Internet na plaży

Internet na plaży

Jak korzystać z globalnej sieci podczas wakacji
 

Wypoczywasz na nadbałtyckiej plaży, nurkujesz w Morzu Czerwonym, wspinasz się w Himalajach - wszędzie znajdujesz się w zasięgu Internetu. Zgodnie ze swoją nazwą globalna sieć dociera dziś do każdego właściwie miejsca na Ziemi. Na świecie działa kilkadziesiąt tysięcy cyberkawiarenek, w których można sprawdzić pocztę elektroniczną czy przejrzeć strony WWW. Jeśli wybieramy się na letnie wojaże na szlaki oddalone od miast, dostęp do sieci zapewni nam notebook z bezprzewodowym modemem. Miniaturową kawiarenką internetową jest też każdy nowy telefon komórkowy.

Poczta globalna
- Kontakt z biurem w trakcie podróży po świecie zapewniają zazwyczaj kawiarenki internetowe. W ten sposób z siecią łączyłem się między innymi w Gwatemali. Największe problemy z dostępem do Internetu miałem w strefie Gazy. Z pomocą przyszła mieszkająca tam na stałe Polka, która użyczyła mi łącza u siebie w domu - opowiada Jan Krzysztof Bielecki, premier i dyrektor w EBOiR. Cyberkawiarenki odwiedza też w czasie zagranicznych wyjazdów Martyna Wojciechowska, dziennikarka telewizyjna. - Zazwyczaj staram się jednak "wprosić" do osób, u których zauważyłam komputer z łączem internetowym. Gościnnie odbierałam już listy elektroniczne w sklepie i hotelowej recepcji. Nie zdarzyło się, by ktoś mi odmówił - mówi Wojciechowska.
Internetowe kawiarenki działają praktycznie we wszystkich centrach turystycznych. Można je znaleźć pod piramidami, na greckich wyspach i tunezyjskim wybrzeżu. W Polsce jest ich ponad trzysta, nawet w niewielkich miasteczkach, jak Jurata, Łeba czy Mrągowo. Cena godzinnego "wędrowania" po sieci zwykle nie przekracza 20 zł.

Sieciowy windsurfing
- Prosto z plaży prowadzimy internetowe relacje z zawodów Windsurfing Era Cup. Staraliśmy się o uzyskanie cyfrowego łącza od Telekomunikacji Polskiej, ale okazało się, że w Międzyzdrojach jest to niemożliwe. Z powodzeniem zastępuje je jednak transmisja pakietowa GPRS przez sieć komórkową. Nasz plażowy serwer i kilka notebooków są więc wpięte w globalną sieć bezprzewodowo - opowiada Marek Brzozowski, prezes firmy Namaxa.com, brat Wojciecha Brzozowskiego, mistrza świata w windsurfingu. Dwa serwisy internetowe i jeden komórkowy o windsurfingu są aktualizowane niemal co minutę. Poza relacjami tekstowymi w serwisach pojawia się kilkaset zdjęć dziennie, a nawet krótkie filmy. Ponadto do bezprzewodowego łącza po wyścigach podpinają się ze swoimi komputerami zawodnicy z różnych stron świata.
Aby podłączyć przenośny komputer do globalnej sieci, najlepiej wyposażyć go w kartę transmisyjną GPRS. Można też użyć w tym celu modemu wbudowanego w telefon komórkowy. Notebook komunikuje się z telefonem przez kabel bądź za pomocą promieni podczerwonych lub fal radiowych. - Dorota Staszewska i Wojtek Brzozowski, podobnie jak pozostali zawodnicy światowej czołówki, właściwie na każde zawody zabierają notebooki. Po wyścigach, podłączają się do Internetu. Zresztą zapisy na najważniejsze imprezy windsurfingowe odbywają się wyłącznie przez sieć. Oboje mają też komunikatory Nokii, które z powodzeniem wystarczają do odbierania i wysyłania pojedynczych listów - mówi Wojtek Brzozowski. Co prawda, pisanie długich listów za pomocą klawiatury aparatu jest czasochłonne, ale bez problemu można w komórce odczytywać przychodzące e-maile.

Internetowy roaming
Połączenie z Internetem przez komórkę zza granicy na razie jest drogie. Żeby obniżyć koszty, warto się zainteresować tzw. internetowym roamingiem. Taką usługę oferuje m.in. firma iPass. Współpracuje ona z kilkuset dostawcami internetowymi w 150 krajach. Zamiast płacić za połączenie z Polską, dostęp do sieci uzyskuje się za cenę nieznacznie wyższą od kosztu lokalnych połączeń. Co więcej, iPass zawarł porozumienie z kilkuset hotelami, restauracjami i lotniskami, w których powstały lokalne sieci bezprzewodowe. Tym samym osoby, które mają w notebookach radiowe karty sieciowe, niczego nie muszą konfigurować ani podłączać - po prostu uruchamiają program pocztowy lub przeglądarkę WWW.


Okładka tygodnika WPROST: 32/2002
Więcej możesz przeczytać w 32/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0