Menu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polska
  • Ziemia i chmury
    "Jesteśmy jak sąsiedzi, a czasem nawet jak rodzina, rodzeństwo, które rozstało się w dzieciństwie, a po latach znowu pragnie się spotkać"
    - tłumaczy Polakom prof. Szewach Weiss. Obecny ambsador Izraela w Polsce wyjechał z Polski jako dwunastolatek. W rozmowach z Joanną Szwedowską "Ziemia i chmury" przedstawia nie tylko dramatyczną historię chłopca ocalonego z Holocaustu. Choć nazywa sam siebie "smutnym jak chmury", zdradza wielką fascynację życiem i sztuką. Opowiada o pierwszej miłości, twórczości Brunona Schultza, karierze sportowej i rzecz jasna - o polityce. Opowiada fascynująco. "Każdy człowiek, który ocalał, ma taką biografię cudów
    - z cudu do cudu" - tłumaczy czytelnikom. Autor wielu książek - poczynając od publikacji czysto naukowych, przez literaturę dla dzieci, po książki o Holocauście - tym razem siebie sytuuje na pierwszym planie.
  • Aktorzy jak ryby
    Szlaki na Mistrzostwach Świata Aktorów w Pływaniu przetarła rok temu Ewa Kasprzyk - od razu zdobywając medal. Zbigniew Buczkowski już w wieku lat 6 pływał (chociaż pieskiem). Karol Strasburger jako dziecko topił się w Wiśle, a że go uratowano, zaparł się i nauczył pływać. Mateusz Damięcki wrzucony do lodowatego Wisłoka też nie miał wyjścia i utrzymał się na wodzie. Wszystkie nasze gwiazdy, które brały udział w zawodach w Budapeszcie, zgodnie twierdzą, że bez wody nie potrafią żyć. "Sport amatorski się uśmiecha, czego nie robi już sport zawodowy. To dla nas radość, przyjemność i zabawa" - tłumaczy Karol Strasburger.


Świat
  • Wiwat Szekspir!
    Aż 28 proc. młodych Anglików obejrzało w ciągu roku przynajmniej jedną sztukę Szekspira, podczas gdy tylko 23 proc. było na koncercie muzyki pop - oto zaskakujące wyniki sondażu przeprowadzonego na zamówienie słynnego Towarzystwa Szekspirowskiego. Z badań wynika również, że niewielu młodych Brytyjczyków uważa teatr za rzecz przebrzmiałą i tylko 3 proc. źle czułoby się na "Hamlecie" czy "Makbecie". Nie zmienia to faktu, że nadal ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu jest kino (79 proc.), a potem wizyty w nocnych klubach (49 proc.) i uczestniczenie w imprezach sportowych (45 proc).
  • Stonesi w Chinach
    Rolling Stonesi przygotowują nowy album, a jesienią zamierzają wyruszyć w trasę koncertową przez USA, Australię i - po raz pierwszy w historii zespołu - Chiny. Muzycy Stonesów nie mają już takiej kondycji jak niegdyś (wszyscy zbliżają się do sześćdziesiątki), ale podpisali kontrakt na 120 koncertów! Aby uniknąć kompromitacji, Jagger zapisał się na siłownię, a Ron Wood rozpoczął kurację odwykową.


  • Balet na wodzie
    Artyści z najsłynniejszego baletu na świecie - moskiewskiego Teatru Bolszoj w noc świętojańską zatańczą na scenie dryfującej po Jeziorze Młyńskim. Sami popłyną z "Jeziorem Łabędzim" Piotra Czajkowskiego.

  • Cień Złotego Grona
    32. Lubuskie Lato Filmowe (23--30 czerwca). U stóp zamku joannitów kiedyś popijał Jan Himilsbach, teraz ogląda się filmy z Europy Środkowo-Wschodniej. Faworytem do głównej nagrody (Złotego Grona) jest "Cześć Tereska" Roberta Glińskiego.

  • Piekło mężczyzn
    Teatr Montownia wypadł z łask krytyki, ale "Testosteron" może to zmienić. Czarną komedię o "samcach napędzanych hormonami" napisał Andrzej Saramonowicz,
    a wyreżyserowała Agnieszka Glińska. Wcale nie feministka.

  • Wesoły autobus
    Największą atrakcją Międzynarodowego Festiwalu Szkół Lalkarskich są spektakle z Chin i Japonii. Hiszpański Teatro De Automatas przywiózł stuletni autobus, w 
    którym można oglądać ruchome scenki w wykonaniu lalek mechanicznych.

  • Jerozolima nad Wisłą
    Nie koncerty klezmerów, nie wystawa fotografii "Kraków - New York - Jeruszalaim", lecz pokaz rytualnego zabijania kury może się okazać najbardziej poruszającym wydarzeniem XII Festiwalu Kultury Żydowskiej (22-30 czerwca).


Płyty
  • Pół wieku polskiego jazzu
    Od legendarnych Melomanów i Krzysztofa Komedy po Tomasza Stańkę i Ewę Bem prowadzi miłośników jazzu sześciopłytowy album "Jazz w Polsce - antologia". Jego zawartość to mieszanka stylów, tematów i artystów, którzy talentem nie ustępują amerykańskim twórcom gatunku. Choćby wokalistka Carmen Moreno (Polka!) - sama Peggy Lee nie miała tyle ognia! Przez 50 lat w Polskim Radiu zgromadzono tak dużo nagrań jazzowych, że można by stworzyć z nich kilka świetnych antologii. Twórcy zestawu, Janowi Borkowskiemu, zabrakło miejsca i nie ma np. "Walk Away". To nie zarzut, ale prośba o więcej.
  • Pożegnanie z Ibizą
    "Tres Lunas" - nowa płyta Mike’a Oldfielda to muzyczna tapeta. Idealna do słuchania podczas letnich upałów! Oprócz przeboju "To Be Free" znajduje się na niej dwanaście kompozycji ociekających gęstym elektronicznym sosem. Do albumu dołączono grę komputerową, która pozwala popływać z wirtualnym delfinem i polatać z wirtualnym ptaszyskiem. Jeśli klimat Ibizy tak rozleniwił Oldfielda, to jest nadzieja na poprawę - muzyk właśnie przeprowadził się z powrotem do rodzinnej Anglii.


