Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 
Geografia astmy. Przyczyną astmy jest styl życia i czynniki środowiskowe - wynika z badań European Community Respiratory Health Survey. W testach trwających dziesięć lat wzięło udział ponad 140 tys. osób w wieku od 20 do 44 lat. Dane zbierano w 22 krajach - prawie we wszystkich państwach Unii Europejskiej, USA oraz w Australii, Indiach, Algierii i Islandii. Po raz pierwszy udało się dowieść, że występowanie tej choroby jest związane przede wszystkim z miejscem zamieszkania. Najwięcej jej przypadków odnotowano w Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Irlandii i USA, najmniej - w krajach basenu Morza Śródziemnego, Indiach i Islandii. Dokładne określenie czynników powodujących astmę nie jest jeszcze możliwe (poświęcona temu będzie druga część projektu), ale już teraz wiadomo, że w rejonach o dużym nasłonecznieniu występuje ona stosunkowo rzadko, często natomiast pojawia się nad morzem. U dorosłych prawdopodobieństwo zachorowania zwiększają alergeny - jak się okazuje, nie te występujące okresowo (na przykład pyłki roślin), lecz te, z którymi mamy do czynienia na co dzień, na przykład roztocza i sierść zwierząt domowych.

Ulubieńcy komarów. Przekonanie niektórych ludzi, że komary lubią ich bardziej niż resztę populacji, znalazło naukowe potwierdzenie. Badacze z Centrum Weterynaryjnej Medycyny Tropikalnej przy uniwersytecie w Edynburgu przeprowadzili na wyspie Skye w Szkocji serię niezwykłych eksperymentów. Dowiodły one, że pot niektórych osób cieszy się szczególnym zainteresowaniem moskitów. Podczas jednego z testów ośmiu ochotników wystawiało przedramiona na ukąszenia komarów przez 3-5 minut. Odnotowano znaczące różnice w liczbie zwabionych przez nich owadów; rekordzista został ukąszony aż 250 razy! Podobny wynik dało umieszczanie próbek potu w pułapkach i liczenie, ile owadów złapało się do nich przez noc. I znowu się okazało, że zapach jednego z ochotników jest dla moskitów szczególnie pociągający - w pułapce naliczono 25 872 komary, tj. cztery razy więcej niż w innych pułapkach. Na razie nie udało się określić, jakie związki owady lubią najbardziej. Uczeni pracują nad tym w nadziei na stworzenie skuteczniejszych środków przeciw komarom.

Epidemia cukrzycy. Dziewięć na dziesięć przypadków cukrzycy u dorosłych spowodowanych jest niewłaściwą dietą i niezdrowym trybem życia. Do tak alarmujących wniosków doszedł doktor Frank Hu z Harvard School of Public Health, badając nawyki 85 tys. amerykańskich pielęgniarek. W grupie tej znalazło się 3,3 tys. osób, u których w ostatnich szesnastu latach rozwinęła się cukrzyca II typu (tzw. insulinoniezależna), dotykająca przede wszystkim ludzi w wieku dojrzałym. Czynnikiem najsilniej skorelowanym z wystąpieniem choroby była otyłość, nawet stosunkowo niewielka. Wśród osób z nadwagą prawdopodobieństwo zachorowania było trzy razy większe niż wśród innych badanych. Ogromne znaczenie mają również ćwiczenia fizyczne. Pielęgniarki uprawiające sport przez co najmniej siedem godzin w tygodniu miały dwa razy większą szansę na to, że nie zostaną cukrzykami niż kobiety ćwiczące mniej niż pół godziny. Badanie wykazało, że te same dwa czynniki mają wpływ na ryzyko wystąpienia chorób serca.

Precz z dentystą! Nigdy więcej zepsutych zębów? Uczeni z USA i Wielkiej Brytanii pracują nad szczepionkami przeciw próchnicy, dzięki którym w przyszłości znacznie rzadziej będzie trzeba odwiedzać stomatologa. Oba projekty nastawione są na zwalczenie bakterii Streptococcus mutans - głównego sprawcy tej powszechnej choroby. Te mikroorganizmy rozkładają cukier zawarty w pożywieniu, przekształcając go w kwas mlekowy, który uszkadza szkliwo. Wydzielają też lepką substancję ułatwiającą im przywieranie do zębów i sprzyjającą powstaniu tzw. płytki nazębnej. Badacze z Forsyth Institute w Bostonie opracowali szczepionkę przeznaczoną dla dzieci w wieku od 1,5 roku do 3 lat. Wymierzona jest ona przeciw enzymowi odpowiedzialnemu za powstanie "kleju", dzięki któremu bakterie przywierają do zębów. Zaatakowane mikroorganizmy tracą punkt oparcia i łatwo mogą zostać usunięte z jamy ustnej. Uczeni z Guy’s Hospital w Londynie podeszli do sprawy nieco inaczej: wykorzystali oczyszczone przeciwciała. Ich szczepionka daje krótszą ochronę i trzeba ją podawać częściej, za to powoduje mniej skutków ubocznych. Oba specyfiki przechodzą obecnie testy kliniczne. Niestety, z powodu braku funduszy na rynku pojawią się najwcześniej za 5-7 lat.

Więcej możesz przeczytać w 39/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Opracował:
-
 0