Formuła przyszłości

Formuła przyszłości

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jakimi samochodami będziemy jeździli za dziesięć lat?
 - Prawdopodobnie takimi, jakie zaprezentowano w trakcie dwóch tegorocznych salonów samochodowych w Detroit oraz Genewie - twierdzi Justyn Norek, polski konstruktor i dyrektor IDEA, jednej z największych i najbardziej znanych włoskich firm zajmujących się projektowaniem samochodów. Auta te będą nafaszerowane elektroniką, oszczędne, ekologiczne, szybkie i bezpieczne. Do ich budowy mają być wykorzystywane głównie aluminium, tytan i włókna węglowe.
Po tegorocznych prezentacjach aut studyjnych, tzw. concept cars, nie należą do rzadkości opinie, że nowe konstrukcje to fanaberie stylistów i twory rodem z filmów science fiction, które nigdy nie pojawią się na naszych ulicach. Czy na przykład znajdzie uznanie klientów futurystyczna wersja roadstera Mercedesa, oznaczonego symbolem SLA? Przekonamy się niebawem.

Tanie auto
Samochód przyszłości FIAT-a ma roboczą nazwę ecobasic. Włosi skonstruowali nowy silnik, a do budowy nadwozia wykorzystali lekkie i tanie materiały. W ten sposób powstało auto wyposażone w wysokoprężną jednostkę napędową o pojemności 1,2 l, zużywającą niecałe 3 l paliwa na 100 km. Niewątpliwie zaletą tego prototypu jest niska emisja spalin, zgodna z wymogami Euro 4, które wejdą w życie za pięć lat i wymuszą 50-procentową redukcję spalin w stosunku do obowiązujących norm. Włosi niewiele mówią o terminie rozpoczęcia produkcji, ale przekonują, że gdyby teraz auto znalazło się w sprzedaży, to nie kosztowałoby więcej niż mały współczesny samochód.
Ciekawa jest też propozycja hiszpańskich konstruktorów. Seat salsa jest próbą połączenia auta sportowego, minivana i czteroosobowej limuzyny. Samochód z napędem na cztery koła wyposażono w silnik o mocy 250 KM oraz skrzynię biegów typu tiptronic.

Sterowanie głosem
Francuski Renault również może się pochwalić swoim autem studyjnym. Koleos jest próbą połączenia tradycyjnego hatch-backa z wysokiej klasy autem rekreacyjnym. Samochód wyposażono w hybrydowy silnik o pojemności 2 l i mocy 170 KM. W mieście koleos napędzany jest wyłącznie jednostką elektryczną, na autostradzie zaś korzysta z silnika spalinowego. W czasie jazdy terenowej włącza się napęd na cztery koła i pracują oba silniki. Rzeczą godną uwagi jest zastosowana w aucie elektronika. Podstawowe funkcje - ogrzewanie, klimatyzacja, radio, system nawigacyjny - sterowane są głosem kierowcy. Konstruktorzy zastosowali zawieszenie o zmiennej wysokości; pneumatyczne i hydrauliczne resory w ciągu kilku sekund pozwalają zmienić wielkość prześwitu.

Internet na kołach
Amerykańscy konstruktorzy są zdania, że projekty samochodów przyszłości coraz częściej będą się odwoływały do stylistyki lat 40. i 50. - najpiękniejszego okresu w dziejach przemysłu motoryzacyjnego. Na przykład bezpośrednią inspiracją dla twórców studyjnego chryslera 300 HEMI C był legendarny model 300 C z 1957 r. Pod maską nowego auta znajduje się aluminiowy silnik V8 (5,7 l i 353 KM). Kierowcę wspierać ma system Infotronic; w jego skład wchodzą system GPS, poczta elektroniczna i laptop, który pozwoli na surfowanie po Internecie i wyszukiwanie aktualnych informacji na temat warunków drogowych i pogodowych. Funkcje systemu Infotronic kontrolowane są za pomocą komend głosowych.
Modernizowane są też poszczególne elementy aut. W Genewie Ford zaprezentował efekty swoich badań nad silnikiem przyszłości do samochodów małolitrażowych. Zaprezentowany układ napędowy obejmuje trzycylindrowy motor benzynowy z bezpośrednim wtryskiem, współpracujący z mechaniczną skrzynią biegów z zautomatyzowanym wybieraniem przełożeń (ASM).
Przedstawiciele Citroëna poinformowali o zakończeniu prac nad trzecią generacją zawieszenia hydroaktywnego, które już niedługo powinno być montowane w autach tej marki. Układ elektroniczny dostosowuje pracę zawieszenia (tzn. jego sztywność i współczynnik tłumienia drgań) do prędkości pojazdu oraz stanu drogi, po której jedzie samochód. Automatyczna regulacja prześwitu może być dokonywana w czasie jazdy. Po przekroczeniu określonej prędkości na równej drodze nadwozie obniża się, co zwiększa stabilność auta.

