Irlandia nad Wisłą?

Irlandia nad Wisłą?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kilkanaście centrów nowych technologii działa w Polsce

Ponad 150 inżynierów pracuje dla Intela w Gdańsku, tyle samo zwerbował bydgoski oddział Laboratoriów Bella, a przeszło 100 programistów zatrudnia w Krakowie Motorola. To jedne z ciągle nielicznych przykładów zaangażowania światowych koncernów IT w rozwój nowych technologii w Polsce. Większość odstrasza gąszcz przepisów, niekompetencja urzędników, nadmierne obciążenia fiskalne i fatalna infrastruktura. Z planów postawienia nad Wisłą fabryk XXI wieku zrezygnowały m.in. Hewlett-Packard i IBM. Wolą na przykład Irlandię.

Krzemowa wyspa
Irlandia do niedawna była zaściankiem Europy, dziś jest największym eksporterem oprogramowania na świecie. Jak "zielona wyspa" tak szybko przeistoczyła się w wyspę krzemową? "Bardzo niskie podatki, proste i przejrzyste procedury administracyjne oraz wielu dobrze wykształconych młodych ludzi" - wylicza Bill Riley z Intela, który w Irlandii kosztem miliardów dolarów wybudował najnowsze fabryki procesorów.
- Irlandczycy potrafili też wykorzystać inne swoje atuty: anglojęzyczne kadry oraz dysponujących sporym kapitałem emigrantów, którzy zainwestowali w ojczyźnie. Jeśli chcemy więc zainteresować gigantów IT naszym rynkiem, musimy nadrabiać w innych dziedzinach, takich jak przyjazna administracja czy dogodna infrastruktura. Niestety, gdy HP zamierzał w Polsce zbudować fabrykę komputerów, okazało się, że nie będzie ich można sprawnie rozwozić po Europie - mówi Tomasz Kulisiewicz, doradca Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. IBM nie rozpoczął produkcji w Polsce, ponieważ w nieskończoność przeciągały się uzgodnienia z lokalnymi władzami.

Strefa edukacyjna
- Postawiliśmy na Kraków, bo to znany ośrodek akademicki. A nam zależało na pozyskaniu wykwalifikowanych pracowników. Nasze zamierzenia zostały zrealizowane - niedawno otrzymaliśmy certyfikat amerykańskiego Instytutu Inżynierii Oprogramowania, potwierdzający najwyższą jakość tworzonych rozwiązań (uzyskało go dotychczas jedynie 5 proc. audytowanych ośrodków programistycznych na świecie) - mówi Jacek Drabik, dyrektor ds. operacyjnych w Centrum Oprogramowania Motoroli. Amerykańska firma opracowuje w Polsce m.in. aplikacje do telefonów komórkowych. W nowej siedzibie, wznoszonej w specjalnej strefie ekonomicznej, ma docelowo pracować aż 500 programistów.
- Opracowujemy technologie (oprogramowanie i urządzenia) do budowy sieci komputerowych nowych generacji. Mamy bardzo wysoką pozycję wśród laboratoriów Intela na świecie, czego potwierdzeniem jest przyznane nam kilka miesięcy temu przez centralę wyróżnienie dla najlepszego oddziału. Dzięki programom stypendialnym prowadzonym na Politechnice Gdańskiej co roku nasz zespół wzmacnia kilkunastu utalentowanych absolwentów - mówi Leszek Pankiewicz, prezes Intel Technology Poland. Prawie 200 osób pracuje w polskim ośrodku badawczym Laboratoriów Bella (należących do producenta systemów telekomunikacyjnych Lucent Technologies). Bydgoski oddział jest jednym z trzech głównych centrów rozwoju Laboratoriów Bella, a zatrudnieni w nim inżynierowie koordynują wszystkie projekty realizowane w Europie. Grupę badawczo-rozwojową założył też w Polsce IFS, szwedzki producent systemów wspomagających zarządzanie.
- Nasz zespół, jeden z siedmiu na świecie, liczy trzydziestu programistów i bierze udział w najtrudniejszych projektach. Na swoim koncie ma m.in. stworzenie modułu do zarządzania personelem - mówi Joanna Domańska ze środkowoeuropejskiego biura IFS.

Polski Gates
Największe centrum programistyczne w Polsce stworzył Prokom. - Nad kolejnymi generacjami naszych aplikacji pracuje ponad pięciuset programistów. Nasi specjaliści mają podobne umiejętności jak ich koledzy z czołowych firm informatycznych, co potwierdzają liczne certyfikaty (m.in. wystawione przez Cisco i Microsoft) - zapewnia Ryszard Krauze, prezes Prokom Software. - Sprawdzili się przy realizacji największych projektów informatycznych, m.in. systemu dla ZUS. Ściśle współpracujemy z laboratoriami takich firm, jak Hewlett-Packard i IBM, dzięki czemu mamy natychmiastowy dostęp do wszystkich nowinek technicznych. Sami przeznaczamy na badania aż jedną trzecią zysku brutto.
Nowoczesne fabryki komputerów zbudowały firmy Optimus i JTT. Z kolei firma Takt uruchomiła tłocznię płyt CD i DVD. - To największy taki zakład w naszej części Europy. Miesięcznie możemy przygotować nawet 8 mln płyt. Dostajemy wiele zamówień z krajów ościennych - twierdzi Dariusz Lutomski, dyrektor Taktu. - Przemysł informatyczny, podobnie jak bankowość, w żadnym kraju nie dostarcza znaczącej części produktu krajowego brutto. Oba sektory stanowią jednak fundament nowoczesnej gospodarki - konstatuje Kulisiewicz.

Więcej możesz przeczytać w 26/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0