Odpowiedzialność

Odpowiedzialność

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zwycięska koalicja SLD-UP znalazła się na pobojowisku
Krajobraz po wyborczej bitwie wygląda zupełnie inaczej, niż jawił się walczącym stronom. Zwycięska koalicja SLD-UP znalazła się na prawdziwym pobojowisku. Platforma Obywatelska jest tylko p.o. - pełniącą obowiązki Unii Wolności. PiS zastąpiło w swoich radykalnych emocjach AWS. Przypomnijmy, iż akcja w poprzedniej konfrontacji wyborczej była przekonana, że stosuje TMI (Teraz My Inaczej), a wyszedł z tego TKM. Liga Polskich Rodzin zastąpiła ZChN i Stowarzyszenie Rodzin Katolickich. To istna kara boska za ciągły przechył w prawo w AWS. W licytacji, kto lepiej broni wiary i narodu, zdrowy rozsądek musiał przegrać. Drugi czarny koń w wyścigu do parlamentu to Samoobrona. To ma wymiar symbolu: Samoobrona zastąpiła "Solidarność".
Za dobrze dostrzegałem procesy gnilne ostatnich dwóch lat, żeby ta klęska mnie zaskoczyła. Podzielam pogląd prezydenta Kwaśniewskiego, że obecne wybory są spóźnionym końcem ostatniej dekady III Rzeczypospolitej. Gdy powstała AWS, miałem poczucie, że po raz ostatni sięgnięto po podniszczony sztandar "Solidarności". Była to też ostatnia szansa na choćby symboliczną dekomunizację. Po 23 września okładanie się deskami z trumien PZPR i NSZZ "Solidarność" można pozostawić maniakom. W czasie kadencji wybranego właśnie parlamentu Polska ma wejść do Europy. A od 11 września już uczestniczy w globalnej konfrontacji ze światowym terroryzmem. Wielki zwycięzca, SLD, ma świadomość, na jakiego konia wsiada na tym pobojowisku.
Od lat uważam, że główną cechą mrożkowsko-gombrowiczowskiego Polaka jest nieodpowiedzialność. Fakt, że jest to nieodpowiedzialność w złym i w dobrym, nie czyni jej mniej dolegliwą. Wyborcy potępili nie tylko kapitana Buzka i sternika Krzaklewskiego, którzy by zejść z pokładu ostatni, gotowi byli spychać kolegów za burtę lub zjadać. Wyborcy potępili także załogę AWS, która w porę nie zrobiła buntu na pokładzie. Ci, którzy przygotowali sobie platformy ratunkowe, wprawdzie uniknęli odpowiedzialności wobec wyborców, ale odnieśli pyrrusowe zwycięstwo: nie mają z kim tworzyć alternatywy wobec SLD. Bez wielkiego przemeblowania, z wynoszeniem liderów na krzesłach, ciężko będzie żyć i rządowi, i opozycji. Polszczyzna ma na to dosadne określenie: jesteśmy na własnych śmieciach.
Więcej możesz przeczytać w 39/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0