Jak bardzo chory jest papież

Jak bardzo chory jest papież

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zaprzyjaźniony z Janem Pawłem II włoski dziennikarz Vittorio Messori mówi bez ogródek: "Kuria niepokoi się, że pewnego dnia papież zacznie mówić dziwne rzeczy, dlatego niektórzy dostojnicy kościelni nalegają w mniej lub bardziej zawoalowany sposób, by podał się do dymisji"
Konsylium "Wprost": lekarze stawiają diagnozę

"Papież będzie miał coraz większe trudności z mówieniem, ponieważ postępuje u niego usztywnienie warg, języka i strun głosowych" - prognozował przed dwoma laty hiszpański dziennik "El Mundo". Czy to prawda, że Ojciec Święty napisał list na wypadek poważnej niedyspozycji, z której powodu straciłby kontakt z otoczeniem? "Jedynie on wie, jak dużo wysiłku kosztuje go tak intensywny program zajęć i podróży" - przyznał rzecznik watykański Joaquin Navarro-Valls po niedawnej wizycie Jana Pawła II w Azerbejdżanie i Bułgarii. "Papież cierpi jak Chrystus" - stwierdził metropolita Symeon, przywódca Kościoła ortodoksyjnego Europy Środkowej i Wschodniej.
Jak bardzo chory jest Jan Paweł II? To pytanie zadaliśmy członkom nieformalnego konsylium, złożonego z wybitnych przedstawicieli kilku dziedzin medycyny.

23 lata na oczach świata
- Co najmniej od 5-6 lat papież cierpi na chorobę Parkinsona, która jest głównym powodem jego dolegliwości - twierdzi prof. Abraham Lieberman, dyrektor medyczny National Parkinson Foundation w USA. Profesor Lieberman wskazuje na typowe objawy tej choroby: spoczynkowe drżenie ręki (określane mianem "kręcenia pigułek"), które pojawiło się na początku lat 90., coraz bardziej widoczne spowolnienie ruchowe, sztywność mięśni, niewyraźną, cichnącą mowę i tzw. maskowatą mimikę twarzy, a także tzw. chód szurający, przygarbienie sylwetki, nagłe znieruchomienia i nadmierne ślinienie.
Watykan nigdy oficjalnie nie potwierdził tej diagnozy, choć cierpienia papieża obserwuje dziś niemal cała ludzkość. Joaquin Navarro-Valls przyznał jedynie, że Ojca Świętego zaatakowała "choroba neurologiczna w układzie pozapiramidalnym", odpowiadającym za czynności ruchowe. Alarm podniesiono na początku 2002 r., gdy stan zdrowia papieża wyraźnie się pogorszył. 23 lutego przełożono najpierw jedną, a potem dwie kolejne wizyty w rzymskich parafiach. Odwołano też audiencję generalną zaplanowaną na 6 marca.

Bardzo mnie boli
Oficjalnie przyczyną zmian w harmonogramie zajęć papieża był silny ból wywołany zwyrodnieniami prawego kolana, o których nikt wcześniej nawet nie wspominał. Navarro-Valls zaprzeczył, by atak był spowodowany wielogodzinnym klęczeniem na zimnej, kamiennej posadzce podczas tygodniowych rekolekcji wielkopostnych. Stwierdził, że dolegliwość związana jest z wiekiem Jana Pawła II. Ból musiał być dokuczliwy, skoro po jednej z modlitw "Anioł Pański" można było usłyszeć, jak papież, schodząc z niewysokiego podestu ustawionego przed oknem swej biblioteki, powiedział po polsku do współpracowników: "Bardzo mnie boli". W niedzielę 2 czerwca zamiast schodka przed oknem biblioteki pojawił się ruchomy podest.

Trudny pacjent
W 1994 r. Jan Paweł II przeszedł operację wszczepienia endoprotezy, ponieważ upadając, złamał szyjkę kości udowej. - Zabieg nie przyniósł spodziewanych efektów - powiedział nam polski specjalista, który prosił o zachowanie anonimowości. Ponoć w wyniku operacji noga papieża stała się krótsza co najmniej o 2 cm, co niekorzystnie odbiło się na całym układzie kostnym, a zwłaszcza na kręgosłupie. Nie ma jednak pewności, czy błąd popełnili lekarze, czy też zbyt krótko trwała rehabilitacja, a Jan Paweł II za szybko wrócił do czynnego życia.
Tak było po operacji Jana Pawła II w czerwcu 1981 r. Wtedy zbyt wcześnie rozpoczął pracę i zapadł na infekcję wirusową. We wrześniu 1996 r. dziennik "Corriere della Sera" nawoływał do zapewnienia papieżowi lepszej opieki medycznej, przyznając jednocześnie, że Ojciec Święty jest jednym z najtrudniejszych pacjentów, jacy mogą się przytrafić lekarzowi. Papież wielokrotnie sprzeciwiał się zaleceniom lekarzy, którzy nakazywali mu dłuższy odpoczynek.