DVD
  • Stawka większa niż czołg
    Historycy załamamują ręce, antykomuniści rwą włosy z głowy, ale nic się na to nie poradzi. Naród pokochał "Czterech pancernych i psa" oraz "Stawkę większą niż życie", a miłość, jak wiadomo, jest ślepa. Przygotujmy się na to, że młodemu pokoleniu II wojna światowa znowu będzie się kojarzyć z warkoczem Poli Raksy i twarzowym mundurem Stanisława Mikulskiego. Na wydanych przez TVP płytach z odcinkami popularnego serialu deszcze niespokojne ponownie potargały sad, a Brunner nadal zapewnia Klossa, że nie lubi widoku bitych ludzi. To się po prostu ogląda!

  • Komiks
    Perepeczko jak żywy
    "Ukradliście nam bohatera narodowego" - narzekają Słowacy. Na fali popularności serialu "Janosik" w 1973 r. powstał komiks o przygodach szlachetnego harnasia. Jego twórcami byli pisarz i scenarzysta Tadeusz Kwiatkowski oraz Jerzy Skarżyński - malarz, autor scenografii do "Rękopisu znalezionego w Saragossie" i "Sanatorium pod klepsydrą". "Janosik" został narysowany w konwencji amerykańskiego pop-artu, ale z nawiązaniami do stylu "zakopiańskiego". W odróżnieniu od gierkowskiego oryginału reedycja jest w całości kolorowa. Bohaterowie mają rysy aktorów: potężnie umięśnioniego Marka Perepeczki i znakomitego Mariana Kociniaka ("Panie hrabio, mam nowy wspaniały pomysł!").


Książki
  • Herbert zdemistyfikowany
    Talent miał na miarę Słowackiego. Ktoś powiedział, że dla naszej antykomunistycznej opozycji był jak Dante dla Włoch. Słynny "Raport z oblężonego miasta" stał się Biblią podziemnej "Solidarności". Literacki Nobel należał mu się za "Pana Cogito". Nie prestiżowe nagrody jednak śniły mu się po nocach, ale bohaterskie czyny na wojennym froncie. Fizyczne kalectwo spowodowane wypadkiem uniemożliwiło mu spełnienie chłopięcych marzeń. Nigdy jednak z nich nie wyrósł. Twórczość Zbigniewa Herberta nie potrzebowała upiększeń ani mitów (takich jak rzekome członkostwo w AK). Mimo to poeta nie oparł się pokusie autokreacji. Joanna Siedlecka w quasi-reporterskiej biografii Herberta "Pan od poezji" odkłamuje ten zmistyfikowany życiorys. Dowiadujemy się, że wcale nie był takim duchowym herosem, na jakiego się kreował. Wieczny playboy przez lata walczący z alkoholowym nałogiem, nieuleczalny egocentryk, choleryk skłonny do awantur, jakie wydawałoby się nie przystoją "księciu poetów" - jawi się tu Herbert jako człowiek, z którym związek wymagał anielskiej cierpliwości i wyrozumiałości. Miał to szczęście, że kobieta jego życia taka właśnie była. Czy odbrązowiony portert poety w jakimś stopniu ujmuje jego wielkości jako artysty? W żadnym wypadku! Miotany niepokojami, nie pogodzony z sobą, walczący z uciążliwą chorobą Herbert jest nam jedynie bliższy, bo "po ludzku" niedoskonały.
  • Islam od A do Ż
    Cywilizację islamu tworzyli nie tylko Arabowie, ale także Turcy, Persowie, Berberowie, Hindusi i mieszkańcy Dalekiego Wschodu. Przypomina o tym "Słownik cywilizacji muzułmańskiej" Yvesa Thoravala. Autor nie ukrywa, że dzieje islamu mają swoje ciemne (a raczej krwawe) rozdziały, lecz wstrzymuje się od komentarza. Notka poświęcona budzącej grozę sekcie assasynów sąsiaduje z opisem osiągnięć muzułmańskich astronomów. Wydarzenia ostatnich miesięcy dają gwarancję, że ta książka nie przejdzie nie zauważona.
  • 218 mgnień Goi
    Choć Muzeum Narodowe w Krakowie od lat jest w posiadaniu kompletu rycin Francisca Goi, dopiero obecnie ukazał się album z ich reprodukcjami. Na opus magnum słynnego Hiszpana składają się cztery cykle grafik: "Kaprysy", "Okropności wojny", "Tauromachia" i "Przysłowia" nazywane też "Szaleństwami" - w sumie 218 prac. Kontemplacja rycin, które były natchnieniem romantyków, dekadentów i ekspresjonistów, dostarcza wrażeń estetycznych, ale nie napawa optymizmem. Chętnym do podziwiania tej makabry "na żywo" przypominamy, że w Krakowie do 25 sierpnia otwarta jest wystawa "Lekcja romantyzmu według Goi".
Więcej możesz przeczytać w 26/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0