Strajk polski

Strajk polski

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Historia Polski XX wieku upłynęła pod znakiem strajków: od strajku młodzieży we Wrześni w 1901 r. po protesty pielęgniarek w 2000 r
W XXI wieku strajki nie będą narzędziem polityki

Organizowali je robotnicy i chłopi, uczniowie, studenci i nauczyciele, pacjenci, pielęgniarki i lekarze, policjanci i strażacy, parlamentarzyści, a nawet przyszli premierzy i prezydenci. Strajkowano, domagając się socjalizmu albo starając się ten system obalić. Żądano chleba i kiełbasy, ale także wolności i niepodległości.

Wkład strajkujących rodaków został doceniony nawet w terminologii. Włosi stali się patronami protestu polegającego na spowolnieniu pracy, a "strajk polski" był przez lata synonimem strajku okupacyjnego. Co najmniej raz - w sierpniu 1980 r. - polskie strajki zmieniły losy świata, rozpoczynając erozję systemu komunistycznego. Trudno wskazać inny kraj, na którego najnowszej historii strajki odcisnęły takie piętno jak na dziejach Polski.

Strajki szkolne i studenckie
Pierwsze "współczesne" strajki w poszczególnych zaborach zorganizowano już w latach 80. i 90. XIX wieku. Większość Polaków zapoznała się z tą formą walki w szkole. Polityka władz rosyjskich i niemieckich, zmierzająca do wyrugowania języka polskiego, doprowadziła do protestów. Wzięły w nich udział tysiące dzieci i ich rodzice. Symbolicznego charakteru nabrał długotrwały strajk dzieci we Wrześni (1901 r.). Kolejne fale protestów przypadły na lata 1905-1907. W PRL najmłodsi obywatele też strajkowali. Najpierw w 1946 r., po stłumieniu manifestacji trzeciomajowych, później w latach 50. - w obronie nauczania religii i obecności symboli religijnych w szkołach. W 1958 r. - przy wydatnym wsparciu rodziców - protesty przybrały formę prawdziwej "wojny o krzyże". Podobny charakter miały szkolne strajki okupacyjne za rządów generała Jaruzelskiego.
Największe protesty były jednak dziełem studentów. Najbardziej znane są, rzecz jasna, wystąpienia w 1968 r., paradoksalnie wpisujące się w ogólnoświatową falę protestów środowisk akademickich. Polscy żacy żądali jednak liberalizacji systemu komunistycznego, a ich zachodnim kolegom marzyło się zaprowadzenie jego najskrajniejszej, maoistowskiej odmiany. Studenci byli też organizatorami ostatniego strajku politycznego w dziejach PRL: już po rozmowach "okrągłego stołu" protestowali, żądając legalizacji NZS.
Co trzeci strajk w państwie rosyjskim wybuchał w Kongresówce. Protesty przyczyniły się do gwałtownego rozwoju związków zawodowych, a dla kierowanej przez Józefa Piłsudskiego Organizacji Bojowo-Spiskowej PPS stały się poligonem. Wystąpienia 1905 r., pierwsze masowe strajki robotnicze zorganizowane na ziemiach polskich, naruszyły podwaliny imperium Romanowów.
Kulminacja robotniczego protestu nastąpiła jesienią 1923 r. podczas kryzysu gospodarczego. Strajki, podczas których żądano radykalnej podwyżki płac, objęły m.in. Śląsk i Kraków, gdzie 6 listopada doszło do starć między wojskiem a uzbrojonymi robotnikami. Po obu stronach zginęło po kilkanaście osób.
Piłsudskiemu w przeprowadzeniu przewrotu majowego w 1926 r. dopomógł strajk kolejarzy. Paraliż kolei uniemożliwił przetransportowanie do stolicy oddziałów wiernych rządowi.
W latach 30. odnotowano z kolei serię strajków chłopskich. Podczas protestów wstrzymywano dostawy żywności do miast, padło kilkudziesięciu zabitych. Wysuwano wówczas hasła polityczne, domagając się m.in. powrotu Wincentego Witosa z przymusowej emigracji oraz demokratycznych wyborów. W ostatniej dekadzie XX wieku do tej tradycji - bardziej w formie niż w treści - starała się nawiązywać Samoobrona.

Przerwy w pracy
W PRL - zgodnie z oficjalną wykładnią - "strajk jako środek walki klasowej stracił sens". Miało to wynikać z faktu, że robotnicy stali się właścicielami fabryk. Niestety, pracownicy nie chcieli docenić tego dobrodziejstwa. W latach 1945-1948 wybuchło ponad 1200 strajków! Hilary Minc, główny ekonomista tamtych czasów, twierdził, że strajkujący przypominają uparte dziecko, które "na złość tatusiowi odmrozi sobie uszy". Wiele protestów miało burzliwy charakter, wznoszono antykomunistyczne okrzyki, śpiewano pieśni narodowe i religijne. W 1946 r. w Nowym Porcie w Gdańsku zlinczowano kilku funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa.
Strajkujący domagali się wówczas przede wszystkim podwyżek płac i poprawy zaopatrzenia w żywność. Wiele protestów miało charakter solidarnościowy. We wrześniu 1947 r. w Łodzi stanął - pod hasłem solidarności z załogą fabryki Poznańskiego, zmuszaną do zwiększenia norm - cały przemysł włókienniczy.
Komuniści szybko otrząsnęli się ze strajkowego szoku. W MSW opracowano metody walki z protestującymi. Najskuteczniejsze okazały się lokauty (zwalnianie wszystkich pracowników), aresztowania i wyrzucanie z pracy najaktywniejszych działaczy. Te działania rozbijały zwartość załóg i utrudniały podjęcie decyzji o kolejnym proteście. Ważną rolę odgrywały również tworzone w fabrykach od jesieni 1947 r. ekspozytury UB - referaty ochrony. Postępująca stalinizacja przyniosła znaczne zmniejszenie liczby protestów, okreś-lanych coraz częściej mianem "przerw w pracy". Wciąż jednak dochodziło do strajków - w 1951 r., gdy brakowało mięsa, odnotowano ich ponad 200.

