Milczenie owiec

Milczenie owiec

Dodano:   /  Zmieniono: 
64 procent Polaków jest gotowych rozgrzeszyć Tadeusza Iwińskiego



Kobieta jest jak but, lubi być napastowana" - dowcipkował jeden z prawicowych posłów w Sejmie poprzedniej kadencji. Jego zdanie podziela wielu mężczyzn - niezależnie od wykonywanych profesji. 64 proc. respondentów Pentora jest gotowych rozgrzeszyć dwuznaczne postępowanie Tadeusza Iwińskiego, sekretarza stanu w kancelarii premiera, skoro rzekomo molestowana przez niego tłumaczka zapewnia, że nie czuje się pokrzywdzona. Zarazem jednak aż 56 proc. obywateli uważa molestowanie w miejscu pracy za poważny problem. Co ciekawe, opinię tę podziela nie tylko 59 proc. kobiet, ale również 52 proc. mężczyzn.
"Kobiety muszą udawać, że czują wiele rzeczy, których nie czują" - zauważył George Bernard Shaw. Sekretarka z powodu molestowania przez wiceprezesa znanej firmy znalazła się u psychiatry; osiągająca znakomite oceny studentka uniwersytetu nie zgodziła się na "propozycję" egzaminatora, więc za "namową" dziekana wydziału musiała zmienić uczelnię - żadna z tych spraw nie trafiła do prokuratury. Kobiety w obawie o pracę i opinię wolą milczeć. Dopóki jednak "milczenie owiec" będzie trwało, dopóty agresja wobec nich nie zmaleje. Katowanie ministra Iwińskiego wielu mężczyznom może przypomnieć prawdę, którą tak ujął św. Tomasz z Akwinu: "Przyjemności cieles-ne przeszkadzają w używaniu rozumu z trzech powodów - rozpraszają go, krępują i są mu przeciwne". A kto traci rozum, może stracić wszystko.

Więcej możesz przeczytać w 13/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0