W łóżku z Putinem

W łóżku z Putinem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wkrótce gotowych ma być ponad 20 nowych rodzajów pigułek miłości, które konkurować będą w łóżku z viagrą i pomogą nam nadal odczuwać przyjemność z seksu, bez czego trudno sobie wyobrazić dalszy rozwój ludzkiego gatunku
A jest o co się niepokoić, skoro na zaburzenia seksualne narzeka już prawie co druga Amerykanka i co trzeci Amerykanin oraz co czwarta Polka i co czwarty Polak - dowodzi Zbigniew Wojtasiński, autor "Seksu na dopingu", okładkowego artykułu tego wydania "Wprost".
Niestety, nikomu nie udało się na razie stworzyć choćby jednej pigułki mądrości, a bez niej nasze szanse przeżycia wydają się jeszcze mniejsze niż bez pigułki miłości. Szczęście w nieszczęściu, także w tym wypadku są jeszcze ludzie, którzy radzą sobie na razie bez pigułki mądrości z powodzeniem. Dowodzi tego na przykład powołanie w ubiegłym tygodniu w Pratica di Mare Rady NATO - Rosja, czyli podjęcie próby wciągnięcia Rosji w orbitę wpływów Zachodu i - oby! - wspólnego z nią wygrania pierwszej światowej wojny antyterrorystycznej i uratowania naszych głów.
"Uznanie przez Rosję faktu, iż wspólnota euroatlantycka jest podstawą stabilności i pokoju w Europie i że w interesie narodowym Rosji jest dostosowanie się do tej rzeczywistości, to symbol zasadniczej zmiany w układzie europejskim - ocenił to wydarzenie dla "Wprost" Zbigniew Brzeziński, politolog, były doradca prezydenta Jimmyego Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego. - Nie można oczywiście wykluczyć, że Rosja, nie mogąc osłabić NATO z zewnątrz, będzie próbowała zrobić to od wewnątrz. Sojusz atlantycki jest jednak oparty na zaufaniu, na wspólnych wartościach demokratycznych i nie jest łatwo go rozbić - nawet od wewnątrz. Udział Rosji w pewnym ograniczonym stopniu w działaniach natowskich będzie ją coraz bardziej wciągał w sferę wpływów Stanów Zjednoczonych i osadzał w ramach wspólnoty euroatlantyckiej" (vide: "Pakt z Putinem").
Chodzi teraz o to, abyśmy znalazłszy się po raz wtóry z Rosją w jednym sojuszu wojskowym, umieli ochronić własną niezależność i nie dali się Putinowi wpuścić w korytarz. "Zmiana mentalności rosyjskich elit politycznych i pogodzenie się przez nie z istniejącymi granicami wpływu leży w żywotnym interesie Polski" - podkreśla Jan Nowak-Jeziorański i obyśmy bez konieczności oczekiwania na wymyślenie pigułek mądrości potrafili się do tej zmiany mentalności walnie przyczynić. Jeśli nam się to uda, nie będziemy musieli do listy polskich przysłów - obok przysłowia "gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta" - dopisywać kolejnego: "gdzie dwóch się dogaduje, tam trzeci traci". A przynajmniej tym razem nie będziemy tym trzecim!
W przeciwnym razie pozostanie nam zaczekać kilka lat i zażyć którąś z szykowanych właśnie w naukowych laboratoriach pigułek miłości albo od razu sięgnąć po sprawdzoną już viagrę, żeby chociaż seks z Rosją był tym razem bardziej udany niż poprzednio, skoro już znaleźliśmy się z nią powtórnie w jednym łóżku.

Więcej możesz przeczytać w 23/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0