Weekend z bocianami

Weekend z bocianami

Jak zwabić do Polski zagranicznych gości?

Bez względu na to, jak brutalnie zabrzmi to dla wielu Polaków, takich miast jak Kraków jest w Europie pełno. To, co rzeczywiście w Polsce jest interesujące i wyjątkowe, to regiony, gdzie wciąż nienaruszona jest natura i można się zaszyć w głuszy. Bezkonkurencyjną ofertą może być piknik nad dzikim brzegiem Wisły, weekend w bocianiej wiosce czy wędrówka po Puszczy Białowieskiej - twierdzi Paul Flückiger, korespondent "Neue Zürcher Zeitung am Sonntag".
Na początku drugiej połowy lat 90. - nasz kraj sklasyfikowano na wysokim - ósmym - miejscu w światowym rankingu najczęściej odwiedzanych państw. Nieco tylko gorszą, bo jedenastą lokatę zajęliśmy wśród najlepiej zarabiających na turystyce. Zyski przemysłu turystycznego wyniosły w roku 1997 prawie 7 mld USD (w 1990 r. - zaledwie 350 mln USD). Ta pozycja - porównywalna ze Szwajcarią - była lepsza niż Australii, Kanady i Tajlandii. Na tak wysokie notowania naszego kraju miała wpływ niedoskonałość metodologii stosowanej przez Światową Organizację Turystyki i wielkość przygranicznych kontaktów handlowych.
Tymczasem, według danych Instytutu Turystyki, do Polski przyjeżdża coraz mniej zagranicznych turystów. Tylko w 2001 r. z odwiedzin w naszym kraju zrezygnowało - w porównaniu z rokiem poprzednim - pół miliona turystów. Wciąż brakuje nam magnesów przyciągających globtroterów: profesjonalnego zarządzania turystyką, pakietów turystycznych dla przedsiębiorców czy choćby sprawnych organizatorów agroturystyki. Brakuje parkingów i toalet czy stosunkowo tanich hoteli o średnim standardzie.
Wedle opinii instytutu, "turyści z zachodniej Europy oraz krajów pozaeuropejskich koncentrowali się na turystyce miejskiej kosztem objazdowej. Pobyty wypoczynkowo-wakacyjne w rejonach górskich, pojeziernych i nad morzem były bardzo rzadkie". Większość zagranicznych gości dała się namówić na przyjazd do Polski tylko raz. Ilu z nich odradzało to swoim znajomym, nie wiadomo. Wiemy jedynie, że prawie co piąty cudzoziemiec krytykował w naszym kraju warunki sanitarne i możliwości dojazdu do celu podróży.
- Powinniście postawić na promocję, wzorować się choćby na Danii, gdzie niemal każda wioska wydaje turystyczny folder sławiący rzeczywiste bądź wyimaginowane walory okolicy. To kosztuje niewiele, a wiele dzięki temu można zarobić - radzi Hans Breitner, monachijski ekspert Światowej Organizacji Turystyki. W ramach komentarza dość wspomnieć, że dwa lata temu Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy pokusiło się, by wydać po angielsku dwa albumy. - Przepięknie wydane książki zawierały podstawowe błędy językowe - mówi prof. Aleksander Szwedek, anglista z Uniwersytetu M. Kopernika. W tym samym czasie na lotnisku w Warszawie pocztówkę przedstawiającą Okęcie chciał kupić Tom Mulligan, brytyjski specjalista od reklamy. Bez problemu znalazł ją w kiosku, ale nie mógł się nadziwić, że na pierwszym planie był odlatujący samolot... Lufthansy.
Helweci do perfekcji doprowadzili system all-in-one-ticket. Posługując się jednym biletem, można do Szwajcarii przylecieć samolotem, jeździć po całym kraju wszystkimi pociągami, a także wybrać się na wycieczki czy narty, korzystając z wyciągów i kolejek górskich. Czyżby alians - chociażby - LOT, PKP i PKS przekraczał granice naszej wyobraźni?
Warto zwrócić uwagę świata na to, co mamy oryginalnego. Jest szansa, że mister Smith czy Herr Schmidt zdecydują się wówczas spędzić swoje wakacje czy kilka dni w Kazimierzu nad Wisłą, Pentowie (europejska wioska bociania) czy Białowieży. Nie liczmy jednak na to, że sami wpadną na ten pomysł. 



Polska atrakcyjna turystycznie?
TAK NIE
Roman Giertych
poseł Ligi Polskich Rodzin
Polska to wielki i piękny kraj. Mimo ogromnych zaniedbań w infrastrukturze jest u nas wiele miejsc zupełnie wyjątkowych w skali całej Europy. Mamy fantastyczne góry i morze, wspaniale zachowany krajobraz Mazur czy Pomorza. Szczególnie atrakcyjne dla obcokrajowców mogą być nasze lasy. Puszcza Piska, Białowieska i Kampinoska to wielkie kompleksy leśne, które zachowały ogromny potencjał ekologiczny.
Zbigniew Boniek
trener polskiej reprezentacji piłkarskiej
Na pewno nie jesteśmy odpowiednim krajem dla tych, którzy na urlopie poszukują czystych plaż, przezroczystej wody i słonecznej pogody. Z tego punktu widzenia są na świecie zdecydowanie lepsze miejsca. Polska przegrywa z krajami, w których nastawiony na relaks turysta może być pewny pogody i atrakcji plażowania. Dużo do życzenia pozostawia również nasza infrastruktura - brakuje hoteli oraz tras i przewodników turystycznych.
Bogusław Wołoszański
autor programu "Sensacje XX wieku"
Dysponujemy pięknymi plażami nad Bałtykiem, górami, jeziorami i licznymi bardzo wartościowymi zabytkami. Do Malborka czy Wilczego Szańca w Kętrzynie przyjeżdżają turyści z całego świata. Każde z tych miejsc ma fascynującą historię. Problemem Polski jako kraju turystycznego jest brak czystości oraz odpowiednio dużej i urozmaiconej bazy noclegowej.
Anita Lipnicka
piosenkarka
Wszystko zależy od tego, skąd pochodzi turysta. Osoby przywykłe do luksusu, przybywające do nas z bogatego kraju, na przykład z USA, natrafiają w Polsce na mnóstwo komplikacji. Problemem są dziurawe drogi, niemiła obsługa - od pracowników barów przydrożnych począwszy, na kelnerach w restauracjach kończąc. Polska może być atrakcyjna dla ludzi młodych, którzy poszukują niecodziennych wrażeń.
Okładka tygodnika WPROST: 34/2002
Więcej możesz przeczytać w 34/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0