Polskie Stronnictwo Samoobrona

Polskie Stronnictwo Samoobrona

Dodano:   /  Zmieniono: 
Janusz Wojciechowski ma zastąpić Jarosława Kalinowskiego na stanowisku prezesa PSL

Idź ty lepiej do psychiatry" - radził podenerwowany lider PSL Jarosław Kalinowski partyjnemu koledze Bogdanowi Pękowi podczas jednego z ostatnich spotkań klubu przed wakacyjną przerwą parlamentu. Pęk odwdzięczył się podobną radą i dorzucił parę epitetów pod adresem swego przywódcy. W partii ludowców topnieją szeregi zwolenników wicepremiera, a narasta chęć radykalnych rozstrzygnięć - zmiany prezesa czy wyjścia z koalicji.

Umarł prezes, niech żyje prezes
- W partii wrze, bo nie da się uszczęśliwić naszych wyborców jedynie tym, że mają swego wicepremiera - mówi Adam Woś, poseł PSL. Po prawie pięciu latach pozornego spokoju Jarosław Kalinowski może stracić fotel prezesa. Tym bardziej że pojawił się następca, którego mogą poprzeć nawet stronnicy Kalinowskiego. Nowym mężem opatrznościowym ludowej partii ma być Janusz Wojciechowski, wicemarszałek Sejmu, były prezes Najwyższej Izby Kontroli. - Nikt nie jest wieczny - kwituje nastroje w partii Jarosław Kalinowski.
Zdaniem większości posłów PSL, Kalinowski "ma za dużo na głowie": resort, rolniczą "bieżączkę" (problemy ze skupem zbóż, biopaliwa), negocjacje z Brukselą, wreszcie partię. - Nie daje sobie z tym wszystkim rady. Chcąc nadal być prezesem PSL, powinien odejść z rządu albo zerwać koalicję z SLD - uważa prominentny poseł stronnictwa.
Nastroje w szeregach ludowców mogą być tylko złe, skoro jeden z rozważanych przez opozycjonistów Kalinowskiego scenariuszy zakłada rozbicie partii. I to dwóch partii naraz - PSL i Samoobrony. - Rozmawiamy z tymi posłami Samoobrony, którzy mają dość władzy Leppera - mówi znany polityk PSL. W wyniku sojuszu niezadowolonych z Kalinowskiego i Leppera miałaby powstać nowa formacja. Na jej czele stanąłby Janusz Wojciechowski. W ten sposób PSL rozwiązałoby wewnętrzne problemy i osłabiło najgroźniejszego konkurenta. Co ciekawe, za politycznym sojuszem z Samoobroną opowiada się Michał Strąk - etatowy doradca zarówno Kalinowskiego, jak i Wojciechowskiego.

Wariant Krzaklewskiego
Sytuacja jest na tyle poważna, że liderzy SLD zaczęli się obawiać, czy ludowcy nie zerwą koalicji jeszcze przed jesiennymi wyborami do samorządów. - Bez obawy. Opinia publiczna bardzo źle ocenia tego rodzaju działania, a my nie jesteśmy samobójcami - zapewnia Alfred Domagalski, wiceprezes PSL. Przeciwnicy Kalinowskiego, którzy rozmawiali z dziennikarzem "Wprost", uważają jednak, że trwanie w koalicji nic stronnictwu nie da. - O układzie parlamentarnym zdecydowali wyborcy, ale o koalicjach nasi przywódcy. Błędem było zawarcie koalicji z SLD. Jest nas w Sejmie za mało, aby prowadzić politykę skuteczną - mówi Zdzisław Podkański, "baron" lubelskiego PSL. - Po ośmiu miesiącach mamy na koncie więcej niepowodzeń niż sukcesów.
Większość liderów partii Kalinowskiego nie wierzy, że z jesiennej batalii o władzę w gminach, powiatach i województwach PSL wyjdzie obronną ręką. Z sondaży przeprowadzanych na zlecenie partyjnej centrali wynika jedno - klęska. Dlatego wśród PSL-owców narasta frustracja i przyzwolenie na radykalne posunięcia mające ratować tonący okręt. Możliwości jest sporo: zmienić przywódcę, rozbić partię i próbować budować "nową jakość" (z częścią Samoobrony), zerwać koalicję rządową albo przynajmniej zmusić do dymisji "miękkiego i uległego wobec SLD" Kalinowskiego.
Dotychczas Jarosław Kalinowski był silny słabością wewnątrzpartyjnej opozycji. Teraz role się odwróciły i (paradoksalnie) Janusz Wojciechowski nie musi grać przeciwko Kalinowskiemu, bo rośnie w siłę, gdy PSL-owski wicepremier się potyka. - Jeśli Jarek wybierze taktykę Mariana Krzaklewskiego, czyli przeczekanie, to może lec na politycznym śmietniku - uważa członek władz stronnictwa. - Radzę mu wybrać: albo rząd, albo partia. Bo inaczej nie będzie dla niego miejsca ani w rządzie, ani w partii.
Problem w tym, że Kalinowski, będąc prezesem PSL, nie podjął żadnej odważnej decyzji politycznej. - Nie postępuję pochopnie, ale kiedy nadejdzie czas, nie będę miał problemów z podjęciem nawet radykalnych decyzji - zapewnia wicepremier. Czyżby więc przeczekanie?

