Z życia koalicji

Z życia koalicji

Dodano:   /  Zmieniono: 
  • Na stronie internetowej sojuszu przeczytaliśmy: "W SLD jest nas 115 243". Ze trzy lata już istnieją i tylko 115 tysięcy? No rodacy, w PZPR było was ponad 3 miliony, a tu taki kadłubek?! Jednak te ludzie to świnie.
  • No jasne, kiedy my mówiliśmy, że telewizja przegina z tą prawicowościa i ociera się o faszyzm, kiedy nazywaliśmy szefa TVP Brunatnym Robertem i piętnowaliśmy zoologiczny antykomunizm Sławka Jeneralskiego, to nas wszyscy do lekarza wysyłali. I proszę, doigrali się! "Idee lewicowe nie są obecne w telewizji i radiu. Tworzy się społeczeństwo jednoświatopoglądowe, pozostające pod wpływem prawicowych pogladów" - łupnęła senator SLD Maria Szyszkowska. Robert, pakuj się!
  • Ale to nie wszystko. Nieistotne, w kogo pani senator łupnęła, bo w łupaniu to ona ma wprawę, ale gdzie. A łupnęła na - uwaga, uwaga - "spotkaniu w klubie Don Kichotów". To też wiemy z Internetu. A Ogólnopolski Zlot Sancho Pansów obwołał Marię Szyszkowską dożywotnią przewodniczącą.
  • Ciekawa historia z tym małżeństwem Millerów. Nie tak dawno Pani Premierowa opowiadała, jak spotkała Leszka: młody, śliczny, muskularny elektryk, z jednym tylko defektem - zamiast włosów pod pachami miał płyty, ale że były to płyty The Beatles, wszystko się dobrze skończy?o. A teraz Pan Premier tak oto ściemniał młodzieży z renomowanego krakowskiego liceum: "Mam sentyment do takich szkół jak wasza, gdyż w jednej z nich poznałem moja żonę, która już wtedy zaczęła się starać o moja rękę". A to nowina, Leszek! To Ty skończyłeś szpanerskie liceum???
  • Głęboką myślą z pogranicza geometrii euklidesowej i polityki podzielił się ze światem przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD Jerzy Jaskiernia. Jego zdaniem, chodzi o to, żeby między klubem a szefostwem partii "było jak najwięcej punktów stycznych". Rozumiemy, że Jurek chętnie postykałby się z Leszkiem Millerem. Nic dziwnego, w końcu to nieprawdopodobnie przystojny facet.
  • A to z kolei informacja z pogranicza literatury i przemocy w rodzinie. Marek Borowski przyznał, że swojej narzeczonej czytał na głos książki Lema: "A potem, gdy została moja żoną, czytałem jej jeszcze raz. Chętnie bym do takiego czytania powrócił. Myślę, że kiedyś wrócę". I powiało grozą. Bo Lema to rozumiemy, ale gdyby Borowskiemu przyszło do głowy czytać po trzy razy "Nad Niemnem", to musiałby chyba żonę do krzesła przywiązywać.
  • Parlamentarna Grupa Kobiet i Marka Balickiego (senator SLD-UP) ma już projekt ustawy o równości. Dość już dyskryminowania większości (kobiet) przez mniejszość (facetów) i teraz w rządzie, zarządzie, samorządzie i każdym innym ciele publicznym ma być po połowie babek i chłopów. "Nie wierzymy, że nie znajdzie się tyle mądrych kobiet" - grzmiała senator Janowska, szefowa grupy. My w madrość kobiet wierzymy (wiwat Maria Szyszkowska!!!), ale jedno nas niepokoi. Skoro panie z grupy są takie mądre, to na grzyba zawsze się koło nich pląta ten Balicki? Sądząc po imieniu, to jednak facet.
  • Tymczasem minister od równoEci Izabela Jaruga-Nowacka rozdała "Okulary równości". Na nagrodę załapała się Monika Olejnik na dowód tego, że dostrzega nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn. Tak na chłopski rozum, to okulary przydają się, jeśli ktoś czegoś nie dostrzega, prawda? Ale widocznie Jarugi kieruja się inna logika.
  • Tak naprawdę to zawiść przez nas przemawia, bo i my załapaliśmy się na ministerialne wyróżnienie, ale było to "Skierowanie do okulisty", bo nie dostrzegamy. Razem z "Wprost" do okulisty ma się udać Piotr Gadzinowski, wicenaczelny "Nie" i poseł SLD, bo też niedowidzi. Pani minister, jeśli u okulisty trzeba się rozbierać, to wolelibyśmy zamiast Gadzinowskiego jakąś Mulatkę. Da się załatwić?
  • Dobra wiadomość dla miłośników clubbingu! "Trybuna" pyta szefa popularnego klubu SLD (charakterystyczne te trzy literki, prawda? Ale oni podobno nie na tym, lecz na Kwasie jadą) Jaskiernię: "Czy kierowany przez Pana klub pokazał już wszystkie możliwości?". Jurek odpowiada: "To wciąż jeszcze faza rozruchu". I to rozumiemy. Podobno na 1 Maja w klubie SLD ma wystąpić kilkunastu didżejów z Ministry of Sound.
Więcej możesz przeczytać w 18/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0