Wprost od czytelników

Wprost od czytelników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bogactwo krzepi!
"Zamiast pożądać bogactwa innych, sami się bogaćmy" postuluje Stanisław Janecki ("Bogactwo krzepi", nr 25). Alternatywą dla tej drogi jest ubóstwo, frustracja, rozkwit przestępczości. Niestety, wpisana w narodową mentalność zawiść nie toleruje powodzenia i zamożności bliźnich. Mam gorzkie przeczucie, że lista 100 najbogatszych Polaków uraduje niewielu, a świadomość ich dobroczynnego wpływu na dostatek społeczeństwa będzie znikoma. Łatwiej nic lub prawie nic nie robiąc, ciskać inwektywy i pomówienia pod adresem osób z inicjatywą. Moda na sukces obowiązuje wyłącznie wirtualnie (vide: serial w I Programie TVP). Nielicznych przebojowych biznesmenów i ludzi przedsiębiorczych otacza mur wrogości i osławionej polskiej zawiści. Kwintesencją zbiorowych marzeń pozostaje nadal wizja ściągnięcia do polskiego piekła tego, kto wyszedł przed szereg beznadziei. Razem jest raźniej i weselej, nędza "sprawiedliwie" dotyka wszystkich, a brak energii, ambicji i odwagi rekompensuje posługiwanie się ulubionym narodowym paradoksem: zawiść krzepi!

ELŻBIETA JACKOWSKA

Bankructwo na zdrowie
Zbulwersowała mnie informacja zawarta w artykule "Bankructwo na zdrowie" (nr 25), że wśród największych dłużników III RP jest bogaty monopolista - Telekomunikacja Polska. Okazuje się, że ten gigant zalega ze spłatą 16,7 mld zł (to kilka procent budżetu kraju). Wynika z tego, że TP SA znalazła się w towarzystwie bankrutów (Daewoo, Stocznia Szczecińska) lub prawie bankrutów. Jaką mam gwarancję, że za kilka miesięcy nie okaże się, że jest jeszcze gorzej, niż się wydawało, i trzeba ratować kolejnego bankruta z naszych podatków? Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć, że ani rząd, ani posłowie nie mają mojej zgody na pomaganie tam, gdzie dokonano marnotrawstwa, niegospodarności i przekrętów.

JAN FABJAŃSKI

Puls strzępów
Zgadzam się z opinią Tomasza Raczka dotyczącą telewizji Puls ("Puls strzępów", nr 28). Ta stacja emituje co wtorek "Studio otwarte". Prowadzone są w nim rozmowy na tematy, na które Kościół ma już ustalone poglądy (np. homoseksualizm, aborcja). Jak przystało na studio "otwarte", wśród gości dominują ludzie Kościoła i osoby o zdecydowanie prawicowych poglądach. Jest jeden lub dwóch przedstawicieli liberalnych, tak dobranych, by sprawiali wrażenie oszołomów. Jeżeli zaczynają przekonująco przedstawiać drugą stronę medalu, prowadzący zmienia tok rozmowy.

TOMASZ DĘBICKI
Więcej możesz przeczytać w 30/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0