Libido okiełznane

Libido okiełznane

Dodano:   /  Zmieniono: 
Popularny przed laty aktor Errol Flynn chwalił się, że miał trzynaście tysięcy kochanek
Przed nami kolejna rewolucja seksualna - farmakologiczna 

Aby jednak przez całą noc sprostać ich wymaganiom, musiał wstrzykiwać sobie do narządów płciowych kokainę. Takie zabiegi nie będą już potrzebne - w USA i Europie testowane są pierwsze leki zdolne zwiększać popęd seksualny.
Dostępne środki na impotencję, takie jak viagra, umożliwiają odbywanie stosunków seksualnych mężczyznom mającym kłopoty z erekcją, ale żaden z tych leków nie zwiększa zainteresowania seksem. - Nie są one afrodyzjakami. Nie wystarczy wrzucić ich do przygotowanej na kolację potrawy, by wywołać u mężczyzny pożądanie - mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Niedługo będzie to jednak możliwe.

Pigułki miłości
Specjaliści z brytyjskiej firmy farmaceutycznej Vernalis wyprodukowali "pigułkę miłości", o której pisali dotychczas wyłącznie autorzy powieści popularnonaukowych. Pod jej wpływem samce myszy nie wykazujące większego zainteresowania kopulacją stały się dużo bardziej aktywne seksualnie. Podobnie środek ten działa na ludzi. Lekarze przekonali się o tym przypadkowo, gdy był on podawany pacjentom chorym na raka, narzekającym na nudności po zastosowaniu chemioterapii. Okazało się wtedy, że lek działa również na receptory dopaminy w mózgu, neuroprzekaźnika, od którego w znacznym stopniu zależy libido.
Pigułki oznaczone na razie mało romantycznym skrótem VML 670 będą testowane już w tym roku. Podane zostaną osobom cierpiącym na depresję. Chorzy ci często odczuwają zaburzenia popędu seksualnego po zastosowaniu środków przeciwdepresyjnych. "Niestety, do tej pory nie zauważyliśmy zwiększonego libido po zażyciu tego leku przez ludzi zdrowych" - twierdzi brytyjski uczony John Hutchinson. Zainteresowanie nowym farmaceutykiem jest jednak ogromne; jedynie w Europie i USA na depresję leczy się aż 100 mln osób.
Pierwszym uniwersalnym afrodyzjakiem może wkrótce się stać środek w aerozolu o nazwie PT-141 amerykańskiej firmy Palatin Technologies w New Jersey. Początkowo był on testowany jako preparat opalający. Szybko jednak się przekonano, że wzmaga też pożądanie seksualne: zarówno u osób z zaburzeniami libido, jak i u ludzi zdrowych - bez względu na płeć. Wystarczy wstrzyknąć go do nosa. Podniecenie seksualne uzyskuje się po 10-15 minutach. Znacznie szybciej i skuteczniej niż po spożyciu ostrygi lub czekolady, produktów spopularyzowanych w XVIII wieku przez Giovanniego Casanovę jako znakomite afrodyzjaki.

Psychoafrodyzjaki
Samice szczurów po podaniu środka wykazywały aż osiem razy większe zainteresowanie kontaktami seksualnymi niż zwierzęta w grupie kontrolnej. W ciągu 30 minut były w stanie kopulować nawet czterokrotnie. Ujawniały większy wigor także wtedy, gdy miały obniżone libido. Podobnie reagowały samce. "To zasługa zawartej w preparacie substancji silnie pobudzającej działanie hormonów płciowych" - twierdzi Annette Shadiack z Uniwersytetu Concordia w Montrealu.
Badania wykazały, że PT-141 jest środkiem bezpiecznym. Nie powoduje nadciśnienia tętniczego krwi, nie zaburza pracy serca ani układu oddechowego. Zauważono natomiast, że wywołuje u mężczyzn erekcję. Jeśli potwierdzą to kolejne badania, jakie rozpoczną się za kilka miesięcy, może to być pierwszy specyfik, który będzie można stosować zarówno w leczeniu impotencji, jak i zwiększający popęd seksualny.
Dotychczas stosowane afrodyzjaki, dostępne w sex-shopach i na bazarach, na ogół oddziaływują jedynie na psychikę. Tylko niektóre z nich zawierają substancje mineralne oraz witaminy wzmacniające organizm i pobudzające wydzielanie hormonów płciowych. Są jednak pozbawione tego, co w afrodyzjakach najważniejsze - magii i tajemniczości. Inne mikstury skutecznie zwiększają podniecenie, ale są wyjątkowo szkodliwe, jak na przykład preparat z muchy hiszpańskiej, który w czasach nowożytnych spopularyzował de Sade. "Wzmacniaczami miłości" są też różne gatunki wina i inne napoje alkoholowe, ale - jak ostrzegał Szekspir w "Makbecie" - wzmagają pożądanie, lecz skracają wykonanie.
Więcej możesz przeczytać w 4/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0