Orła cień

Orła cień

W świetle jupiterów lider Samoobrony zaprezentował się w roli zakutego w kajdanki męczennika cierpiącego za poglądy, do tego ubranego w koszulkę z białym orłem


Andrzej Lepper robi wszystko, by zdobyć rozgłos i zapracować na opinię bezkompromisowego obrońcy chłopów. Organizuje blokady dróg, marsze protestacyjne, obraża polityków. Wszystko na nic. Jak wynika z sondażu Pentora, nieliczni życzą mu kariery, która dorównałaby ambicjom od dawna wpatrzonego w pałac prezydencki przewodniczącego. Większość nie chce, by reprezentował ich polityk, który poza zdolnością do destrukcji niewiele zaprezentował. Efektem działalności Leppera są dziesiątki spraw w kolegiach i sądach. Być może dlatego aż co piąty Polak uważa, że lider Samoobrony traktowany jest przez wymiar sprawiedliwości zbyt surowo. Większość jest przeciwnego zdania i nie powinno to dziwić, zważywszy, że w jego sprawach na ogół zapadają uniewinniające wyroki. Ostatnio łódzki sąd, chcąc zakończyć potyczki z nie stawiającym się na rozprawy Lepperem, rozesłał za nim list gończy i wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu, choć w sytuacji, gdy adres przewodniczącego jest znany, wystarczyło zastosować inne, przewidziane prawem procedury. Lider Samoobrony przebywał w tym czasie na zjeździe związków zawodowych w Indiach. Gdy wrócił, już na granicy go aresztowano, a krótko potem decyzją tego samego sądu zwolniono. Lepper zdążył wykorzystać nieoczekiwaną pomoc. W świetle jupiterów zaprezentował się w roli zakutego w kajdanki męczennika cierpiącego za poglądy, do tego ubranego w koszulkę z białym orłem. Hanna Suchocka, minister sprawiedliwości, przyznała, że zatrzymanie i uwolnienie Leppera "kładzie się cieniem na wymiarze sprawiedliwości". Rzeczywiście, wydaje się, że wymiar sprawiedliwości, od jakiegoś czasu uderzany przez Leppera w twarz, nadstawił drugi policzek.

Okładka tygodnika WPROST: 16/2000
Więcej możesz przeczytać w 16/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0