Najlepsze z najgorszych miejsc

Najlepsze z najgorszych miejsc

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gęste tropikalne powietrze rozdziera przenikliwe wołanie "Allah akbar, Allah akbar!"
Baza Guantánamo idealnie nadaje się na miejsce odosobnienia wrogów Ameryki
Sto kilkadziesiąt postaci bije czołem o spieczoną ziemię w obozie Rayos X, starając się ustawić we właściwym położeniu względem Mekki. I tylko dyskretna obecność licznych strażników wojskowych oraz skute kajdanami ręce i nogi modlących się zdradzają, że są oni więźniami. To afgańscy talibowie oraz członkowie stworzonej przez Osamę bin Ladena al Kaidy. Miejsce modłów to wojskowa baza morska Guantánamo na Kubie. Recytowane na głos wersety Koranu brzmią niesamowicie na tej katolickiej od stuleci wyspie. Ale też dość niesamowity jest fakt istnienia na komunistycznej Kubie amerykańskiej bazy wojskowej.

Od Kolumba do McKinleya
Gitmo, bo taka jest popularna nazwa tej bazy, zajmuje południowo-wschodni cypel Kuby o powierzchni 112 km kw. Nad spokojną, szeroką zatoką rozciągają się porośnięte lasem zbocza gór Sierra del Cristal i Cuchillas de Toro. Ten sielski obrazek ujrzał zapewne wczesnym popołudniem 30 kwietnia 1494 r. Krzysztof Kolumb, penetrujący wybrzeże wyspy zwanej wówczas Juana w poszukiwaniu złota i przypraw korzennych. Formalnie zatoka Puerto Grande, podobnie jak cała wyspa, znalazła się we władaniu Hiszpanii, ale często służyła za schronienie portugalskim i angielskim piratom. Zalety zatoki wychwalali Anglicy, którzy od połowy XVII w. coraz śmielej poczynali sobie na Karaibach. W 1741 r. Guantánamo posłużyła jako baza dla eskadry wiceadmirała Edwarda Vernona, która bezskutecznie próbowała opanować największe hiszpańskie porty karaibskie.Obecny status Guantánamo jest wynikiem wojny hiszpańsko-amerykańskiej z 1898 r. Był to pierwszy konflikt zbrojny, w którym Stany Zjednoczone zademonstrowały potęgę swej floty wojennej. Najważniejszym zadaniem amerykańskich okrętów było niedopuszczenie do przybycia odsieczy z Hiszpanii. Tymczasem na Karaiby wpłynęła silna flota hiszpańska, dowodzona przez wiceadmirała Pascuala Cerverę y Topete. Problemem, z jakim borykali się wówczas i Amerykanie, i Hiszpanie, była konieczność uzupełniania zapasów węgla, który napędzał turbiny parowe statków. Dowódca floty amerykańskiej na Atlantyku, kontradmirał W.T. Sampson, postanowił w związku z tym zbudować w zatoce Guantánamo stację węglową.10 czerwca 1898 r. do zatoki wpłynął okręt USS "Panther", na którego pokładzie znajdował się sześciusetosobowy batalion piechoty morskiej USA. Marines wylądowali na wschodnim brzegu zatoki, a następnie założyli obóz na jednym z pobliskich wzgórz. Przez dziesięć dni wspierani przez powstańców kubańskich toczyli ciężkie walki z wojskami hiszpańskimi, aż w końcu opanowali cały rejon zatoki. Dzięki temu okręty floty amerykańskiej nie musiały zawracać do Key West na Florydzie. Zaopatrywały się w węgiel w Gitmo, tam też mogły się schronić w razie sztormu.3 lipca 1898 r. eskadra kontradmirała Cervery poniosła druzgocącą klęskę podczas próby przełamania blokady portu w Santiago de Cuba. Bitwa ta przesądziła o losach wojny hiszpańsko-amerykańskiej. Na mocy traktatu pokojowego podpisanego w grudniu 1898 r. w Paryżu Kuba przeszła pod kontrolę amerykańską.

Poprawka Platta
Kuba znalazła się pod okupacją amerykańską, ale niepodległość została jej już wcześniej przyrzeczona. Do aktu wypowiedzenia wojny Hiszpanii Kongres dołączył bowiem tzw. poprawkę Tellera, zobowiązującą administrację USA do "oddania rządów i kontroli nad wyspą zamieszkującemu ją ludowi". Mimo sprzeciwu gen. Wooda we wrześniu 1900 r. odbyły się wybory do kubańskiego Zgromadzenia Konstytucyjnego, które w roku następnym uchwaliło konstytucję. W tym samym czasie grupa republikańskich kongresmanów rozpoczęła kampanię na rzecz utrzymania amerykańskiej dominacji na wyspie. W marcu 1901 r. Orville Hitchcock Platt, republikański senator z Connectitut, zaproponował wprowadzenie do konstytucji Kuby uzupełnień pozwalających zachować amerykański protektorat na wyspie. Art. VII poprawki przewidywał możliwość wydzierżawienia przez Stany Zjednoczone terenów pod bazy morskie lub stacje węglowe. Kubańska konstytuanta zgodziła się w czerwcu 1901 r. na poprawkę Platta w zamian za wycofanie wojsk amerykańskich i formalne uznanie niepodległości republiki. W lutym 1903 r. zawarty został układ kubańsko-amerykański dotyczący "lądu i morza w zatoce Guantánamo". USA uzyskały faktyczną kontrolę nad dzierżawionym terenem. W maju 1934 r. w Waszyngtonie podpisano nowe porozumienie kubańsko-amerykańskie. Postanowienia poprawki Platta zostały anulowane, ale równocześnie w układzie zapisano, że dotychczasowe warunki będą obowiązywać, "dopóki USA nie opuszczą bazy morskiej". Oznaczało to w praktyce wieczystą dzierżawę Guantánamo.