Hybryda pod maską
Konstruktorzy Forda, podobnie jak projektanci Renault, doceniają zalety silnika hybrydowego. Model prodigy jest studyjną wersją auta rodzinnego; spala jedynie 3 l na 100 km. Przedstawiciele Forda przekonują, że już za trzy lata auto wyposażone w hybrydowy silnik znajdzie się w seryjnej produkcji.
Toyota poszła jeszcze dalej. Zaprezentowała niedawno średniej wielkości minivana HV-M4, pierwszy na świecie samochód hybrydowy z napędem na cztery koła. Układ THS-C składa się z silnika benzynowego oraz dwóch silników elektrycznych (jeden napędza przednie koła, a drugi tylne). Połączenie silnika benzynowego z elektrycznymi pozwala skutecznie pozwala ograniczyć emisję spalin. Eliminuje on podstawową wadę samochodów elektrycznych, a mianowicie konieczność ładowania baterii. System hybrydowy umożliwia ładowanie akumulatorów w trakcie jazdy.

Zamiast benzyny
Nad nowymi jednostkami napędowymi pracują także konstruktorzy Opla. W trakcie ostatniego salonu samochodowego w Genewie zaprezentowano kolejną wersję silnika napędzanego wodorem. Trzyfazowy silnik elektryczny pobiera energię z ogniw paliwowych pracujących na czystym wodorze. Zbiornik mieści 75 l płynnego wodoru o wadze zaledwie 5 kg. Samochód nie emituje spalin, wydzielana jest jedynie para wodna. Zbiornik z wodorem wykonany jest z nierdzewnej blachy i umieszczony w środku pojazdu, co - zdaniem konstruktorów - ma być wystarczającą gwarancją bezpieczeństwa.
Konstruktorzy Peugeota pokazali, w jaki sposób przerobić luksusowy samochód na auto sportowe i jeszcze bardziej eleganckie. Model 607 posłużył im do opracowania dwóch odmiennych wersji - paladine i feline. Ta pierwsza to ponad pięciometrowa limuzyna, która w ciągu kilku sekund zmienia się w ogromny kabriolet. Z kolei model feline to coupé, którego szklaną kopułę dachu bardzo łatwo zdemontować, dzięki czemu auto można przekształcić w roadstera. Samochód wykonany jest z włókien węglowych i waży tylko ok. 870 kg.

Przeciw złodziejom
Jak zabezpieczyć nowoczesne cacko przed niepowołanymi gośćmi? Dobra wydaje się propozycja konstruktorów Mitsubishi. Uruchomienie silnika i dezaktywacja immobilizera w studyjnym aucie SUW advance następuje po wczytaniu danych użytkownika samochodu, zapisanych na karcie magnetycznej. Są na niej zakodowane także dane dotyczące indywidualnego położenia fotela kierownicy. W samochodzie zamontowano syntezator mowy. Amerykanie nie pozostają w tyle. W chlyslerze 300 HEMI C zamontowano skaner, który odczytuje linie papilarne kierowcy, a kamera robi zdjęcie jego twarzy. Jeżeli odciski palców i zdjęcie nie odpowiadają danym zapisanym w komputerze, nie można uruchomić silnika.
Więcej możesz przeczytać w 16/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0