Autoterapia Jana Pawła II
Najbardziej niepokojący jest jednak ewidentny dla członków naszego nieformalnego konsylium zaawansowany stan choroby Parkinsona. Prof. Gianni Pezzoli, dyrektor Instytutu Choroby Parkinsona w Mediolanie, twierdzi, że obejmuje ona już obie strony ciała papieża. Ojciec Święty odczuwa drżenie nie tylko lewej ręki, ale i całej lewej strony ciała. Utracił też siłę w prawej ręce - jeszcze przed rokiem był w stanie podnieść się z fotela, chwytając za barierkę w papamobile. Dzisiaj wstając, korzysta z pomocy asystentów. Samodzielnie może przejść kilka kroków. Pogorszyła się też jego zdolność mówienia.
- To przewlekła, dotychczas nieuleczalna choroba. Nie ma dowodów, że można spowolnić jej przebieg. Leki jedynie zmniejszają nasilenie objawów - mówi dr Włodzimierz Kuran, neurolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, autor książki "Żyję z chorobą Parkinsona". W terapii nadzwyczaj ważne jest prowadzenie aktywnego życia, co korzystnie wpływa na sprawność fizyczną chorego i jego samopoczucie. Jerzy Obrzydowski z Polskiego Stowarzyszenia Osób z Chorobą Parkinsona podkreśla, że codzienny spacer jest równie ważny jak lekarstwa. Wypróbował to na sobie: mimo że cierpi na chorobę Parkinsona od 10 lat, wiele czynności wykonuje samodzielnie. Przekonuje, że ćwiczenia fizyczne mają ogromny wpływ na układ mięśniowo-kostny i ułatwiają pokonanie psychicznej i fizycznej niemocy. Papież prowadzi aktywne życie. Jak twierdzą pytani przez "Wprost" neurolodzy, postępuje z determinacją niemal nadludzką.

Widmo Alzheimera
Przebieg choroby Parkinsona trudno przewidzieć; niemal u każdego pacjenta wygląda on inaczej. - Stan i samopoczucie chorych zmieniają się nawet z dnia na dzień. W znacznym stopniu zależy to od wieku chorego i reakcji na leki - twierdzi Robin Elliot, dyrektor Parkinsons Disease Foundation. Pytani przez "Wprost" polscy lekarze podkreślają, że choroba Parkinsona nie wpływa na przebieg innych schorzeń charakterystycznych dla podeszłego wieku. Niestety, tylko połowa chorych zachowuje sprawność przez 10 lat od rozpoczęcia leczenia. Później możliwości terapeutyczne są coraz mniejsze.
Włoscy lekarze twierdzą, że parkinsonizm papieża nie znajduje się w najbardziej zaawansowanej fazie rozwoju. Ich zdaniem, Ojciec Święty wkracza w piąte, ostatnie stadium choroby, które może trwać kilka lat. Na tym etapie pogłębia się niepełnosprawność i sztywność mięśni, nasilają trudności z koncentracją uwagi, mówieniem i połykaniem. Aż dwie trzecie chorych wpada w depresję, ale u dość witalnego Jana Pawła II nie widać objawów zaburzeń nastroju czy - tym bardziej - osobowości. Nic nie wiadomo o poważniejszych schorzeniach układu krążenia, będących najczęstszą dolegliwości starzejących się ludzi.
Nieliczni cierpiący na chorobę Parkinsona zapadają na otępienie (nie jest zatem prawdą, że "dwie trzecie chorych powyżej osiemdziesiątego roku życia dotkniętych parkinsonizmem ma objawy postępującej demencji" - jak napisał "LEspresso"). - Badania prowadzone w Austrii wykazały, że jedynie u 20-30 proc. chorych w podeszłym wieku jednocześnie rozwija się otępienie, najczęściej w postaci choroby Alzheimera - mówi prof. Andrzej Friedman z Akademii Medycznej w Warszawie. Jest ono zresztą związane raczej z wiekiem chorego. Na chorobę Alzheimera cierpi 15 proc. osób, które skończyły 80 lat, u 90-latków występuje ona prawie trzy razy częściej. Prawdopodobnie pojawienia się tego właśnie schorzenia u Jana Pawła II najbardziej obawiają się niektórzy dostojnicy kościelni.
"W Kościele katolickim nie przewidziano sytuacji, w której papież z powodu poważnej choroby nie będzie w stanie sprawować urzędu ani podać się do dymisji, na przykład gdyby był psychicznie niezrównoważony, cierpiał na chorobę Alzheimera lub zapadł w śpiączkę" - powiedział BBC Thomas Reese, politolog i teolog amerykańskiego Kościoła katolickiego. Prawnicy watykańscy nie są zgodni, co należałoby wtedy zrobić. "Jan Paweł II z pewnością pragnie służyć Kościołowi tak długo, jak długo będzie to możliwe, aż do końca swoich dni. Sądzę jednak, że byłby gotów ustąpić z Tronu Piotrowego, jeśli doszedłby do wniosku, iż takie rozwiązanie byłoby lepsze dla Kościoła" - twierdzi ojciec Reese.