Atom i woda
Gdy w 1959 r. władza na Kubie znalazła się w rękach nienawidzącego jankesów Fidela Castro, amerykańskie oddziały stacjonujące w Gitmo kilkakrotnie stawiane były w stan najwyższej gotowości. Wprawdzie komunistyczny rząd Kuby nie uznawał postanowień układów z 1903 i 1934 r., ale prezydent Eisenhower nie zamierzał rezygnować z dotychczasowego statusu bazy. Rząd Stanów Zjednoczonych co roku przesyłał czek na 4 tys. USD z tytułu dzierżawy. Władze kubańskie konsekwentnie odmawiały jego realizacji. Najbardziej dramatyczny epizod w historii Guantánamo wiąże się z kryzysem rakietowym w październiku 1962 r. Jego powodem było zainstalowanie na Kubie przez Rosjan wyrzutni rakiet średniego zasięgu wyposażonych w głowice atomowe. Stanowcza postawa prezydenta Kennedy’ego, który zarządził blokadę morską wyspy, domagając się jednocześnie zdemontowania radzieckich wyrzutni, doprowadziła do najcięższego po wojnie kryzysu w stosunkach radziecko-amerykańskich. Atmosfera napięcia nie ominęła także Guantánamo. 21 października do bazy przybyły oddziały amerykańskiej piechoty morskiej - łącznie 8 tys. żołnierzy - w celu obrony bazy w razie wybuchu konfliktu zbrojnego. Następnego dnia ewakuowano wszystkich cywilów, w większości członków rodzin żołnierzy służących w bazie. Zgoda Moskwy na spełnienie postulatów amerykańskich oddaliła groźbę wybuchu III wojny światowej, jednak późniejsze agresywne oświadczenia władz kubańskich podtrzymywały atmosferę napięcia.Jeszcze nie ostygły emocje po kryzysie rakietowym, gdy doszło do następnego konfliktu. 6 lutego 1964 r. władze kubańskie odcięły dostawy wody do Guantánamo. Baza od 1939 r. zaopatrywana była w wodę pochodzącą z oddalonej o 7 km rzeki Yateras. Decyzja rządu kubańskiego omal nie sparaliżowała życia w bazie. Rezerwy wynosiły 50 mln litrów wody, co starczało zaledwie na dziesięć dni. Wodę do picia dowożono trzy razy na dobę tankowcami płynącymi z Florydy i Jamajki. W celu rozwiązania "kryzysu wodnego" prezydent Johnson nakazał podjęcie działań mających zapewnić Guantánamo samowystarczalność. Kilka dni później przystąpiono do budowy pierwszej stacji odsalania wody. Uruchomiono ją pod koniec lipca 1964 r., a na początku września otwarto drugą. Inwestycja pochłonęła 10 mln USD, ale zagwarantowała zaopatrzenie bazy w wodę. Konsekwencją "kryzysu wodnego" było wydalenie ponad 2 tys. Kubańczyków zatrudnionych w Guantánamo.

Rekiny strażnikami
Gitmo idealnie nadaje się jako miejsce odosobnienia wrogów Ameryki, a także osób niepożądanych w tym państwie. W latach 1994-1995 była miejscem wielomiesięcznej kwarantanny kilkunastu tysięcy haitańskich balseros, ujętych przez Amerykanów podczas próby dopłynięcia do wybrzeży Florydy. W 1999 r. prezydent Clinton rozważał z kolei umieszczenie w bazie uchodźców z Kosowa, ale porzucił te zamiary pod presją obrońców praw człowieka.
Na decyzję o umieszczeniu tam talibów istotny wpływ miał fakt, że Guantánamo położone jest z dala od świata islamu. Więźniowie nie mogą liczyć na żadne odruchy solidarności ze strony lokalnej społeczności, nie mówiąc o demonstracjach w ich obronie. Nawet ewentualne próby odbicia członków al Kaidy z rąk Amerykanów są z góry skazane na niepowodzenie ze względu na zastosowane przez USA nadzwyczajne środki ostrożności i reżim panujący na Kubie.Sekretarz obrony USA Donald H. Rumsfeld nazwał Guantánamo "najlepszym z najgorszych miejsc". Odcięte zasiekami od reszty wyspy, otoczone ciepłymi wodami Morza Karaibskiego, w których roi się od rekinów, a zarazem położone w odległości zaledwie 150 km od wybrzeży USA, jest więzieniem doskonałym.

Więcej możesz przeczytać w 8/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0