Do Polski czuję sympatię

Do Polski czuję sympatię

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rozmowa z WŁADIMIREM ŻYRINOWSKIM, wiceprzewodniczącym rosyjskiej Dumy Państwowej
Grzegorz Ślubowski: Co pana łączy z Polską?
Władimir Żyrinowski: Polska jest mi szczególnie bliska. Mój ojciec pochodził ze wschodniej Polski. Po wkroczeniu tam Armii Czerwonej znalazł się na terytorium ZSRR. W obozie dla uchodźców poznał moją matkę. Kiedy miałem trzy miesiące, w sierpniu 1946 r., moja matka przyjechała ze mną do ojca do Warszawy. On nie mógł jednak wracać do ZSRR, a ona nie mogła zostać w Polsce. I tak rozstali się na zawsze. Kiedy mówię, że do Polski czuję sympatię, nie są to puste słowa.
- Skoro czuje pan do Polski sympatię, jak radziłby pan Polakom układać stosunki z Rosją?
- Stosunki między naszymi krajami powinny być normalne. Jesteśmy sąsiadami, państwami słowiańskimi i historia przez cały czas wiązała nas z sobą. W tej wspólnej historii są ciemne strony, związane zwłaszcza z wojnami, rewolucjami, ale o nich powinniśmy starać się zapomnieć. Przez wieki dla Polski pechem było to, że leży między Rosją a Niemcami. Wasz naród doświadczył przez to wielu nieszczęść. Ale ten czas się skończył - inaczej wygląda dzisiaj świat i Europa. Miejsce Polski na mapie Europy może się stać atutem.
- Mówił pan, że wstępując do NATO, Polacy "gotują sobie los z września 1939 r., kiedy zostali zdradzeni przez aliantów", że jest to "cios w serce Rosji". Nadal sprzeciwia się pan rozszerzaniu sojuszu na Wschód?
- Oczywiście. Jestem przeciwnikiem rozszerzania paktu, bo nie widzę w tym żadnego sensu i korzyści dla Rosji. Skład NATO powinien pozostać taki, jaki był do końca lat 80. Europa Środkowa powinna pozostać neutralna - jak Szwecja czy Szwajcaria - i zajmować się ekonomią, kulturą, sportem i turystyką. Polska miała jednak prawo zdecydować o swoim losie i to zrobiła. Z faktami się nie dyskutuje. Czas pokaże, co będzie dalej. Może NATO rozpadnie się, może powstanie nowa organizacja wojskowa? A może istotniejsze od tego, kto jest członkiem NATO, będzie to, kto należy do strefy euro?
- A czy Rosja mogłaby zostać członkiem NATO?
- O wstępowaniu do paktu nie może być mowy, i to z różnych przyczyn. Musimy zachować równowagę między Azją a Europą, przyjaźnić się i z Chinami, i Zachodem. Niedawna wizyta Władimira Putina w Polsce służyła także poprawie stosunków z zachodnimi sąsiadami. Polska pozostawała długo wyspą, z którą Rosję niewiele łączyło. Mieliśmy dobre stosunki z Białorusią, z Niemcami, ale nie z Polską. To nie było normalne. Ja nie bardzo rozumiem, dlaczego mielibyśmy mieć lepsze układy z Berlinem niż z Warszawą. I nie ma sensu mówić o winie. Trzeba sobie powiedzieć: dość sporów, róbmy interesy. Zacznijmy od budowy szybkiej linii kolejowej Berlin-Warszawa-Moskwa.
- Prezydent Putin zasugerował w Warszawie, że polskie ofiary stalinowskich represji będą się mogły ubiegać o odszkodowania. Ale komunistyczni deputowani do Dumy zapowiedzieli, że nigdy się na to nie zgodzą.
- Musimy znaleźć jakąś formę, z której będą zadowolone obie strony, podkreślam - obie. U nas dużo się mówi o rozstrzeliwaniu przez Polaków żołnierzy Armii Czerwonej w 1920 r., o jeńcach wojennych, którzy zginęli w obozach jenieckich. Polacy powinni to także wziąć pod uwagę. Większość ludzi, których dotyczą te problemy, już nie żyje, więc może za bardzo wciąż się zajmujemy historią zamiast przyszłością. Ale żeby ta sprawa nie kładła się cieniem na naszych stosunkach, potrzebne jest jakieś moralne zadośćuczynienie, powinien być wykonany jakiś gest.
- Czyli jest szansa na wypłatę odszkodowań?
- Jeżeli osoby poszkodowane przedstawią dowody i jeżeli będą wydzielone fundusze, to tak. Chociaż nie wiem, czy osoby te powinny otrzymać pieniądze. Jestem zwolennikiem tego, aby wszystkie historyczne spory między Rosją a Polską były zażegnane, a nie można tego zrobić inaczej niż przez zadośćuczynienie - z naszej strony przynajmniej moralne. Chcę, żebyśmy mieli tak dobre stosunki, jak Rosja i Białoruś czy Rosja i Niemcy. Żeby między nami zapanował dobry duch.


Więcej możesz przeczytać w 5/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0