają, czy dzieci będą miały dostęp do komputera, zanim oddadzą nam je pod opiekę - tłumaczy Zuzanna Zielińska, dyrektor prywatnego przedszkola.
Coraz więcej szkół uwzględnia w planie lekcji zajęcia z komputerami już w klasie zerowej. - Komputery pomagają najmłodszym dzieciom ćwiczyć spostrzegawczość, ułatwiają rozróżnianie kolorów. W naszej szkole maluchy nie mają dostępu do gier, tu komputer pomaga w nauce - mówi Bożena Kuczuńska ze społecznej szkoły im. Dzieci Zjednoczonej Europy.

Internet junior
Cennym uzupełnieniem multimedialnych programów edukacyjnych są witryny internetowe. Dziecięcy portal Kolorowe Strony oferuje rebusy, kolorowanki i wiele animowanych bajek. Na małych użytkowników sieci czeka też kilka zadań, które muszą wykonać w trójwymiarowej przestrzeni. Na wirtualnej tablicy publikowane są przesyłane przez dzieci komputerowe obrazki i opowiadania. Możliwość kontaktu z innymi młodymi internautami z całej Polski daje wirtualny trzepak, bo to właśnie wokół trzepaka spotykają się dzieciaki na podwórkach.
W serwisie Dolinka znajdziemy między innymi szkołę, wesołe miasteczko i słup z zapowiedziami wydarzeń kulturalnych. W wirtualnej szkolnej ławie dziecko uczy się pisać i poznaje mapę świata. Ciekawostką jest ilustrowany leksykon młodego kosmonauty. Spostrzegawczości uczy popularna zabawa w odnajdywanie szczegółów różniących dwa obrazki, a pamięć poprawia odszukiwanie kart z takimi samymi symbolami.

Gry kontrolowane
Oprócz pozytywnych stron kontaktu malucha z komputerem należy pamiętać o związanych z tym zagrożeniach. Dzieci nie umieją świadomie selekcjonować dostępnych na rynku multimediów. Pozostawione same z komputerem nie potrafią się oderwać od ekranu, uczestnicząc w brutalnych cyberbijatykach i strzelaninach, co może mieć negatywny wpływ na ich psychikę. - Niestety, spora część rodziców nie widzi potrzeby zaglądania dziecku przez ramię, gdy siedzi ono przed komputerem. Wówczas pozytywne efekty korzystania z programów multimedialnych są neutralizowane, a dziecko wręcz się uzależnia od gier, a przy okazji zamyka w sobie - ostrzega Anna Iwańska, pedagog.
- Mój czteroletni syn nie spędza więcej niż pół godziny dziennie przed komputerem. Promieniowanie emitowane przez monitor ma bowiem negatywny wpływ na wzrok. Należy więc pamiętać o kontrolowaniu, by dziecko nie przesiadywało godzinami przed pecetem. Warto też zainwestować w specjalny filtr na ekran - mówi Marta Bulej, lekarz pediatra.
Umiejętność korzystania z komputera będzie jednym z warunków powodzenia dzisiejszych kilkulatków. Katarzyna Dowbor planuje kupienie peceta swojej dwuletniej córce. - Dzięki temu Marysia uniknie problemów, z jakimi borykają się ludzie mojego pokolenia - mówi dziennikarka. Komputer nie zastąpi misia, lalki czy klocków, jednak powinien się znaleźć możliwie wcześnie w pokoju dziecka.
- Moja czteroletnia córka ma już kontakt z komputerem. Uważam jednak, że zarówno zabawa telewizyjnym pilotem, jak i komputerową myszką powinna być dozowana w odpowiednich proporcjach - twierdzi Krzysztof Materna.

Więcej możesz przeczytać w 38/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0