Samoobrona przed Samoobroną

Samoobrona przed Samoobroną

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zakazane jest istnienie partii i innych organizacji, (...) których program lub działalność zakłada lub dopuszcza (...) stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa" - głosi 13 artykuł konstytucji.
 

 Aż 41 proc. obywateli opowiada się za delegalizacją Samoobrony, a 48 proc. oczekuje, że policja siłą usunie osoby blokujące drogi. 47 proc. respondentów przyjęłoby jednak zdelegalizowanie tej partii z niezadowoleniem, 38 proc. uważa zaś, że jej działacze mogą paraliżować Polskę wedle własnego uznania.
Z wnioskiem o zdelegalizowanie Samoobrony mogą się zwrócić do Trybunału Konstytucyjnego m.in. prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, 50 posłów, 30 senatorów, prezes Sądu Najwyższego, prezes NSA, prokurator generalny, prezes NIK i rzecznik praw obywatelskich. Politycy mogą oczywiście się zastanawiać, jaki byłby po zdelegalizowaniu status posłów Samoobrony lub co należałoby uczynić, gdyby "polski Łukaszenka" zechciał założyć nową partię, zapewne równie liczną jak Samoobrona.
Nie zwalnia ich to jednak z obowiązku rozstrzygnięcia, czy Polska jest jeszcze demokratycznym państwem prawa. Innymi słowy - czy jeszcze żyjemy w III RP, czy też już w państwie Samoobrony.

Więcej możesz przeczytać w 25/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0