Przedsiębiorczy jak ludowiec
Gdyby ludowcy radzili sobie w polityce tak, jak radzą sobie w biznesie, nie mieliby powodów do zmartwień. Przykładem niech będzie działalność Warszawskiej Giełdy Towarowej, która już stała się monopolistą na rynku - za jej pośrednictwem odbywa się niemal cały handel mięsem, zbożem i cukrem. Wszystko to pod kuratelą polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy przeforsowali w Sejmie taką ustawę o obrocie giełdowym towarów rolnych, której warunki spełniała tylko jedna giełda - WGT. Większość udziałów w WGT ma Zbigniew Komorowski, prezes Bakomy, a zarazem poseł PSL. W ostatnich miesiącach wykupił on giełdy towarowe w Poznaniu i Lublinie, a inne przekształcił w domy maklerskie.
W maju ubiegłego roku Komorowski mianował prezesem giełdy Waldemara Pawlaka, byłego premiera i jednego z największych przeciwników Jarosława Kalinowskiego. Ponad 90 proc. towarów, jakimi handluje się na Warszawskiej Giełdzie Towarowej, pochodzi z zasobów rządowej Agencji Rynku Rolnego, instytucji, której prezesa mianuje PSL-owski wicepremier i minister rolnictwa.Tylko w pierwszym półroczu 2002 r. agencja skierowała na giełdę produkty o wartości prawie 200 mln zł. Teraz Waldemar Pawlak prowadzi intensywne rozmowy z PKN Orlen, Lasami Państwowymi i kopalniami, by na WGT odbywał się również handel paliwami, drewnem i węglem.
Giełda jest właścicielem położonej niemal w centrum Warszawy nieruchomości (18 tys. m2), której wartość rynkową wycenia się na ponad 30 mln zł. Od Komorowskiego, który sprzyja opozycji wobec Kalinowskiego, zależy, co się z tymi gruntami stanie i ile pieniędzy będzie z tego na wybory. - Rozmawiamy z wieloma firmami, które chciałyby zainwestować na tym terenie - mówi Artur Żur, wiceprezes WGT. Mając polityczne gwarancje robienia interesów i "kawałek ziemi" na czarną godzinę, Pawlak i Komorowski mogą spokojnie rozwijać biznesowe plany. To nic, że nie ma to wiele wspólnego z wolnym rynkiem i prawdziwą konkurencją.

Chłopska pułapka
Zaledwie sześciu spośród 41 posłów PSL deklaruje, że są rolnikami. W rzeczywistości w PSL rządzi partyjny aparat tuczący się na związkach z państwem i liczący się tylko z wielkimi producentami rolnymi. De facto PSL bardziej niż partią jest nadal chłopskim związkiem zawodowym. Uczestnicząc w koalicji, stronnictwo znalazło się w podobnej pułapce jak OPZZ: powinno być jednocześnie radykalne i powściągliwe. W konfrontacji z Samoobroną nie jest to możliwe, dlatego działacze chcą odwołać Kalinowskiego i wyjść z koalicji, a jednocześnie osłabić Samoobronę, pozyskując przeciwników Leppera.


Łowcy posad
Stanowiska zajmowane przez członków PSL
  • wicepremier, minister rolnictwa - Jarosław Kalinowski
  • minister środowiska - Stanisław Żelichowski
  • sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa - Czesław Siekierski
  • 10 podsekretarzy stanu:
    Kazimierz Gutowski (Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi)
    Irena Ożóg (Ministerstwo Finansów)
    Marek Szymoński (Ministerstwo Infrastruktury)
    Tadeusz Sławecki (Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu)
    Jan Kopczyk (Ministerstwo Zdrowia)
    Marek Staszak (Ministerstwo Sprawiedliwości)
    Zenon Kosiniak-Kamysz (MSWiA)
    Tadeusz Steckiewicz (Ministerstwo Skarbu Państwa)
    Piotr Urbankowski (Ministerstwo Obrony Narodowej)
    Maciej Leśny (Ministerstwo Gospodarki)
  • prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - Aleksander Bentkowski
  • prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - Jerzy Witold Pietrewicz
  • szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych - Mirosław Pietrewicz
  • wiceprezes Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych - Jan Kołtun
  • wiceprezes Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego - Jerzy Putkiewicz
  • 11 wicewojewodów
  • 2 członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - Jan Sęk i Aleksander Łuczak
  • wiceprezes kolegium Instytutu Pamięci Narodowej - Stanisław Bartoszek
  • wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli - Zbigniew Wesołowski
  • wiceprezes zarządu TVP SA - Tadeusz Skoczek
  • wiceprezes zarządu Polskiego Radia SA - Czesław Jermanowski

Układ sił przed rozłamem
Zwolennicy Jarosława Kalinowskiego Przeciwnicy Jarosława Kalinowskiego
Eugeniusz Kłopotek
Zbigniew Kuźmiuk
Jan Bury
Janusz Dobrosz
Marek Sawicki
Waldemar Pawlak
Bogdan Pęk
Józef Zych
Zdzisław Podkański
Stanisław Kalemba
Janusz Piechociński
Więcej możesz przeczytać w 35/2002 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0