Strajk zamiast wyborów
Strajk i demonstracje w Poznaniu w czerwcu 1956 r. niewątpliwie przyczyniły się do przyspieszenia procesu demokratyzacji w Polsce. Nawet w niewielkich miejscowościach robotnicy grozili, że w razie niespełnienia ich żądań urządzą "drugi Poznań". Na fali rosnącej aktywności społecznej w październiku wyniesiono do władzy Władysława Gomułkę. On także nie potrafił początkowo opanować sytuacji - wiosną i latem 1957 r. wybuchły kolejne strajki. Za symboliczny koniec popaździernikowych nadziei można uznać brutalną pacyfikację strajku łódzkich tramwajarzy w sierpniu 1957 r. przez oddziały ZOMO i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Fale strajków wyznaczały początek i koniec kolejnych okresów liberalizacji w PRL. Stały się też sposobem wymuszania zmiany ekipy rządzącej. Rozpoczęty w grudniu 1970 r. romans Edwarda Gierka ze społeczeństwem zakończył się w czerwcu 1976 r. Posierpniowe nadzieje rozwiały się po klęsce strajków w pierwszych dniach stanu wojennego.
Stopniowo, także na skutek wzrostu poziomu życia, nastroje strajkowe udawało się pacyfikować. Jednym z czytelnych wskaźników gomułkowskiej małej stabilizacji może być malejąca liczba strajków. W połowie lat 60. rocznie odnotowywano niewiele ponad 20 protestów, a więc znacznie mniej niż w czasie stalinowskiej nocy. Pogarszająca się sytuacja gospodarcza i nie najmądrzejsze pomysły na jej poprawę spowodowały pod koniec lat 60. wzrost napięć. Osiąg-nęły one apogeum w grudniu 1970 r., po ogłoszeniu drastycznej podwyżki cen.
Strajki były stałym elementem życia społecznego Polski lat 70. Głośnym echem odbiły się chociażby protesty robotników w Jeleniej Górze i Pabianicach. Największe znaczenie mają strajki z czerwca 1976 r., które objęły prawie sto zakładów. Świadczyły one o względnej słabości władzy, która nie posunęła się do pacyfikacji zbuntowanych fabryk. Robotnicy nabierali doświadczenia, które wykorzystali latem 1980 r.

Strajkowe lata 80.
Wyjątkowość protestów w sierpniu 1980 r. nie polega jedynie na ich masowości - niezwykłej w dziejach systemu komunistycznego. Większe znaczenie miała postawa robotników. Z jednej strony byli oni ucieleśnieniem marksistowskiego ideału: zorganizowani, świadomi celów, o które walczą, wpływający na losy kraju i świata. Z drugiej strony ich zachowanie objawiało klęskę realnego socjalizmu. Po 35 latach ateistycznej propagandy i indoktrynacji symbolami protestu stały się krzyż, wizerunki Matki Boskiej i portrety papieża. W Stoczni Gdańskiej i Hucie im. Lenina odbywały się msze święte. Trudno o bardziej wyrazistą manifestację własnej odrębności niż wygląd Lecha Wałęsy podczas podpisywania porozumień sierpniowych - wielki długopis z papieżem, w klapie Matka Boska, a na szyi różaniec.
Część strajków była prowokowana przez władze. Dążono w ten sposób do zmęczenia społeczeństwa i osłabienia woli walki. Konfrontacja nadeszła 13 grudnia 1981 r. Mimo zmasowanego uderzenia władz w ponad 300 zakładach doszło do strajków. W niektórych podjęto obronę czynną, zaniechaną po masakrze w kopalni Wujek. Nieco zapomnianymi bohaterami grudnia 1981 r. są górnicy kopalń Ziemowit i Piast, którzy protestowali pod ziemią niemal do końca roku.

Blokady i okupacje
W pierwszych latach III Rzeczypospolitej znaczenie strajków zmalało. Po "ugaszeniu" przez Lecha Wałęsę strajków kolejarzy w maju 1990 r. właściwie żadne protesty nie wpłynęły na zmianę polityki gospodarczej kolejnych gabinetów. Na ten stan rzeczy złożyło się kilka czynników, w tym kształt procesu transformacji ekonomicznej. Wskutek przekształceń i likwidacji największych zakładów pracy stopniowo zanikała wielkoprzemysłowa klasa robotnicza. W warunkach współczesnej gospodarki wolnorynkowej sprzeczne interesy uniemożliwiają wspólną akcję różnych grup zawodowych. W epoce elektronicznych mediów dużo większym powodzeniem cieszą się spektakularne formy protestu - pikiety, blokady, okupacje urzędów czy głośne demonstracje.

Więcej możesz przeczytać w 5/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3