Młodzi i szybcy

Młodzi i szybcy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Spotkanie z JANUSZEM KULIGIEM, rajdowym mistrzem Polski
Andrzej Kropiwnicki: Powalczy pan w przyszłym roku o tytuł mistrza Europy?
Janusz Kulig: Bardzo chciałbym startować za granicą. Mistrzostwa świata to oczywiście zawody na najwyższym poziomie, więc każdy w miarę ambitny kierowca marzy o sukcesie w takiej imprezie. Niestety, ten sport jest bardzo drogi, a polskie realia finansowe - brutalne. Mogę jednak powiedzieć, że jeśli uda się zgromadzić odpowiedni budżet na przyszły rok, postaram się wziąć udział w mistrzostwach Europy. Wierzę, że może być nieźle.
Włodek: Musiałby pan wyemigrować, aby mieć cień szansy na sukces w mistrzostwach świata. Ma pan takie plany?
- Raczej marzenia. Byłoby wspaniale, gdybym przez najbliższe trzy lata miał stabilny program startów w mistrzostwach świata. Mógłbym wtedy ocenić, czy uda mi się rozwijać w takim tempie jak dotychczas. Poza tym po trzech latach wiedziałbym już, czy w ogóle jestem w stanie walczyć z najlepszymi.
RychuL: Którzy zawodnicy walczący dziś w mistrzostwach Polski mogą w przyszłości zrobić światową karierę?
- Realne szanse na sukces w mistrzostwach świata mają tylko ci, którzy zostaną zaproszeni do współpracy z zespołem fabrycznym firmy produkującej samochody rajdowe. Żeby się w takim zespole znaleźć, trzeba mieć albo duże doświadczenie w rajdach zaliczanych do mistrzostw świata, albo być bardzo młodym i szybkim. Bardzo młody kierowca rajdowy to taki, który nie ma jeszcze dwudziestu czterech lat. Niestety, ani ja, ani moi koledzy z Polski nie spełniamy tych wymogów. Najwyraźniej jesteśmy albo za starzy, albo zbyt wolni, albo nie dość doświadczeni.
Adam: Dlaczego w Polsce nie ma ani jednego kierowcy walczącego o najwyższe laury, a na przykład w Finlandii są ich dziesiątki.
- Rajdy samochodowe to w Finlandii jedna z najważniejszych dyscyplin sportowych. Tam panie rozwożące mleko do domów jeżdżą szybciej niż my. Inna sprawa to nawierzchnia. Większość rajdów odbywa się na nawierzchniach szutrowych lub na śniegu, czyli dokładnie na takich, po jakich Skandynawowie jeżdżą na co dzień. No i wreszcie nie bez znaczenia jest to, że w Finlandii istnieje system pilotowania młodych uzdolnionych kierowców. Starzy mistrzowie opłacają młodym starty w rajdach zaliczanych do mistrzostw świata i niejako ich lansują. W ten sposób na przykład Kankkunen wypromował kiedyś Makinena, a teraz Makinen promuje następnych.
Toor: Czy to prawda, że największe sukcesy odnoszą kierowcy po trzydziestce?
- W myśl niepisanych rajdowych reguł, zawodnicy między trzydziestym a trzydziestym piątym rokiem życia są najbardziej wydajni. Są jeszcze młodzi, a już dysponują pewną wiedzą. Jeszcze umieją zaryzykować więcej, niż nakazywałby zdrowy rozsądek, ale już są na tyle doświadczeni, iż pewne rzeczy ich nie zaskakują. Wcześniej i później kierowcom brakuje jednego lub drugiego.
Krycha: Czy rajdy powinny się odbywać bez udziału kibiców? Przecież ciągle ktoś ginie.
- Co mam odpowiedzieć? Mogę tylko zacytować Kankkunena, który stwierdził, że jeśli na trasie rajdu dochodzi do wypadku z udziałem kibiców, to znaczy, że kibice stali w złym miejscu!
Tom: W czasie ostatniego rajdu zginął młody pilot. Nie boi się pan śmierci?
- Uprawiam tak ekstremalny sport, że zamiast się bać śmierci, wolę doceniać wartość życia.
Kruz: Umiejętności najlepszych kierowców są prawie identyczne. Wygrywa ten, który ma lepsze auto!
- Faktem jest, że zarówno w Polsce, jak i na świecie poziom najlepszych zawodników jest wyrównany. Ostrzegam jednak przed zbyt łatwym generalizowaniem. Zwycięstwo w rajdzie to nie tylko samochód. Liczy się jeszcze odpowiedni dobór ogumienia, kondycja psychofizyczna kierowcy i pilota oraz szczęście. Poza tym na końcowy sukces zespołu składa się przecież praca kilkudziesięciu osób. To, o czym pan mówi, odnosi się w jakimś stopniu do wyścigów, ale na pewno nie do rajdów.
Zbig: Wystąpiłby pan w reklamie chipsów?
- To jest prowokacyjne pytanie. Niech ten komentarz wystarczy za odpowiedź.
Więcej możesz przeczytać w 44/2001 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0