Generałowie biznesu

Generałowie biznesu

Nie szkoda róż, gdy płoną lasy - w najnowszym rankingu 25 najlepszych menedżerów świata tygodnika "Business Week" triumfowali liderzy kierujący się właśnie taką zasadą.
"Business Week": 25 najlepszych menedżerów świata

TOP 25

Steven A. Ballmer
Microsoft
Wprowadził na rynek nowe produkty, takie jak Windows XP i konsola X-box.

Jeffrey C. Barbakow
Tenet Healthcare
Przywrócił rentowność sieci szpitali w Pensylwanii.

Jeffrey L. Bewkes
Home Box Office
Doprowadził do zwiększenia obrotów firmy o 10 proc., a zysku operacyjnego o ponad 30 proc.

Carole Black
Lifetime Entertainment
Zwiększył obroty firmy z 550 mln USD do 715 mln USD.

John Browne
British Petroleum
Ustabilizował pozycję koncernu na rynku chińskim.

Craig A. Conway
Peoplesoft
Zwiększył zyski o 25 proc.

Robert A. Eckert
Mattel
Dzięki niemu Mattel znów jest dochodowy.

Richard S. Fuld Jr. Lehman Brothers
Zapewnił Lehman Brothers pozycję czwartego banku inwestycyjnego świata.

Louis V. Gerstner
IBM
Dzięki niemu obroty koncernu informatycznego zwiększyły się do ponad 35 mld USD.

Maurice R. Greenberg
American International Group
Wprowadził innowacje umożliwiające ochronę danych osobowych w systemach on line.

L. Dennis Kozlowski
Tyco International
Zwiększył wartość sprzedaży o 25 proc. Osiągnęła ona prawie 36 mld USD.

Kent Kresa
Northrop Grumman
Przeprowadził dwie największe fuzje w amerykańskim przemyśle zbrojeniowym.

Barry Lam
Quanta Computer
Doprowadził do wzrostu wartość akcji Quanty o niemal 70 proc.

Charles Lee i Ivan Seidenberg
Verizon Communications
Sprawnie i szybko zintegrowali Bell Atlantic z korporacją GTE.

Reuben Mark
Colgate - Palmolive
Wprowadził produkty, których sprzedaż przyniosła ponad 3,6 mld USD.

Fumio Mitarai
Canon
Pozbył się niedochodowych przedsięwzięć, co pozwoliło zaoszczędzić 1,3 mld USD.

Richard B. Priory
Duke Energy
Dzięki niemu wpływy netto firmy wzrosły o 37 proc.

Steven Reinemund
PepsiCo
Zwiększył sprzedaż koncernu o 7 proc.

Howard Schultz
Starbucks
Podwyższył zyski o 92 proc.

H. Lee Scott Jr.
Wal-Mart
Doprowadził do wzrostu sprzedaży o 13 proc.

Daniel Vasella
Novartis
Wprowadził na rynek nowy lek na białaczkę - gleevec.

Margaret C. Whitman
eBay
Dzięki niej eBay stał się międzynarodową giełdą internetową i dwukrotnie zwiększył przychody.

Oprah Winfrey
Harpo
Doprowadziła do wzrostu sprzedaży "O, The Oprah Magazine" z 1,3 mln do 2 mln egzemplarzy.

John D. Wren
Omnicom
Jego pomysły pozwalają się firmie rozwijać mimo kurczenia się rynku.

Hiroyuki Yoshino
Honda Motor
Odebrał Nissanowi drugie miejsce wśród producentów samochodów w Japonii. Umocnił pozycję firmy na rynku amerykańskim.

Mniej liczyły się umiejętności negocjacyjne oraz kreowania wizerunku na użytek opinii publicznej. Cenniejsza była umiejętność cięcia kosztów oraz zrozumienie, że w warunkach recesji i kurczenia się rynków rozwijać się można tylko jedną metodą - zabierając klientów konkurencji. To zawsze oznacza wojnę, dlatego biznes częściej niż kiedykolwiek kieruje się filozofią generałów: bitwy nie wygra ten, kto nie pogodzi się ze stratami wśród swoich.

