Eksplozja solidarności

Eksplozja solidarności

Miliony naszych sąsiadów jednego dnia tworzą największą partię: partię ludzi dobrej woli. Pokażmy, że my, Niemcy, potrafimy docenić ten wielki poryw serc.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy stała się wizytówką III Rzeczypospolitej

Proszę o datek na rzecz najwspanialszej inicjatywy, z jaką się w życiu zetknąłem - tak Jürgen Tretow, funkcjonariusz niemieckiej straży granicznej, przekonywał swoich rodaków, by wsparli akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. - Polacy zaskakują nas swoją spontanicznością i solidarnością. Aż trudno pojąć, że papierowe serduszka przyczepione do płaszczy i kurtek mogą tak odmienić ludzi - opowiada Mathias Schönhuber, mieszkaniec Poczdamu.
- Koledzy z niemieckiej straży granicznej nie po raz pierwszy nam pomagają. Pracownik placówki kontrolnej w Rosówku osobiście zbiera pieniądze. Inni wyjaśniają ludziom przekraczającym granicę cel akcji i namawiają do wspierania orkiestry - opowiada Jacek Ogrodowicz, rzecznik Pomorskiego Oddziału Straży Granicznej. Pieniądze zbierali oczywiście także polscy funkcjonariusze straży granicznej i celnicy. - Pomagamy WOŚP już od 1995 r. Uważamy, że przejścia graniczne są doskonałym miejscem do kwestowania - dodaje Ogrodowicz.

Społeczny kapitał orkiestry
- Zróbmy coś, żeby kapitał społeczny tworzony przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy przetrwał dłużej niż akcja zbierania pieniędzy, bo dzięki temu poprawi się jakość życia każdego z nas - apeluje prof. Renata Siemieńska, socjolog. W tworzeniu tego kapitału Jerzy Owsiak i jego stutysięczna rzesza wolontariuszy zostali w tym roku wsparci nie tylko przez telewizję publiczną, dzięki której koncerty WOŚP stały się największym przedsięwzięciem charytatywnym w Europie. Do akcji przyłączyli się też celnicy, pogranicznicy, policjanci, strażnicy miejscy, artyści, przedsiębiorcy, dziennikarze, parlamentarzyści i radni.
Z orkiestrą porozumienie zawarł Narodowy Bank Polski: we wszystkich oddziałach NBP do końca stycznia zbierane są do skarbonek wycofywane z obiegu monety dwunastu krajów Unii Europejskiej. Bank zamienia je bez opłat na euro i przekazuje na rzecz orkiestry Owsiaka. - Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to cenna inicjatywa i jedna z dobrych polskich specjalności - zauważa prof. Leszek Balcerowicz, prezes NBP. - Mobilizuje setki tysięcy ludzi do okazywania solidarności z innymi. Poza tym akcji towarzyszy atmosfera życzliwości, a tego nigdy za wiele.
- Dobrze, że Jurek Owsiak wymyślił Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i że od dziesięciu lat konsekwentnie ten projekt prowadzi - mówi Robert Kwiatkowski, prezes TVP SA. - Będziemy mu pomagać dopóty, dopóki będzie chciał być dyrygentem tej orkiestry. Dziesięciolecie WOŚP to także święto dla Telewizji Polskiej i wszystkich jej pracowników. TVP gra w orkiestrze od samego początku i czuje się współodpowiedzialna za organizację tego przedsięwzięcia. Orkiestra łączy wszystkich, dlatego jest nam po drodze. Mam nadzieję, że ten wysiłek TVP widać i jest on doceniany. Mam również nadzieję, że niedługo wspólnie będziemy świętować pełnoletność orkiestry.
TVP zaczyna przygotowania do WOŚP sześć miesięcy przed finałem. Skalę operacji można porównać z realizowanymi przez TVP transmisjami wyborów parlamentarnych czy prezydenckich. Przy X finale wykorzystano m.in. wszystkie wozy łączowe, większość satelitarnych, dodatkowy wóz TAI, trzy wozy transmisyjne w Warszawie, ekipę transmisyjną w Kielcach, dwa wozy do przesyłania sygnału radiowego, pełne ekipy oświetleniowe.
Minister finansów Marek Belka podjął decyzję o zwolnieniu sprzętu medycznego, który WOŚP kupi za granicą, z cła, podatków od towarów i usług oraz podatku akcyzowego. - To wyjątkowa decyzja, ale przecież to, co robi Jurek Owsiak i tysiące jego współpracowników, też jest wyjątkowe. Takie akcje trzeba wspierać. Przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów - mówi Wiesław Ciesielski, wiceminister finansów. Gdyby wartość sprzętu zakupionego przez orkiestrę za granicą odpowiadała ubiegłorocznym zakupom, dzięki ministrowi finansów WOŚP oszczędziłaby około 2,5 mln USD.
Przekazanie trzech milionów złotych na program zdrowotny umożliwiający wykorzystanie w szpitalach zakupionego przez orkiestrę sprzętu zadeklarował minister zdrowia Mariusz Łapiński, który w imieniu rządu podziękował Jerzemu Owsiakowi za to, co robi dla chorych dzieci. - W budżecie państwa brakuje pieniędzy na służbę zdrowia i jeśli ktoś potrafi pozyskać na ten cel środki z innych źródeł, to można temu tylko przyklasnąć. Działania WOŚP i ministerstwa doskonale się uzupełniają - podkreśla minister Łapiński.
W orkiestrze "zagrała" również redakcja "Wprost", przeznaczając 50 gr z każdego sprzedanego egzemplarza poprzedniego numeru tygodnika. - Dziękuję "Wprost" za wyobraźnię, za to, że redakcja uwierzyła, że można trochę "opakować" Pałac Kultury - mówi Jurek Owsiak.

