Polska bez granic

Polska bez granic

Druga konferencja z cyklu "Polska globalna" będzie poświęcona szansom i barierom inwestowania w naszym kraju
 

W ubiegłym roku zagraniczne przedsiębiorstwa zainwestowały w Polsce 8,3 mld USD, natomiast w 1998 r. (a więc jeszcze przed kryzysem finansowym w Rosji) - 10,1 mld USD. Według szacunków, w ostatnim dziesięcioleciu wartość inwestycji zagranicznych sięgnęła prawie 39 mld USD. Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych (PAIZ) przewiduje, że w tym roku kwota ta powiększy się o kolejne 10 mld USD. The Economist Intelligence Unit prognozuje, że wzrost PKB w Polsce będzie jednym z najwyższych w Europie. Gavin Gray, analityk instytutu dodaje, że przyczyni się do tego napływ pieniędzy z zagranicy, co nada polskiej gospodarce duży impet. Czym Polska przyciąga inwestorów? Czego Polska i inwestorzy zagraniczni oczekują od siebie? Czy tempo przyciągania kapitału z innych krajów można przyspieszyć?
Zaplanowana na 5 kwietnia druga konferencja z cyklu "Polska globalna" (organizowana przez "Wprost" i Forum Izb Gospodarczych Unii Europejskiej przy współpracy PAIZ) poświęcona będzie szansom i barierom inwestowania w naszym kraju. Uczestnicy konferencji będą dyskutować o tym jak obowiązującą od 10 lat modę na inwestowanie w Polsce zmienić w trwały trend. Jak zauważa Cristiano Pinzauti, przewodniczący Forum Izb Gospodarczych Unii Europejskiej, obie strony - a więc polskie władze i zagraniczni inwestorzy - przez lata współpracy nauczyły się szanować i respektować interesy partnera. Podczas pierwszej konferencji z cyklu "Polska globalna", zorganizowanej we wrześniu 1999 r., do naszych najważniejszych oczekiwań premier Jerzy Buzek zaliczył tworzenie nowych miejsc pracy, poprawę konkurencyjności polskiej gospodarki oraz dokonywanie zakupów usług i półproduktów w Polsce. Tę listę życzeń zagraniczni inwestorzy ocenili jako zbieżną z polityką swoich firm, zastrzegając jednak, że ostatni wymieniony przez premiera postulat jest trudny do zrealizowania: nie oni, lecz polscy klienci niesłusznie oceniają krajowe wyroby jako gorsze od importowanych.
- Trzy razy "tak" - odpowiada Cristiano Pinzauti na pytania: czy Polska stwarza korzystne warunki inwestorom zagranicznym, czy bezpośrednie inwestycje mogą zmniejszyć deficyt w polskim handlu międzynarodowym oraz czy obcy kapitał i know-how pomagają w zwiększeniu konkurencyjności polskiej produkcji oraz promocji polskich wyrobów? Norbert Czypionka z Deutsche Bank twierdzi, że inwestycje jego banku wynikają z chłonności i możliwości polskiego rynku. Enrico Pavoni, szef Fiat Polska, podkreśla, że jego firmie nie chodziło tylko o polski rynek: produkowane w naszym kraju auta są eksportowane i sprzedawane na całym świecie. Alessandro Profumo, prezes UniCredito Italiano, przekonuje natomiast, że obecność jego firmy w Polsce umożliwia "dalszą ekspansję na Wschód".
Reprezentujący inwestorów menedżerowie z kilku krajów Europy twierdzą, że atrakcyjność Polski wzrasta ze względu na coraz większą stabilność gospodarczą, duży rynek oraz rosnącą siłę nabywczą ludności. Jan Kluk, szef ICL Poland i prezes Polsko-Brytyjskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, przestrzega jednak, że wielu inwestorów nie może zrozumieć absurdów istniejących nadal w polskiej gospodarce. Biznesmenom przeszkadza korupcja wśród polskich urzędników, nieczytelność reguł gospodarczych, zbyt duża liczba koncesji. Dlatego też inwestorzy wiążą duże nadzieje z uchwalonym w ubiegłym roku prawie o działalności gospodarczej.
John O'Rourke, radca przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, zwraca uwagę, że informacje o planach włączenia Polski w struktury UE pozytywnie wpłynęły na zainteresowanie naszym krajem jako miejscem inwestycji. Rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych znacznie zwiększyło to zainteresowanie. Czy uda się to wykorzystać i przekonać zagranicznych partnerów, że w najbliższych latach Polska będzie jednym z najlepszych na świecie miejsc do inwestowania?

Okładka tygodnika WPROST: 14/2000
Więcej możesz przeczytać w 14/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0