Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 

Viagra dla kobiet

Naukowcy z Nevady odkryli, że viagra może być pomocna w leczeniu kobiet, które nie mogą zajść w ciążę, nawet po przeprowadzeniu zabiegu sztucznego zapłodnienia. Badane przez Geoffreya Shera pacjentki miały o połowę cieńszą błonę śluzową macicy (u większości pań w czasie owulacji endometrium ma przynajmniej 8 mm grubości). Naukowiec przypuszczał, że jest to spowodowane zbyt słabym ukrwieniem macicy. Aby je zwiększyć, zalecił swym pacjentkom stosowanie plastrów nitroglicerynowych, które stymulują wydzielanie tlenku azotu. Ten zaś rozluźnia ściany naczyń krwionośnych, co poprawia ukrwienie. Wprawdzie terapia okazała się skuteczna, ale powodowała skutki uboczne, jak bóle głowy, nudności, nagłe spadki ciśnienia. Kiedy na rynku pojawiła się viagra (oddziałująca na naczynia krwionośne jak tlenek azotu), Sher postanowił wykorzystać ją w badaniach. Czterem kobietom, które trzykrotnie, lecz bezskutecznie próbowały zajść w ciążę, decydując się na zapłodnienie in vitro, zmierzono podstawowy dopływ krwi do macicy i grubość błony śluzowej macicy (u wszystkich nie przekraczała 4 mm). Pacjentki te cztery razy dziennie przez tydzień stosowały czopki dopochwowe zawierające 25 mg viagry. Lek poprawił przepływ krwi i spowodował pogrubienie endometrium. Trzy kobiety wkrótce zaszły w ciążę. Niestety, nie wiadomo, jak podawane farmaceutyki mogą wpływać na rozwijające się embriony. Dlatego zarodek umieszczono w macicy po tygodniu od zastosowania czopków. Sher ma nadzieję, że w przyszłości dzięki viagrze kobiety, które nie mogą się doczekać potomstwa, będą zachodzić w ciążę w naturalny sposób.

Inteligentne plastry

Tabletki lub zastrzyki to najpowszechniejsze metody podawania leków. Amerykańscy naukowcy opracowali skuteczniejszy sposób - za pomocą inteligentnych plastrów. Działanie dotychczas stosowanych (na przykład pomagających rzucić palenie) opiera się na biernej dyfuzji leku przez skórę, która jest gruba i w dużym stopniu nieprzepuszczalna. Kilka lat temu naukowcy stwierdzili, że ładunek elektryczny pomaga farmaceutykom przeniknąć przez skórę. Odkrycie to wykorzystali naukowcy z kalifornijskiej firmy ALZA, opracowując plaster ze zintegrowanym obwodem elektrycznym. Obecnie klinicznie testowany jest plaster, który szybko może zaaplikować lek przeciwbólowy pacjentom po operacjach. Naukowcy z ALZA wyposażyli elektryczne plastry w maleńkie "ostrza" (zaledwie 0,1 mm długości), które delikatnie nacinają skórę, czego nie czuje pacjent. Mikroskopijne otwory pozwalają przenikać przez skórę dużym molekułom, na przykład insuliny. Podczas prób zdrowym ochotnikom za pomocą plastrów udało się podać takie dawki insuliny, jakie diabetycy muszą przyjmować między posiłkami. Część naukowców jest entuzjastycznie nastawiona do tej metody, inni obawiają się, że wraz z lekami do organizmu będą się przedostawać również bakterie.

Mutacje padaczki

Badacze z University of Michigan odkryli dwie różne mutacje genu SCN1A w próbkach DNA pobranego od członków dwóch rodzin, w których dziedziczona jest padaczka. W tej chorobie istotną rolę odgrywają zarówno geny, jak i czynniki środowiskowe. Mutację genów odkrył Andrew Escayg, który wykorzystał dane zamieszczone w Internecie, by zlokalizować kod genetyczny SCN1A. Badając próbki DNA, dostarczone przez europejskie szpitale, mutacje genu SCN1A znalazł w organizmach członków francuskich rodzin, w których dziedziczono padaczkę charakteryzującą się tym, że napady u dzieci występują podczas wysokiej gorączki. U wielu dzieci padaczka gorączkowa mija z wiekiem. W badanej formie choroby do ataków dochodzi jednak nadal, nawet jeśli chory nie ma wysokiej temperatury. Rosnąca częstotliwość i nasilenie napadów może prowadzić do trwałych uszkodzeń neurologicznych. Zdaniem naukowców, znalezione mutacje genu są odpowiedzialne za ten typ schorzenia. Co więcej, w związku z tym, że 10-15 proc. chorych dorosłych cierpiało na padaczkę gorączkową w dzieciństwie, mutacje mogą mieć związek z wieloma odmianami epilepsji. Gen SCN1A jest odpowiedzialny za kanały sodowe neuronów. Te niewielkie pory, otwierając się, pozwalają jonom dodatnim sodu wejść do komórki nerwowej, a następnie zamykają się, by odciąć sygnał elektryczny. Jeśli kanał nie funkcjonuje prawidłowo, neurony mogą być nadmiernie stymulowane elektrycznie. Wtedy dochodzi do napadów padaczkowych. Mutacje genu SCN1A znajdują się w jonach dodatnich molekuł. Niewykluczone jest więc, że są odpowiedzialne za prawidłowe otwieranie się i zamykanie kanałów. Jeśli mutacje tego genu udałoby się znaleźć u ludzi cierpiących na różne dziedziczne formy padaczki, testy mogłyby je identyfikować już u noworodków, a wcześnie podjęta terapia zapobiegałaby napadom i potencjalnym uszkodzeniom neurologicznym.

Więcej możesz przeczytać w 17/2000 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Opracował:
 0