Ojciec Święty cierpiących
"Papież zdaje sobie sprawę ze spoczywającej na nim odpowiedzialności, dlatego jeśli dojdzie do wniosku, że dłużej nie może pełnić swej misji, będzie miał odwagę powiedzieć: Rezygnuję" - stwierdził w połowie maja w wypowiedzi dla włoskiej telewizji kardynał Oscar Rodriguez Maradiaga z Hondurasu, uznawany za jednego z potencjalnych następców Jana Pawła II. Od dwóch lat w kręgach watykańskich krąży plotka, że papież już w 2000 r. rozważał tak dramatyczną sytuację i pozostawił list, który przechowują biskup Stanisław Dziwisz oraz kardynał Angelo Sodano. "Uważam, że to całkiem możliwe" - powiedział John Wilkins, redaktor naczelny "The Tablet", katolickiej gazety ukazującej się w USA.
Coraz częściej zadawane jest pytanie, czy 82-letni papież, który przeszedł pięć operacji, powinien tak często podróżować. Komu i czemu potrzebne są "tortury", na jakie narażony jest schorowany Jan Paweł II? "To męczennik i choćby z tego powodu nigdy nie zostanie zapomniany" - napisał dziennikarz "LEspresso". Richard Owen z tygodnika "Time", który wielokrotnie towarzyszył papieżowi w pielgrzymkach, uważa, iż Jan Paweł II nie tylko wytrzymuje trudy podróży dlatego, że takie jest jego posłannictwo, ale też "świadomie używa cierpienia jako broni".
- Podziwiam papieża, iż wciąż wykazuje taki upór i hart ducha, tym bardziej że u niego choroba jest prawdopodobnie bardziej zaawansowana niż u mnie - mówi 67-letnia Hanna Bączek z Warszawy, która od 11 lat cierpi na chorobę Parkinsona. - Jego widok, jego uśmiech pozwalają mi przetrwać, cieszyć się życiem. "Jesteś otuchą dla świata. W tobie, Ojcze Święty, w twojej sile każdy cierpiący odnajduje cząstkę siebie. W tobie odnajdują nadzieję" - powiedziała Matka Teresa z Kalkuty.


ZBIGNIEW RELIGA
dyrektor Instytutu Kardiologii w Warszawie
Ludzie najczęściej umierają z powodu chorób układu krążenia lub osłabienia sił obronnych organizmu, co prowadzi do rozwoju chorób nowotworowych.
W układzie krążenia osób w podeszłym wieku pojawiają się zmiany miażdżycowe.
Czy papież przyjmuje leki, które by temu przeciwdziałały? Uważam, że jest pod znakomitą opieką lekarską, nie popełniono chyba w terapii żadnych błędów.

GIANFRANCO FINESCHI
ortopeda, jeden z chirurgów, który operował papieża
Ojciec Święty jest silny fizycznie jak wytrenowany pływak, ale bez boskiej pomocy nie byłby w stanie żyć tak aktywnie. Choroba Parkinsona, a także operacje, jakie przeszedł, sprawiły, że wyjątkowo cierpi. Wszelkie próby przekonania go, by wreszcie odpoczął, są jednak daremne. Boję się o jego zdrowie zawsze, gdy udaje się w kolejną pielgrzymkę, a potem jest zmęczony i wyczerpany.

WŁODZIMIERZ KURAN
neurolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii
Przyczyny choroby Parkinsona nie są znane, leczenie koncentruje się wyłącznie na jej objawach. Mimo to wiele osób przez lata terapii funkcjonuje dobrze, nie ma objawów ubocznych lub są one minimalne. Zdarza się, że chorzy nie chcą przyjmować pewnych leków, szczególnie wtedy gdy źle się po nich czują. Zwykle można jednak zastosować inny, lepiej tolerowany lek lub zmienić dawkę.

