Język polsko-rosyjski

Język polsko-rosyjski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rosyjsko-polskie stosunki w latach 1991-2000 trudno nazwać nie tylko dobrymi, ale nawet normalnymi czy dobrosąsiedzkimi
Erę pragmatyzmu w stosunkach między Moskwą a Warszawą ma rozpocząć wizyta prezydenta Rosji 

Zdarzały się momenty dramatyczne. To od Warszawy rozpoczęła się siedmioletnia wojna Rosji przeciwko rozszerzeniu NATO na wschód. Borys Jelcyn, stojąc przed Belwederem w sierpniu 1993 r., oświadczył, że Rosja nie jest przeciwna wstąpieniu Polski do NATO, a po dwóch miesiącach ukazał się artykuł Jewgienija Primakowa, w którym tłumaczył, dlaczego Moskwa nie zgadza się na rozszerzenie paktu. W 1999 r. Polska uznała grupę rosyjskich dyplomatów za persona non grata. Po drodze było wiele "szpiegowskich" afer i spór wokół budowy gazociągu jamalskiego. Nic dziwnego, że poszukiwania wspólnego języka, w którym Warszawa potrafiłaby rozmawiać z Moskwą, były bardzo trudne.

Polska obok Rosji
Polska wszelkimi sposobami starała się dokumentować i umacniać odzyskaną niezależność i międzynarodową rolę. Dążyła do tego, by być liderem w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, prowadziła aktywną politykę wobec Ukrainy i Białorusi. Głównym celem był jednak Zachód i jego instytucje, przede wszystkim NATO. To zrozumiałe - wręcz oczywiste - w wypadku państwa będącego przez wieki przedmiotem imperialnej polityki Niemiec i Rosji.
Podstawowym polityczno-psychologicznym problemem w stosunkach rosyjsko-polskich była jednak asymetria: w czasie kiedy Rosja nadal pozostawała - mniej lub bardziej otwarcie - najważniejszym czynnikiem kształtującym polską politykę, Moskwa demonstracyjnie zaliczyła Polskę i inne państwa Europy Środkowej do grupy krajów "niepriorytetowych". To również jest zrozumiałe. Zarówno Moskwa, jak i Warszawa postanowiły rozwiązywać regionalne problemy bezpośrednio z Brukselą i Waszyngtonem. Dodatkowo rosyjski kryzys finansowy z 1998 r. boleśnie odbił się na rosyjsko-polskich kontaktach handlowych.

Dwa kamertony Warszawy
Wraz z wstąpieniem Polski do NATO problemy wojskowo-polityczne przestały być przedmiotem naszych dwustronnych stosunków. Polska zaczęła też inaczej patrzeć na ekonomiczne kontakty z Rosją. Zaczęto przywiązywać wagę do utrzymania polskiej obecności na rosyjskim rynku; także w perspektywie wejścia Polski do Unii Europejskiej.
W 2001 r. zmieniły się ponadto stosunki w trójkącie Rosja-Ukraina-Polska. Z jednej strony, sprzyjała temu rezygnacja Polski z prób "oderwania" od Rosji Ukrainy, z drugiej - Moskwa potwierdziła uznanie niezależności i suwerenności Ukrainy, proponując formułę "razem do Europy". Na Zachodzie dobrze oceniany jest scenariusz stopniowego włączania Ukrainy do współpracy wspólnie z Rosją, która niewątpliwie jest ważniejsza dla Starego Kontynentu zarówno jako partner polityczny, jak i gospodarczy. A w Unii Europejskiej jest jeden z dwóch kamertonów, według których strojona jest polityka zagraniczna Polski. Drugi znajduje się w Waszyngtonie.

Czas pragmatyków
Przejęcie władzy w Polsce przez lewicę nie zmieniło istotnie polityki zagranicznej - priorytetem pozostaje integracja europejska. Tyle że rządząca dziś polska lewica jest mniej obciążona antyrosyjskością. Intensyfikacja rosyjsko-polskich kontaktów w drugiej połowie 2001 r. zbiegła się z zasadniczymi zmianami w stosunkach Rosji z Zachodem. Dzisiaj zarówno przed Polską, jak i przed Rosją stoją te same zadania. Pierwsze z nich to znalezienie swojego miejsca w procesach integracji gospodarczej i globalizacji. Drugie to udział w tworzeniu nowego systemu bezpieczeństwa międzynarodowego.
Przesadne byłoby twierdzenie, że ostatnie dziesięć lat to dla Rosji i Polski okres całkiem stracony. Czas osłabił poczucie krzywdy i kompleksy. Przyniósł jednak nie znane wcześniej problemy, których rozwiązanie wymaga nowego myślenia i pragmatycznego współdziałania. Wizyta prezydenta Putina w Polsce może się stać symboliczną kropką zamykającą zdanie nie dokończone od dziesięciu lat, a może nawet od kilku wieków. W coraz bardziej zintegrowanej Europie potrzebna jest nam nowa formuła partnerstwa. Potrzebujemy nowej gramatyki języka, którym porozumiewają się Rosjanie i Polacy.
Więcej możesz przeczytać w 3/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0