Efekt śnieżnej kuli
W tym roku podczas finałowego koncertu było znacznie więcej policjantów niż w latach ubiegłych. - Pomoc dla WOŚP to dla nas zaszczyt i obowiązek: zabezpieczamy imprezy, bezpłatnie konwojujemy pieniądze. Policjanci nie mający w dniu finału służby społecznie włączali się do akcji - opowiada nadinspektor Antoni Kowalczyk, komendant główny policji. Przy okazji policja organizowała specjalne stoiska, przy których funkcjonariusze rozmawiali z młodzieżą i rozdawali materiały dotyczące uzależnień.
Niestety, policjanci musieli też walczyć z zadymiarzami i ścigać przestępców, którzy okradali wolontariuszy. Biorąc jednak pod uwagę skalę akcji, były to incydenty. Wedle danych Komendy Głównej Policji, podczas tegorocznego finału doszło do 103 napadów na wolontariuszy, zatrzymano też trzynastu fałszywych kwestujących. Przed punkowym koncertem w Krakowie kilkusetosobowy tłum zaatakował dwustuosobowy oddział policji, która użyła gumowych kul. - W powietrzu latały butelki, kamienie, a nawet deski powyrywane z ławek stojących w parku - wspomina Grzegorz Murzański, mieszkaniec miasteczka akademickiego AGH, gdzie doszło do starć. - Zatrzymaliśmy 44 osoby, z czego 16 aresztowano, a wobec 18 zastosowano dozór policyjny - informuje prokurator Wojciech Miłoszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Większość zatrzymanych była pod wpływem narkotyków i alkoholu, a ich przesłuchanie było możliwe dopiero po kilkudziesięciu godzinach.
Dotarliśmy do zatrzymanego w Krakowie Mateusza Gacki z Wrocławia. - Przyjechałem na koncert, a nie na rozróbę. W końcu zebraliśmy na rzecz orkiestry prawie 40 tys. zł. Nie wiem, dlaczego wybuchły starcia. Włączyłem się, gdy stojąca obok mnie dziewczyna dostała gumową kulą w szyję. Starałem się ją wyciągnąć na zewnątrz. Wtedy dopadli mnie policjanci - wspomina Gacka. - To, co się stało, można nazwać efektem śnieżnej kuli: niektóre grupki punków chciały pomóc swoim kolegom, a następni przyłączali się do walki, by pomóc kolejnym - komentuje Jerzy Fedorowicz, dyrektor Teatru Ludowego w Krakowie. Fedorowicz wystawił spektakl "Romeo i Julia", w głównych rolach obsadzając nowohuckich punków i skinów. - To nie są ludzie z natury agresywni. Ta bójka to nieszczęśliwy zbieg okoliczności - dodaje Fedorowicz.

Zwyczajne incydenty
Bójka punków z policją była czymś wyjątkowym. Nieliczni byli też oszuści, najczęściej posługujący się podrobionymi identyfikatorami i puszkami. Jeden z trzech młodych mieszkańców Nowej Huty, którzy kwestowali koło kościoła na osiedlu Bohaterów Września, miał prawdziwą, opieczętowaną puszkę, drugi - puszkę bez pieczęci, za to prawdziwy identyfikator. Zanim zostali zatrzymani, zdołali zebrać około 300 zł. - W Pruszczu Gdańskim napastnicy mieli po 14 lat. Ukradzione pieniądze wydali na hamburgery - informuje komisarz Gabriela Sikora z gdańskiej policji. Swoisty rekord pobił siedemnastoletni Mariusz K. - od kilku lat napadał na kwestujących i miał już na swoim koncie kilkanaście innych przestępstw. Wpadł w Olsztynie przy próbie kradzieży dwóch puszek z datkami.
Incydenty, które zdarzyły się podczas jubileuszowego finału orkiestry Owsiaka, nie podważają ewidentnego sukcesu tego przedsięwzięcia. - Efekty przeszły nasze oczekiwania. Zebraliśmy kilkadziesiąt ton monet krajów UE. Już myślimy o XI finale WOŚP i o tym, jak skuteczniej dotrzeć do ludzi z informacją o naszych imprezach - konkluduje Jurek Owsiak.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2002
Więcej możesz przeczytać w 4/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0