Ukręcił łeb lalce
"Uważam, że Japończycy postępują irracjonalnie. Dla mnie najważniejsze są zyski" - ta wypowiedź Fumio Mitaraiego, szefa Canona, zbulwersowała Japończyków dumnych z tego, że udało im się zbudować państwo opiekuńcze z opiekuńczymi firmami, dbającymi między innymi o to, by nie rosło bezrobocie. Mitarai rzucił wyzwanie temu systemowi: zamknął cztery potężne działy Canona, w tym ten, który produkował komputery osobiste. Postawił zaś na kopiarki, drukarki i podobne akcesoria oraz zwiększył udział firmy w globalnym rynku aparatów cyfrowych (z 9 proc. do 14 proc.). W 2001 r. zyski Canona wzrosły o 23 proc. Robert A. Eckert, szef Mattela, także zaczął od mocnego uderzenia. Nie zgodził się z teorią, że dobra firma powinna zarzucić rynek szeroką gamą produktów. "Ukręcił łeb co czwartej lalce" - tak komentowano jego decyzję o rezygnacji z 25 proc. wzorów zabawek, które w zeszłym roku Mattel miał wprowadzić na rynek. Eckert usprawnił też dystrybucję poprzez wielkie sieci handlowe. Efekt? Sprzedaż wzrosła o 3 proc., zyski - o 16 proc.

Kryzys? Niech się martwi konkurencja
- Niespodziewana wojna z terrorystami i recesja zastopowały plany inwestycyjne na całym globie. Pieniądze zaś łatwiej jest mnożyć, gdy się nimi obraca, niż gdy leżą na bankowym koncie - przypomina Howard Schultz, menedżer Starbucks, sieci pięciu tysięcy kawiarni działających na całym świecie, obsługującej 20 mln klientów tygodniowo. Emisję akcji Starbucksa przeprowadzono w Japonii dzień po rozpoczęciu amerykańskich nalotów na Afganistan. Nie zakończyła się spektakularnym sukcesem, ale Schultz dał sygnał: nie boimy się wojny. W jego sieci obowiązuje samoobsługa, napoje podaje się w plastikowych kubkach, a cena kawy jest rozsądna: idealna na czas recesji, gdy klienci dokładnie oglądają każdy grosz. Schulz planuje otworzyć następne tysiąc lokali. Wydaje dużo, ale jeszcze więcej zarabia - zyski Starbucks wzrosły w ostatnim roku finansowym o 92 proc.
L. Dennis Kozlowski, lider Tyco International, także znalazł szybką drogę do sukcesu. Zaryzykował transfer ogromnych pieniędzy do branż uchodzących za odporne na kryzys: farmaceutycznej, ubezpieczeń zdrowotnych i systemów zabezpieczeń. Zrekompensowało to straty Tyco z działalności w branży elektronicznej.
W przejętych i otwartych przez Kozlowskiego firmach sprzedaż wzrosła o 25 proc. (do 36 mld USD).

Boże broń przed złym szefem
Błędy szefów powodują ogromne straty przedsiębiorstw: w pięciu najgłośniejszych amerykańskich sprawach sądowych przeciw firmom zasądzono łącznie dwa miliardy dolarów odszkodowań. Wskutek błędów zarządu General Electric musi oczyścić z chemikaliów rzekę Hudson, a Abbots zapłacić odszkodowanie za zmowę, której celem było zawyżenie cen leku.
Jacques A. Nasser, były szef Ford Motor Co.’s, odpowiedzialny jest za utratę przez firmę dominującej pozycji na amerykańskim rynku samochodów typu van i pikap. Nie potrafił odeprzeć szarży General Motors. Zanim prawnuk założyciela koncernu, William C. Ford junior, pokazał mu drzwi, firma straciła 1,6 mld USD. James E. Goodwin, szef United Airlines, obwiniany jest o niedostateczną kontrolę finansów. Rok temu zaaprobował plan wprowadzenia dużych podwyżek dla pilotów UAL, a tymczasem konkurent, American Airlines, umiał się przeciwstawić żądaniom pilotów i nie ustąpił nawet przed groźbą strajku. Po zamachach na World Trade Center UAL musiał przeprowadzić znacznie ostrzejsze cięcia niż konkurencja. Pracę straciło 20 tys. osób.
Konsekwencją błędów Nassera czy Goodwina jest wypieranie z rynku ich firm przez przedsiębiorstwa kierowane przez menedżerów umiejących szybciej się dostosować do oczekiwań klientów. Kłopoty Ford Motors wykorzystał Hiroyuki Yoshino z Honda Motors. Japoński koncern wcześniej sprzedawał w USA głównie modele compact sedan; dziś, by kupić jego minivan, trzeba się wpisać na listę oczekujących.
Więcej możesz przeczytać w 3/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0