Świadek wieku

Świadek wieku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Lidia Ciołkoszowa pozostanie wzorem dla tych, którym bliska jest Polska sprawiedliwa

7 czerwca 2002 r. zmarła w Londynie Lidia Ciołkoszowa. Była postacią symboliczną dla demokratycznego, niepodległościowego socjalizmu polskiego. Sama przedstawiała się skromnie jako żona Adama Ciołkosza, jednego z najznakomitszych działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej, ale wszyscy, którzy znali jej osobistą działalność, wiedzieli dobrze, jak była rozległa i jak skrzętnie ukrywana w cieniu męża.
Swym imponującym dorobkiem wyrównała, wydawałoby się niemożliwy do pobicia, stuletni rekord pierwszego patriarchy polskiego socjalizmu Bolesława Limanowskiego (1835-1935), który przeżył kilka epok, poczynając od narodzin socjalizmu, a kończąc na jego okrzepnięciu w niepodległej Rzeczypospolitej. Ona również żyła sto lat, i to w czasach jeszcze burzliwszych niż stulecie Limanowskiego.
Urodziła się 24 czerwca 1902 r. w Tomaszowie Mazowieckim, w całkowicie zasymilowanej rodzinie Kahnów. Z domu wyniosła zafascynowanie polską literaturą i historią. Młodzieńcze pasje zamieniła w zawód, kończąc polonistykę i historię na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie w 1925 r. uzyskała tytuł doktora.
Wybrała na miejsce studiów Kraków (chociaż znacznie bliżej było jej do Warszawy), który pociągał ją legendą historii i neoromantycznym, legionowym patriotyzmem. Zaraz po rozpoczęciu studiów w 1920 r. zapisała się do Polskiej Partii Socjalistycznej, gdzie poznała Adama Ciołkosza. Jak wspominała po latach, od razu urzekł ją swoją osobowością i imponującym życiorysem. Był od niej starszy zaledwie o rok, ale już miał za sobą udział w rozbrajaniu Austriaków, w walkach o Lwów, Wilno, Warszawę, o polskość Mazur i Śląska. Szybko stała się nie tylko towarzyszką życia, ale i zwolenniczką jego poglądów. Wspólnie lokowali się na lewym skrzydle PPS. Chcieli wykorzystać demokratyczne mechanizmy ustrojowe do przeprowadzenia głębokich reform społecznych. Ogromne znaczenie przywiązywali do wychowania młodego pokolenia, w którym widzieli architekta Polski nie tylko suwerennej, ale i sprawiedliwej. Miało temu służyć Wolne Harcerstwo, największa ich wspólna pasja pierwszych lat niepodległości.
Wybiegające daleko w przyszłość wizjonerstwo łączyli z bardzo pragmatyczną oceną, nakazującą widzieć największe zagrożenie w endeckiej prawicy. Bez większego wahania opowiedzieli się w maju 1926 r. po stronie Piłsudskiego, upatrując w nim męża opatrznościowego polskiej demokracji. Kiedy jednak okazało się, że Piłsudski nie chce bronić demokracji, lecz ustanowić własne rządy, przeszli do obozu jego nieprzejednanych przeciwników. Adam Ciołkosz zapłacił za to w 1930 r. uwięzieniem w Brześciu, a następnie wyrokiem w słynnym procesie brzeskim. Kiedy odsiadywał tę karę w więzieniach w Tarnowie, Krakowie i Wiśniczu, Lidię Ciołkoszową wybrano do Rady Naczelnej PPS, doceniając w ten sposób jej osobiste zaangażowanie, a także składając hołd postawie męża. Wspierała go też niestrudzenie, kiedy opuścił więzienie i na nowo poświęcił się pracy w PPS. Był już wtedy jednym z liderów partii, prowadził konsekwentnie antysanacyjną politykę.
W 1939 r. małżonków rozdzieliła wojna. On szybko przedostał się do Francji i stał się jednym z filarów polskiego życia politycznego na obczyźnie. Ona podróżowała tam znacznie dłużej, przez Litwę i Szwecję, ale od 1940 r. znowu działali razem. Tak już pozostało przez kolejne trudne lata wojny i przez długie dziesięciolecia pobytu na emigracji. Obydwoje nie pogodzili się z wyrokiem Jałty i przesunięciem Polski do radzieckiej strefy wpływów.
W 1978 r., po śmierci męża, Lidia Ciołkoszowa stanęła na czele działającej na obczyźnie PPS. Po 1989 r. zaangażowała się w budowę PPS w kraju, ale po pierwszych niepowodzeniach funkcjonowała już tylko w swojej londyńskiej samotni. Na zawsze pozostanie wzorem dla wszystkich, którym bliska jest Polska niepodległa, demokratyczna i sprawiedliwa.
Więcej możesz przeczytać w 25/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0