Nie boję się o Polskę

Nie boję się o Polskę

Dodano:   /  Zmieniono: 
Spotkanie z GÜNTEREM VERHEUGENEM,komisarzem ds. poszerzenia Unii Europejskiej
 

Andrzej Kropiwnicki: Czy nie obawia się pan takich ludzi jak Andrzej Lepper, który może obrzydzić Polakom unię?
Günter Verheugen: Znam nieźle Polskę i jestem pewien, że Polacy nie pójdą za tak nieodpowiedzialnym populistą. Zresztą doświadczenie uczy, że tacy ludzie nie pozostają zbyt długo na scenie politycznej.
Karo: Czy Unia Europejska bierze pod uwagę możliwość opowiedzenia się Polaków przeciw wejściu do niej?
- Cały czas monitorujemy przeprowadzane u was badania opinii publicznej i widzimy, że poparcie dla rozszerzenia unii jest duże. Polacy wiedzą, że przystąpienie do struktur UE jest w ich interesie, a zatem ryzyko klęski w referendum wydaje się dziś minimalne.
Andrzej: Czy państwo, które raz weszło do unii, może zostać z niej wyrzucone, jeśli na przykład do władzy dojdą siły antyeuropejskie?
- W dokumentach założycielskich Unii Europejskiej przewidziano możliwość zawieszenia w prawach członkowskich kraju, który nie dzieli już z unią wspólnych idei i nie prowadzi z nią interesów. Na razie jednak nic takiego się nie wydarzyło i wierzę, że nigdy się nie wydarzy.
budek: Polscy rolnicy mają otrzymać zaledwie 25 procent pieniędzy, które dostają rolnicy z innych państw UE. Dlaczego?
- Proponowane przez UE wsparcie dla polskiego rolnictwa to nie tylko dopłaty bezpośrednie. Mało kto w Polsce słyszał o środkach przewidzianych na restrukturyzację i rozwój polskiej wsi, a tymczasem Polska dostanie większe fundusze na ten cel niż inne państwa unii.
moni: Czy nie lepiej byłoby dać 100 procent 25 procentom rolników, a nie 25 procent - 100 procentom?
- Nie. Zdajemy sobie sprawę, że wielu polskich rolników produkuje dla siebie, a nie na rynek, i że taka sytuacja nie może trwać wiecznie. Nasze działania, w tym także dopłaty, mają umożliwić im przejście przez trudny okres restrukturyzacji. Dotyczy to wszystkich rolników. W przeciwnym razie ludzie z niektórych regionów rolniczych w Polsce nie mieliby przed sobą przyszłości.
Michal: Jak zaawansowani jesteśmy w negocjacjach z UE?
- Bardzo. Od przejęcia władzy przez gabinet Leszka Millera Polska poczyniła znaczące postępy i zamknęła wiele bardzo trudnych rozdziałów. Nie wydaje mi się, żeby wasz kraj miał poważne problemy podczas negocjacji.
jajo: Czy istnieje ryzyko, że Polska nie znajdzie się w pierwszej grupie przyjętych do unii?
- Naszym zdaniem, dziesięć krajów ma szansę zamknąć negocjacje członkowskie do końca tego roku i Polska jest w tej dziesiątce. Konkretnej odpowiedzi na to pytanie udzielę dopiero w październiku. Wtedy będziemy wiedzieli na pewno, które z państw kandydujących będą umiały w sposób odpowiedzialny wydawać pieniądze podatników UE. W tej sprawie wiele jeszcze trzeba zrobić. Także w Polsce.
Artur: Czy warto przyjmować do unii zacofaną gospodarczo Polskę?
- Unia nie jest stowarzyszeniem bogatych krajów, więc bogactwo nie jest kryterium przystąpienia do jej struktur. Kiedy Irlandia wchodziła do UE, też była biedna, a mimo to odniosła sukces. Jestem pewien, że wejście Polski ożywi unię i wszyscy na tym skorzystają.
JoannaJ.: Czy w przyszłości istnieje możliwość przyjęcia Rosji do UE?
- Rosja jest częścią Europy i musimy z nią blisko współpracować, ale jej członkostwo w unii w najbliższej perspektywie jest raczej nierealne.
Ania: Dlaczego w unii banany i ogórki muszą mieć ileś tam centymetrów? Czy wy sami, tam w Brukseli, nie widzicie, że to jest absurd?!
- Nie jestem w tej kwestii ekspertem, ale wiem, że chodzi tu o klasyfikację produktów, która jest niezbędna w handlu. Zdaję sobie sprawę, że niektóre z tych zasad brzmią absurdalnie, ale zapewniam, że absurdalne nie są. Zresztą za ich wprowadzeniem opowiadają się niemal wszystkie państwa członkowskie.
JurekE.: Czy czuje się pan bardziej Niemcem czy Europejczykiem?
- Jako członek Komisji Europejskiej muszę być Europejczykiem, a to, co robię, musi być w interesie Unii Europejskiej. Moje prywatne uczucia to już inna sprawa, ale na pewno nie wolno mi się tymi uczuciami kierować.
Więcej możesz przeczytać w 22/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0