Choroby papieży XX wieku
Jan Paweł I (1978)
Umarł nagle na zawał serca po 33 dniach pontyfikatu.
Paweł VI (1963-1978)
Kilka razy w czasie pontyfikatu chorował. Spodziewano się nawet jego rezygnacji z urzędu. Pod koniec życia odczuwał dolegliwości nóg. Wiosną 1978 r. przechodził silną grypę. Wrócił jednak do pracy, choć był osłabiony. 5 sierpnia jego stan nagle się pogorszył. Następnego dnia nastąpiły komplikacje sercowo-krążeniowe. Umarł, będąc przytomnym.
Jan XXIII (1958-1963)
Choroba dała o sobie znać półtora roku przed śmiercią. Diagnoza brzmiała: anemia i rak żołądka. Od ogłoszenia informacji o chorobie 26 maja 1963 r. na placu św. Piotra stał tłum wiernych. Papież zmarł 3 czerwca.
Pius X (1903-1914)
Wybuch I wojny światowej spowodował u niego silną depresję. Wprawdzie od 1908 r. trapił go ischias, a po grypie w 1913 r. nie mógł się pozbyć bronchitu, ale osiemdziesiąty rok życia rozpoczął w dość dobrej kondycji. W dniu Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny nastąpił silny atak bronchitu i pojawiła się arytmia. Stwierdzono zapalenie płuc. 20 lipca 1914 r. papież umarł.
Pius XII (1939-1958)
Stan jego zdrowia pogorszył się w 1954 r. Na początku grudnia podano to do publicznej wiadomości. Papież nosił się wówczas z zamiarem złożenia urzędu. Kryzys minął w styczniu 1955 r. W następnych latach papież wrócił do dawnego trybu pracy. W czasie przemówienia do notariatu łacińskiego w 1958 r. chwyciła go silna czkawka. Następnego dnia stracił przytomność. Zmarł trzy dni później.
Benedykt XV (1914-1922)
Był słabego zdrowia, właściwie stale chorował. Osłabienie, zauważone u niego w styczniu 1922 r., nie wywołało zaniepokojenia. Czujność lekarzy obudził atak bronchitu stwierdzony 18 stycznia. Następnego dnia okazało się, że papież cierpi na zapalenie płuc.
Umarł 22 stycznia 1922 r. w wieku 67 lat.
Leon XIII (1878-1903)
Przez całe życie był chorowity. Kiedy z okazji dziewięćdziesiątych urodzin życzono mu sto lat, żartował: "Nie stawiajmy granic Bożemu Miłosierdziu". Jego życie było poważnie zagrożone w 1899 r., kiedy odezwały się wrzody. Zgodził się na operację. Ostatnia choroba nawiedziła go 3 lipca 1903 r. Zmarł 20 lipca 1903 r.
Pius XI (1922-1939)
W 1936 r. pojawiły się u niego objawy zaburzeń krążenia i osłabienia serca. Po chwilowej poprawie w 1937 r. rok później stan papieża się pogorszył. Najniebezpieczniejszym schorzeniem okazała się arterioskleroza. W 1939 r. nikłe były nadzieje na polepszenie się zdrowia 81-letniego papieża.

Dotychczas sześciu papieży ustąpiło z urzędu:
Marcin I (645-649)

Benedykt V (964)

Benedykt IX (1032-1045)
był wybierany i rezygnował trzykrotnie

Grzegorz VI (1045- 1046)

Celestyn V (1294) - wybrany w wieku 80 lat zrezygnował, gdy pełnienie urzędu uniemożliwiła mu choroba; schronił się w pustelni

Grzegorz XII (1406-1415)
złożył urząd, by usunąć schizmę

Parkinson atakuje
Przyczyny choroby Parkinsona wciąż nie są znane. Wiadomo jedynie, że nagle dochodzi do postępującej utraty neuronów tzw. dopaminergicznych istoty czarnej mózgu. Powoduje to upośledzenie sprawności chorego, gdyż dopamina odpowiada za zdolności ruchowe człowieka. Choroba Parkinsona jest jednym z najczęstszych schorzeń neurologicznych - atakuje co setną osobę po sześćdziesiątym roku życia. W Polsce cierpi na nią co najmniej 60 tys. osób, a każdego roku ich liczba zwiększa się o 4-8 tys.

Na chorobę Parkinsona cierpią
Muhammad Ali
czterokrotny mistrz świata w boksie

Jaser Arafat
przywódca Autonomii Palestyńskiej

Michael Fox
amerykański aktor

Janet Reno
prokurator generalny USA (1993-2001)
Więcej możesz przeczytać w 24/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0