Sezon tęczy

Sezon tęczy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nadeszła moda na hybrydy i kolory landrynek
Wiosna! Kreatorzy oszaleli na punkcie lekkości, zwiewności i zalotnej romantyczności. W ostatnim w tym wieku sezonie wiosenno-letnim nastąpił zwrot w kierunku pełnych fantazji lat 70. i początku 80. Po dominacji smutnych, stonowanych szarości i eleganckiej czerni kolekcje największych światowych projektantów mienią się wszystkimi kolorami tęczy. Również w tej branży modny jest optymizm, energia i poczucie humoru.
Najważniejszy jest teraz kolor. Im bardziej nasycony i żywy, tym lepiej. "Świat cieszy się z nadchodzącego milenium. Kolor jest istotnym elementem eksplozji uczuć" - uważa amerykańska projektantka Nicole Miller. Calvin Klein wierzy zaś, że barwy mają siłę odświeżającą. Po sezonach stonowanych szarości dodają wiosennym strojom lekkości, a ludziom - energii i radości. "Kolor jest dla mnie wystarczającą inspiracją" - twierdzi Oscar de la Renta.
Żywe, nasycone barwy dominowały w prawie wszystkich letnich kolekcjach prezentowanych na światowych targach mody. Nieco poboczny nurt to stroje w odcieniach neonowych i pastelowych. Najmodniejsze kreacje utrzymane są w tonacji landrynkowej lub owocowej: pomarańczowej, makowej czerwieni, błękitu (od odcienia chińskiej porcelany do lazuru), różu, nasyconej żółci i jasnej zieleni. Ich uzupełnieniem są wszystkie "odcienie" bieli: od czystych, kremowych i mlecznych do "przybrudzonych". Podobnie jak w latach 70. nosi się ubrania w ciapki, plamy, wzory kwiatowe i graficzne. W cenie jest kobiecość.
Dyktatura żywego koloru dotyczy zarówno bikini, jak i garniturów wieczorowych. Wielkich światowych projektantów inspirował między innymi kolor zachodzącego słońca, hawajskie kwiaty, sztuka origami, psychodeliczne kolory filmowych plakatów oraz nowojorskie graffiti. Donatella Versace udowodniła, że mieszanina kolorów i wzorów - na pierwszy rzut oka przypominająca wysypisko śmieci - nie musi się kłócić z dobrym smakiem. Stroje z błyszczącej satyny i szyfonu zadrukowane barwnymi kropelkami i kiczowatymi owocowymi wzorkami mogą dodawać kobiecie zalotności. Owocowe inspiracje widać także w propozycjach Oscara de la Renty. Z kolei najnowsze kimonowe topy i jedwabne tuniki Kenzo utrzymane są w tropikalnej tonacji kolorystycznej i kwiecistym wzornictwie. Kwiaty - różnej wielkości, dru-kowane, haftowane - pojawiają się na strojach z kolekcji Les Copains. Tropikalna egzotyka była też motywem przewodnim kreacji Jeana-Paula Gaultiera. Projektant znany z ekscentrycznych pomysłów wiosenno-letnią kolekcję przemienił w prawdziwe teatralne show: modelki rozbierały się na wybiegu do bikini i razem z nim skakały do basenu.
Na światowych targach mody prześcigano się w pomysłach na powabność i zwiewność stroju. Przeważały tkaniny miękkie i lekkie, często całkiem przezroczyste albo przynajmniej odsłaniające ciało dzięki nierównemu, luźnemu splotowi, ażurowym wzorom, aplikacjom. Nowością są tkaniny wielowarstwowe (przypominające gazę), dające złudzenie przezroczystości, oraz len i bawełna powlekane
poliamidową powłoką bądź specjalnym lakierem. Na targach w Düsseldorfie prezentowano materiały przypominające fakturą pognieciony albo karbowany papier, "wyprasowaną chusteczkę higieniczną", wafel, pęcherzyki, supełki, tłoczenia. Króluje efekt niewykończenia, sprania, znoszenia i niedofarbowania. W myśl hasła paryskich targów Premiere Vision - "hybrydy przebojem sezonu" - projektanci stawiają na oryginalne i efektowne połączenia tkanin. Bawełny z syntetykami, skóry z tiulem, jedwabiu z denimem. Modne są falbany, asymetryczne siateczki, dziurki i cięcia.
Wiosenno-letnia kolekcja Jil Sander określana jest w świecie mody jako "frywolna". Przyczyniają się do tego głównie kwiatowe motywy retro, "okręcane" wokół bioder spódnice i szyfonowe bluzki. Szyfon lansuje również Armani. Zwoje delikatnej, przezroczystej tkaniny na ramionach ("w kolorach obrazów Kandinsky'ego"), zestawione ze spódnicami w etniczne wzory, mają - według projektanta - pomóc uwolnić najskrytsze romantyczne fantazje o kobiecości. Ręcznie malowany szyfon to także najnowsza propozycja Donny Karan. Jej kolekcja jest podzielona na sekcje kolorystyczne: czarną, zieloną, niebieską.
Kreatorzy wracają też do wielkiego przeboju lat 70. - denimu. Bawiący się modą Jean-Charles de Castelbajac zaprezentował aplikacje na postrzępionych strojach z teksasu, które obserwatorom kojarzyły się z ręczną robotą skautów. Obok bezrękawniki w neonowych technokolorach oraz pastelowe marynarki i sukienki z weluru w stylu słodkiej lalki Barbie.

Więcej możesz przeczytać w 14/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0